-
Postów
10 963 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez yaro
-
a skąd takie wnioski? u mnie leci kilka lat w ten sposób i się kubeł nie zapowietrza. co do ogromu rurek i kolanek się nie wypowiadam u mnie jest minimalizm.
-
Dla mnie malowanie - ok, niestety samo tło wg mnie wygląda jak przekrój mrowiska.
-
o w morde
-
coś tam mi jeszcze zostało z miodziku
-
ja wstępnie też się piszę.
-
testy do luftu, jednak parametry przekroczone są na pewno. kup testy kropelkowe, przestań karmić i zorganizuj z 50 l odstanej wody do podmiany. Coś robisz źle bo wysokie NO2 o tym świadczy, natomiast wysokie NO3 świadczy o tym, że NO2 jest przerabiane na NO3. Chyba że kolejna opcja - woda która służy Ci do podmian też nie ma dobrych parametrów, po powodziach i podtopieniach w wielu miejscach jest z tym problem.
-
robisz cotygodniowe podmianki wody? jeśli tak to ile? nie przekarmiasz? bo ryb za dużo nie masz cykl azotowy ci się zamknął, czy od razu ryby do wody? ten glon raczej nie jest problemem - chyba że to sinice, ja z tego zdjęcia nie wywnioskuje
-
Ilosc piasku w stosunku do wysokosci akwaruim.
yaro odpowiedział(a) na MavNZ temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
po primo - osuwający kamień może przewrócić się na kopiącą rybę - efekt? - zgon. po drugie primo - mając drobinki piachu między szkłem a powierzchnią kamienia dojść może do pęknięcia dna (duży nacisk na malutką powierzchnię) - efekt? - woda na podłodze i jak nie zareagujesz w porę zgony. Dlatego zawsze doradzam przy dużych kamieniach, aby ułożyć je na czymś miękkim aby nie dochodziło do naprężeń i nacisków na linii kamienie-dno. -
a parametry wody ? bo 3 miechy to nie długo, mogą być jeszcze płochliwe ale to też czas ze cykl azotowy potrafi się rozjechać, a zła woda też powoduje u ryb stres
-
a jak długo je masz?
-
Ilosc piasku w stosunku do wysokosci akwaruim.
yaro odpowiedział(a) na MavNZ temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
IMHO to jak wysoko sypać piasek nie jest zależne od wysokości akwarium, stawiając akwarium i myśląc o jego wysokości stawiał bym na jak najwyższe (możliwe do obsługi) ale nie po to aby było więcej piasku, ale by było więcej wody. Piasku daję około 7 cm, a jak ryba dokopie się do dna to i tak nigdzie więcej nie pójdzie, ważne dla mnie by było tylko to by nie udało jej się podkopać pod kamienie. -
100% - dlatego jestem też za 60cm, ale nie dla piasku tylko wody
-
aż podszedłem do swojego, by zmierzyć ile mam piasku - ok. 7 cm i nie mam odkrytego dna, ale każde akwarium to swoiste środowisko, mi szkoda by było zajmować miejsca piaskiem, ale przy pysiach zawsze można tego piasku dosypać lub ująć gdyby było go za dużo lub mało.
-
Szkoda się męczyć, nie wytłumaczysz w zoologu nic, a najwyżej obiedzie cię jako jakiegoś fanatyka i osobę bez pojęcia. W końcu on ma takie akwarium już długo, a jak mu zdychają ryby, to je wyławia i wrzuca nowe. Przerybienie - przecież pływają Dieta - przecież jedzą Drapieżniki - przecież jeszcze nie mają 30 cm Na każdy zarzut da Ci głupią odpowiedź i na tym się skończy. Więc moja rada - daj sobie spokój.
-
a po co 10 cm piasku? też wybrał bym 60 cm.
-
Człowiek wróci z pijaństwa a tu tyle do nadrobienia :/ . Pewnie znów ktoś napisze, że kolejny z towarzystwa wzajemnej adoracji, ale tym jest stowarzyszenie - należę do kilku z nich i w każdym mniejszym czy większym stowarzyszeniu są frakcje, ktoś kogoś nie lubi lub komuś wchodzi bez mydła. Plusem tamtych towarzystw wzajemnych adoracji jest to, że cyklicznie, raz na jakiś czas widzimy się twarzą w twarz. Dzięki temu mamy szanse porozmawiać w cztery oczy, wiele se wyjaśnić i się zaakceptować albo omijać, natomiast nigdy obrzucać się błotem. U nas wielu jest odważnych, bo siedzi tylko z drugiej strony komputera, bez wielkiej znajomości tematu, drugiego człowieka i potrafi wylewać swoje żale tylko w ten sposób. Najgorzej jak dochodzą do tego jeszcze zranione ambicje (sam wiem coś o tym po sobie). Jednak na tyle stron pisania brudów i często bzdur ile tu konstruktywnej krytyki? ja nie znalazłem ani jednej. 240 l, za mało na malawkę - (sam taką miałem), podepnijcie link w którym to na jednego adepta rzuciło się stado "krwiożerczych" klubowiczów, fanatyków zabraniających mu trzymania ryb z jeziora Malawi? Z ostatniego tygodnia znalazłem takie to posty: http://forum.klub-malawi.pl/250l-t23375.html http://forum.klub-malawi.pl/nowe-malawi-240-pytan-t23329.html http://forum.klub-malawi.pl/jednogatunkowe-240-t23356.html ten post to już wogóle, post potwierdzający "powszechną opinię" towarzystwo wzajemnej adoracji udziela porad do obsady, nikogo nie linczując http://forum.klub-malawi.pl/deszczowy-baniak-200-litrow-t23157.html http://forum.klub-malawi.pl/270l-malawi-t23343.html http://forum.klub-malawi.pl/pyszczaki-240l-t23337.html tu też potwierdzenie jota w jote http://forum.klub-malawi.pl/malawi-240-l-pracy-mbuna-t22423.html http://forum.klub-malawi.pl/misiek-pierwsze-male-malawi-220-historia-t21291.html to z ostatniego tygodnia i nie znalazłem nic takiego, o czym było tu napisane. Obrzucanie wszystkich, albo prawie wszystkich członków klubu błotem, tylko dlatego, że nie poparto mojego pomysłu, też jest standardem, czemu trudno zrobić ankietę przy swojej propozycji? bo może się okazać, że niezbyt wielu w ogóle taką idee popiera? strach przed porażką jest aż tak straszny że lepiej znowu zza klawiatury wyzywać beton od "niewiadomo kogo i czego" niż przyznać się do tego, że ogólny brak poparcia odrzuca pewien pomysł. Kiedy, ktoś zalinkuje mi coś w tym temacie, że miał taki a taki pomysł, 90% społeczeństwa go poparło a wierchuszka go olała? Bo ja w 10 minut jestem w stanie znaleźć kilka tematów gdzie pomysłodawca coś proponuje, drugi mu przyklaskuje i na tym koniec ogólnego entuzjazmu, ale potem jest już tylko pisanie, że nikt w KM nie chce zmian, a może sobie ta osoba uświadomi, że niewielu chce zmian zaproponowanych przez tą jednostkę? A kiedy, ktoś wymyślił, zaproponował, zrealizował i przedstawił swój pomysł na łamach forum? Ja sobie tego nie przypominam. Częściej słyszę to: - zróbcie to - zróbcie jeszcze to - potem to - następnie to - a jak to skończycie to jeszcze to i to a ja poczekam, jak ktoś porzuci swoją prace, rodzinę, poświęci każdą wolną minute swojego wolnego czasu i to poda mi na srebrnej tacy. "Czy ja pomogę?" - no bez jaj, ja wpadłem na genialne pomysły a wy to zróbcie. Sorki tak to dziś najczęściej wygląda. Fluktuacje w takim klubie będą zawsze, obecny zarząd, lub Prezes miał przynajmniej cojones aby zamieścić taki temat i poznać przyczyny, by móc cokolwiek poprawić, nie znalazłem żadnej konkretnej odpowiedzi, poza kilkoma wylanymi frustracjami. O tym kto odszedł a kto został nie należy patrzeć przez pryzmat liczb, a raczej wartości osób które pozostały w klubie, bo patrząc na większość odchodzących, to nie są ludzie którzy zrobili dla klubu więcej poza opłaceniem składki. Pomimo tego pieniactwa które widzimy w tym temacie, klub bez tych osób sobie poradzi, odchodzący zapewne pewnie też, w końcu nikt im nie będzie mógł zabronić obrzucania błotem wszystkich na około. Mam tylko nadzieję, że Prezes, Zarząd i pozostali Klubowicze nie będą mieli ochoty babrać się w takim bagienku. A na każde "rewelacyjne" pomysły warto udostępnić klubowiczom ankietę, w celu sprawdzenia poparcia wdrożenia pomysłów w życie, aby co niektórzy przekonali się, że nie każdy pomysł jest możliwy do wykonania, potrzebny czy nadzwyczajnie głupi.
-
Wszystko gra - tylko bez promili to nie to
-
nie opłaca się zabierać miejsca w akwarium dla żadnego filtra, dlatego wolał bym wydać na Eheima
-
no to spadły jak zasnąłem na rowerze
-
moje pewnie pływają w jeziorze
-
http://www.wigsrika.com/bmz_cache/d/da359d2118cdeff119236990e941975d.image.276x300.jpg on Ci pomoże -- dołączony post: Otwieram kieliszki aby wypić "urodzinówkę" a ja w środku mam też włożony kieliszek 20ml, bez logo i bez nicka. Proszę o namiary zgubusia i wyślę kielonek we wskazane miejsce.
-
a ja tam chwalę hydroponikę nie trzeba podmieniać wkladów
-
niewybarwione - bo zarośnięte a na następnej imprezie znów cię wrzucę do ognika dzięki za spotkanie
-
Co więcej - sam też jem ryby, nie te co w akwarium ale te co jem też kiedyś żyły. Ale nie wsadzam im pręta w pysk, by żyło im się "lepiej" Podajcie namiary takiego sklepu w którym gość ma jedno akwarium, w nim wszelkie dostępne (jakie kupił) pysie i dobrze doradza malawi mix jakoś mnie nie zachwyca. Jeżeli chcę się cieszyć z narybku, to najpierw muszę wiedzieć kto je ode mnie będzie chciał, organizuję kotnik, mój ma 240 l, i odchowuję młode przekazując je nowym właścicielom. Nikt mnie nie przekona, że Pan z zoologicznego, który kupuje od każdego od kogo popadnie pysie za drobne, dobrze doradzi i jeszcze dobierze obsadę - bądź poważny. A jak to przemyślisz, to poczytaj też o chowie wsobnym i jego skutkach, ja dojrzałem do tego, że jeżeli ktoś będzie miał ode mnie ryby, to nie będę się musiał tego wstydzić.
-
a w akwarystycznym (jeżeli będzie chciał) kolorowe rybki kupi mamusia dziecku do akwarium 54 l, bo takie fajne i ładne i kolorowe, niestety pysie zrobią dym w akwarium - mamusia będzie chciała oddać ryby do zoologicznego, pani ich nie przyjmie, więc ryby wylądują w kibelku. Przecież do tych pięknych skalarów już ich nie wpuści. Wiesz ile razy słyszałem podobne opowieści? Wolę aby małe zostały pożarte przez inne ryby niż się męczyły.
