Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
OBSADA 112 litrów ( 80x30x35 )

c) Pseudotropheus saulosi 1 samiec x 3 samice;

Iodotropheus sprengerae 1 samiec 3 samice;


Hari tu się z tobą nie zgodzę, bo nie widzę żadnych dwóch gatunków w 112l, chyba że się pomyliłeś i ten zestaw miał się dostać do 160l ;)

Opublikowano

Pisałem tą obsadę w pełni świadomie róznica miedzy 1+6 saulosi jest iluzoryczna w przypadku łączenia 1+3 i 1+3, jako, że widywałem nawet 2 samce na 5 samic u saulosi to układ 1+3 i 1+3 jest lepszy bo samce są z innego gatunku. Co nie zmienia faktu, że macie prawo sie nie zgadzać :)

Opublikowano

Ja nie proponuje saulosi 1+3 ;) tylko więcej, wiem że dla ciebie najlepiej aby to była jedna ryba ;) więc możemy się spierać bez końca. Zresztą już w przeszłości parokrotnie miało to miejsce ;) Osobiście jestem umiarkowanym zwolennikiem 112-tek a ty ich przeciwnikiem nie ma miejsce na kompromis :). Swoją drogą 8 ryb daje w takim baniaku około 68 cm ryb co daje 0,6 cm/litr jak Twoje bydluny porosną to przelicz jaki będzie współczynnik :P

Opublikowano

Panowie ja nie wsadził bym żadnego pyszczaka do 112L z uwagi na to że jako młody akwarysta z ograniczonym budżetem często na łasce i niełasce rodzicielskiego portfela nie stać by mnie było na większy zbiornik ale za to z czasem zapragnął bym mieć inne ryby:D więc czytając wątki w których piszemy o możliwości trzymania ryb w 112L a czasami nawet kliku gatunków jest nie w porządku w stosunku do "świeżych" adeptów sztuki akwarystycznej, ponieważ utwierdzają się w przekonaniu że skoro tak można to i oni sobie poradzą a potem legną na tym. Podobnie ma się sprawa z trzymaniem ryb o różnych upodobaniach kulinarnych, nie wątpię że można to jakoś pogodzić ale trzeba już coś w tej dziedzinie wiedzieć... Wyjaśniam drugi człon mojej wypowiedzi bo tez wywołała małe nieporozumienie, chodziło mi o to ze nie wiem jaka wiedzę trzeba mieć i skąd ma ona pochodzić, żeby posiąść umiejętność trzymania ryb mięsożernych i roślinożernych w jednym baniaku. Moim zdaniem jest to nie możliwe ale skoro niektórzy twierdzą że trzymają tak i jest ok, no cóż, musza mieć dużą wiedzę

Opublikowano

Ja mam inny przelicznik, moim zdaniem lepszy :D l/szt.

Zakładając, że wody będzie koło 70l i podzielić to przez 8 ryb da nam 8,75l na rybę...czyli welonka czy bojownik w kuli...za to powinni karać ;)

Opublikowano

To policz obsady w większych baniakach np 3 gatunkowy przeciętny 18 szt na 240 litrów brutto też trzeba karać a drapieżniki skupione na maleńkim obszarze takim jak największy baniak w naszym Klubie :cool: to tez do ukarnia ;) to wbrew naturze jak tak można :rolleyes:. U mnie też będzie za ciasno bo największa ryba będzie stanowiła 15 % długości baniaka a saulosi w takiej łezce to zaledwie 12,5 %. Masz najdłuższy baniak wiec ty tu nie podpadasz ale z tym przelicznikiem to jakiś taki mało wymierny on jest 1 Tyrrano w 70 litrach to super układ 70 litrów na rybę :P. Dużo lepszy układ niż welonek w kuli to by to chyba nie był :mrgreen:.

Opublikowano
Panowie ja nie wsadził bym żadnego pyszczaka do 112L z uwagi na to że jako młody akwarysta z ograniczonym budżetem często na łasce i niełasce rodzicielskiego portfela nie stać by mnie było na większy zbiornik ale za to z czasem zapragnął bym mieć inne ryby:D więc czytając wątki w których piszemy o możliwości trzymania ryb w 112L a czasami nawet kliku gatunków jest nie w porządku w stosunku do "świeżych" adeptów sztuki akwarystycznej, ponieważ utwierdzają się w przekonaniu że skoro tak można to i oni sobie poradzą a potem legną na tym. Podobnie ma się sprawa z trzymaniem ryb o różnych upodobaniach kulinarnych, nie wątpię że można to jakoś pogodzić ale trzeba już coś w tej dziedzinie wiedzieć...


A ja wsadzałem i wierz mi nie było im tak dobrze jak w większych baniakach ale nadal będę się pod tym podpisywał. Te kilka gatunków które podałem to raptem 2 gatunki najmniejszych i najłagodniejszych pyszczaków w minimalnych obsadach. Nie boje się tego pisać bo wiem że młody adept który tak postąpi nie zrobi nic złego. Nie będzie im bardziej ciasno niż 3 gatunkom ( 18 szt ) w akwarium 240 litrów. Dążenie do coraz lepszych warunków nie powinno powodować pewnej przesady ... przez dość długi czas miałem a baniaku 1271 litrów tylko 6 ryb ale żeby aż taki luz miały to bym nie powiedział, powinienem więc postulować zakaz chowu pyszczaków w warunkach domowych :razz: bo wszystkie te Wasze baniaki są za małe ( poza Damianem, on mógłby se pozwolić na haremik mniejszych mbuna :mrgreen: ) skoro u mnie taeniolatus utłukł samca ;) toć też się nie nadaje. Panowie w przeciwieństwie do dużej części z Was miałem akwarium i pomagałem zakładać akwaria kiedy 240ka jeszcze nie była tym czym teraz jest a czymś wyjątkowym i byłbym hipokrytą gdybym teraz napisał, ze się nie da ... skoro się da bez jakiejkolwiek szkody dla ryb. Zawsze na tej linii powstaną spory ale moje doświadczenia są jakie są a ktoś kto to czyta może uwierzyć lub nie. Z czystym sercem podpisuję się pod wcześniej napisanymi obsadami.

Opublikowano
To policz obsady w większych baniakach np 3 gatunkowy przeciętny 18 szt na 240 litrów

No to już przesada, gdzie tam przeciętność...przeciętna to 12 imho.

Ja będę miał 25 ryb..dużo?Wiadomo, że do naturalnych warunków się to nie umywa, ale jakiś stosunek jest zachowany.

Dysponuję dużym baniakiem(podobnie zresztą jak Ty)i tutaj proporcje rozkładają się inaczej aniżeli w 112l kostce Rubika.

Przerabiałem 112l ale na szczęście przez krótki okres.Nie miałem jeszcze wiedzy na temat pyszczaków a tym bardziej nie wiedziałem o istnieniu KM.Ale szybko zorientowałem się, że to nie słoik dla tych ruchliwych terytorialnych ryb(demasoni), i to wszystko jako początkujący akwarysta.

Jak widać nasze poglądy jak i podejście różnią się i to diametralnie, ale to wyjdzie na dobre ;)

Ja byłem, jestem i będę przeciwnikiem hodowli pyszczaków w tak małych szkłach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
    • Po śmierci Jarka firma została sprzedana. Ta spirulina to był chyba jakiś "patent" Jarka, on to porcjował i wysyłał, więc po sprzedaży nikt chyba tego nie ciągnął.
    • Sumpa też da się zbudować z zasysem z dna 😉
    • No właśnie... Też mnie to ciekawi, gdybym miał sumpa to musiałbym ręcznie te kupy odmulaczem usuwać, ewentualnie dobrze zagruzować tak że te kupy będą niewidoczne w gruzach się rozkładały.
    • Cześć, Przesiadam się z dotychczasowego akwarium 180x50x50 na nowe 220x70x50 (zmiana z 450 na 770 litrów) i mam dylemat odnośnie filtracji. Do tej pory korzystam z dwóch kubełków Aquael Ultramax 2000 i jestem zadowolony, bo woda klarowna i brak zalegających odchodów na dnie. Oczywiście wiem, że wydajność sumpa byłaby nieporównywalnie większa, ale jak zakładam, nie ma on szans zaciągać odchody ryb z podłoża, a jak wiadomo w Malawi ich produkcja jest na wysokim poziomie Zastanawia mnie więc jak osoby posiadające sumpa radzą sobie w tym aspekcie, aby widok zalegających zwałów rybich kupek na białym piasku/żwirku nie psuł estetyki zbiornika - czy odmulacie dno niemal codziennie, czy dodatkowo stosujecie jakieś filtry zewnętrzne z wlotem zasysającym wodę blisko dna? Ale przy takiej długości nie ma chyba szans, aby jeden taki filtr załatwił całą sprawę, więc dodatkowo jeszcze cyrkulatory...? Ostatnio w swoim obecnym akwa (180 cm długośći), na próbę wlot zasysający wodę jednego filtra przeniosłem z dołu zbiornika do góry pod samo lustro wody, aby zasymulować działanie sumpa, natomiast wlot drugiego filtra pozostał bez zmian przy dnie. I już po pierwszej nocy zobaczyłem na dnie mnóstwo zalegających na piasku odchodów, widok nieobserwowany przeze mnie od dawna. Co dało mi jeszcze więcej do myślenia, jakby to wyglądało, jeśli w dużo dłuższym zbiorniku postawiłbym tylko na sumpa?  Stąd moje pytanie do użytkowników sumpów, jak sobie radzicie z oczyszczaniem dna? 
    • A szkoda, bo moje ryby przepadały za northfin. Kiedyś chyba @BombeL organizował jakiś zakup grupowy pokarmów northfin.
    • Ok dzięki  ale zapytam jeszcze o spirulina z  Fisch Magic jak mogę  ją  zamówić  kontakt  znaleziony w internecie nie aktualny, ktoś  wie?  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.