czester_ Opublikowano 20 Listopada 2007 #31 Opublikowano 20 Listopada 2007 12) Podczas mycia gąbki w akwarium towarzyskim po ponownym odpaleniu wewntrznego słychać tylko szmery a za chwile wyleciało zmiksowane mięsko podzielone na drobne kawałki i biała mgiełka kiryska. Biedak wpłynął do wlotu podczas pauzy filtra. Szkoda gadać jak miałem przesrane u dziewczyny jak to zobaczyła na żywo:D
Hubsol Opublikowano 23 Listopada 2007 #32 Opublikowano 23 Listopada 2007 Po poście Kaszuba czuję się jak żona (sic!) marynarza, który gdzieś tam się rozbił i nie wrócił do domu, ale małżonka nie traci nadziei... Pozdrawiam Nadzieja umiera ostatnia. Ja kiedyś podczas czyszczenia odmulacza nad wanną odkryem coś na miarę szkieletu karpia w wersji mini. A, że jestem człowiek wrażliwy, to też miałem do czyszczenia sitko z wanny:-) Co do kolegi który mówi o rybce za grzałką. Prawdopodobnie się ugotowała. Mój kolega miał tak samo. A ja nawet musiałem Panthenol używać, bo chciałem ręcznie włączoną grzałkę inaczej zaaranżować w moim akwa.
alfik Opublikowano 19 Stycznia 2008 #33 Opublikowano 19 Stycznia 2008 Ja zanim zaczołem chowac pyszczaki miałem chodowle żyworodnych (zeby mi sie zona przyzwyczaiła) było tego około dwudziestki gdy wyjechalismy na urlop po powrocie połowa padła z czego zwlok tylko kilka a nastepnie rybki pokolei znikały a zwłok jak niebyło tak niema zostały mi tylko dwa kirysniki i glonojad ) z kumplami sie smiejemy ze to potwor z zamku (zonka taki kupiła) do dzis nie wiem co sie stało zadna z ryb niepotrafiła by opylic takiej ilosci padliny
Marek Makowski Opublikowano 19 Stycznia 2008 #34 Opublikowano 19 Stycznia 2008 13) Kosmici w nocy porywają Wasze rbki żeby robić na nich medyczne eksperymenty!!!!
romekjagoda Opublikowano 5 Grudnia 2008 Autor #35 Opublikowano 5 Grudnia 2008 Aby odświeżyć temat: dziś rano przeżyłem niezły szok. Od jakichś 2-4 miesięcy brakowało mi w akwa jednej samicy Johanni. Ale powiedziałem sobie: nie mam siły ani czasu, by rozbabrać całe akwa i szukać za tłem w jej poszukiwaniu. Zostałem więc z 2 samicami, aż do ostatniej soboty, gdy podczas redukcji i oddania rybek do zoologa, zakupiłem jedną młodą samiczkę johanni. Dziś rano siedzę przed akwa i cieszę się, że młoda samiczka już pływa po całym akwa... a tu nagle widze 4 żółte rybki! Odnalazła się ta johanni, która przez minimum 2 miesiąca była gdzieś zabunkrowana. Najprawdopodobniej siedziałą za tłem, mam bowiem z tyłu taki 'kanał' wyżłobiony, który był konieczny, by obie połówki tła złożyć razem na ścisc w akwarium. Dziś rano czop zakrywający ten kanał od góry był wypchnięty i pojawiła się zaginiona samica. Co ciekawe jednak: nie jest wychudzona ani osłabiona. Wygląda normalnie. Inne ją przeganiają (swoją drogą niesamowite, jak chierarchiczne są samice u mbuny! wcale nie mniej agresywne niż samce potrafią być) podobnie jak nową samiczkę. Co ciekawe jednak, ta która się odnalazła ma niebieskawe krawędzie płetw (jakby początki wybarwiania się, co jest niemożliwe, bo to samica ), co nie występuje u pozostałych samic, które pływały normalnie w akwa. Tak więc wątek przerzucam na bardziej optymistyczny ton: czasem w akwa ryby nie tylko giną, ale i się odnajdują
yaro Opublikowano 5 Grudnia 2008 #36 Opublikowano 5 Grudnia 2008 bo kosmici już ją oddali po badaniach
Gość Opublikowano 6 Grudnia 2008 #37 Opublikowano 6 Grudnia 2008 bo kosmici już ją oddali po badaniach i stad te niebieskie koncowki pletw...
czester_ Opublikowano 7 Grudnia 2008 #38 Opublikowano 7 Grudnia 2008 Wczoraj godz. 17:00 nie mogłem doliczyć się perspicax'ow. Po godzinnym szukaniu jeden łebek jakimś cudem wpłynął za tło (między silikon a plekse). PRzejście było mniej niż centymetrowe... niestety musiałem oderwać kamień Nerwa miałem przez bękarta. Teraz czeka mnie spuszczanie troche wody i klejenie na sucho silikonem. Narazie trzyma się na 2 żyłkach:) te mbuna to tak ciekawskie skurczybyki ze coś mnie kiedyś trafi:)
yaro Opublikowano 7 Grudnia 2008 #39 Opublikowano 7 Grudnia 2008 dlatego często zastanawiam się czy nie lepiej zostawić na tyle miejsca aby ryby mogły swobodnie przepływać zza tło i zza niego wypływać.
czester_ Opublikowano 7 Grudnia 2008 #40 Opublikowano 7 Grudnia 2008 Nie ma takiej opcji IMO. Zawsze skubańce znajdą miejsce gdzie wpłyną ale juz nie cofną. Jak zostawisz im jakieś ciekawe miejsce to wcisną się gdzie indziej. Przynajmniej u mnie gdzie wszystko jest szczelnie poklejone 3 tubami silikonu dalej potrafią mnie zaskoczyć. Ale to młodzierz. Gorzej jeśli chodzi o narybek bo on potrafi za tłem i dorastać czasem.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się