Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 minut temu, Bartek_De napisał:

Poczekam jeszcze kilka dni i chyba nie będę jej dłużej męczył.

Pyszczaka możesz trzymać bez jedzenia przez kilka tygodni. Samice przecież inkubują przez 3-4 tygodnie, więc jeśli widzisz u niej poprawę, to wstrzymaj się na te kilka tygodni. Może jej to zarośnie.

Opublikowano
1 minutę temu, pozner napisał:

Pyszczaka możesz trzymać bez jedzenia przez kilka tygodni. Samice przecież inkubują przez 3-4 tygodnie, więc jeśli widzisz u niej poprawę, to wstrzymaj się na te kilka tygodni. Może jej to zarośnie.

Doskonale o tym wiem, ale skoro otwarte gardło uniemożliwia jej jedzenie, to czy przez to nie ma również problemu z oddychaniem?

Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, Bartek_De napisał:

czy przez to nie ma również problemu z oddychaniem?

Myślę, że byłoby to zauważalne. Poza tym może część pokarmu trafią jednak do żołądka.

Nie jestem biologiem, ale ryby chyba oddychają przez strzela.

Edytowane przez pozner
Opublikowano
48 minut temu, pozner napisał:

Nie jestem biologiem, ale ryby chyba oddychają przez strzela.

Ale wodę wciąga pyskiem i potem przechodzi ona przez skrzela

Opublikowano
10 godzin temu, pozner napisał:

W swoim mbunarium umieściłem 2 duże podwieszane kamienie. Powód był czysto dekoracyjny, ale w trakcie eksploatacji zauważyłem, że samice elongatusa chewere...i nie tylko, znajdują tam schronienie. Były wręcz przyklejone do brzegów kamieni. Kamienie były zanużone na ok. 20 cm. Miałem też mocno wyżłobine tło i tam też, w najgłębszych wyżłobieniach, ryby znajdowały schronienie. Nie jest to budujący widok, ale w tej sytuacji, czyli zamkniętej klatki, tak trzeba to ratować. Nie namawiam Cię do podwieszanych skał, bo masz za małe akwarium, ale takie rozwiązania dają efekty. A może pomyśl nad podwieszany kamieniem...albo modułem.

 

Małe OT a propos tego co napisał @pozner.
Zgadzam się w pełni Krzysztofem. Nie mam co prawda tak terytorialnej mbuny, ale u siebie zauważyłem że wiszące moduły do tego doskonale się nadają.
W momencie jak np. Kadango podchodzi do tarła i szaleje (dzieje się to własnie teraz ;)) to okazuje się że pod powierzchnią wody tuż obok modułów jest najbezpieczniej. 
Tam ryby są prawdopodobnie najmniej widoczne dla agresora.

  • Lubię to 1
Opublikowano
W dniu 16.12.2018 o 15:35, przemo-h napisał:

Jestem zwolennikiem tworzenia grot raczej z "wejściem" i "wyjściem". Dzięki takiemu rozwiązaniu żadna ryba nie pozostanie w potrzasku.

Nie wyobrażam sobie, żeby jakaś ryba miała problem z wypłynięciem z takiej zamkniętej groty. Tym bardziej, że takie i te przepływowe groty zajmują raczej te silne i pewne siebie ryby. To tylko tyle ode mnie...żeby Bartek nie obawiał się tworzenia takich grot.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Wezmę wszystkie wskazówki pod uwagę, wielkie dzięki Do roboty zabieram się w czwartek, bo akurat mam wolny dzień. Plan jest taki: spuszczę ok 30% wody (a może więcej?) wyjmę wszystkie drobne i małe kamienie i te które będą mi przeszkadzać, odsypię trochę piachu (i tak muszę się go pozbyć bo mam za dużo) a resztę odgarnę żeby zrobić miejsce i zacznę budować. Potem wyrównam piasek, ewentualnie dosypię gdyby okazało się za mało, dolewam wodę i po robocie Mam się przygotować na jakieś niespodzianki? Oczywiście mam zawsze w szafce dwie ampułki BioDigest w razie wu i Sera Toxivec. Coś jeszcze?

 

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Opublikowano

Ja bym zaproponował Ci osłonowo Microbe Lift Herbtana i Artemis. Ryby mają w sobie różne pasożyty i bakterie, które dają o sobie znać, gdy ryba jest osłabiona z powodu stresu, czy innych powodów. Będziesz robił kupisz w akwarium, więc to może w jakimś stopniu wpłynąć na ryby. Nie powinno się stać nic złego, ale osłonowo możesz zaaplikować te preparaty po wszystkim. To są preparaty oparte na naturalnych składnikach, nie mają wpływu na wodę, a mogą zablokować ewentualne problemy.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.