Skocz do zawartości

Projekt akwarium 280x60x60; pokrywa, filtr, szafka.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Mały update. Gąbka 60 ppi wyleciała tydzień temu. Została tylko 30 ppi.

Miałem jeszcze jakiś stary filtr piankowy 5 mikrometrów od osmozy i zrobiłem mały eksperyment: głowica 2000l/h + korek + sznurek.

IMG_20211231_080455.thumb.jpg.1a51d7c497e454effc2906f0bdc192ab.jpg

Po 20 godzinach wyjąłem. Woda bez zmian. Tak samo dobrze i nic lepiej nie będzie ;)

IMG_20211231_085009.thumb.jpg.de7e7480700e79b2023e44af8273b0fd.jpg

Do tej pory zdjęcia z boku akwarium robiłem przy całkowitym zaciemnieniu. Zauważyłem natomiast, że przy włączonym świetle w pokoju (akwarium jest w zacienionym miejscu), efekt widocznego stożka światła z ledów praktycznie znika. Woda jest wtedy idealna, tak jak na zdjęciach z netu ;)

Filtracja działa idealnie no i nie wymaga obsługi. Polecam!

Dodałem wyłączanie pompy na karmienie. Jeśli coś spadnie na dno to na ograniczonej przestrzeni. Ryby zaczęły też próbować pobierać pokarm z powierzchni. Karmnik nie ma za dokładnego zegara ale wprowadziłem korektę w skrypcie ;)

Jeszcze fotka elektryki:

IMG_20211227_165201.thumb.jpg.71a9233e5ec62ea51ec133ed2306c2e3.jpg

I po zasłonięciu:

IMG_20211230_131244.thumb.jpg.53030f4544e5c31280a6043b774cf7cf.jpg

Na podłodze leży sterownik pompy i transformator. Miały tam być wszystkie gniazdka, ale niestety, dibond tłumił za bardzo wifi. Pleksa daje radę.

IMG_20211226_182232.thumb.jpg.fd9b2197fe733be213b9bc07a51109ab.jpg

Edytowane przez triamond
  • Lubię to 5
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Kronikarski wpis - minął 18 tydzień od startu.

1. Azotany skoczyły do ok. 10 ppm. PA202 się zapełnia. Pracowała 5 tygodni. Wyjąłem z filtra. Nie będę się w to bawił. Koszty podobne do podmiany wody, a ta automatyczna. Wrzuciłem resztę K1 (a właściwie K5) w worku.

IMG_20220122_083148.thumb.jpg.b82763b8800334ce6d90e57ab55c7e14.jpg

2. Powiększyłem otwór w pokrywie do zrzuty z karmnika. Przy zamkniętej pokrywie pokarm zbijał się przy wylocie i pleśniał - przez wilgoć z akwarium. Ustawiłem pod kątem - powinno być lepiej - dalej od wilgoci..

IMG_20220122_095147.thumb.jpg.12df7667d2fc71fbe27f8c54d64933b9.jpg

3. Dodałem reduktor ciśnienia https://pl.aliexpress.com/item/1005001597454254.html.

W sumie działało doskonale bez ;)IMG_20220122_094845.thumb.jpg.0677000acf95501d975e26b563830b94.jpg

Chyba w info od kroplowników było podane maksymalne ciśnienie. Tak jest zgodnie ze specyfikacją.

Bez kroplowników instalacja poleci 14l/h.  Bez reduktora przepływu 80 l/h (i ile dobrze pamiętam).

4. Szyby nadal czyste. Trochę tylko subtelnej mgiełki (widoczne pod ostrym kątem z boku) w miejscu gdzie ryby kotłują się przy karmniku. Śluz ? Na tle trochę subtelnego brązowego. Ale też trzeba się przypatrywać pod kątem, żeby coś zobaczyć. Przy normalnym oglądaniu idealnie!

Projekt bez czyszczenia szyb działa ! Jakieś 100 dni :)

5. Woda jak zawsze ;)

IMG_20220122_095225.thumb.jpg.f708f744c3472c88a6701bd747ff63e2.jpg

Edytowane przez triamond
  • Lubię to 2
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

1. Przetestowałem zawór odcinający,  o którym kiedyś wspominałem.

IMG_20220227_112623__01.jpg.d9ec18ee0a5b891a3a2ac08b9882a600.jpg

Niestety, pod pokrywą wilgoć powoduje, że wkładka puchnie i zawór odcina dopływ. Za duża czułość.

2. Wróciło Pure Resin PA202. Wrzuciłem 2 litry. Powód: wróciło zielonkawe podbarwienie wody widoczne po długim boku.

IMG_20220227_115228.thumb.jpg.2bebd637da0bf933365a0077943d723b.jpg

Ostatnio karmiłem Tropical Supervit Mini. W składzie ma zeolit i pewnie barwniki. Wydaje mi się, że subtelnie pogorszyła się klarowność wody. Wróciłem do Aller Futura Ex 0,9-1,6 mm ;) Za jakiś czas usunę żywicę, i zobaczymy czy problem powróci.

Poprzednia żywica regenerowała się sama w wiadrze. Woda + tabletki + żywica w pończosze. Na 3 tygodnie. Żadnego podgrzewania, rozpuszczania itd. Minimum wysiłku. Tylko zamieszanie przy okazji po tygodniu.  

3. Po 120 dniach wytarłem szyby szmatką z mikrofibry ;) W sumie były czyste ;) Lekki biały osad. W akwarium mam już tylko 3 ślimaki. Albo pyszczaki, albo brak pokarmu.

4. Z żywicą po 2 tygodniach parametry wody: 2 ppm NO3; 0,25 ppm PO4. Podmiana ustawiona na 3 l/h. Dwa kroplowniki: 2 l/h i 1 l/h.

IMG_20220227_114249__01.thumb.jpg.ad3ffbb3c9ebc25ee6ac77a7e512b9e2.jpg

Jak na razie przepływ jest stały.

5. Pompa już się nie wyłącza na karmienie. Dłużej wytrzyma. Przy grubszej karmie ryby zjedzą, zanim dotrze do kamieni. 4 karmienia po 1g. Karma znika w ciągu kilku sekund. Ryby czekają pod karmnikiem bo od 30 sek rozjaśnia się światło :) Po jedzeniu przygasa.

6. Ostatnio bardzo dużo wyłączeń prądu. Jak tak dalej będzie, zrobię system awaryjny. Do tej pory kilka godzin nie robiło wrażenia na rybach. Filtr jest otwarty, woda czysta, zero szans na warunki beztlenowe. Ale jak będą to dni przerwy... kiedy nikogo nie będzie...

Plan:  Esp które obsługuje pływakowe czujniki przelania i czujnik jasności podłączę przez powerbank (mam stary). Do tego przekaźnik i i mała pompka. Jak esp wykryje brak zasilanie, włączy pompę. 100 l/h to 2 wymiany filtra na godzinę. Przez kilka dni da radę. Napowietrzacz byłby lepszy... ale kamień musiał by być na stałe w akwarium. 

Po 160 dniach wszystko bardzo dobrze działa. Co 3 tygodnie dosypuję karmę. Jeśli zostaną żywice,  to co 2 mc będzie wymiana/regeneracja.

Ryby chyba szczęśliwe... ;)

 

  • Lubię to 3
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

7 miesięcy minęło…

1. Zawór odcinający z poprzedniego posta po tuningu może działać. Przeciąłem pastylkę na pół. Nie puchnie od wilgoci pod pokrywą na tyle, żeby wyłączyć zawór, ale po zanurzeniu w wodzie odcina dopływ.

2. Odpuściłem żywicę. Po tygodniu nie obniżała fosforanów, a po 2 rosły azotany. Regeneracja co 2 tygodnie nie dla mnie (2 litry). Na stałej podmianie (3 l/h) mam ok. 10-15 ppm azotanów i 0,75 ppm fosforanów. Znowu mam bezobsługową filtrację :)

3. Kroplowniki nadal podają dokładnie tyle samo wody co na początku!

4. Brak glonów.

5. Dodałem trochę serpentynitu – przykrywa bardziej moduły by @Mróz i mniej widać różnice kolorystyczne. Wszystko się miesza i jest oki :)

6. Ryby mają tyle kryjówek – że w nocy akwarium jest zupełnie puste – nie widać pojedynczej sztuki! Nie ma mowy o redukcji obsady bez pułapek :/. Jest spokojnie. Jeden zdominowany acei/ elegans czasami przy wylocie filtra, reszta w zgodnej, dynamicznej harmonii. 5 wybarwionych saulosi. Kilka żółtych paskowanych saulosi ;) Ciągle jakaś ryba nosi. Brak narybku (ale mogę nie dostrzec, przez gruzowisko).

7. Woda bez żywicy bardzo subtelnie żółtawa (widoczne tylko wzdłuż akwarium). Z żywicą była subtelnie niebieskawa. Albo mam taką wodę w kranie, albo barwniki z karmy lub produkty metabolizmu. Od frontu niedostrzegalne. Ogólnie bardzo dobrze :)

IMG_20220416_164451.thumb.jpg.810ac713b52eeaaf74393b05b7b998f3.jpg

8. Usunąłem karmnik z wody (ten ograniczający rozpływanie się pokarmu po powierzchni), gdyż ryby i tak wyłapują wszystko w ciągu sekund, a prąd wody na powierzchni nie prowadzi zbyt szybko karmy do wlotu filtra, tylko raczej kręci po stronie karmienia. Słabsze ryby mają też większe szanse niż z karmnikiem. Obecnie 3 karmienia dziennie. Razem 4g karmy na 68 ryb.

9. Brak wyłączeń prądu. Gmina będzie budować podziemną instalację kablową i automatykę przekierowującą zasilanie w przypadku zerwania linii napowietrznych przez kolejną wichurę. Nie kombinuję więc z automatycznym awaryjnym filtrowaniem/napowietrzaniem.

10. Kilka tygodni temu padł ostatni ślimak. Pewnie z głodu...

 

Edytowane przez triamond
  • Lubię to 3
Opublikowano

Nie masz podłoża, kamienie stoją na czarnym pcv, też tak miałem, pod kamieniami było dużo syfu, gówna tworzyły pod kamieniami zlepioną masę-taką maź, żaden falownik nie dał by rady tego wydmuchać, chyba że karczerem :D , wywaliłem pcv i większość kamieni, zrobiłem po mojemu klasycznie czyli żwir i lekkie płaskie kamienie i moduły.

  • Lubię to 2
Opublikowano

Racja. Pod kamieniami gromadzi się detrytus.

Na początku zbiornika, gdy filtracja była jeszcze młoda, brałem cyrkulator 10tyśl/h i dmuchałem między kamienie. Ale teraz nic nie ruszam.

Prąd wody przy filtracji 5x/h trzyma pcv czyste tam, gdzie widać. Większość odchodów trafi i tak od razu do filtra a ryby nie zmarnują jedzenia. Nie ma więc problemu estetycznego. Życie biologiczne z kolei rozkłada stopniowo detrytus i z wodą wraca do filtra. To tylko dodatkowa „filtracja biologiczna poza filtrem”.

Można ustawić kamienie na kratkach od filtra podżwirowego i podłączyć głowicę… ale chyba to mało zmienia. Tak samo jak to, czy detrytus jest w żwirze, czy pod kamieniami na pcv.

BTW śliczne paletki!

  • Lubię to 1
Opublikowano
28 minut temu, triamond napisał:

Nie ma więc problemu estetycznego.

Nie ma. U mnie też nie widać było co tam pod kamieniami się lepi, dopiero jak zacząłem wyciągać kamienie to się zdziwiłem jaki klejący syf, i jak grubo tego syfu się ulepiło.

31 minut temu, triamond napisał:

Życie biologiczne z kolei rozkłada stopniowo detrytus i z wodą wraca do filtra. To tylko dodatkowa „filtracja biologiczna poza filtrem”.

Zgadza się.

32 minuty temu, triamond napisał:

czy detrytus jest w żwirze, czy pod kamieniami na pcv.

Skoro stwierdziłem że detrytus na pcv jest tak samo jak i w żwirze to wolę w żwirze, mniej go widać jak się przyjrzeć a dwa że jednak wolę popatrzeć jak ryby kopią ;) , dodatkowo widok pcv w raz z upływem czasu coraz bardziej zaczynał mnie drażnić, żeby nie widać pcv musiałbym dowalić mnóstwo kamienia pokrywając szczelnie całe dno a średnio podobał mi się ten pomysł.

39 minut temu, triamond napisał:

BTW śliczne paletki!

Nie mam paletek ;) .

Mój post nr 85 nie ma na celu w jakikolwiek sposób krytykować Twojego akwarium i tego jak je prowadzisz, opisałem tylko że po pewnym czasie nie spodobało mi się akwa bez podłoża więc to zmieniłem a wyciągając kamienie odkryłem duże grube zlepiska odchodów :) .

  • Lubię to 1
Opublikowano
3 godziny temu, Tomasz78 napisał:

Nie masz podłoża, kamienie stoją na czarnym pcv, też tak miałem, pod kamieniami było dużo syfu, gówna tworzyły pod kamieniami zlepioną masę-taką maź, żaden falownik nie dał by rady tego wydmuchać, chyba że karczerem :D , wywaliłem pcv i większość kamieni, zrobiłem po mojemu klasycznie czyli żwir i lekkie płaskie kamienie i moduły.

W piasku żyję dużo pożytecznych żyjątek, które dosyć szybko rozkładają leżace na nim odchody, dlatego warto mieć piasek w akwarium 😉

  • Lubię to 1
Opublikowano
13 godzin temu, darianus napisał:

W piasku żyję dużo pożytecznych żyjątek, które dosyć szybko rozkładają leżace na nim odchody, dlatego warto mieć piasek w akwarium 😉

W filtrze żyje dużo pożytecznych żyjątek. W detrytusie (bez piasku), jak nie ruszany, też. Wolę filtr :)

Moje argumenty przeciwko dodawaniu piasku:

1. Podoba mi się bez piasku. Czarne pcv zlewa się z czarnym stelażem, karimatą, tłem i koroną. Dodatkowo mam odkryte tylko 4-5 cm z przodu i po bokach. Reszta przykryta gruzem. Robiłem eksperyment z drobniejszym (2-3cm) serpentynitem od frontu, ale usunąłem.

2. Brak piasku umożliwia większe przepływy przez filtrację. Na maxa (7-8x/h) nic nie jest wymywane. Na początku pompa codziennie chodziła przez kilkanaście minut na większej mocy, żeby "posprzątać" akwa. Teraz stale  ok. 4000-4200 l/h. To dobra opcja, jakby była taka potrzeba. Drobniejszy serpentynit (2-3 cm) nie był do końca stabilny (nawet przy niższych przepływach). Z samym gruzem mogę dowolnie ustawiać kierunek wylotu.

3. Piasek łatwo wsypać.  Trudniej całkowicie usunąć. Płukania nie lubię ;)

4. Drobny skróci żywotność pompy.

5. Obsada w naturze piasku czy żwiru raczej nie widziała; wiem pcv też nie ;) 

6. Brak/ograniczenie ryzyka porysowania szyb (optiwhite).

7. Przy gładkiej powierzchni (pcv) woda mniej zwalnia, niż przy chropowatej (piasek). Potrzeba mniej energii dla tego samego efektu lub skuteczniej z powierzchni porywane są odchody, niż miałoby to miejsce w przypadku piasku.

8. Przy większych przepływach przez filtr (ptk. 2+7), nie potrzebuję cyrkulatora (estetyka + oszczędność energii). Cyrkulacja jest ustawiona tylko na wylocie z filtra. Tak, aby cała powierzchnia wody falowała i dno było czyste. 14-15W na filtrację i cyrkulację na 1000l brutto.

9. Większy przepływ przez filtr (ptk.2) to lepsza jakość mikrobiologiczna wody. Np. zwiększając przepływ z 3,5x /h do 5x /h uzyskujemy ponad 4x lepszą filtrację (4,3x mniej zanieczyszczeń (np. DOC), bakterii,  pasożytów w wodzie). To zdrowsze ryby. Mniej DOC to mniej glonów (ja akurat nie chcę).

10. Możliwość łatwej zmiany układu kamieni. Przy piasku istnieje ryzyko, że ten dostanie się pod kamienie przy zmianie aranżacji, a potem ryby go wykopią robiąc katastrofę budowlaną.

Za piaskiem:

1. Trochę większa powierzchnia filtracyjna niż pcv. (Ale mam filtr adekwatny do obciążenia i nie jest to u mnie potrzebne; no i z piaskiem miałbym gorszą filtrację przez mniejszy przepływ (ptk.9)).

2. Kopanie ryb (ale ryby mogą mieć inną koncepcję estetyczną, niż ja).

3. Potrzeba mniej światła (przy jasnym).

Na razie będzie bez piasku.

@Tomasz78 Paletki z kanału z filmu z linku z Twojej sygnaturki. Mam sentyment z dawnych lat :)

 

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

@triamond nie był zarzut, że powinieneś wsypać piasek. Tak jak piszesz, trzeba mieć mocniejszą filtrację, żeby lepiej wymiatała cały syfek, który produkują ryby. Nie każdy ma możliwość zrobienia filtracji 5x/h, wtedy piach z pewnością pomaga w uzyskaniu większej czystości mechanicznej i biologicznej.

 

Edytowane przez darianus
  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.