Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A ja juz pol roku walcze z tym dranstwem,co prawda to roslinniak byl przed nimi.Stosowalem juz davercin,pomogl oczywiscie ale na kilka tygodni i znowu zielono.Nie mam testu po4 ale no3 w granicach zera,co ja juz nie robilem zeby je podbic.Karmie tylko mrazonka bo mam dyski a one nie tykaja suchego.Teraz zbadam wode na po4 i pewnie zaczne stosowanie jakiegos absorbera bo podmiany nic nie daja.Nie wiem ile fosforu ma moj kran.

Opublikowano
A ja juz pol roku walcze z tym dranstwem,co prawda to roslinniak byl przed nimi.Stosowalem juz davercin,pomogl oczywiscie ale na kilka tygodni i znowu zielono.Nie mam testu po4 ale no3 w granicach zera,co ja juz nie robilem zeby je podbic.Karmie tylko mrazonka bo mam dyski a one nie tykaja suchego.Teraz zbadam wode na po4 i pewnie zaczne stosowanie jakiegos absorbera bo podmiany nic nie daja.Nie wiem ile fosforu ma moj kran.


Jak czytam te wpisy co wyście już nie wyprawiali by się tego szytu pozbyć to mnie pusty śmiech ogarnia. Cuda wyprawiacie, daverciny, boydy, antybiotyki a żaden nie zacznie od początku, czyli od ustalenia w którym miejscu tabeli Redfielda się znajdujemy z baniaczkiem. Nawet testu na PO4 nie kupi bo drogi no i to już wtedy jest laboratorium -:rolleyes: . Zapewniam was że ta tabela jest dobra i działa, ale oczywiście to nie jedyne jakie działania trzeba przedsięwziąć.

Lufa jestem z ciebie dumny - zajarzyłeś.

Stosunek N/P = 16/1 ale niezbędne jest K-potas , a jeszcze jako bufor wapń, magnez i najmniej Na - sód.


A co ty dodajesz do podmienianej wody by pH i twardości były Malawi???



Wszystkie rośliny i glony potrzebują światła do fotosyntezy oraz tych pierwiastków.

Sinice to bakterie ale dziwne poprzez tą potrzebę światła i chlorofil wewnątrz są bardzo zbliżone do glonów. Niestety są samowystarczalne i NPK wytworzą sobie same w tej proporcji - w tym trudność w ich zwalczaniu.

Z tych parametrów jakie podałeś - cały czas jesteś tuż przy granicy sinic.

Masz ratio 46 do sinic trzeba 10 , wystarczy małe wahnięcie NO3 lub PO4 byś znowu je miał a trzeba wejść tak na ratio 2295 wtedy i sinic nie będzie i te brunatnice błyskawicznie zamienią się na zielenice czego ci życzę.

Jak jest glon zielony to nie ma sinic - chyba że jestem w błędzie, to mnie sprowadzcie na ziemię.


05352dcbc977be44med.jpg


Teraz jak to zrobić - to droga daleka i kosztowna więc zastanów się i jak masz "syndrom starca" i za dużo z tym roboty, a laboratorium potrzebne - to może zrezygnuj od razu i pokochaj sinice;)

Opublikowano

Fajna tabela tylko co ja juz nie robilem zeby podniesc no3,po 100g KNO3 co dzien wychodzilo a na wieczor nowu zero no3 i jak tu byc zdrowym.

Opublikowano
Fajna tabela tylko co ja juz nie robilem zeby podniesc no3,po 100g KNO3 co dzien wychodzilo a na wieczor nowu zero no3 i jak tu byc zdrowym.


kolego jak masz roślinniak to idz na tamte fora - tu jest Malawi i u nas roślin jak na lekarstwo albo wcale, a ryby tyle walą gówna do wody że NO3 mamy przeogromne - tak dużo że KNO3 jest tu nie znane, a podmiany wody by usuwać NO3 - cotygodniowe.


Albo pisz tylko o swoim Malawi.

Opublikowano

Decco, co konkretnie nam proponujesz?

Przyznam że mi już ręce opadają, kilka minut po napisaniu mojego wczorajszego posta zapaliło się światło w akwarium, patrzę a tu 90% piasku z zielonym nalotem. To co robiłem do tej pory czyli zbijanie fosforu, podbijanie azotu, zwiększenie cyrkulacji wody na nic się zdaje, to jak bicie głową w mur. Czemu na przykład podmiana wody powiedzmy 70% by nie pomogła?

Dodam że zauważyłem jedną , jedyną poprawę odkąd zacząłem zbijać fosfor, podbijać azot i dodałem cyrkulator zielony nalot na piasku nie rozwija się w plechę, nie ma grubej gąbkowatej warstwy jest tylko ten zielony nalot.

Opublikowano
Decco, co konkretnie nam proponujesz?

Przyznam że mi już ręce opadają, kilka minut po napisaniu mojego wczorajszego posta zapaliło się światło w akwarium, patrzę a tu 90% piasku z zielonym nalotem. To co robiłem do tej pory czyli zbijanie fosforu, podbijanie azotu, zwiększenie cyrkulacji wody na nic się zdaje, to jak bicie głową w mur. Czemu na przykład podmiana wody powiedzmy 70% by nie pomogła?

Dodam że zauważyłem jedną , jedyną poprawę odkąd zacząłem zbijać fosfor, podbijać azot i dodałem cyrkulator zielony nalot na piasku nie rozwija się w plechę, nie ma grubej gąbkowatej warstwy jest tylko ten zielony nalot.



Marcin bardzo mi się podobały twoje wnioski i spostrzeżenia od początku twoich wpisów - to tak na osłodę. Rozumiem twoją rozpacz i bezsilność. Jeśli masz wystarczająco sił i determinacji to mogę zaproponować moją koncepcję walki z sinicami choć tak jak i w przypadku okrzemek nie wiem na początku czy skuteczną. Okrzemki miałem to wiem, sinic nie miałem to tylko teoretycznie mogę podpowiadać.

Z okrzemkami wygrałem w 21 dni na co są dowody w postaci pięknych zielonych łąk na których pasą się moje tropheusy - to dokładnie Tanganika - ale do Malawi obowiązuje to samo.


Droga częstszych i większych podmian jest z gruntu złą drogą - tak uważam. Preferuje sinice a nie glony zielone.

Rozwiązaniem IMHO jest przeciwna droga - stworzyć zbiornik bez zakłóceń poziomów pierwiastków możliwie zbliżony do wody Malawi z wyposażeniem i parametrami preferującymi powstawanie glonu zielonego z poziomem Redfielda ok 2000 i niemal bez podmian wody. Uważam że to jedyna droga czyli - preferować rozwój glonu zielonego stwarzając utrudnienia sinicom - bo one tu stale są i czekają - pamiętaj.


Tą drogą poszedłem z okrzemkami to mi napisali że sprofanowałem biotop Malawi, mam to gdzieś.... a mam zielone łąki na piasku, kamieniach i szybach.:D :D :D i Bemby z Maswa zajadające to bez przerwy - czego i tobie życzę.

Opublikowano
Marcin bardzo mi się podobały twoje wnioski i spostrzeżenia od początku twoich wpisów - to tak na osłodę. Rozumiem twoją rozpacz i bezsilność. Jeśli masz wystarczająco sił i determinacji to mogę zaproponować moją koncepcję walki z sinicami choć tak jak i w przypadku okrzemek nie wiem na początku czy skuteczną. Okrzemki miałem to wiem, sinic nie miałem to tylko teoretycznie mogę podpowiadać.

Z okrzemkami wygrałem w 21 dni na co są dowody w postaci pięknych zielonych łąk na których pasą się moje tropheusy - to dokładnie Tanganika - ale do Malawi obowiązuje to samo.


Droga częstszych i większych podmian jest z gruntu złą drogą - tak uważam. Preferuje sinice a nie glony zielone.

Rozwiązaniem IMHO jest przeciwna droga - stworzyć zbiornik bez zakłóceń poziomów pierwiastków możliwie zbliżony do wody Malawi z wyposażeniem i parametrami preferującymi powstawanie glonu zielonego z poziomem Redfielda ok 2000 i niemal bez podmian wody. Uważam że to jedyna droga czyli - preferować rozwój glonu zielonego stwarzając utrudnienia sinicom - bo one tu stale są i czekają - pamiętaj.


Tą drogą poszedłem z okrzemkami to mi napisali że sprofanowałem biotop Malawi, mam to gdzieś.... a mam zielone łąki na piasku, kamieniach i szybach.:D :D :D i Bemby z Maswa zajadające to bez przerwy - czego i tobie życzę.



Chciał bym spróbować i pójść Twoją drogą, powiedz co mam zrobić aby stworzyć parametry stymulujące wzrost zielonego glona.

Mam akwarium 300l 120x50x50

Tło strukturalne, kamienie - otoczaki na styropianie, podłoże to piasek rzeczny, kilka roślinek, ryby to 3 gatunki Haplochromisów z Wiktorii w sumie 20 rybek.

Filtracja 2 kubły HW 302 w 100% wypełnione keramzytem plus głowica z gąbką 950 L\h jako mechanik.

Akwarium zalane gdzieś na początku lipca.

Parametry PH - 7,4

NO3 na tą chwile gdzieś 40ppm

PO4 gdzieś w okolicach 0,6

Opublikowano

Witam.

Przypomnę jeszcze raz...kiedyś napisałem.

Częstym powodem jest bardzo niski poziom azotu. To raczej mało prawdopodobne w naszym biotopie. Często atakują po zmianie oświetlenia i chwilowym zachwianiu azotu. Tutaj ja widzę najczęstszą przyczynę występowania sinic.

Nawiązując do temat autora wątku... dołożył oświetlenie, patrząc na zachwiania azotu robił je co tydzień. Potem przeszedł na podmiany dwu tygodniowe. To złożyło się na ich wystąpienie.

Wiadomo każdy podmienia wodę ale w tym przypadku nałożyły się już dwa czynniki.

Przyczyn może być jeszcze wiele brudny filtr i podłoże, zła cyrkulacja wody w akwarium, DOC.

Ja bym się za bardzo nie doszukiwał przyczyny w stosunkach azotu do fosforu. Co zmierzymy naszymi testami...N03 i P04. Swego czasu jak miałem akwarium typu holenderskiego, mierzyłem skalibrowanymi testami te wartości. Wspomagałem się też testami z Instytutu Rolnictwa. Tam zawoziłem próbki wody z akwarium. Jak wiadomo prócz N03 i P04 mamy inny formy azotu i fosforu w akwarium. Co za tym idzie....glony aby się rozwijać potrzebują niewykrywalnych ilości tych wartości.

Oczywiście, że należałoby mieć tzw współczynnik azotu do fosforu. No i jeszcze potas. Wiadomo można sypać sole rozrobione KNO3 do akwarium. Ale nie tędy droga...my się pozbywamy azotu z akwarium, a nie go wsypujemy :) Takie zabiegi zapewne dadzą efekt tym co walczą z sinicami ..ale to zaczyna powolutku z wymarzonego hobby robić się domowe laboratorium.

Wszystkie te zabiegi są do zwalczania ... a nie do zapobiegania.

Trzeba sobie odpowiedzieć co może być przyczyną np. wysoki fosfor mały azot i niwelować PO4 z akwarium...mniej ryb, mniej karmić, zadbać lepiej o filtracje, podłoże.

Nie ma recepty :) tylko doświadczenie i wyciąganie wniosków nam pomoże

Pozdrawiam.

Opublikowano
Chciał bym spróbować i pójść Twoją drogą, powiedz co mam zrobić aby stworzyć parametry stymulujące wzrost zielonego glona.

Mam akwarium 300l 120x50x50

Tło strukturalne, kamienie - otoczaki na styropianie, podłoże to piasek rzeczny, kilka roślinek, ryby to 3 gatunki Haplochromisów z Wiktorii w sumie 20 rybek.

Filtracja 2 kubły HW 302 w 100% wypełnione keramzytem plus głowica z gąbką 950 L\h jako mechanik.

Akwarium zalane gdzieś na początku lipca.

Parametry PH - 7,4

NO3 na tą chwile gdzieś 40ppm

PO4 gdzieś w okolicach 0,6



Oj boicie się tej wody RO jak diabeł święconej wody, a jeden test więcej na PO4 który powinniście robić od zawsze to już laboratorium . Cała nadzieja w młodych :D :D


Widzę dużo niepochlebnych głosów, że za dużo pracy, że za skomplikowane itp. no cóż biotop Malawi jest najprostszym z możliwych akwarystycznych wyzwań, a większość ludzi z tego forum posiada tylko zbiorniki Malawi i przeświadczenie, że na tym kończy się akwarystyka ( co nie powinno dziwić w końcu to forum o Malawi). Spróbujcie swoich sił z holendrami albo z morskimi, tam stopień trudności rozwiązań podawanych przez deccorativo to standard. Moim zdaniem za kilka lat stawianie malawi i tanganiki na wodzie RO/DI też będzie standardem. Także deccorativo u mnie na plus i pamiętaj, że nie łatwo być pionierem :)



Marcin to bolesna kuracja i nie jest to straszenie jak odpisali Aritowi tylko smutna konieczność.

Tomaszr2005 napisał co prawda między wierszami ale brutalną prawdę.

Żadna woda z kranu już nie nadaje się do Malawi.

Zawiera tyle zanieczyszczeń ( rdza, muł) , trucizn ( arsen, ołów, kadm, fenole, rtęć, fluorki i sto innych od nazw których język się plącze) oraz związków chemicznych ( NO3, NO2, PO4, i często najwięcej P2O5 sól, itp.)

W bilansie fosforu wszyscy milcząco pomijają nawóz sztuczny superfosfat P2O5 którego nie wykrywają nasze testy, a rolnicy stosują na największą skalę. To postać fosforu o której nie wiemy ile go jest w baniaku i ile dodajemy przy każdej podmianie ale w bilansie tabeli Redfielda to on tam jest i sinice na to czekają. Ty piszesz PO4 0,6 mg/l a na prawdę może być PO4+P2O5 = 6mg/l i od razu masz sinice bo nawet takich wartości Redfield nie przewidział.


Tak więc nie robimy laboratorium i poza pomiarami raz na miesiąc parametrów pH, i NO3 i raz na miesiąc 10 % podmianą wody nic nie robimy tylko delektujemy się naszym hobby - no bym skłamał co tydzień czyszczę gąbki w kaseciakach, ale i tu jestem na dobrej drodze. Testuję Kordon Tidy Tank - odtyka gąbki rewelacyjnie więc może czyszczenie też będzie raz na miesiąc - zobaczymy.

Taki ja mam efekt końcowy.

Czy to laboratorium i za dużo roboty to już sprawa indywidualna. Mnie to odpowiada więc nie piszcie że laboratorium i za dużo roboty jak tego nie zrobiliście.


Niestety musisz:

1/ zakupić instalację RO lub znależć stałe żródło dostaw wody RO i już na stałe przechodzisz wyłącznie na wodę RO/DI.

2/ stale stosujesz Seachem Malawi/Victoria buffer oraz Malawi Salt -lub oba dowolnych innych producentów.

3/ Wymieniasz cała wodę w baniaku

4/ wymieniasz piasek rzeczny lub z Castoramy na piasek wapienny lub koralowy.

5/ Dajesz 1 litrowy absorber azotanów NO3 by na stałe miesiącami mieć NO3 = 5-15 mg/l bez podmian wody tylko uzupełnianie parowania wodą RO/DI

6/ wkładasz na stałe woreczek z pochłaniaczem fosforanów i krzemianów.


Nie robisz żadnych pomiarów ani laboratorium - dajesz światło na max i czekasz.


Filozofia jest taka.

Od razu na pewno wskakujesz na poziom Redfielda tak ponad 2000 więc grubo powyżej sinic a ponieważ krzemionki masz TAKŻE 0 to nie mogą powstać okrzemki tylko to co na końcu tego łańucha czyli GLON ZIELONY.!!!

spróbuj zawsze na początku wygląda grożnie - ja teraz leżę bykiem czego i tobie życzę i mam czas by tworzyć takie wypracowania jak praca maturalna z polskiego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.