Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 godziny temu, piotriola napisał:

Obawiam się że nie uzyskasz widocznych zmian w ubarwieniu przy stosowaniu tego pokarmu. Jest temat o zmianie ubarwienia naszych ryb przy zastosowaniu karmy wybarwiającej. Polecam lekturę . Obecnie testuję astaksantynę wyniki są widoczne, nawet Yellow zmienił kolor.
 

Obawiam się że ty też nie uzyskasz nic widocznego z testowania astaksantyny.

Już to przerabiałem - ryby robiły wyłącznie czerwone kupy a wybarwienie i tak zależało od pozycji w stadzie, chwilowego samopoczucia ryby a najwięcej daje i tak światełko:D. a szczególnie spectrum tego światła. jak ma pełne spectrum to wybarwia jak słoneczko a jak jest RGBW to podbija kolory ryb niebieski i czerwony i zielony las valisnerii więc u mnie yellow pozostaje żółty ( drugi baniak)  ale  tropheusy sp Black Bemba mają pas krwiście czerwony a nie pomarańczowy, pas Maswy pozostaje biały a łeb jest fluorescencyjnie niebieski - i 20160516_170010.jpgto nie zasługa karmy - ale to tylko moje zdanie.

Jak patrzę na analizę składników to poza niewielką różnicą w procentach białka dla roślinożerców 36% a drapieżników 48% to  niemal wszystkie pokarmy mają to samo.

To w czym tkwi wyższość pokarmów premium?

Moim zdaniem nie w jakiejś kosmicznej wyjątkowości składników ale w jakości użytych składników, doborze nie tych najtańszych ale tych najlepiej przyswajalnych przez ryby, bogatej domieszce witamin i składników poprawiających  przyswajalność oraz smak dla ryb  i najważniejsze w użytej technologii procesu produkcji by lepiszcze jakim w większości jest mąka pszenna nie brudziło wody a pokarm nie rozpadał się za wcześnie.  Tylko po emisji PO4 do wody co mierzyłem na karmach standard i jednej premium to wyrażnie widać.

Karol tego nie podał choć moim zdaniem powinien więc tylko dla karmy którą u niego zakupiłem podaję co zawiera ta

Northfin Premium Veggie Formula:D

 http://www.canadian-aquatic-feed.com/?page_id=15

" Składniki: algi, mięso całego kryla antarktycznego , mięso śledzia z wysokim poziomem kwasów Omega-3 (DHA), całe Sardynki, Mąka pszenna, spirulina, czosnek, astaksantyna (Algi Haematococcus), glinka Montmorillonite z wapniem,  witamina A, L-Ascorby-2- Polyphospate (źródło witaminy C), D-aktywowany zwierzęcy-sterol (witamina D3), DL Alphatocopherol (witamina E), witamina B12, ryboflawina, niacyna, kwas pantotenowy, tiamina, pantotenian wapnia, chlorowodorek pirydoksyny, kwas foliowy, biotyna, chlorek choliny , siarczan kobaltu, siarczan żelazawy, siarczany manganu, selenu i cynku."

Nie oczekuję więc fajerwerków a tylko by karma nie emitowała dużo składników do wody nie za bardzo pęczniała i nie brudziła jej, a ryby chętnie ją jadły. to tyle.

 

 

 

 

 

Opublikowano
Godzinę temu, deccorativo napisał:

Moim zdaniem nie w jakiejś kosmicznej wyjątkowości składników ale w jakości użytych składników, doborze nie tych najtańszych ale tych najlepiej przyswajalnych przez ryby, bogatej domieszce witamin i składników poprawiających  przyswajalność oraz smak dla ryb  i najważniejsze w użytej technologii procesu produkcji by lepiszcze jakim w większości jest mąka pszenna nie brudziło wody a pokarm nie rozpadał się za wcześnie.

Tu dodałbym ilość tzw. wypełniaczy których może być naprawdę sporo. W przypadku ryb widać to po ilości odchodów choć przy dobrej filtracji nie rzuca się to w oczy. Natomiast ten koleś z mojego avatara na karmie premium robi dwa niewielkie klocki dziennie, a na karmie z nieco niższej półki już trzy konkretnie kloce ;) . Pewnie na tych z dolnej półki trzeba by wywozić taczką a sypać do wiadra żeby nie schudł :biggrin:.

W przypadku karmienia karmami premium, ryby nowicjuszy zazwyczaj mają nadwagę bo łatwo nimi ryby przekarmić a ręka nowicjusza jeszcze hojna :D 

Opublikowano
3 hours ago, eljot said:

Natomiast ten koleś z mojego avatara na karmie premium robi dwa niewielkie klocki dziennie, a na karmie z nieco niższej półki już trzy konkretnie kloce ;) . Pewnie na tych z dolnej półki trzeba by wywozić taczką a sypać do wiadra żeby nie schudł :biggrin:.

 

To samo zauważyłem ale przy moim kocie. Klasa premium niewielki klocki. Klasa średnia już sporo. Klasa marketowa - nie byłem w stanie ogarnąć kuwety. To samo jest w karmach dla ryb i innych zwierząt. To taka marketowa mięsna parówka z zerową zawartością mięsa.

Opublikowano (edytowane)

    Skoro zeszliśmy na gó...any temat to chcę coś przedstawić bo dostałem pytanie na PW o przejściu z pokarmów standard na premium. Na początku kiedy zaczynałem przygodę z Malawi używałem pokarmów albo nie dedykowanych pielęgnicom albo już dedykowany Malawi Tropical. Po wciągnięciu się w lekturę KM zaczynałem rozumieć o co chodzi w karmieniu i dobieraniu pokarmu do danych ryb. W jednym z postów napisałem, że chcę wyrzucić pokarm ale Chyba Eljot i Andrzej Wałb wtedy jeszcze Wroc powiedzieli by go nie wyrzucać tylko zmieszać z zakupionym OSI. Do tego momentu widziałem jak kupa się ciągnęła za rybą, jak cyrkulacja przemieszczała je pod gąbki ,a i ryba przez pomyłkę złapała kawałek odchodu, a przy podmianie wody było sporo zanieczyszczeń wyciąganych z zakamarków. Kiedy przeszedłem już na czyste premium typu OSI, Dainichi, NLS , mam dziwne wrażenie, że ryby w ogóle nie wydalają odchodów . Podmiana u mnie jest raz w miesiącu ,robię wir rurką specjalnie by jakieś zanieczyszczenia wyciągnąć z zakamarków kamieni, a jedynie świderki mogę wyciągnąć. Gdzie to ginie, nie wiem? Ale wiem jedno zastosowanie pokarmów klasy premium ma wpływ na czystsze dno zbiornika, a i lepsze samopoczucie ryb są bardziej aktywne. Widząc jak się zachowują przy podawaniu pokarmu, w tej chwili Northfin, ryby intensywnie żerują, to co wyłapią w locie to pada łupem większych osobników, a chwilę później duże i małe wpychają nos pod kamienie. Ostatnio miałem podobną sytuację z Tropical Africa woda się gotowała po wrzuceniu pokarmu. Osobiście podchodzę do żywienia w ten sposób, że ryba ma pokarm chapnąć i łyknąć, a podawać pokarmy z większą zawartością mięsa rano, a roślinne wieczorem. 

Podsumowując, nieważne czy to jest NLS, Northfin, OSI ważne by był to pokarm klasy premium i dobrany do preferencji żywieniowych ryb.

 

Odbiegając od tematu ,osobom które już wpłaciły pieniądze za pokarm zrobię częściowy zwrot za przesyłkę bo jeden z kolegów podesłał mi link z ceną za przesyłkę listową, która wynosi 5,5 zł za pokarmy od 50 g do 200g, natomiast jeden z kolegów zakupił 400g i tu już zmienił się gabaryt i przesyłka wyniosła 11 zł.

Przepraszam za swój nieprofesjonalizm, ale dopiero raczkuję w kwestiach wysyłkowych.

Edytowane przez Mortis
  • Dziękuję 1
Opublikowano
11 godzin temu, piotriola napisał:

Obawiam się że nie uzyskasz widocznych zmian w ubarwieniu przy stosowaniu tego pokarmu. Jest temat o zmianie ubarwienia naszych ryb przy zastosowaniu karmy wybarwiającej. Polecam lekturę . Obecnie testuję astaksantynę wyniki są widoczne, nawet Yellow zmienił kolor.
pozdrawiam

Ech... Piotrze to była taka odpowiedź typu ,że i pasy pionowe u Saulosi nie zrobią się poziome...

A jaką astaksantynę używasz w czystej postaci czy w jakimś pokarmie. W Northfin też jest Astaksantyna ale nie jest opisane w jakich proporcjach.

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Mortis napisał:

Kiedy przeszedłem już na czyste premium typu OSI, Dainichi, NLS , mam dziwne wrażenie, że ryby w ogóle nie wydalają odchodów 

..i tak się dzieje Karolu gdy ryba spożywa dobry pokarm. Jak już pisałem wcześniej to obserwując odchody po Twoim Northfin Veggie są krótkie i szybko ulegają rozkładowi stąd ich nie bardzo widać później gdzieś na piasku. To samo dotyczy Northfin Cichlid. A  negatywne doświadczenie miałem z Krill Tropical i z tego co pamiętam to Agnieszka też mimo ,że ryby nie były tym przekarmiane. Ale Northfin Veggie i Cichlid to już towar z innej półki

 

10 godzin temu, marcin1ja1 napisał:

To samo zauważyłem ale przy moim kocie. Klasa premium niewielki klocki. Klasa średnia już sporo. Klasa marketowa - nie byłem w stanie ogarnąć kuwety.

..ale tu z moim kolegą nie mogę się zgodzić:)  Ja odnoszę odwrotne wrażenie..To tak jak człowiek; zjesz byle co to latasz co chwila a zjesz coś dobrego to to raz dziennie jak zegar biologiczny wskaże porę:)

 

8 godzin temu, Mortis napisał:

Odbiegając od tematu ,osobom które już wpłaciły pieniądze za pokarm zrobię częściowy zwrot za przesyłkę bo jeden z kolegów podesłał mi link z ceną za przesyłkę listową, która wynosi 5,5 zł za pokarmy od 50 g do 200g,

Karolu..nic mi nie zwracaj jak coś..pamiętaj ,że woreczki i koperta też kosztują.

Edytowane przez AndrzejWalb
  • Dziękuję 1
Opublikowano
8 godzin temu, Mortis napisał:

W jednym z postów napisałem, że chcę wyrzucić pokarm ale Chyba Eljot i Andrzej Wałb wtedy jeszcze Wroc powiedzieli by go nie wyrzucać tylko zmieszać z zakupionym OSI.

..bo kierowała nami ekonomia:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.