Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witaj na forum. Bardzo fajny baniaczek👍 Napisz coś więcej na jego temat, jakie wymiary, filtracja, obsada, oświetlenie... Podoba mi się aranżacja, choć jest dość płasko to mimo to wygląda fajnie z tym tłem.

Opublikowano

Dzięki, 

Do wiadomości: forum śledzę od lat, jednak nigdy nie było okazji by załóżyc swoje akwarium, a jednak się udało✌️ 

Zestaw to Opti Set od Aquael i oświetlenie standardowe, dotychczas za dużo świeciłem i miałem zakwity wody, obecnie max 6 godzin i woda czysta. Mam kubełek sunsun 302 a w nim matrix od seachem, węgiel aktywny, sera creastl clear i wata, drugi to mały sunsun tylko wata filtracyjna. Wcześniej miałem połączone w jeden układ jako mechaniczna filtracja mniejszy filtr z przepływem przez biologiczny, ale rozwiązanie się nie sprawdziło i miałem problem z wodą, a przepyl był za słaby. Obecnie od kilku dni działają osobno i wydaje się że tak zostanie. Mam jeszcze falownik załączany 2x po 2 godz. 

Rybki: acei 4 sztuki, saulosi 7 sztuk, red red 5 sztuk, yellow'y 4sztuki i 4 afry - wiem że trochę dużo ryb, ale no nie mogłem się powstrzymać, może błąd początkującego. 

Chciałbym mieć jeszcze fire fish red - piękna rybka ale nie mogę znaleźć informacji, czy mogą zyc w tej obsadzie. 

Startując miałem problem z cyklem, chociaż wszystko robiłem jak książka pisze, przed wpuszczeniem amony miałem przez 5 tyg niepozwalajace na wpuszczanie ryb. Zwiększyłem dawkę bakterii jednorozwo i wszystko się zaczęło, na lepsze. 

Podłoże to drobny piasek do 0,5mm, kamienie z pobliskiego składu ogrodniczego. 

Macie piękne akwaria! 

Pozdrawiam 

  • Lubię to 4
Opublikowano

Witajcie, 

4 miesiące cieszyłem się pięknymi pyszczakami, w ciągu 2 dni zdechła mi cała obsada. 

Parametry wody wg testów kropelkowych:

Ph 7

Temp 25,2

NH3 zero

NO2 ZERO 

NO3 MIĘDZY 5 A 10

 

Co zrobiłem w ostatnim czasoe:

Wsadziłem węgiel aktywowany do filtra kubelkowego i nie świeciłem przez 3 dni, czy doprowadziłem do braku tlenu. W pierwszej kolejności padły wszystkie ryby o barwach filotowych, pływały przy powierzchni, reszta ciężko dycha przy dnie. Pełna moc natleniacz, ruch wody, deszczownica uruchomione. Gdzie popełniłem błąd? Pomocy

Opublikowano

Regularnie wykonywałem testy, raz w tygodniu, kropelkowe, i od dłuższego czasu wszystko w normie, dzisiaj też sprawdzałem i też wszystko w normie. 

Jedyna nowość to był węgiel w filtrze i brak światła, woda stała się krystalicznie czysta. Wszystko wydarzyło się w ciągu dwuch dni. Regularne karmienie 2x dziennie, ryby miały apetyt, dziś nic nie jedzą. Zostały mi 3 rybki i walczę o nie, ale nie znam przyczyny. 

 

IMG_20211005_183714.jpg

IMG_20211005_183706.jpg

Opublikowano
Godzinę temu, Melo2005 napisał:

Wsadziłem węgiel aktywowany do filtra kubelkowego i nie świeciłem przez 3 dni, czy doprowadziłem do braku tlenu.

Tym nie doprowadziłeś do braku tlenu. Węgiel owszem..może cos oddać do wody  wtedy gdy go rzadko wymieniasz. Ale z tego co napisałeś to ryby zaczęły padać  wtedy gdy go włożyłeś(?) . Myślę , że to zbieg okoliczności. Natomiast nic nie piszesz o natlenianiu wody  od momentu startu .  Owszem..napisałeś , że włączyłeś dodatkowe natlenianie ale już po fakcie padania ryb. O ile mnie wzrok nie myli to  na zdjęciu w poście nr1 tafla wody nie jest przeźroczysta co by sugerowało , że jednak natlenianie szwankowało. Te widoczne bąbelki tylko w znikomym stopniu natleniają biorąc pod uwagę , że w zbiorniku jest deficyt roślin. Jeżeli jest tak jak napisałem to na plus w tym przypadku należy potraktować temperaturę w Twoim zbiorniku ( 25C). Przy niższej temperaturze następuje mniejsze zużycie tlenu. Stąd akwa mogło przetrwać bez dobrego natleniania cztery miesiące ( wszak coś tam jednak się natleniało). Piszesz , że teraz zrobiłeś dodatkowe napowietrzanie  plus ruch wody i deszczownie. Dlatego zaobserwuj i napisz jak teraz pozostałe ryby się zachowują. Deszczownie odłącz a wylot wody wykorzystaj dodatkowo do łamania lustra wody. Będzie bardziej efektywne jak wylot wody z deszczowni. Skieruj wodę tak aby łamała lustro wody od dołu za pomocą "łopatki" lub niech leci całym przekrojem ale niech uderza od dołu. Ja sugeruję jak Robert @Robson79 , że to efekt przyduchy. Oczywiście głowy nie dam bo może się okazać , że przyczyna będzie jeszcze bardziej prozaiczna.  Nie twierdzę , że jest tak jak napisałem ale warto wziąć to pod uwagę.

  • Lubię to 2
Opublikowano
1 godzinę temu, bojack napisał:

A co to za węgiel? Przygotowałeś go jakoś przed włożeniem do filtra? Ile go dałes?

Zalałem go 2x krotnie gorąca woda i 2x zimna woda. Węgiel Aquael jedna pełna torebka na 200 l, węgiel wyklarował mi wodę pięknie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.