Co więcej - sam też jem ryby, nie te co w akwarium ale te co jem też kiedyś żyły.
Ale nie wsadzam im pręta w pysk, by żyło im się "lepiej"
Podajcie namiary takiego sklepu w którym gość ma jedno akwarium, w nim wszelkie dostępne (jakie kupił) pysie i dobrze doradza
malawi mix jakoś mnie nie zachwyca.
Jeżeli chcę się cieszyć z narybku, to najpierw muszę wiedzieć kto je ode mnie będzie chciał, organizuję kotnik, mój ma 240 l, i odchowuję młode przekazując je nowym właścicielom.
Nikt mnie nie przekona, że Pan z zoologicznego, który kupuje od każdego od kogo popadnie pysie za drobne, dobrze doradzi i jeszcze dobierze obsadę - bądź poważny.
A jak to przemyślisz, to poczytaj też o chowie wsobnym i jego skutkach, ja dojrzałem do tego, że jeżeli ktoś będzie miał ode mnie ryby, to nie będę się musiał tego wstydzić.