makok Opublikowano 26 Marca 2008 #1 Opublikowano 26 Marca 2008 ps2. I porada dla chcących "chować" pysie... Jeżeli już macie dobraną obsadę (zweryfikowaną na forum) to do szkła do którego wymiarowano tą obsadę - w momencie zakupu zastosujcie mnożnik con. 1,5 rękami i nogami się pod tym podpiszę... szczególnie po tym jak mój raptem 7cm demason objął wczoraj we władanie większą część baniaka i dotkliwie poturbował dwa mniejsze... bo okazuje się, że krystalizuje mi się mieszanka wybuchowa 5+4 z tego gatunku :?
MateuszT Opublikowano 26 Marca 2008 #2 Opublikowano 26 Marca 2008 krystalizuje mi się mieszanka wybuchowa 5+4 z tego gatunku To i tak lepiej, niż miałoby być 2+4. Agresja samca rozłoży się na inne ryby i to właśnie jest kontrolowane przerybienie. No, może jakby jeszcze było o kilka samic więcej .
czester_ Opublikowano 26 Marca 2008 #3 Opublikowano 26 Marca 2008 Niech Ci pw napisze jak wyglada to kontrolowane przerybienie. Strach pomyśleć co będzie za dwa miesiące.
MateuszT Opublikowano 26 Marca 2008 #4 Opublikowano 26 Marca 2008 Mi zawsze lepiej sprawdzały się stada "wielosamcowe", niż układy 2+x. Jestem zdania, że lepiej mieć 2 gatunki 5+7, niż 4 gatunki 2+4. Kto nie spróbuje się nie przekona. Nawet, jeśli miałoby być coś nie tak, to łatwiej zredukować 5+4, niż męczyć się później z 1+4 i niewybarwionym samcem. Trochę odwagi .
makok Opublikowano 26 Marca 2008 Autor #5 Opublikowano 26 Marca 2008 ja mam odwagę... tylko muszę przyspieszyć z większym akwa.... bo nie mogę na to patrzeć, że ledwo mu uciekają w tych 120cm prawdę mówiąc to chyba zostanę przy tych trzech i dołożę demasonów tak z 6 z naciskiem na samice... bym miał wtedy w 440L (bo takie ostatecznie będzie rozsądek zwyciężył) 2(3)+4 redblue 1(3)+5 chilumba - no tu się może nie udać to w () i np 7+8 demasoni ciekawy układ by był ale się OT zrobił
woytek Opublikowano 26 Marca 2008 #6 Opublikowano 26 Marca 2008 A co byście mi doradzili? Odłóżmy na chwilę kwestię z oryginalnego wątku, tj. to że dla mnie wizualnie na tę chwilę to pasowałby większy baniak. Mam 3+4 msobo, w tym dominant i dwa samule zdominowane. Poziom agresji nie jest wysoki, moje msobo to raczej ryby z charakterem, coś na kształt inteligencji - a nie załoga bojowa. tak jest przynajmniej teraz. Dominant rządzi a reszta się słucha a jak próbuje podskoczyć to na sygnał inteligentnie odpuszcza. Tyle że dominant wybarwił się pięknie szybciutko a pozostałe dwa w tym samym wieku jedynie dają znac że to samczyki (wstepny etap wybarwiania, lekki granacik na płetwach i delikatne połyskujące przybrudzenie, ale tak że gdyby zmróżyć oczy to mogą prawie robić za samice - wyglądem oczywiście). Co byłoby najlepsze: - zostawić jak jest, - zredukować do 1+4 (tak planowałem), - dołożyć samic (o duże będzie trudno, więc metodą tradycyjną). Resztę obsady znacie. I nie sugerujcie się moimi wcześniejszymi utyskiwaniami na rozmiar baniaka. Załóżmy 2 opcje - 240 l. i druga - większe czyli coś pod 350-400 l. Pozdr
M_sobo Opublikowano 26 Marca 2008 #7 Opublikowano 26 Marca 2008 U mnie trudno było utrzymać 5 samców demasoni( w układzie 5+10) samce tłukły się niemiłosiernie, teraz mam 2+ 7 i też nie jest wesoło, samiec nr.2 jest totalnie zdominowany, a agresja dominanta jest rozłożona na 8 ryb i wszystkie równo obrywają czy to samiec czy samice, dodam jeszcze, że samice względem siebie też są bardzo agresywne, szczególnie podczas inkubacji, dlatego warto układ haremowy przemyśleć, tym bardziej w mniejszych baniaczkach. Układ z 1 samcem jest chyba najlepszy, przynajmniej w moim przypadku
Mjunszajn Opublikowano 26 Marca 2008 #8 Opublikowano 26 Marca 2008 To co napisłes potwierdza moją opinię na temat demasoni- ta ryba, jak żadna inna z mbuny nadaje się do jednogatunkowego i czym więcej ryb, tym lepiej. Do tego faktyczne, lekkie przerybienie nie zaszkodzi.
harisimi Opublikowano 27 Marca 2008 #9 Opublikowano 27 Marca 2008 Demasoni to faktycznie dziwne stworzonko. Jednogatunkowo wygląda najlepiej ale chyba i czuje się lepiej. Ta rybka cały czas walczy. Kiedyś SIEMION opowiadał jak z kilkunastu ryb została 1 samica. Nie do końca mi się chciało w to wierzyć ale faktycznie tak mogło się stać. Mam kilku znajomych którzy posiadają te rybska i u kazdego następowała stopniowa redukcja obsady. W jedynym zbiorniku w którym są 1 gatunkowo redukcja była wolniejsza i 12 demasonów pływa już 2 lata w układzie chyba 4 samców na 8 samic. Ryb było 15. Ostatnio kolega o którym już wspominałem na Forum został z 1 samcem i ogólnie 2 rybami ( parka ) tego gatunku choć startował z 7l ub 6 samców na 1 samicę. Trwało to ponad 2 lata ale wyciachały sie wzajemnie i to w akwa 450 litrów ( no troche mniej bo to profil ), gdzie poza nimi sa trewki red blue czy m. interruptusy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się