Skocz do zawartości

Projekt akwarium 280x60x60; pokrywa, filtr, szafka.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kolejny ciekawy wpis.

Czy aby nie za dużo karmisz - 3 g dziennie? Ja zazwyczaj karmię dwa razy dziennie: maksymalnie 0,3 g granulatu oraz szczyptę płatków. W obu przypadkach pokarm znika w ok. 20-30 sekund. Ryby rosną dość wolno, ale na pewno nie wyglądają na wychudzone. Około 40 szt (4-7 cm).

Czyli u Ciebie (tak jak u mnie) PA202 też działa luzem wrzucone do filtra? To świetna wiadomość, bo dzisiaj regeneruje wkłady NitratEx. Przy okazji zastanawiałem się czy do kolejnego zbiornika przepłacać (być może jest inny, że działa luzem) i ponownie go kupić czy jednak PA202. Dla mnie to genialny wynalazek - kilka minut pracy raz na 4-6 miesięcy. PO4 jest cały czas ledwo wykrywalne, a NO3 skacze od 3 do 20.

Czy zanim zapalisz światło też klarowność wody jest słaba? Może to efekt padania światła. Odcinek 280 cm to już jest coś żeby mieć kryształ. U mnie zanim zapali się światło woda jest taki kryształ jakby ryby lewitowały, po zapaleniu światła niby tak samo jednak widzę bardzo delikatną różnicę. Dzisiaj zrobiłem delikatne płukanie gąbki od filtra HMF. Zrobiło się totalne mleko w akwarium. Po godzinie woda znowu kryształ. Ja mam dwa filtry kubełkowe (Ultramax 1500), a na końcu ich watę plus hmf na falowniku.

Teraz jeszcze tak patrzę na to pierwsze zdjęcie i poza miejscem padaniem światła woda wydaje się być idealna?

Opublikowano

Dzięki :)

1. Co do karmienia… Wagę ryb wziąłem z artykułu w którym był badany p. Socolofii i na tej podstawie dostosowałem dane z aquariumscience.org i wrzuciłem do arkusza (http://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-medi%C3%B3w-filtracyjnych/?do=findComment&comment=376166)

To oczywiście przybliżenia, bo kształt ciała ryby ma duże znaczenie… Jak ktoś będzie robił redukcje i wyławiał ryby może rzucić światło na prawidłowość szacunków mierząc i ważąc.

W artykule z linku ryby karmione 6% masy ciała dziennie (od 1,5 cm do 7 cm długości) (6 dni w tygodniu) miały już stłuszczone wątroby gdy w karmie było za dużo tłuszczu. Maksymalne tempo wzrostu. Czyli to górna granica. Dolna to zapadłe brzuchy i śmierć z głodu. W naturze ryby raczej blisko granicy przetrwania – populacja ograniczona jest przez dostępność jedzenia. Ryby rosnące w akwarium osiągają większe rozmiary, niż złapane w jeziorze, co wydaje się to potwierdzać.

Zakładając, że karmisz 0,4g x2 = 0,8g i przyjmując po 10 ryb 4 cm, 5 cm, 6 cm i 7 cm to wychodzi 0,3% masy metabolicznej dziennie czyli 0,9% masy rzeczywistej.

U mnie (ok. 70 ryb; większe 5-10 cm) szacunki to 0,5% masy metabolicznej – 1,25% rzeczywistej.

4 karmienia co 4 godziny. Chodzi o to, żeby ryby zjadły wszystko zanim doleci do dna i zniknie między kamieniami.  Rano i wieczorem po 1g i w środku dnia po 0,5g. Powtarzalnie, bo tak podaje karmnik.

Zalecenia to 0,5%- 2% dla dorosłych i 2%-5% dla młodych. Lepiej bliżej dolnych przedziałów.

Całkiem podobnie… i trochę mało – bliżej natury ;)

Karmienie 0,5 g trwa 15 sekund ;)

 

1g niewiele dłużej ;)

2. PA202 jest przy grzebieniu w silnym prądzie wody. Drobinki żywicy za małe na worek na wkłady. Może po spęcznieniu będzie lepiej ? Zamówiłem drobniejszy. Skarpetka robi z żywicy wałek, więc nawet nie jest cała w wodzie. W worku – będzie mogła leżeć na całej górnej powierzchni filtra. O ile worek nie będzie się zapychał ;) Zobaczymy. Na razie prowizorka działa.

Ja bym nie przepłacał. Żywica będzie działać (niezależnie od producenta), jak będzie przez nią płynęła woda. Jeśli obok skarpetki z żywicą będzie dużo mniejszy opór, to woda w większości przepłynie obok. Ale przez żywice nadal będzie przepływ...

Do fosforanów i azotanów mały przepływ wystarczy. Może to i lepiej żeby był mały - żywica będzie dłużej działać, bo większość związków organicznych rozłożą bakterie, a żywica zwiąże w większości to, z czym biologia sobie nie poradzi (np. niektóre barwniki).

3. Przejrzystość.  Moduły LED mam w korytku do kabli, które jest pomalowane od środka czarną matową farbą. Daje to efekt odcięcia strumienia światła, szczególnie gdy się patrzy równolegle do tej granicy. Przy patrzeniu pod kątem mniej to widać:

IMG_20211219_082801.thumb.jpg.aa92308af7403a915e424489c5b7962e.jpg

W nocy w bardzo słabym świetle czerwonym - zupełny brak wody. Myślę, że rozproszone światło nie wydobywa niedoskonałości wody. U mnie nie ma filtracji mechanicznej - tylko gąbka 30 ppi na górze - pory 0,85 mm średnicy...(za jakiś czas i ją pewnie wyjmę).  Ale przy patrzeniu od frontu jest idealnie! Z boku w sumie też :)
 

  • Lubię to 4
Opublikowano

Panowie.. temat poszedł ostro w OT w takim razie i ja sobie też  pozwolę na pewnego rodzaju uwagi nie mające nic wspólnego z tytułem tematu , za co z góry przepraszam. Najwyżej moderator  to usunie  jako  zbędne  OT.

Otóż.. ja rozumiem , że wszystko można przeliczyć w akwarystyce mniej lub bardziej wiarygodnie. Można też tym się pasjonować. Po to też jest forum aby taką wiedzą się wymieniać. Wiem , że często jest teoria , która pewnie nie jest stosowana w praktyce choćby z wielu praktycznych powodów. Owszem.. nie piszecie , że pomyłka o np. 0.3 grama podanej karmy jednej rybie ma zgubny  czy jakikolwiek  wpływ na kondycje ryby. Wiem , że z naukowego punktu widzenia wszystko można wytłumaczyć i obliczyć. 

Ale... czy naprawdę chcecie powiedzieć , że rano bierzecie wagę aptekarską i ważycie dla ryb  pokarm wg poniższego przelicznika:(?)

30 minut temu, triamond napisał:

Zakładając, że karmisz 0,4g x2 = 0,8g i przyjmując po 10 ryb 4 cm, 5 cm, 6 cm i 7 cm to wychodzi 0,3% masy metabolicznej dziennie czyli 0,9% masy rzeczywistej.

Czy  powyższy  wzór ma uzasadnienie ? Pewnie tak. Ale co będzie gdy mając wspomniane wyże ryby jedna z nich ta najbardziej silna zje więcej ? Przecież nie jest powiedziane , że one zjedzą dokładnie wg wzoru. Ja zrobić aby wszystkie zjadły po równo? Po prostu tak się nie da. Czy w jeziorze ktoś im porcjuje ? Nie. Jedzą co chcą i ile chcą.  W akwa jedzą tyle ile im damy. Jeżeli damy zbyt wiele po to mamy filtracje aby sobie z problemem radziła.

Na naszym forum jest bardzo dużo ludzi , którzy zaczynają przygodę z akwarystyką. Zaglądają tutaj między innym z tego powodu , że forum jest aktywne i zawsze są tutaj ludzi chętni do pomocy. I dobrze.  Ale pamiętajmy , że wielu z nich może po prostu przestraszyć się matematycznego sposobu prowadzenia zbiornika. 

@triamond Nie podważam Twojej ogromnej wiedzy. Wręcz przeciwnie.. ma do Ciebie duży szacunek i dlatego mam nadzieję , że nie odbierzesz mojego post jako czegoś napastliwego:) 

 

  • Lubię to 3
Opublikowano

@Andrzej Głuszyca Dlaczego zszedł na OT? Przecież piszemy dokładnie o tym co się dzieje w zbiorniku naszego bohatera, bazując na przykładach innych. Jeśli chodzi o przeliczniki to dają nam dodatkową wiedzę i rozeznanie (np. takie, że oboje nie przekarmiamy ryb).

IMO @triamond woda jest naprawdę ok. Przeglądając różne zbiorniki z malawi powiedziałbym, że jesteś na przedzie jeśli chodzi o klarowność wody. Powtórzę się, 280 cm to jest już coś!

  • Lubię to 2
Opublikowano
6 godzin temu, Andrzej Głuszyca napisał:

Ale... czy naprawdę chcecie powiedzieć , że rano bierzecie wagę aptekarską i ważycie dla ryb  pokarm wg poniższego przelicznika:(?)

Ja to traktuję bardziej jako taką sumę kontrolną tego co robimy. Nie chodzi o to, zeby codziennie odmierzać dawki, ale można zważyć raz taką dzienną porcję, którą podajesz, to może być ułatwienie dla początkujących, bo 90% przekarmia ryby przez pierwszy rok ich posiadania ;)

 

Jeżeli chodzi o klarowność wody, to światło ma tutaj kluczowe znaczenie. U mnie na przykład (250cm długości) przy punktowym oświetleniu, gdzie belka leży jakieś 4cm nad wodą, widac jest białą mgiełkę w miejsach oświetlania. Jak podniosę belkę o dodaktowe 5cm do góry, to woda robi się klarowna :)

  • Lubię to 5
Opublikowano

@Andrzej Głuszyca  Zważyłem na początku  porcję podawaną przez karmnik (0,5g) i teraz tylko ustawiam ile ma być porcji przy którym karmieniu ;) Nie muszę ciągle ważyć. 4 dni w tygodniu akwarium oglądam tylko zdalnie. Ważenie karmy jest jakimś pomysłem, szczególnie gdy ktoś nie ma doświadczenia. Wszystkim nam zależy na zdrowiu ryb. Są jednak różne drogi. Zgoda, że liczenie może kogoś przestraszyć, ktoś inny może natomiast znaleźć w tym sposób, żeby sprawdzić czy nie szkodzi rybom. To tylko narzędzie.  Nie zawsze dokładne, ale najbardziej obiektywne, jakie znam.

Oczywiście, rozumiem inne podejście i się nie obrażam :)

@ziemniak Dzięki! Klarowna woda powinna być zdrowa dla ryb.

@bojack  No to mamy podobne spostrzeżenia no i lepiej nie patrzeć na akwarium z boku ;)

 

  • Lubię to 3
Opublikowano
46 minut temu, triamond napisał:

Zważyłem na początku  porcję podawaną przez karmnik (0,5g) i teraz tylko ustawiam ile ma być porcji przy którym karmieniu ;) Nie muszę ciągle ważyć

Ja to rozumiem. Ale nie upilnujesz tego , że jedna ryba zje więcej od np. 3 innych sztuk. Owszem..patrząc globalnie na stosunek wagi pokarmu do ilości ryb dla których jest przeznaczony w konkretnym zbiorniku to wszystko teoretycznie będzie OK bo masz ( jest) wyliczone dla wszystkich. Ale ryby różnie jedzą jak pisałem wcześniej i do końca takie wymierzanie pokarmu nie zapobiegnie ich przekarmianiu. Może się okazać , że część bezie przekarmiona a część niedokarmiona. Ale jak powiedziałeś.. różne jest podejście do zagadnienia. Karmik robi swoją robotę to fakt. Zawsze w razie problemów mamy jednak filtracje.

Opublikowano
10 godzin temu, Andrzej Głuszyca napisał:

 

Na naszym forum jest bardzo dużo ludzi , którzy zaczynają przygodę z akwarystyką. Zaglądają tutaj między innym z tego powodu , że forum jest aktywne i zawsze są tutaj ludzi chętni do pomocy. I dobrze.  Ale pamiętajmy , że wielu z nich może po prostu przestraszyć się matematycznego sposobu prowadzenia zbiornika. 

Akwarystyka to  fascynacja pięknem podwodnego świata, ale też potężna dziedzina wiedzy, swoista mieszanina chemii, biologii, fizyki, matematyki i spinajacej to do kupy logiki. Każdy z nas traktuje to hobby w swój sposób i zagłębia się w prawa rządzące tym wszystkim na tyle, na ile potrzebuje. Jednemu starczy wiedza z FAQ albo i to za dużo, plus ewentualne akcje z cyklu ratujcie lub  podpowiedzcie, a ktoś inny chce zrozumieć więcej, próbuje nowych rozwiązań, obala mity,  i eksperymentuje.  A większość z nas znajduje się gdzieś pomiędzy. I dobrze, że na forum jest zarówno FAQ jak i opisy takie jak np. kolegi @triamond  Dzięki temu każdy znajdzie tu informacje dopasowane  do swoich aktualnych potrzeb i poziomu akwarystycznej wiedzy. Jeśli jego wiedza będzie wystarczająca na przeczytanie ze zrozumieniem tego, o czym pisze @triamond, to bez trudu pojmie, że te wszystkie matematyczne opisy to pewne ogólne wytyczne i na co dzień z wagą jubilerska przy akwarium siedział nie będzie. Co więcej wcale nie musi się zgadzać  ani stosować  jego rozwiązań. A nowy kandydat na akwarystę, jak  będzie miał się wystraszyć, to i przez FAQ nie przebrnie pewnie. I może to lepiej dla ryb 😉

  • Lubię to 5
Opublikowano

Dodatkowy czujnik zalania. Wcześniej był tylko na baterie na 433MHz. Mam do niego ograniczone zaufanie.

IMG_20211224_161311.thumb.jpg.a547a23289201f12ad759db33feb1db9.jpg

Teraz dodatkowo zwykłe 2 pływakowe- magnetyczne  podpięte kablem do ESP8266. 2 otwory w ścince dibondu, przeciętej i złożonej do regulacji poziomu.

IMG_20211224_161317.thumb.jpg.34a81776caa6f8ab0c06875d16d1fa96.jpg

Do ESP dodatkowo podpięty czujnik natężenia światła. Jak jest ciemno w pokoju, wystarczy mniejsza moc oświetlenia LED. System uwzględnia też naszą obecność w domu.

IMG_20211225_121129.thumb.jpg.cfdfb15273c7dbb4a76b2afbc7eab8eb.jpg

Działa i trudno zepsuć :) Jak z któryś z czujników się włączy, dostanę powiadomienie na telefon i włączy się elektrozawór odcinający podmianę wody. Niestety, elektrozawór sterowany jest przez WIFI, ale jak traci kontakt z serwerem, to też ma się włączyć. No i po zaniku zasilania również.

Ryzyko zalania ograniczone do minimum :) Raz na kilka lat mogę wlać domestos do spływu i rozpuścić biofilmy.

Z filtra najpierw usunąłem zupełnie gąbkę 30 ppi (został sam K1). Na długim boku troszeczkę było gorzej jeśli chodzi o klarowność (nie wiem czy przez zmniejszenie objętości filtracyjnej, czy mechaniczne działanie gąbki). Po 3 dniach gąbka wróciła i dodałem jeszcze jedną... meblową T30 ;). Drobniejsza od 45 ppi - strzelam że ma 60 ppi. Na portalu aukcyjnym docinają na wymiar ;)

Stawia większy opór - na maxa pompa się może zapowietrzyć. Klarowność podobna jak przy samej 30 ppi? Wyleci jak będzie jakiś powód do grzebania w filtrze ;)

PA202 nadal działa (9 dni). NO3 ok. 3 ppm; PO4 0,5ppm. Przeczytałem wątki na forum o żywicy i policzyłem koszty użytkowania. Wychodzą podobne jak zwiększenie dwukrotne podmiany wody. No i z podmianą nie trzeba palcem kiwnąć. Bez żywicy i podmianą 40% było 10-15  ppm NO3 i 0,5 ppm PO4. Bez wpływu na zdrowie ryb. Glonów nie widać. Jeśli po wyjęciu nie będzie różnicy w klarowności i zabarwieniu wody, to żywica wyleci na stałe;)

Jak będę się bardzo nudził, to zrobię czujnik zapchania gąbki w filtrze. Pojemnościowy wskaźnik wilgotności gleby (https://allegro.pl/oferta/czujnik-wilgotnosci-gleby-odporny-na-korozje-ardui-9986936275) uszczelniony w górnej części (koszulka termokurczliwa + silikon ?) i wsadzony między gąbkę a szybę filtra jak najdalej od grzebienia. Ale... pompa ma zabezpieczenie przed pracą na sucho - powinna się wyłączyć, a dom mnie powiadomi jak pompa zacznie pobierać mniej prądu. No i sama gąbka 30 ppi nie powinna się zapchać. Ktoś testował takie rozwiązanie ? Inne pomysły ?

Postanowienie noworoczne - nie dotykać filtra ;)

  • Lubię to 3
Opublikowano
56 minut temu, triamond napisał:

Dodatkowy czujnik zalania. Wcześniej był tylko na baterie na 433MHz. Mam do niego ograniczone zaufanie.

IMG_20211224_161311.thumb.jpg.a547a23289201f12ad759db33feb1db9.jpg

Teraz dodatkowo zwykłe 2 pływakowe- magnetyczne  podpięte kablem do ESP8266. 2 otwory w ścince dibondu, przeciętej i złożonej do regulacji poziomu.

IMG_20211224_161317.thumb.jpg.34a81776caa6f8ab0c06875d16d1fa96.jpg

Do ESP dodatkowo podpięty czujnik natężenia światła. Jak jest ciemno w pokoju, wystarczy mniejsza moc oświetlenia LED. System uwzględnia też naszą obecność w domu.

IMG_20211225_121129.thumb.jpg.cfdfb15273c7dbb4a76b2afbc7eab8eb.jpg

Działa i trudno zepsuć :) Jak z któryś z czujników się włączy, dostanę powiadomienie na telefon i włączy się elektrozawór odcinający podmianę wody. Niestety, elektrozawór sterowany jest przez WIFI, ale jak traci kontakt z serwerem, to też ma się włączyć. No i po zaniku zasilania również.

Ryzyko zalania ograniczone do minimum :) Raz na kilka lat mogę wlać domestos do spływu i rozpuścić biofilmy.

Z filtra najpierw usunąłem zupełnie gąbkę 30 ppi (został sam K1). Na długim boku troszeczkę było gorzej jeśli chodzi o klarowność (nie wiem czy przez zmniejszenie objętości filtracyjnej, czy mechaniczne działanie gąbki). Po 3 dniach gąbka wróciła i dodałem jeszcze jedną... meblową T30 ;). Drobniejsza od 45 ppi - strzelam że ma 60 ppi. Na portalu aukcyjnym docinają na wymiar ;)

Stawia większy opór - na maxa pompa się może zapowietrzyć. Klarowność podobna jak przy samej 30 ppi? Wyleci jak będzie jakiś powód do grzebania w filtrze ;)

PA202 nadal działa (9 dni). NO3 ok. 3 ppm; PO4 0,5ppm. Przeczytałem wątki na forum o żywicy i policzyłem koszty użytkowania. Wychodzą podobne jak zwiększenie dwukrotne podmiany wody. No i z podmianą nie trzeba palcem kiwnąć. Bez żywicy i podmianą 40% było 10-15  ppm NO3 i 0,5 ppm PO4. Bez wpływu na zdrowie ryb. Glonów nie widać. Jeśli po wyjęciu nie będzie różnicy w klarowności i zabarwieniu wody, to żywica wyleci na stałe;)

Jak będę się bardzo nudził, to zrobię czujnik zapchania gąbki w filtrze. Pojemnościowy wskaźnik wilgotności gleby (https://allegro.pl/oferta/czujnik-wilgotnosci-gleby-odporny-na-korozje-ardui-9986936275) uszczelniony w górnej części (koszulka termokurczliwa + silikon ?) i wsadzony między gąbkę a szybę filtra jak najdalej od grzebienia. Ale... pompa ma zabezpieczenie przed pracą na sucho - powinna się wyłączyć, a dom mnie powiadomi jak pompa zacznie pobierać mniej prądu. No i sama gąbka 30 ppi nie powinna się zapchać. Ktoś testował takie rozwiązanie ? Inne pomysły ?

Postanowienie noworoczne - nie dotykać filtra ;)

Podziwiam pomysłowość:) Jednocześnie z wielką ciekawością śledzę każde Twoje czasami nieco "surrealistyczne" wizje :) Pobudzają do myślenia :)

  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.