Skocz do zawartości

jaka pompa do baniaka ponad 1000 l ?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
chodzi mi głównie o wysokość lustra wody ponad krawędź komina - bo przecież w zależności od wielkości akwa powinno się móc ten parametr zmieniać, a nie być zależnym od pompy...



IMHO do tego sluzy noormalny grzebien w kominie. Ten kupowany posiada regulacje i jesli przemysli sie juz na poczatku jego polozenie mozna spokojnie regulowac wysokosc o ktorej piszesz. Z drugiej strony nie bardzo rozumiempo co chcesz to robic? I co ma do tego wielkosc akwa? Jezeli pompujesz wode to ona i tak sie przeleje przez komin.

Opublikowano

właśnie jak to przeczytałem to stwierdzam, że źle się wyraziłem...

oczywiście nie "głównie" tylko "między innymi", bo inaczej przecież reszta argunebtów byłaby bez sensu :wink:


chodziło mi o to, że zmieniając przepływ regulujesz wysokość lustra wody... co oczywiście możesz też regulować grzebieniem :D późno było...

co nie zmienia pozostałych wypowiedzi w tym temacie 8)

Opublikowano

Przepraszam, ale OR to syf. Jedyni zadowoleni użytkownicy jakich znałem, to były osoby dla których ta pompa była pierwszą, jaką używali w swoich sumpach i zwyczajnie myśleli, że tak być musi. Natychmiast po kupieniu czegokolwiek innego zmieniali zdanie.


Prawda Grundfos to nie pompa akwarystyczna, ale jeśli chodzi o kulturę pracy to w porównaniu z OR ten drugi wypada bardzo blado. Z resztą jest i z tego wyjście - Deltec, który tak na prawdę jest nieco zmienioną pompą Grundfosa, ale chyba nie o to chodzi, żeby coś się nazywało 'akwarystyczne'.


Jeśli miałbym wybrać między gładko pracującym Grundfosem za 500zł i OR-em za darmo, to wybrałbym Grundfosa niezależnie od tego ile naklejek z napisem 'Pompa akwarystyczna' AquaMedic by nakleił.

Zwłaszcza, że rozmawiamy o pompach do akwarium słodkowodnego.


Wracając do zwrotu 'renomowana'. Owszem AM trafiają się dobre produkty, choćby nowe seria świetlówek T5 Reef. Jednak nie oszukujmy się - AM ma w swojej ofercie głównie produkty niskiej i średniej jakości w przystępnej dla Klienta cenie. To bardzo dobrze, bo zapotrzebowanie na taki sprzęt jest duże, nie każdy chce topić równowartość samochodu w domowym akwarium. Jednak cena ceną, a jakość jakością...

Opublikowano

Pompy Deltec HLP charakteryzują się wysoką wydajnością, i relatywnie małym poborem energii.


Wyposażone są w trójstopniowy przełącznik umozliwiający regulacje mocy pompy, i są najcichszymi pompami dostępnymi na rynku.


W porównaniu z innymi pompami w standardzie posiadają termiczne zabezpieczenie przed pracą na sucho, ceramiczny wałek hydrostatyczne łożysko oraz pobór energii do 60% mniejszy niż inne pompy.


Snocho jaką konkretnie pompę / Deltec/ byś zaproponował ?

Opublikowano

do tego akwarium Malawi to HLP4040 (mam w jednym zbiorniku 450l) ew. 4745, ale nie jest konieczna tak dobra pompa do słodkiej wody. Na Twoim miejscu wziąłbym pompę do CO.


Jeśli jednak w przyszłości dopuszczasz możliwość pojawienia się akwarium morskiego zamiast Malawi to możesz zainwestować w porządną pompę. I tu nie tylko Deltec wchodzi w grę, zwłaszcza, że to tylko pompy zewnętrzne. Równie ciche i mające możliwość pracy w także w wodzie są pompy Aqua Connect seria Red Dragon. Cena jest porównywalna z Delteciem.

Czymś tańszym będą pompy Tunze, które co prawda są na rynku dużo krócej i dlatego niewielu akwarystów w Polsce może cokolwiek na ich temat powiedzieć. Ja do swojego prywatnego akwarium wziąłem pompę Master Recirculation Pump 3000l/h i jestem super zadowolony, tutaj więcej o tych pompach http://tunze.com/149.html?&L=1&C=PL&user_tunzeprod_pi1[predid]=-infoxunter051


Ale jeszcze raz podkreślę - pompę akwarystyczną (taką z prawdziwego zdarzenia) warto kupić tylko i wyłącznie jeśli zamierzasz spróbować kiedyś ze słoną wodą.

Opublikowano

Czyli dokładnie tyle samo co równie renomowana pompa AquaMedica, która nadaje się cała pewnością do celów akwarystycznych i kosztuje polowę tej kwoty.



Hmm sprawdziłem wszystkie pompy OR w praktyce i ich jakość jest mizerna, słyszałem wcześniej podobne opinie, więc pewnie nie trafiłem na felerną partię - praktycznie to to samo co Hailea, która jest z kolei o połowę tańsza od AM :) Ale też buczy :)



Bzdury opowiadasz. Kiedy niby je sprawdziłeś? :D:D

Z Hailea AM ma tyle samo wspólnego co z Hailea ma Red Dragon.

Jeżeli pompa Ci buczy to naucz się instalować odpowiednie przekroje rur.


Co do Delteca, Tunze, Red Dragona i wielu, faktycznie lepszych pomp... jak będzie serwis to porozmawiamy. Na dzień dzisiejszy nie ma o czym.


Co do opinii na temat AM... szczerze to chyba seria OR jest najczęściej używana pompą na obiegach np. w hodowlach. Tam gdzie liczą się pieniążki, czas poświęcony sprzętowi i jego bezawaryjność.

Sama sprzedałam/zainstalowałam kilkadziesiąt/kilkaset OR i miałam dwie reklamacje. W tym jedną jak wepchałam na siłę inny wylot i sama uszkodziłam obudowę pompy:P Więc albo jestem głucha i do tego mam klientów głuchych [ i być może głupich] albo zwyczajnie opinie podane tutaj są nieprawdziwe.



Milc... no cóż- poczytaj na forach dyskusyjnych o JBL- przecież to były zdaniem ''znawców'' świetne filtr:P:P Sama sie dałam nabrać;P Staram się wiedzieć o czym mówię:P


Montaż pompy do CO można opisać krótko, parafrazując opinię sędziego kynologicznego Pana Każmierskiego na temat znaków bonitacyjnych- można... tylko po co?

Proponuje jeszcze grzałkę od pralki. Wydajna, odporna na kamień i na szrocie tańsza niż Elite. I się nie psuje, nie buczy no i majsterkowanie jest fajne.


Ty przypadkiem nie dystrybuujesz AM na cały kraj?

Nie- sprzedaż AM stanowi dla nas ułamek obrotu.

Myślimy tez o porządnej dystrybucji Delteca:P Bo faktycznie są lepsze... tylko ten tragiczny serwis...

A takie zaczepne pytanie do nikogo- jaka maja wartość wygłaszane opinie konkurencyjnej firmy dla AM, na temat produktów AM?:P IMO żadną.



ps.

chodziło mi o to, że zmieniając przepływ regulujesz wysokość lustra wody... co oczywiście możesz też regulować grzebieniem

Przecież na rurach dopływowych i odpływowych mozesz zamontować zawory. Do czego Ci biegi w pompie na zbiornik 300 czy 800 litrów?


mój fluval4+ jest słyszalny w porównaniu do grundfosa

i?

Poleciłam ci fluvala 4+ ze względu na cichą pracę? Bo IMo to jeden z najlepszych filtrów wewnętrznych ze względu na bezawaryjność ale on jest raczej głośny. Jak rozbierzesz głowicę to na pewno zauważysz dlaczego.

Wiec nie jest to żaden argument. Fluval to głośny filtr i żadne odniesienie. Jeżeli praca Grumndfosa jest trochę cichsza niż Fluvala Plus to Grundfos jest głośniejszy od OR 1200- proste.

Opublikowano

:mrgreen:


Pompy CO nadaja sie do akwarystyki jak olej roslinny do zawiasów w aucie


Ja napisałem, że nie krytykuję pomp akwarystycznych, tylko w necie spotkałem zawsze jakieś ale...

Ty natomiast walczysz z rozwiązaniami "nieakwarystycznymi" z uporem godnym podziwu :lol:


Przynajmniej 3 osoby na tym forum maja pompy do CO i przynajmniej 2 nie zamieniłyby ich na rozwiązanie "akwarystyczne" (zbliżony przedział cenowy), bo mars się nie wypowiadał w tym wątku... :wink:


Przecież na rurach dopływowych i odpływowych mozesz zamontować zawory. Do czego Ci biegi w pompie na zbiornik 300 czy 800 litrów?


Zawory wyregulują Ci przepływ, ale nie zmienią zużycia energii przez pompę i dlatego to porównanie jest IMHO nieodpowiednie. Sam mam zawory w kilku miejscach i mógłbym nimi dławić pompę, ale po co?

Biegi na pompie przy >300l są IMHO równie ważne... i mogą służyć do tego samego (oszczędzanie energii), tylko pompa musi być inna... jestem zwolennikiem "świętego prawa wyboru", a do tego nie zaliczam dławienia pompy zaworem...

Brak regulacji przepływu za pomocą przełącznika na pompie jest istotnym mankamentem dyskwalifikującym pompę i to nie tylko w sytuacji, gdy kupuje się pompę "na wyrost" i montuje przejściowo w mniejszym baniaku...


Także się nie denerwuj :lol:

Nie spadnie Ci sprzedaż, jak parę osób będzie w internecie propagować z powodzeniem działające systemy oparte na pompach do CO... :mrgreen:


I już wyjaśniam...

mój fluval jest akceptowalnie słyszalny, w porównaniu z tymi filtrami które oglądałem u znajomych na żywo...

natomiast grundfos jest w ogóle NIEsłyszalny o czym pisałem wcześniej...

także nie rozumiem porównania do OR1200?



a i jeszcze coś...

piszesz, że zainstalowałaś/sprzedałaś setki pomp AM i miałaś dwie reklamacje... a potem piszesz, że rozważasz wprowadzenie Delteca, bo jest lepszy, ale boli Cię brak serwisu? hmmm :wink:

Opublikowano
a i jeszcze coś...

piszesz, że zainstalowałaś/sprzedałaś setki pomp AM i miałaś dwie reklamacje... a potem piszesz, że rozważasz wprowadzenie Delteca, bo jest lepszy, ale boli Cię brak serwisu? hmmm


I? Bo nie łapie logiki...


Ty natomiast walczysz z rozwiązaniami "nieakwarystycznymi" z uporem godnym podziwu

Gdzie? Nie pomyslałeś, ze może zajmująć sie 25 lat akwarystyką, w czasach bardziej sięrmieżnych przeczwiczyłam już wszelkie ''nieakwarystyczne'' rozwiazania stosowane w akwarystyce?

W dodatku chwila- moment- mam w firmie kilkadziesią przelotów z Genowy, kilkaset metrów rury z Genowy, filtry narurowe ''czysta woda'', belki made in Pan elektryk. świetlówki Osram, pompe z oczka wodnego itd itd i chcesz mi imputowac coś co nie ma miejsca? No nie żartuj sobie.


Sa zwyczajnie rzeczy, które warto/opłaca sie robic i takie, ktore przeczwiczyłam i są w pewnych sytacjach nieopłacalne.


Jeśli chodzi o oszczedność energii... pamietam taka dyskusje - jeden gość z drugim się kłócili, że audi 3.0 TDI jest oszczędniejsze niz BMW 330D... trzeci im napisał, że jak chcą oszczedzać niech kupią daewoo tico. Masz HQI i piszesz o szczędności... no nie żartuj sobie proszę:D


Nie spadnie Ci sprzedaż, jak parę osób będzie w internecie propagować z powodzeniem działające systemy oparte na pompach do CO

Proszę Cię...:D:D nie rozczulaj mnie takimi argumentami bo zabiorę swoje grabki:)

Opublikowano

Wiem już sprzed tego wątku, że masz ogromne doświadczenie i nic Ci nie imputuję, tylko odebrałem to z tonu Twoich wcześniejszych wypowiedzi :wink:


Mam HQI, bo mi się podoba, natomiast pompa ma działać tak jak od niej tego oczekuję i dla mnie rozwiązanie z pompą CO właśnie tak pracuje i będę je polecał ... 8)


Mjunszajn, no nie zabieraj grabek :P

z tego zakopanego toporka, nie odkopałem nawet całego trzonka, więc nie ma o co... :mrgreen:

Opublikowano
Do czego Ci biegi w pompie na zbiornik 300 czy 800 litrów?


Pyta laik - czy mogłabyś proszę rozwinąć ten temat? Nie wiem czy dobrze to odczytuję. Przy moim małym zbiorniku (zawory też posiadam) biegi bardzo mi sie przydają.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.