Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od 3 lat mam mdoki, zakupiłem 6 szt., ostały się 4 samce, przy czym największy to niezły byk, ma ok. 16 cm.
Ale tak spokojnych ryb Malawi to nie miałem nigdy wcześniej, prawie jak paletki 😄 

IMG_3458.jpg

  • Lubię to 3
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Czy obsada jak poniżej pasuje do założeń tego wątku? Wydaje mi się, że tak, poczytałem, choć jestem kompletnie zielony, dlatego proszę o wszelkie poprawki/sugestie/wnioski praktyków. Planowane (za przynajmniej pół roku) akwarium miałoby 215x65xH70 cm.

Placidochromis phenochilus Mdoka    Ag = 3      Si = 3

Lethrinops albus                                   Ag = 1      Si = 2,5

Copadichromis borleyi / parvus          Ag = 2,5    Si = 3,5 / Ag = 2   Si = 2

Labidochromis caeruleus                    Ag = 3      Si = 2

Protomelas sp.”johnstoni solo”           Ag = 2      Si = 3

Edytowane przez TomekT
  • Lubię to 1
Opublikowano
W dniu 15.01.2024 o 21:27, arbitro napisał(a):

Od 3 lat mam mdoki, zakupiłem 6 szt., ostały się 4 samce, przy czym największy to niezły byk, ma ok. 16 cm.
Ale tak spokojnych ryb Malawi to nie miałem nigdy wcześniej, prawie jak paletki 😄 

IMG_3458.jpg

Mdok nie miałem, ale jak to z pyszczkami spokojne są bo nie mają samic i dodatkowo mogą być zdominowane przez silniejsze gatunki.

  • Lubię to 1
Opublikowano
3 godziny temu, TomekT napisał(a):

Czy obsada jak poniżej pasuje do założeń tego wątku? Wydaje mi się, że tak, poczytałem, choć jestem kompletnie zielony, dlatego proszę o wszelkie poprawki/sugestie/wnioski praktyków. Planowane (za przynajmniej pół roku) akwarium miałoby 215x65xH70 cm.

Placidochromis phenochilus Mdoka    Ag = 3      Si = 3

Lethrinops albus                                   Ag = 1      Si = 2,5

Copadichromis borleyi / parvus          Ag = 2,5    Si = 3,5 / Ag = 2   Si = 2

Labidochromis caeruleus                    Ag = 3      Si = 2

Protomelas sp.”johnstoni solo”           Ag = 2      Si = 3

Trochę dużo brzydkich samic, ale wg mnie jest ok. Każdego gatunku po 10 sztuk i będziesz obserwował jak się rozwija sytuacja. Będzie tłoczno ale ja ostatnio dochodzę do wniosku, że non mbunie warto lekko przerybić. Jak będziesz miał w sumie z 15 samców, to fajnie agresja się porozkłada. Jeśli chodzi o wymiary akwarium to zamieniłbym wysokość 70cm na szerokość 70cm. Wymiary dna są najważniejsze :)

 

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano

@darianus Dzięki. Ha, a właśnie przy wyborze kierowałem się opisami samic w poście 1 tego wątku, nie biorąc pod uwagę tych gatunków, gdzie było, że brzydkie. No, ale jak pisałem, doświadczenia nie mam żadnego. Może ma ktoś receptę na skompletowanie obsady z ładnymi samicami?

Niestety szerokość 65 cm to raczej maksimum. Ewentualnie upchnę 218 zamiast 215 cm długości, a to bardzo duża zmiana. 😆

Opublikowano (edytowane)

Możesz kupić więcej mdok i yellow, samice są w miarę ładne. Lerhrinopsów też dałbym dużo mimo brzydkich samic, ponieważ ten gatunek bardzo ożywia akwarium i u siebie widzę, że reszta trochę się dostosowuję i jest bardziej ruchliwa. Po drugie to dosyć wrażliwe ryby i lepiej czują się w stadzie. Mam kilka biotopów i w tej chwili to właśnie w malawi z non mbuna jest najwięcej ruchu i życia dzięki moim ulubionym tramitichromis intermedius, które są w przewadze. Borlejki i protomelasy można zrobić w układzie 1+2. Chociaż w sumie to promelasa mógłbyś sobie darować :) ale to oczywiście Twój wybór. 

Edytowane przez darianus
  • Dziękuję 1
Opublikowano
8 godzin temu, TomekT napisał(a):

Czy obsada jak poniżej pasuje do założeń tego wątku? Wydaje mi się, że tak, poczytałem, choć jestem kompletnie zielony, dlatego proszę o wszelkie poprawki/sugestie/wnioski praktyków. Planowane (za przynajmniej pół roku) akwarium miałoby 215x65xH70 cm.

Placidochromis phenochilus Mdoka    Ag = 3      Si = 3

Lethrinops albus                                   Ag = 1      Si = 2,5

Copadichromis borleyi / parvus          Ag = 2,5    Si = 3,5 / Ag = 2   Si = 2

Labidochromis caeruleus                    Ag = 3      Si = 2

Protomelas sp.”johnstoni solo”           Ag = 2      Si = 3

Lethrinops Albus to bardzo ciekawa ryba. Uwielbiam w ogóle oglądać jak przesiewa piasek. Idzie jak maszyna rolnicza. W ogóle Lethrinopsy mają w sobie coś ciekawego. Nie ważne czy samice brzydkie czy nie to i tak ich zachowanie, żerowanie jest trochę inne niż Mdok czy absolutnie Copadichromis, Protomelasa. Nawet jak brzydkie to będą fajnym uzupełnieniem dennej części i będą mocno przesiewać piasek. 

Rosną wolno, dużo wolniej niż cała reszta obsady. 

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano
23 godziny temu, darianus napisał(a):

Trochę dużo brzydkich samic

Pewnie każdy ma swoje preferencje/gusta, ale z zestawienia, które podałem w poście #152 w zasadzie tylko samice L. albusa lub C. borlei/parvus mogą być średnioładne (lub "brzydkie", jeśli po prostu są jednolicie srebrzyste bez akcentów). Samice Protomelasa sp. "johnstoni solo" mają kapitalne pasy, moim zdaniem.

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, TomekT napisał(a):

Pewnie każdy ma swoje preferencje/gusta, ale z zestawienia, które podałem w poście #152 w zasadzie tylko samice L. albusa lub C. borlei/parvus mogą być średnioładne (lub "brzydkie", jeśli po prostu są jednolicie srebrzyste bez akcentów). Samice Protomelasa sp. "johnstoni solo" mają kapitalne pasy, moim zdaniem.

Faktycznie, zapomniałem, że samice johnsoni solo mają takie nietypowe ubarwienie jak na malawi, bardziej przypominają ryby z jeziora Wiktorii. Na pewno kolorystycznie urozmaicą obsadę.

 

Edytowane przez darianus
  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 12.02.2024 o 10:10, TomekT napisał(a):

Czy obsada jak poniżej pasuje do założeń tego wątku? Wydaje mi się, że tak, poczytałem, choć jestem kompletnie zielony, dlatego proszę o wszelkie poprawki/sugestie/wnioski praktyków. Planowane (za przynajmniej pół roku) akwarium miałoby 215x65xH70 cm.

Placidochromis phenochilus Mdoka    Ag = 3      Si = 3

Lethrinops albus                                   Ag = 1      Si = 2,5

Copadichromis borleyi / parvus          Ag = 2,5    Si = 3,5 / Ag = 2   Si = 2

Labidochromis caeruleus                    Ag = 3      Si = 2

Protomelas sp.”johnstoni solo”           Ag = 2      Si = 3

Pięć z sześciu wymienionych gatunków miałem u siebie (mdoki nawet 8 lat, a yellowki więcej, teraz też). Obsada zasadniczo daje duże szanse powodzenia (pewności nigdy nie ma, bo to żywe istoty). Mój pogląd:
Placidochromis phenochilus – grupa 8 szt (na starcie 10 szt) – moja ulubiona ryba w obsadach non-mbunowych średnio- i dość agresywnych, co ważne to szybkie wybarwienie i ładne samice;
Letchrinops albus - grupa 8 szt (na starcie 10 szt) – tych Lethrinopsów nie miałem, ale jest prawie pewne, że będą najsłabsze w obsadzie; większa ich liczba i wpuszczenie ich jako największego gatunku na starcie zwiększy ich szanse sensownego funkcjonowania;
jeśli przetrwają – to sugerują w późniejszym etapie rezygnację z jednego z następnych gatunków (Copadi lub Protka);
jeśli nie przetrwają – to sugeruję wprowadzenie Synodontisów njassae (1 lub 2 szt bo nie są zbyt towarzyskie) jako ryby trzymające się dna (a raczej się chowające🙂); nie oddalają się od niego nawet przy karmieniu – ryba totalnie przydenna lub przy tle strukturalnym (ale to mniej)
Copadichromis borleyi – harem (na starcie 6 szt) – osobiście do końca mi nie „leżały”, ale są cenione za czerwony lub pomarańczowy kolor; uważam że są relatywnie niezniszczalne, a jednocześnie jak na swoją siłę nie są kilerami; samice nie są wcale takie brzydkie; bardziej pasują do tej obsady niż C.parvus (które w moim akwarium nie chciały się zakopywać jak u jjacka)
Labidochromis caeruleus - harem (na starcie 6 szt) – yellowki są pewnym, kolorystycznym i zachowaniowym, zaadaptowanym do non-mbuny mbunowym urozmaiceniem; nigdy się na nich nie zawiodłem
Protomelas sp. ‘johnstoni solo” - harem (na starcie 6 szt) – miałem niezbyt długo, ale miło wspominam, samice w pasy biało-czarne były bardzo ładne, nawet ładniejsze od samców; są mniej agresywne i dieta bardziej pasująca do reszty non-mbuny od pozostałych Protomelasów (chyba nie przez przypadek były kiedyś Placidochromisami🙂)
Reasumując docelowo 4 gatunki:
- albo bez Lethrinopsa (z akcentem synodontisowym), 
- albo bez Copadi lub Protka
Wszystko powyżej to tylko moje zdanie. Zamieniłbym wysokość z szerokością zbiornika. Powodzenia w  hodowli🍺

Edytowane przez tom77
  • Lubię to 2
  • Dziękuję 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Czyli mniej więcej tak jak myślałem🙂   Wiem, czytałem od deski do deski wielokrotnie... Ale ja nie jestem małym chemikiem😉 myślałem, że to co robiłem wystarczy, no niestety życie zweryfikowalo... Czekam, nic innego nie zostało. Może dla pewności kupię jakaś używana pompę obiegową i zrobię ten filtr. Dzięki raz jeszcze!👍
    • Ja mam wolną Jebao DCP 2500. Jak coś namieszam, to fitr piankowy oparty o dno (nie mam piasku, tylko pcv na dnie; jak piasek, to można korek od dołu...)) dociśnięty wlotem pompy od góry. W pompie wymienione amortyzatory na przyssawki - przyklejone do szyby. Sposób nie ważny, istotne by przepuścić wodę przez filtr... A co do biologii... to dojrzewała u mnie w wiaderku  przez  miesiące na karmie I NH3/NO2- (https://forum.klub-malawi.pl/topic/25309-projekt-akwarium-280x60x60-pokrywa-filtr-szafka/?do=findComment&comment=371935. ) Przy starcie akwa wrzuciłem medium do filtra + cukier + fosforany +  Nh4Cl, NaNO2 i brud z dna wiaderka. Po pewnym czasie (godziny ?) zmętniało... i po 3-4 tygodniach zrobiło się klarowniej, ale nie idealnie.  Potrzeba czasu...   
    • Mam nieużywany korpus 10" z filtra RO, mam jeszcze Pata Mini ale raczej nie jest to "wydajna głowica"😉 co można by było dobrać do tego i jak ogóle ma to działać? Głowica tłoczyła by wodę przez korpus mam rozumieć, nie wiem czy moja wyobraźnia działa dobrze😉
    • Wrzucam raz jeszcze. VID_20250404_102632.mp4   Mam nadzieję, że teraz będzie widział 
    • Nie widzę twoich filmików. Nie wiem czy przyczyna leży po mojej czy Twojej stronie. Zakładam , że po mojej bo nikt nic na ten temat nie napisał.
    • Dziękuję za cenne rady. Nie pozostaje mi chyba nic innego niż czekać jak polecacie. Jedno mnie zastanawia z N03 było ono praktycznie niewykrywalne od samego początku. Wynik max 2. Tłumaczyłem to sobie tym, iż  azotany są pochłaniane na bieżącą przez bakterie które się cały czas namnażają bo mają ku temu dobre warunki (chodzi o powierzchnię na 70l kształtek). Jeżeli kolonia ma gdzie się rozwijać, to robi to do osiągnięcia max powierzchni jaką jej zapewnimy. Taka moja teoria apropo niewykrywalnych NO3. Biologię praktycznie przeniosłem z innego zbiornika dodając jeszcze na start brud z gąbek. Miałem jedną przygodę ze skokiem N02 ucząc się dozować karmienie (pisałem o tym wcześniej) a tak to, do tej pory woda była w miarę klarowna. Skąd to nagłe zachwianie biologii teraz po czasie, jeżeli żadne zmiany nie zostały wprowadzone. Pierwotniaki teraz? Kurcze trochę nie chce mi się wierzyć...( Oczywiście nikogo nie krytykuję, po prostu jestem mocno zdziwiony) Znaczyło by to, że cykl jest jeszcze nie zamknięty? Idąc tym roku myślenia wypadałoby wyciągnąć żywice i grzecznie czekać na dojrzenie zbiornika? Zalane było ok 3 mc temu, ryby pływają 2 mc. Biologia dalej nie hula? Dla mnie mega dziwna sprawa. Wrzucam jeszcze filmik na którym dokładniej widać to zmętnienie: VID_20250404_102632.mp4  
    • Jeżeli chcesz sprawdzić czy to pierwotniaki to nic nie rób a same znikną. Jeżeli nie znikną to znaczy , że problem leży w tym co wyżej koledzy napisali.
    • Wg mnie pierwotniaki, NO3 niewykrywalne? A powinno być. Duża wymiana wody powoduje klarowność, a potem zmętnienie ponownie wraca. Dla mnie to typowy objaw braku sprawnie działającej biologii. Nie martwił bym się w tej chwili o klarowność, uważał bym na parametry, nie podmieniał wody ponad miarę, a nawet przez chwilę w ogóle. Jak zacznie pojawiać się NO3 , podejrzewam, że zbiornik zacznie się klarować i pierwotniaki zaczną się wycofywać.
    • Możesz spróbować filtr piankowy 1 mikron + wydajna głowica. Jeśli zmętnienie nie ustąpi, to prawdopodobnie jest pochodzenia mineralnego - czyli coś może z modułów się uwalniać o rozmiarach poniżej 1 mikron. Jeśli filtr będzie się szybko zapychał (minuty) i klarowność będzie się poprawiała, to mogą być to bakterie/pierwotniaki lub coś powyżej 1 mikrona. Moduły też mogą uwalniać jakąś pożywkę dla bakterii... Z drugiej strony to dopiero 6 tygodni prawdziwego "życia" ....  biologia potrzebuje miesięcy aby wszystko grało. Może trzeba poczekać...
    • Prośba o pomoc, skończyły mi się pomysły😕 Chodzi mianowicie o przejrzystość wody a konkretnie o jej brak. Z nieznanych mi przyczyn od jakiś 2-3 tygodni walczę z mętna wodą. Nie jest to stan który występuje od początku zalania, pojawił się niedawno. Po całkowitym dojrzeniu zbiornika, woda była w miarę klarowna. Co najdziwniejsze nie zmieniło się nic jeżeli chodzi o dokładanie czegoś nowego, zmianę pokarmu czy cokolwiek innego w zbiorniku z czym mógłbym powiązać ten stan rzeczy... VID_20250331_135859.mp4 Zmętnienie wody jest w kolorze białym, widoczne normalnie gołym okiem jakby falowało w toni wodnej. Na początku myślałem, że to pierwotniaki jak przy świeżo zalanym zbiorniku. No ale nie jest to możliwe patrząc na testy wody.NO2, NO3, PO4 niewykrywalne. Woda dobrze natleniania przez sump. Biologia działa normalnie. Pokarm aller futura oraz spirulina forte podawane przez karmnik, znika w 15 sekund.  Dołożyłem do sumpa watę filtracyjną/owatę polecaną kiedyś już u nas oraz mała głowice filtra ze ściereczka z mikrofibry w zbiorniku idąc w stronę zanieczyszczenia mechanicznego. Nie pomaga. Również w zbiorniku znajduje się litr węgla aktywnego (został zalany dwukrotnie wrzątkiem). Też nie pomaga. Jedyną rzeczą jest podkręcenie podmiany wody i po ok 1,5 dnia jest w zbiorniku klarowna lecz po powrocie do kropelkowania staje się po 2 dniach znowu mleczna. Próbowałem w odstępach czasu już 3 razy i problem nadal wraca. Od wczoraj rana wrzuciłem litr żywicy PA202 luźno w pończochach do sumpa. Na razie brak zauważalnej różnicy. Prawie skończyły mi się pomysły😕 Mam jeszcze jeden ale mam nadzieję, że to nie to. Zacząłem podejrzewać moje skały DIY. Wykonane z cementu( atest BHP do kontaktu z wodą pitną) siatki rabatowej, waty szklanej oraz farb śnieżki również atest BHP do zabawek dla dzieci. Co tu może puszczać do wody? Wszystko wyschło bardzo dobrze zanim wylądowało w zbiorniku oraz wcześniej było odmoczone. Nagle zaczęło puszczać syf do wody? Po 2 miesiącach od zalania? Jak już coś to chyba powinno odrazu?  Ktoś, coś, jakieś pomysły? Na szczęście zmętnienie nie wpływa na zachowania ryb. Ale jak patrzę na akwarium to płakać się chce...    
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.