Jump to content

obsady wielosamcowe


makok
 Share

Recommended Posts

ps2. I porada dla chcących "chować" pysie... Jeżeli już macie dobraną obsadę (zweryfikowaną na forum) to do szkła do którego wymiarowano tą obsadę - w momencie zakupu zastosujcie mnożnik con. 1,5 :wink:


rękami i nogami się pod tym podpiszę...


szczególnie po tym jak mój raptem 7cm demason objął wczoraj we władanie większą część baniaka i dotkliwie poturbował dwa mniejsze...

bo okazuje się, że krystalizuje mi się mieszanka wybuchowa 5+4 z tego gatunku :?

Link to comment
Share on other sites

MateuszT
krystalizuje mi się mieszanka wybuchowa 5+4 z tego gatunku
To i tak lepiej, niż miałoby być 2+4. Agresja samca rozłoży się na inne ryby i to właśnie jest kontrolowane przerybienie. No, może jakby jeszcze było o kilka samic więcej :wink: .
Link to comment
Share on other sites

czester_

Niech Ci pw napisze jak wyglada to kontrolowane przerybienie. Strach pomyśleć co będzie za dwa miesiące.

Link to comment
Share on other sites

MateuszT

Mi zawsze lepiej sprawdzały się stada "wielosamcowe", niż układy 2+x. Jestem zdania, że lepiej mieć 2 gatunki 5+7, niż 4 gatunki 2+4. Kto nie spróbuje się nie przekona. Nawet, jeśli miałoby być coś nie tak, to łatwiej zredukować 5+4, niż męczyć się później z 1+4 i niewybarwionym samcem. Trochę odwagi :wink: .

Link to comment
Share on other sites

ja mam odwagę... tylko muszę przyspieszyć z większym akwa.... bo nie mogę na to patrzeć, że ledwo mu uciekają w tych 120cm :P


prawdę mówiąc to chyba zostanę przy tych trzech i dołożę demasonów tak z 6 z naciskiem na samice...


bym miał wtedy w 440L (bo takie ostatecznie będzie rozsądek zwyciężył)

2(3)+4 redblue

1(3)+5 chilumba - no tu się może nie udać to w ()

i np 7+8 demasoni

ciekawy układ by był :D


ale się OT zrobił :P

Link to comment
Share on other sites

A co byście mi doradzili? Odłóżmy na chwilę kwestię z oryginalnego wątku, tj. to że dla mnie wizualnie na tę chwilę to pasowałby większy baniak. Mam 3+4 msobo, w tym dominant i dwa samule zdominowane. Poziom agresji nie jest wysoki, moje msobo to raczej ryby z charakterem, coś na kształt inteligencji - a nie załoga bojowa. tak jest przynajmniej teraz. Dominant rządzi a reszta się słucha a jak próbuje podskoczyć to na sygnał inteligentnie odpuszcza. Tyle że dominant wybarwił się pięknie szybciutko a pozostałe dwa w tym samym wieku jedynie dają znac że to samczyki (wstepny etap wybarwiania, lekki granacik na płetwach i delikatne połyskujące przybrudzenie, ale tak że gdyby zmróżyć oczy to mogą prawie robić za samice - wyglądem oczywiście). Co byłoby najlepsze:

- zostawić jak jest,

- zredukować do 1+4 (tak planowałem),

- dołożyć samic (o duże będzie trudno, więc metodą tradycyjną).

Resztę obsady znacie. I nie sugerujcie się moimi wcześniejszymi utyskiwaniami na rozmiar baniaka. Załóżmy 2 opcje - 240 l. i druga - większe czyli coś pod 350-400 l.

Pozdr

Link to comment
Share on other sites

U mnie trudno było utrzymać 5 samców demasoni( w układzie 5+10) samce tłukły się niemiłosiernie, teraz mam 2+ 7 i też nie jest wesoło, samiec nr.2 jest totalnie zdominowany, a agresja dominanta jest rozłożona na 8 ryb i wszystkie równo obrywają czy to samiec czy samice, dodam jeszcze, że samice względem siebie też są bardzo agresywne, szczególnie podczas inkubacji, dlatego warto układ haremowy przemyśleć, tym bardziej w mniejszych baniaczkach. Układ z 1 samcem jest chyba najlepszy, przynajmniej w moim przypadku :wink:

Link to comment
Share on other sites

Mjunszajn

To co napisłes potwierdza moją opinię na temat demasoni- ta ryba, jak żadna inna z mbuny nadaje się do jednogatunkowego i czym więcej ryb, tym lepiej. Do tego faktyczne, lekkie przerybienie nie zaszkodzi.

Link to comment
Share on other sites

harisimi

Demasoni to faktycznie dziwne stworzonko. Jednogatunkowo wygląda najlepiej ale chyba i czuje się lepiej. Ta rybka cały czas walczy. Kiedyś SIEMION opowiadał jak z kilkunastu ryb została 1 samica. Nie do końca mi się chciało w to wierzyć ale faktycznie tak mogło się stać. Mam kilku znajomych którzy posiadają te rybska i u kazdego następowała stopniowa redukcja obsady. W jedynym zbiorniku w którym są 1 gatunkowo redukcja była wolniejsza i 12 demasonów pływa już 2 lata w układzie chyba 4 samców na 8 samic. Ryb było 15. Ostatnio kolega o którym już wspominałem na Forum został z 1 samcem i ogólnie 2 rybami ( parka ;) ) tego gatunku choć startował z 7l ub 6 samców na 1 samicę. Trwało to ponad 2 lata ale wyciachały sie wzajemnie i to w akwa 450 litrów ( no troche mniej bo to profil ), gdzie poza nimi sa trewki red blue czy m. interruptusy.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • Andrzej Głuszyca
      Wystarczy łamanie lustra wody.  Nigdy nie używałem żadnego "  bulbulatora" ani " człap czapa". Możesz go schować  do szuflady i zapomnieć o nim.
    • łakuś
      A jeszcze jedno pytanie podczas używania protocaps wystarczy ruch tafli wody czy muszę mieć jakiś bulbulator? Pytam bo akwarium stoi w sypialni i nie wyobrażam sobie dzwięku napowietrzacza w nocy.
    • Robson79
      Jeśli na być żółto i niebiesko to na ten litraż proponował bym jednogatunkiwo Chindongo Saulosi. Zakupiłbym 20 sztuk maluchów i później zredukował nadmiar samców.  
    • pulpet
      Gotowej recepty nie ma. Zależy jakie ryby trafisz. Naczytałem się o Maingano wyrzynających w pień wszystko co się rusza, a u mnie asertywne, nie powiem, ale żadnych dramatów nie ma. Ryby mam ponad dwa lata i nie broją jakoś ponad normę. Baniak nie duży. Jak koniecznie chcesz dwa gatunki, to najlepiej klasycznie Saulisi i rdzawe, ale ja bym zrobił Saulosi jednogatunkowo z większa ilością samców. Będzie żółto -niebiesko jak chcesz. Taki baniaczek w układzie 3/10 i masz pięknie.
    • E0nNIk
      Kamienie są na pcv, piasku to na tym zdjęciu praktycznie nie było, tylko tyle co mi spadło jak sypałem trochę na silikon, aby nie rzucał się tak w oczy
    • ziemniak
      Dla mnie najlepszym rozwiązaniem to Saulosi oraz rdzawe. Maingano lubi być najbardziej charakterny z tej trójki. Rdzawe natomiast będą wolniej rosły niż Saulosi dzięki temu możesz uzyskać naprawdę ładne samce. Pamiętaj aby poszukać ładne i dobre jakościowo Saulosi.
    • matejk
      Ch. Saulosi + I. sprengerae ,  Ps. Interruptus  jednogatunkowo (roślinożerca) Ch. saulosi + Ps. cyaneorhabdos  Ch. saulosi jednogatunkowe  Ps. cyaneorhabdos  + I. sprengerae  Socolofi oraz demosoni nie do tego baniaka  
    • novi
    • Jacek_LDZ
      Witam wszystkich serdecznie. Wracam tu po kilku latach przerwy. Przeprowadzka i te sprawy spowodowały, że byłem zmuszony zlikwidować moje poprzednie akwarium. Obecne warunki pozwoliły mi wrócić do hobby i tak od 1,5 tygodnia dojrzewa sobie te niewielkie 240 l. Na prezentację przyjdzie pora w osobnym temacie. Tutaj jednak, chcąc uniknąć błędów, jakie niewątpliwie popełniłem te kilka lat temu chciałbym się zwrócić do Was o pomoc w wyborze obsady. Czasu jeszcze jest trochę, więc chciałbym wybrać gatunki z rozwagą. Tak jak pisałem akwarium to 240 zbiornik o standardowych wymiarach 120x40x50 cm, w środku polne otoczaki ~ 50-60 kg. Na czym mi zależy? Oczywiście chciałbym dobrać obsadę tak, aby poszczególne gatunki jak najlepiej do siebie pasowały zarówno temperamentem jak i wymaganiami pokarmowymi. Drugą kwestią, może nie najważniejszą ale jednak jest kolorystyka - tutaj chciałbym aby mył to taki mix koloru żółtego i niebieskiego/granatowego. Myślę o max 2 gatunkach. I teraz tak: Z żółto-niebieskich gatunków zastanawiam się nad: Chindongo saulosi, Pseudotropheus interruptus, Metriaclima msobo Magunga (ten chyba odpadł w przedbiegach po przeczytaniu co dzieje się wśród samic po kilku latach) Do któregoś z ww. chciałbym dobrać coś niebieskich gatunków, i tutaj myślę nad: Chindongo demasoni, Chindongo socolofi, Pseudotropheus cyaneorhabdos Z tych dwóch, nazwijmy to grup wyszły mi takie propozycje obsady: P. interruptus + C. demasoni; P. interruptus + C. socolofi, C. saulosi + P. cyaneorhabdos.  Ewentualnie biorę jeszcze pod uwagę połączenie P. saulosi lub P. interruptus z którymś gatunkiem z rodzaju Cynotilapia ewentualnie Iodotropheus sprengerae. Jak to wychodzi żywieniowo i kolorystycznie? Zależy mi na tym niebieskim kolorze, a takim zestawieniu chyba będzie go mało? Podpowiedzcie coś proszę, bo im więcej przeglądam tematów dotyczących obsady, tym nie ukrywam trochę większy mam mętlik w kwestii co do czego będzie pasowało Z góry dzięki za rady. Pozdrawiam.
    • Bezprym
      Po kuracji protocapsem węgla nie stosowałem, lek i tak z czasem usunie się podmianami a kuracja będzie skuteczniejsza. 
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.