Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Z racji tego, że od startu akwarium minął już ponad rok a od zmiany aranżacji kilka miesięcy postanowiłem iż napiszę kilka słów co tam u mnie. 

Wszystkie ryby pływają i mają się dobrze. Bardzo, bardzo chętnie jedzą pokarmy z szerokiej gamy jaką posiadam. Pływają wszędzie gdzie tylko wcisna swoje pyski. 

W sprzęcie lekkie zmiany. Filtr Unimax 500 z prefiltrem narurowym na pierwszym zasysie i HW-602a na drugim. Jako główny cyrkulator pojawił się Sicce Voyager Nano 2000 plus dodatkowo Tunze 6015 - ten jest u mnie od początku. Oświetlenie to jedna belka Aquael Retrofit 16W Sunny.  Na dodanie czeka jeszcze HW-603a na drugiej nitce wylotowej Unimaxa, który będzie odpowiadał za zbijanie NO3 i klarowanie wody.  Drugi wylot z filtra ma na końcu założony dyfuzor napowietrzający. Dlaczego? Nie wiem na ile to pomogło ale ostatnio (podejrzewam, że przez upały) miałem lekkie zachwianie parametrów. Kilka dni dodawalem bakterie plus silnie napowietrzalem i wszystko wróciło do normy. Nie wiem czy też głowa nie płata mi figli ale odnoszę wrażenie, że gdy zacząłem stosować końcówkę napowietrzajaca to woda jakby stała się klarowniejsza. Jak zapach też się zmienił.

To by było na tyle. A teraz świeża fotka z akwarium i jej mieszkańcami.:)

 

20180704_203439-1.jpg

Edytowane przez Gość
Opublikowano
11 godzin temu, halabala napisał:

Te glony z kamieni na zdjeciu w poscie nr 59 same znikły czy coś robiłeś?

Same nie. Za czystość kamieni odpowiada glonojad. Na początku trochę się obijał ale gdy podsłuchał, że myślę o jego oddaniu to już od następnego dnia wziął się do roboty.

Opublikowano (edytowane)

Ok tak pytałem bo u mnie też się pojawiły (w końcu) i chciałbym żeby zostały. A jak jeszcze zamienią się w zielone to po prostu bajka. Oczywiście odnośnie tematu bardzo ładne akwarium

Edytowane przez halabala
Opublikowano

Ładny aranż!

Piszesz że posiadasz dwa falowniki,w takim razie powiedz mi masz je ustawione na przeciwległych bokach akwarium?

Opublikowano
1 godzinę temu, egon44 napisał:

...masz je ustawione na przeciwległych bokach akwarium?

Pierwszy, mocniejszy czyli Sicce 2000 jest z tylu z prawej strony jakies 10cm nad dnem i obmiata nieczystości wzdłuż tylnej szyby. Pierwszy wlot do Unimaxa jest po lewej. Tunze jest po lewej stronie, blisko przedniej szyby, na 3/4 wysokości akwa i obmiata front gdzie nieczystości trafiają do drugiego zasysu z prawej strony z tyłu. 

Takie ułożenie powoduje, że kupy wędrują do dwóch zasysow. Tylko sporadycznie można się natknąć na jakąś kupę, która i tak po jakimś czasie znika. 

Narurowiec ma krótsze węże i wydaje mi się, że więcej zbiera. Hw ma węże dłuższe i czyszczenie jego co tydzień to zbyt często. W sobote bedzie drugi tydzień i zamierzam do niego zajrzeć. Może się okazać, że okres między czyszczeniem będę mógł wydłużyć do 3 tygodni. Dla sznurkow tydzień to max dlatego tutaj muszę się bardziej przykładać. Nie chcę czyszczenia mechaników przebimbac aby parametry nie zaczęły wariowac.

Opublikowano
10 godzin temu, Jerry_jerry napisał:

Pierwszy, mocniejszy czyli Sicce 2000 jest z tylu z prawej strony jakies 10cm nad dnem i obmiata nieczystości wzdłuż tylnej szyby. Pierwszy wlot do Unimaxa jest po lewej. Tunze jest po lewej stronie, blisko przedniej szyby, na 3/4 wysokości akwa i obmiata front gdzie nieczystości trafiają do drugiego zasysu z prawej strony z tyłu. 

Takie ułożenie powoduje, że kupy wędrują do dwóch zasysow. Tylko sporadycznie można się natknąć na jakąś kupę, która i tak po jakimś czasie znika. 

Takie buty :D 

Z tego co wyczytałem z pierwszego postu to Twój zbiornik ma długość 100cm,w takim razie powiedz mi czy oba falowniki pracują 24h/dobę?

Drugie pytanko...Czy nie robią one Tobie pralki w akwarium w parze z wylotami Unimaxa?

11 godzin temu, Jerry_jerry napisał:

Narurowiec ma krótsze węże i wydaje mi się, że więcej zbiera. Hw ma węże dłuższe i czyszczenie jego co tydzień to zbyt często. W sobote bedzie drugi tydzień i zamierzam do niego zajrzeć. Może się okazać, że okres między czyszczeniem będę mógł wydłużyć do 3 tygodni. Dla sznurkow tydzień to max dlatego tutaj muszę się bardziej przykładać. Nie chcę czyszczenia mechaników przebimbac aby parametry nie zaczęły wariowac.

U mnie aktualnie czyszczę prefiltr HW-603A co dwa tygodnie i to jest moim zdaniem maximum,aby w tym czasie klarowność wody była na zadowalającym poziomie...

Dla testu nie czyściłem go przez miesiąc czasu,i też dawał radę ale...po tym czasie przepływ w kubełku(Ikola 600 maxx) który mam podpięty do prefiltra minimalnie spadł patrząc wizualnie,bo nie robiłem pomiarów rzeczywistego przepływu przy pomocy butelki i stopera...No i wiadomo klarowność wody też nie była zadowalająca po miesięcznym użytkowaniu...Dodam jeszcze że po miesiącu nie czyszczenia prefiltra parametry wody były bez zmian...

Opublikowano (edytowane)

Baniak od samego początku niezmienny czyli 100 długości. Cyrkulatory pracują 24/7.

Wyloty filtra traktuję, że tak powiem jako dodatek. Dlaczego? Mordowałem się z nimi na wszystkie możliwe sposoby. Wyżej, niżej. Jak ustawiłem je by rozbijały taflę (rozbicie filmu plus natlenianie) to niestety nie powodowały ruchu wody na dnie i odchody zbierały się w niektórych kamiennych zatoczkach. Jak ustawiłem niżej by prąd wody wszystko wymiatał to tafla była martwa i od razu błona. Nie było opcji. Dlatego też zdecydowałem się, że wyloty będą miały za zadanie pracować na górze. Prawy wylot jest zanurzony do połowy i wyrzuca wodę z tyłu, wzdłuż tylnej szyby. Drugi jest zanurzony całkowicie i na końcu posiada dyfuzor napowietrzający. Znajduje się po lewej stronie i wypuszcza wodę z bąbelkami mniej więcej 30cm od lewej na przednią szybę. Tafla faluje jak ta lala. Cały dół i sprawę syfu załatwiają cyrkulatory. Pralki brak. Tunze ma papierowy przepływ na poziomie 1800 litrów a Sicce 2000. Z racji tego, że swoje wyloty mają dosyć szerokie to nie powodują pralki tak jak gdybyś zamontował powiedzmy filtry z takim przepływem ale wąskimi rurkami wylotowymi.

Kiedyś miałem Eheima 2215 i Aquaela Unimaxa 250. Obydwa wyloty umieszczone obok siebie. Eheim wylot 12 a Aquael 16. Ten pierwszy na oko mieszał wodę zdecydowanie lepiej niż 250. Porównanie możesz obejrzeć na filmiku poniżej. Dlatego też u mnie cyrkulatory powodują ruch wody ale pralki brak. Unimax 500 ma papierowe 1500l/h ale rzeczywiście coś koło 1300. Jest to moc sumaryczna więc jeśli rozbijesz to na 2 wyloty to 650 litrów plus wyloty 16 czy nawet 18mm szału nie robią. Dlatego też napisałem, że to u mnie dodatek i odpowiadają za taflę.

 

Edytowane przez Gość
  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Mały październikowy update. ;)

Zdjęcia takie sobie bo zrobić ładne fotki tym ancymonom nie jest łatwo. 

Aktualnie jednogatunkowe w układzie 3+9. Na jednym ze zdjęć samiec alfa, beta oraz gamma.:)

Malawi_Pazdziernik_01.jpg

Malawi_Pazdziernik_02.jpg

Malawi_Pazdziernik_03.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.