M_sobo Opublikowano 13 Listopada 2007 #21 Opublikowano 13 Listopada 2007 hmm... jeszcze co przychodzi mi do głowy to : 7) inkubująca samica chowa się tam gdzie oko właściciela baniaczka nie sięga 8 ) błąd w liczeniu obsady.
woytek Opublikowano 13 Listopada 2007 #22 Opublikowano 13 Listopada 2007 9 ) chwilowy brak grzebienia i dobry skoczek w kominie... (z własnego doświadczenia) ps. 8 ) bez spacji daje uśmieszek
kaszub Opublikowano 14 Listopada 2007 #23 Opublikowano 14 Listopada 2007 U mnie kiedys bee tak sie chowal,ze mimo poszukiwan uznalem go za zagninionego w akcji. Po paru dniach od zakonczenia zaloby zauwazylem przy karmieniu ze jest, po czym znow - kamien w wode. Po paru takich okresach absencji postanowilem znalezc jego kryjowke. Okazalo sie ze konspirowal sie tak skutecznie po prostu stojac pionowo za grzalka, wpasowany dokladnie miedzy przyssawki. Pare tygodni pozniej znalazlem go martwego - widac dominant ostatecznie jednak go zlokalizowal, albo zdechl ze strachu (glodu). Wiem jednak od wtedy ze niektore ryby swietnie sie potrafia zabunkrowac i dopoki nie znajde trupka, nie trace nadziei...
romekjagoda Opublikowano 14 Listopada 2007 Autor #24 Opublikowano 14 Listopada 2007 Kaszub, toś we mnie normalnie iskierke nadziei jeszcze obudził! Swoją drogą to skubaniec niezły był - pomiędzy przyssawki grzałki?! dobry dobry zawodnik. Wczoraj dokonałęm odkrycia, że pod moim podniesionym tłem (problem wyporności) na wys. jakichś max 2 cm pływa sobie mpanga jeden. Ja tam zapuszczam żurawia, a tu mi bestia pod oko podpłynęła. Się normalnie bydlaka przestraszyłem i odskoczyłem jak oparzony Już to miałem odgrzebywać, znaczy tło by sprawdzić, czy tam nie ma zwłok, bo myślałem, że ten sobie wpłynął pod to tło i wypłynąć nie może i mi padnie. Ale potem skumałem, że przecież mam dolne piętro komina od dołu niezasłonięte. także rybcie mogą tam spokojnie wpływać i wyplywać. W sumie dobre to dla narybku, ale jak przyjdzie mi odlawiać ryby przy redukcji obsady, to nic tylko albo totalny armageddon, albo chyba prundem będę bić Of kors żartuję. Ja tam od 1-2 tygodni spisałem 2 Johanni na straty i wpisałem je na listę zaginionych na morzu. Po poście Kaszuba czuję się jak żona (sic!) marynarza, który gdzieś tam się rozbił i nie wrócił do domu, ale małżonka nie traci nadziei... Tia, się romantycznie zrobiło. Nic - pozostawiam to naturze, może się znajdą, a może nie. Pozdrawiam
M_sobo Opublikowano 14 Listopada 2007 #25 Opublikowano 14 Listopada 2007 heh Romek, wystraszył cię pysiek?, dobrze, że nie rozbiłeś czegoś np. świetlówki Ja jak miałem glonojada to miałem traumę, zawsze jak grzebałem w kamieniach to byłem bardzo ostrożny Jeszcze miałem kiedyś lombardoi to jak wkładałem rękę on zawsze atakował mój pieprzyk na ręce, czasami myślałem, że mi go wytarga
romekjagoda Opublikowano 14 Listopada 2007 Autor #26 Opublikowano 14 Listopada 2007 no wystraszył wystraszył, bo ja tu oko do szyby przytykam, pod tło zaglądam, a to bydle mi z ciemności wypłynęło zupełnie niespodziewanie - ja tam zwłok szukałem, a tu żywy pysiek. Serio Ten lombardoi to niezły zawodnik. Ja jak czasem grzebie w akwa to też mnie skubią, a mają już czym, więc potrafią uszczypnąć. Pozdrawiam
sision Opublikowano 14 Listopada 2007 #27 Opublikowano 14 Listopada 2007 10 ) Zjedzenie przez papugę :roll: Tak na serio, mam nimfę, która uwielbia siadać na porywie akwa, jak podmieniam wodę, siada na szybie i looka na ryby w akwa...
romekjagoda Opublikowano 15 Listopada 2007 Autor #28 Opublikowano 15 Listopada 2007 Ja widziałem na którymś zdjęciu w galerii, jak na pokrywie na akwa siedział kot i lampił się na pyśki. Może więc dodam to do pkt. 10: "zjedzenie przez papugę nimfę lub wrednego kota ;)" W sumie to ciekawie się ten katalog rozwinął Na razie mamy już wręcz dekalog zjawisk paranormalnych Pozdrawiam
kaszub Opublikowano 20 Listopada 2007 #29 Opublikowano 20 Listopada 2007 heh Romek, wystraszył cię pysiek?, dobrze, że nie rozbiłeś czegoś np. świetlówki ja kiedys rozbilem lokciem nowiutka powerke hehe samiec brevisa uzarl mnie w palec. Zrobil to tak szybko i niespodziewanie, ze mimo ze niezbyt mnie to zabolalo szarpnalem reka jak oparzony Potem probowal jeszcze tej sztuki wiele razy, lobuz, ale bez sukcesow 8)
sabotage Opublikowano 20 Listopada 2007 #30 Opublikowano 20 Listopada 2007 11) Wpłyniecie do wylotu z kubla !! Kiedys podczas, czyszczenia, maly demasoni zaklinowal sie w tejże wlasnie szczelinie, odkrylem go martwego po 2 tygodniach, podczas zmiany ustawienia wylotu !!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się