Grzesio Opublikowano 10 Listopada 2007 #11 Opublikowano 10 Listopada 2007 Witam. To i ja wtrącę swoje trzy grosze. Co do zaginięcia to raczej robota innych rybek i ślimaków (bynajmniej u mnie tak było). Widziałem na wpół zjedzoną rybkę i z ciekawości zostawiłem ją w akwarium by sprawdzić, kto ją tak załatwił. I wiesz mi na słowo to, co zostało było bardzo mało widoczne a właściwie gdybym nie widział, co to było wcześniej to też bym nie wiedział gdzie jest moja rybka.
milc Opublikowano 10 Listopada 2007 #12 Opublikowano 10 Listopada 2007 Coż, ja przy swoich dekoracjach mogę zapomnieć o znalezieniu ryby, która sama nie ma ochoty się pokazać, a armagedon w postaci rozwalania wszystkiego za każdym razem, jak się nie doliczę jednej sztuki, nie wchodzi w grę. Stąd, jeśli nie widać którejś samiczki, zakładam, że inkubuje i się czai, i tylko raz nie miałem racji - wypłynęła po kilku dniach jako kadłubek bez płetw i połowy ciała, a na niej trwał w najlepsze piknik rodzinki kilkunastu szczęśliwych zatoczków :shock:
romekjagoda Opublikowano 10 Listopada 2007 Autor #13 Opublikowano 10 Listopada 2007 Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Także te bezwstydne, szowinistyczne, męskie i wredne seksistowskie komentarze o kobietach, feminizmie i porównywaniu ich do rybek ))))))))) A tak na serio to myślałem, że tylko mnie się coś takiego przytrafiło. Wstydzilem się nawet i wyrzucałem sobie, że za przeproszeniem d..a ze mnie a nie akwarysta, jeśli się moich rybek nie mogę doliczyć. Ale teraz widzę, że problem pojawia(ł) się także i u innych osób. Harisimi: jeśli nawet Tobie coś takiego się przytrafiło, to się trochę uspokoiłem. Poszedlem tez za Twoją radą i zatkałem jedyną szczelinę jaka prowadzi za tło. Niestety, nie jestem w stanie sprawdzić, czy nie ma w niej zwłok... Chyba że metodą stosowaną niegdyś przez celników, czyli lusterko na jakiś wysięgnik i za akwa, bo inaczej, to wzroku tak nie zagnę, by zafilować za tło. Także jedną przynajmniej przyczynę wyeliminowałem. Nie sądzę, by były jeszcze jakieś przejścia za tło pod tlem - tam mam wszystko szczelnie zasypane i zawalone. Dno też przeszukałem, tylko jednej groty nie jestem w stanie sprawdzić, bo to dziupla taka, że hej. Pocieszyłeś mnie Wojtek, że katastrofy biologicznej nie będzie, bo to mnie najbardziej chyba martwiło, po tym jak już przestałem opłakiwać śmierć rybek. Natomiast Sision też mnie pocieszyłeś, bo podałeś, że też 'wciungło' Ci gdzieś 2 rybki. No i Milc: u mnie podobnie - poszukiwania z rozbieraniem tla to Armageddon. Nie chcę już znowu przewalać dekoracji, bo to duży stres dla rybek, a i tło łatwo uszkodzić uderzająć rogiem czy kantem jakiegoś kamlota. Na razie dalszych tajemniczych zaginięć nie stwierdziłem. Jeśli sytuacja się powtórzy, wtedy złoże oficjalny wniosek do Adminów o otworzenie działu: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie' albo bardziej szerokiego "Z archiwum X", czy też po adaptacji "Z Akwarium X" Pozdrawiam i dzięki za pomoc!
kamillo Opublikowano 11 Listopada 2007 #14 Opublikowano 11 Listopada 2007 O takim wniosku powinienem pomyśleć niestety i ja Wszystko zaczęło sie jakiś miesiąc temu od znalezienia martwego Melanochromis cyaneorhabdos maingano. Po kilku dniach miałem poranne cmentarzysko, wstałem, rzuciłem okiem na baniak, patrze i tuż przy szybie leży dominujący samiec Labidochromis sp. hongi a obok towarzyszący mu godnie Iodotropheus sprengerae. Szlak by trafił taką godność! Jak by tego było mało następnego dnia spadł mi prefiltr z głowicy i zassało mi tak delikatnie kolejnego samca hongi. Rdzawca tak zaciekawiło co sie stało z kolegą, że jemu też głowe ukręciło. Nieszczęście nie miało swojego końca i dwa dni później świat zapomniał o kolejnym maingano, gdzie sie podział?? Tego nie wie nikt. Pogrążony w żałobie i składający koldolencje Kamil;-(
M_sobo Opublikowano 12 Listopada 2007 #15 Opublikowano 12 Listopada 2007 kondolencje z powodu zaginionych rybek Ja z kolei miałem problem w 2 stronę, przy większych porządkach w akwarium odkopałem zwłoki, nie wiem czego, bo po szkielecie nie poznałem Liczyłem rybki kilkakrotnie i stan jak najbardziej się zgadzał, to dopiero archiwum x :!: Może to jakaś Wasza się teleportowała
woytek Opublikowano 12 Listopada 2007 #16 Opublikowano 12 Listopada 2007 (...) Ja z kolei miałem problem w 2 stronę, przy większych porządkach w akwarium odkopałem zwłoki, nie wiem czego, bo po szkielecie nie poznałem Liczyłem rybki kilkakrotnie i stan jak najbardziej się zgadzał, to dopiero archiwum x :!: Może to jakaś Wasza się teleportowała Moim zdaniem ten Twój dodatkowy przybysz mógł być bliskim kolegą rybki z jednego z niedawnych postów:) : humidorek Pon Paź 29, 2007 19:31 Mi przydarzyła się (...) historia z bojownikiem (...) - zmieniałem żwirek, stary poszedł na balkon, nowy do akwa, a bojownik zniknął... Po kilku miesiącach (!) ponowna wymiana na stary żwirek i bojownik się odnalazł. Niestety miał uszkodzony kręgosłup, ale żył.
harisimi Opublikowano 12 Listopada 2007 #17 Opublikowano 12 Listopada 2007 jest jednak nadzieja dla hibernacji
M_sobo Opublikowano 12 Listopada 2007 #18 Opublikowano 12 Listopada 2007 może powinienem zaprosić do domu pana ze strefy 11
woytek Opublikowano 13 Listopada 2007 #19 Opublikowano 13 Listopada 2007 może powinienem zaprosić do domu pana ze strefy 11 Albo Kaszpirowskiego i po krótkim odliczniu zrobiłaby się w akwa "Night of living dead (fish:)"
romekjagoda Opublikowano 13 Listopada 2007 Autor #20 Opublikowano 13 Listopada 2007 Dobra dobra, my sobie tu jaja robimy, a niewinne rybki giną... Swoją drogą dobrze byłoby sporządzić listę czynników czy możliwych wyjaśnień. Wiem już, że możliwe jest: 1) wpłynięcie rybek za tło, zza którego nie mogą się wygrzebać 2) wpłynięcie pod piasek i śmierć przez zasypanie; wpłynięcie pod skały i wyniku niezabezpieczenia prac górniczych tąpnięcie skały prowadzące do zawału chodnika/wykopu i śmierci. Nie wiem tylko czy eksplozja metanu wchodzi tu w rachubę 3) skrytobójcze zamordowanie przez współtowarzyszy w akwarium, a następnie objedzenie przez nich lub przez ślimaki 4) zassanie rybki przez filtr (???) 5) wyskoczenie z akwarium 6)... teleportacja do innego zbiornika (autor: M_sobo) Lista nie jest zamknięta więc pomyślcie co można do niej dodać, tak aby cała ta dyskusja przyniosła oprócz zabawy i żartów jakieś konstruktywne wnioski opisujące w jakimś stopniu to co nieopisane/niewyjaśnione/tajemnicze Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się