Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja w kwietniu też dostałem nowe czarne Glossy i już wiem, że za 1,5 roku znowu będę je reklamował - pojedyncze pęcherzyki już są :-)
To taka ukryta promocja na przymusową zmianę wystroju akwarium, przy okazji której można zredukować lub zmienić obsadę  - przynajmniej ja tak zrobiłem :-) 

Ciekawe czy w białych Glossy z nowej linii Safe Tank też będą się pojawiały te pęcherzyki.
Może od przyszłego roku czarne Glossy też będą w tej lub może nowszej technologii?

  • 1 rok później...
Opublikowano

Witam Kolegów,

Planuję zakup akwarium Glossy 120 czarne. Proszę o informację, czy po Waszych przygodach z pęcherzami powietrza i po akcji wymiany akwariów sytuacja się poprawiła? Czy możecie polecić te produkty? Widziałem opinie na Ce..o sprzed 2 lat, że w wymienionym akwarium znowu pojawiły się pęcherze.

Opublikowano

Cześć.

Moje glossy 120 czarne wymieniłem dwa razy.Na tą chwilę jest ok.Nie żałuję zakupu bo akwarium jest piękne.Proste rozwiązanie z wbudowaną pokrywą rozwiązuje bezpowrotnie problemy z zaciekami.Moim zdaniem dobrze jest wymienić lub poprosić przy zakupie w sklepie Aquael o oświetlenie PLANT.

Muszę tu jeszcze wspomnieć o serwisie Aquael.Pomijając fakt że wymiana już dobrze działającego akwarium niesty wiąże się z dużym wyzwaniem to serwis spisuje się na medal.

Pierwszy raz akwarium wymieniałem po około 2 latach a drugi raz myślałem że będzie problem bo 2 lata od zakupu z faktury już jakiś czas minęły.Jak się okazało bardzo szybko dostałem nowe bez problemów i dodatkowych kosztów.

Wracając do tematu.Pomimo moich przygód szczerze polecam to akwarium. Wygląda pięknie i z tyłu głowy jest "bezpiecznik" że w razie czego serwis jest po naszej stronie.

Kupuj śmiało.Daj znać na forum lub na PW jaka decyzja i po ewentualnym zakupie jak wygląda.

Pozdrawiam Robert

  • 4 lata później...
Opublikowano

Hejka :) minęło sporo czasu od powstania tego tematu. Przeczytałem niemal od deski do deski ten temat. Powiedzcie jak się ma obecna generacja Glossy od Aquaela ? Jakie są ostateczne wady tego produktu (pozostała "mleczna" szyba?). Sam zastanawiam się nad wersja 150 lub 120 i wasz głos będzie dla mnie bardzo ważny. 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Binambik napisał(a):

zastanawiam się nad wersja 150 lub 120

Witam. Nie odpowiem Ci odnośnie "mlecznej szyby" lecz mogę Ci doradzić w innej kwestii. Jeżeli jesteś już decydowany na ten konkretny zestaw to wybierz wersje 150. Ma wymiary 150x50 co robi ogromną różnicę w powierzchni dna oraz w litrażu (405l.) względem wersji 120. Ma ona tylko 120x40 cm głębokości oraz zaledwie 260l. Przy ilość ryb oraz warunków dla nich różnica jest znacząca.

Robiłeś u kogoś wycenę takiego zestawu? Może warto trochę poczekać na realizację w zamian za coś pewnego i ładnie sklejonego... mamy tu na forum firmy godne polecenia 

Edytowane przez lukBB
  • Lubię to 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
    • Jeśli jedynym celem ma być przeżywalność ryb, to sposób jest dobry. Jednak to jest pójście na łatwiznę i trudno w takich okolicznościach obserwować naturalne zachowania ryb. Myślę, że największy problem występuje w mniejszych akwariach. W nich ludzie zmuszeni są radzić sobie w ten sposób. W dużych akwariach, gdzie ryby mają większe przestrzenie do dyspozycji, łatwiej jest utrzymać obsadę. Nie ma potrzeby przerybiania akwarium. Ale i w tych mniejszych można zarządzić tak przestrzenią, żeby nie musieć posuwać się do takiego rozwiązania.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.