Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Węgorz to są skutki picia wódki podczas czytania forum.:D istotne szczegóły umknęły.

Przez to że wykorzystałeś tą pogrubioną część rury kanalizacyjnej  zamiast ją odrzucić i uciąć 32cm tej równej cieńszej i dać dwie identyczne zaślepki oraz  przeczytać temat

to teraz dupa blada. 

Grzałka powinna być jak podpowiada Rafał ale i tak nie wejdzie bo na dole to zgrubienie na rurze przeszkodzi.

W komorze bloku w zależności od zapchania gąbki poziom może spaść nawet  minus 5cm w stosunku do lustra w baniaku a  lustro w baniaku tam też się zmienia , woda paruje i teraz się pytasz a nikt tego ci nie powie.

Kup tą grzałkę bo jest krótka ma tylko 25cm i nie ma zgrubienia na górze - powinna wejść tu przy gąbce od strony komory pompy i cała schowana w wodzie.

http://allegro.pl/grzalka-tytanowa-200w-lifetech-z-termostatem-sea-i5390239045.html

 

 

Opublikowano

U mnie też dotykała, na gąbce zrobi się odgniecenie ale nic się nie stanie.

Lepszy przepływ wody = lepsza praca grzałki. 

Zwróć jednak na sugestię @MatiK , czyli sprawdź dopuszczalny poziom zanurzenia grzałki i skoryguj jej położenie jak już zalejesz kaseciak. 

Opublikowano
28 minut temu, wegorzwegorzewski napisał:

Specjalnie zostawiłem to zgrubienie bo łatwiej obsługiwać Absorber

Jeszcze kolego nie wiesz co łatwiej tylko tak ci się wydaje. Rurę trzeba otwierać z obu stron i czyścić gąbki obie. Jak patrzę na tą podziałkę na twoim bloku to wychodzi 23-24cm tej właściwej rury  a grzałka raczej jest dłuższa ta którą masz więc na wcisk weszło ale dól grzałki wbił się w gąbkę bo nie miał miejsca w komorze - ale tylko tak mi się zdaje:( bo wychodzi z liczenia.

Rafał ci pisał grzałka w największym przepływie. Grzałka siedzi nie w największym przepływie tylko z boku przepływu.

Pompa też żle włożona - obróćo 180 st..

Wszystko w celu by woda płynęła przez całe złoże a grzałka była w najsilniejszym prądzie wody a nie z boku.

Podaj jaki spadek lustra w komorze śmieciowej - w komorze bloku wiem 3cm - a w komorze pompy?

 

Opublikowano (edytowane)

Henryku na tym zdjęciu sam widzisz że dobrze włożyłem pompę....? I w końcu gdzie ta grzałka ma być bo już zgłupiałem... tu czy tak jak we wcześniejszym zdjęciu?

20161215_133240.jpg

20161215_133421.jpg

A poza tym mogę pompę ułożyć wylotem do góry i wtedy zyskamy troszkę miejsca i przegródke możemy przesunąć w prawo o 6mm a wtedy wejdzie grzałka....

Edytowane przez wegorzwegorzewski

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.