Skocz do zawartości

yaro

Prezes Klubu Malawi
  • Postów

    10 740
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez yaro

  1. Turdus i chodzi mi na 2 biegu.
  2. aditu zastanawia mnie to co mówisz, jednak gdy zacząłem świadomie przeprowadzać eutanazję ryby, nie tak jak kiedyś jako dziecko gdy ryba była chora to ją chlup do kibelka, zawsze stosowałem i stosuję zamrażalkę, ryba któa włożóna jest do zamrażalki nie umiera 5-10 minut, tylko poprzez obniżanie temperatury otoczenia obniża również temperaturę ciała ryba, przez co dochodzi do zwolnienia metabolizmu ryby i w efekcie ryba zasypia. W innym temacie wkleiłem cały artykół więc tutaj podam tylko link do niego. http://www.endemic.org/?sub=3&magazyn=18&artykul=93 Jest mi się trudno z Tobą zgodzić ale to wolny kraj i każdy może mieć swoje zdanie.
  3. ups, siara jak diabli :oops: jednak dalej podtrzymując swoją teorię proponuję osobom, które kiedykolwiek zmuszone będą do uśmiercenia swojej rybki przeczytanie tego artykułu: Eutanazja ryb W życiu każdego akwarysty prędzej czy później przychodzi trudna chwila, kiedy jeden z naszych pupili zapada na jakąś nieuleczalną chorobę. Wielu zadaje sobie pytanie - czy poczekać, aż spełni się wola matki natury, czy skrócić stworzeniu cierpienia. Wielu decyduje się na ten trudny krok. Zanim jednak spuścimy rybkę w sedesie, warto wiedzieć więcej o tym, co będzie dla niej najmniej bolesne i najszybciej zakończy jej cierpienia. Osoby o słabych nerwach być może zechcą ten tekst odłożyć na później, kiedy przyjdzie im podejmować taką decyzję. Wedle wielu akwarystów jest to jednak lepsze, niż oczekiwanie na powolną śmierć pupila - zarówno dla ryby, jak i dla samego akwarysty. Nie ma nic bardziej skutecznie zniechęcającego do hobby niż widok dogorywającej, śmiertelnie chorej ryby, szczególnie takiej, do której zdążyliśmy się już bardzo przywiązać. Autorytety naukowe i akwaryści od dłuższego czasu spierają się, czy system nerwowy ryby jest na tyle rozbudowany, by odczuwała ona ból i czy w ogóle warto zawracać sobie głowę wybieraniem jak najłagodniejszego rodzaju śmierci dla pupila. Zdecydowanie warto. Jeśli bowiem autorytety twierdzące, że ryba bólu nie czuje mylą się, nic nie tracimy. A jeśli się nie mylą? Możemy zafundować pupilowi niezbyt miłe chwilę przed przejściem do krainy wiecznych łowów. Metod eutanazji ryb jest sporo, stosuje się je w zależności od wielkości ryby i liczby chorych ryb (zdarza się czasem, że na nieuleczalną chorobę, np. mykobakteriozę, zapadnie całe akwarium...). Oto krótki przegląd najpopularniejszych i najłatwiejszych. Metody eutanazji Najłatwiej humanitarnie uśmiercić rybę małą. Najprostszą metodą jest wyjęcie ryby z wody siatką i bardzo szybkie uderzenie o twardy przedmiot (np. umywalkę czy wannę). Jest to metoda zdecydowanie dla osób o mocnych nerwach, ale najprostsza, najszybsza i najmniej kłopotliwa. Dlatego też znacznie większa liczba akwarystów w takich sytuacjach woli zastosować chyba najpopularniejszy sposób - zamrożenie chorej ryby. W tym celu bierzemy mały, najlepiej plastikowy, pojemnik, wypełniamy go wodą z akwarium, przekładamy rybę i zamykamy w zamrażalniku. Po paru godzinach ryba uśnie. Naukowcy twierdzą, że powolne obniżenie temperatury działa usypiająco, metabolizm ryby staje się coraz wolniejszy i pupil usypia nie czując bólu. Nieco podobną, szybszą metodą jest tzw. metoda "Alka-Seltzer". Zamiast wstawiać pojemnik do zamrażalnika, wrzucamy do niego pastylkę np. rozpuszczalnego wapna, magnezu, witaminy C. Duża ilość wytworzonego dwutlenku węgla usypia, podobno bezboleśnie, rybę. Znacznie większe kłopoty może sprawić uśmiercenie ryby dużej. Można oczywiście zastosować uderzenie o twardy przedmiot, ale w przypadku np. kilkudziesięciocentymetrowej pielęgnicy może to być trudne dla hobbysty do przeprowadzenia. Do zamrażalnika pojemnik z dużą rybą może się nie zmieścić, zaś nawet parę pastylek z dwutlenkiem węgla nie będzie w stanie szybko uśpić dużej pielęgnicy. Dlatego też w przypadku ryb paronasto- czy parudziesięciocentymetrowych najlepiej ułożyć pupila na ręczniku i szybkim ruchem... przeciąć rdzeń kręgowy na wysokości połączenia głowy z tułowiem (na wysokości pokryw skrzelowych). Kiedy zdarzy się plaga Najgorszą możliwą sytuacją dla każdego akwarysty jest potwierdzona diagnoza nieuleczalnej plagi takiej, jak np., mykobakterioza, czy ichtiosporidioza (informacje na temat wyleczalności tej ostatniej są bardzo różne, lecz większość autorytetów sugeruję likwidację całej obsady i desynfekcję zbiorników). Wtedy akwarysta ma dwa wyjścia - patrzeć, jak powoli ryby, jedna po drugiej, umierają (ew. odizolować "trzymające się" osobniki, by nie przenieść choroby do innych zbiorników - wiąże się to jednak z dużym ryzykiem), lub też uśpić całą obsadę. Tu metody polegające na wyławianiu pojedynczych egzemplarzy mogą okazać się zbyt trudne do zrealizowania (z powodów humanitarnych - po prostu człowiekowi trudno jest uśmiercić jedno żywe stworzenie, a co dopiero kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt). W przypadku konieczności uśmiercenia całej obsady akwarium najlepiej posłużyć się rozbudowaną metodą Alka-Selzer. Można to zrealizować jedynie, kiedy mamy system dozowania CO2 dla roślin. Odkręcamy kurek tak, by do wody dostawało się bardzo wiele gazu, co powoduje zaśnięcie ryb. Dobre okazują się też metody chemiczne - wprowadzenie do wody środka usypiającego ryby. Można w tym celu zastosować np. środki stosowane do usypiania zwierząt (do uzyskania od weterynarzy), można zakupić w sklepie chemicznym 2-fenoksyetanol (środek stosowany do głębokiej narkozy ryb, w nadmiarze powoduje zaśnięcie) i dolać stosowną dawkę tego środka (ok. 10 ml na 100l) do wody. Nie należy stosować środków utleniających (nadmanganian potasu, podchloryn sodu, nadwęglan sodu), czy leków dla ryb w nadmiarze - mogą one np. wypalić rybom skrzela, co spowoduje dość bolesną dla nich śmierć. Zdecydowanie NIE! Zdecydowanie nie należy stosować dość popularnej wśród akwarystów "starej daty" metody "spuszczenia żywej ryby w sedesie". Stworzenie może w bardzo nieprzyjemnych warunkach żyć jeszcze przez dłuższy czas. Nie radzi się też usypiać ryb poprzez podwyższenie temperatury (np. wrzucenie do wrzątku). A najlepiej, jeśli nigdy nie będziemy zmuszeni do jakiegokolwiek z wymienionych środków. Dlatego też tak ważna jest kwarantanna nowych ryb, utrzymanie dobrych warunków środowiskowych w akwarium i dostosowanie wody do warunków, w jakich ryba żyje w naturze. Wtedy możemy trzymać kciuki za to, że ryba nigdy nie zapadnie na nieuleczalną chorobę taką, jak np. puchlina brzuszna, czy mykobakterioza. Autorem jest Tomasz Nidecki osoba niewątpliwie znana w świecie akwarystyki, autor książki o zdrowiu ryb, osoba która wiele czasu poświęciła na leczenie i badanie ryb i spotykając tę osobę kiedyś z racji jakiegoś spotkania akwarystycznego, od tamtego czasu stosuję zamrażanie jako jedyną u siebie metodę eutanazji ryb.
  4. Totalnie się nie zgodzę. Dlaczego jest bez znaczenia ? Pompa CO przepompowywuje wodę tą która do niej wpada, jeżeli wsadzimy 3 filtry przed pompą właśnie z punktu fizyki i oporów to przepływ tej wody która wpada do pompy jest mniejsza niż gdyby filtr był jeden lub wogóle, natomiast nie jest problemem przepływ przez filtr nowy i czysty, problem zaczyna się gdy ten filtr sie troszkę przybrudzi, przepływ spada znacznie i to ze względu właśnie na opór. Co do jednego jestem pewny bez sprawdzania empirycznie, Twój układ nie sprawdził by się gdyby układ filtrów taki by pozostał. Pompa tak jak piszesz wypycha wodę nawet i 6 m w górę wiec przepcha i przez filtry ale aby przepchać musi tą wodę dostać.
  5. Ja twierdzę że nie cierpi, po drugie jeżeli człowieka sie topi w wodzie to on tonie a ryba nie, można to jedynie porównać do zaśnięcia na mrozie i wychłodzenia organizmu, a ze ryby są tak samo stałocieplne jak człowiek to śmierć taka wygląda podobnie, jest bezbolesna i człowiek po prostu zasypia, a jak nie wierzysz wystarczy poczytać książki medyczne lub spytać się lekarza. Po wtóre od dawna włożenie ryb do zamrażalnika było jednym z chumanitarniejszych uśmiercań ryb, nawet od błyskawicznego zgniecenia ryby butem.
  6. Do zrobić możesz zawsze my czekamy i zapraszamy w nasze progi takich akwamaniaków jak my
  7. Jeżeli biolog stanie na 30 minut to za chiny ludowe nic mu się nie stanie, więc tym problemem nie ma co się martwić.
  8. w szawce podkładam pod filtr takie plastykowe pojemniki dożywności i nic nie rozlewam. Podoba mi się również pomysł kota natomiast zastanawiam sie jak z oporem stawianym przez trzy filtry, niestety obawiam sie ze moze już być znaczny i po potrójnej filtracji woda nie będzie wpadać do pompy z należytym przepływem, ale nie wykluczam ze może zadziałać i można spróbować przez tydzień w ten sposób.
  9. Jeżeli akwarium jest powyżej kibelka (u mnie tak jest) to pompa nie musi tej wody pompować, zleci sama. Jednak prawdę mówiąc pomysł masz dobry i dzięki pompie ta woda będzie szybciej zlatywała do tego kibelka. Generalnie super.
  10. To co on zrobi jak dorośnie? Nastuka gospodarzowi ?
  11. Z tego co widzę to powinno być wszystko ok. U mnie to właśnie tak hula, a u Ciebie są jeszcze filtry na podmiance wody. Jedyne co bym zmienił to miejsce które planujesz na zrzut wody, zrobił bym to przed filtrem, po co filtrować wodę którą będę spuszczał ? Ale generalnie wszystko ok.
  12. Ciekawi mnie czy to żart czy fachowa podpowiedź. Co do mnie to Acei samice również maja atrapę jajową.
  13. A połączenie te zostało mi zaproponowane w 2003 roku przez sklep malawi, może się udało że wpuściłem je w tym samym czasie, jedyne co mogę jeszcze stwierdzić że znacznie gorzej może być gdybyśmy chcieli połączyc Hongi z Saulosi gdyby Saulosi było już wcześniej w akwarium i Saulosi będąc dominantem w akwarium próbował by utrzymać swoją dominację, u mnie od razy Hongi był górą i miałem totalny spokój w tym akwarium.
  14. yaro

    Test no3

    Destylowana jest chyba tylko w aptece, w sklepach motoryzacyjnych jest to woda zdemineralizowana - czy jest różnica nie wiem, nie znam się na technologi zdemineralizowania wody, destylacja już bardziej (troszkę się destylowało ) Natomiast jeżeli potrzebujemy do testów to wolał bym kupić tą drogą w aptece, bo w końcu to ile do tych testów nam tej wody potrzeba.
  15. Nie było mnie wczoraj, więc nie mogłem napisać nic w tym temacie, moja pierwsza obsada w 240 l właśnie składała się Saulosi i Hongi, w akwarium takim spokojnie trzymałem po 1 pięknie wybarwionym samcu z danego gatunku, Czester mogłeś mieć walkę w akwarium bo pisałeś ze szybko samiec Hongi chciał pozbawić dominacji Saulosi, u mnie od początku to Samiec Hongi rządził akwarium, miał swoją skałę z drugiej strony przy drugiej grocie swoją miał saulosi, akwarium w tej obsadzie miałem 4 lata i nie stało się nic przez ten okres co mogło by wzbudzać mój niepokój. Zastanawiam się nad agresja ryb czy czasem włąśnie ta agresja równie często nie jest powodowana połączeniami z różnymi gatunkami i tak np Hongi z jednym gatunkiem będzie pokorny a z innym szatan. Moje hopngi z Saulosi przez tyle lat spokojnie spędziły swój żywot w moim akwarium i do dziś to połączenie bardzo mi się podoba. Tego nigdy nie będziesz miał w 100% przy pyszczakach .
  16. To było tylko stwierdzenie. Prościej jest nie reagować a jak zdechną kupie sobie nowe będzie taniej.
  17. :/ toż to również czasami łatwiej jest poczekać na śmierć człowieka niż go leczyć, jeden umrze drugi się urodzi. Kurcze jeżeli masz zamiar tak dbać o ryby to przerzuc się "kolego" na domino lub bierki niż zajmuj się stworzeniami żywymi.
  18. nikt tu nie mówi o regularnym karmieniu mięsem demasonków, tylko o tym że zostało mu trochę mrożonek z ogólnego a w niewielkich ilościach nic się im nie stanie, oczywiście nie mówimy o przekarmianiu ich mięchem.
  19. Sałatę można sparzyć i wrzucić do akwarium, generalnie ja nawet nie sparzam, co do marchewki i szpinkau nie wiem sam nigdy nie dawałem, z kupnej zieleniny możesz spokojnie dawać jeszcze brukselkę, a oprócz kaszy manny zagotować płatki jęczmienne i owsiane, moje je strasznie lubią, nawet bardziej niż kaszę manne (tak mi w wigilię powiedziały).
  20. wszystko, byle by nie za często ale raz w tygodniu nie zaszkodzi.
  21. prawdopodobnie efekt bęcków. Czy oprócz tego zachowania nie chowa się po rogach akwarium ?
  22. no i jakie ciśnienie ? nie ma co porównywać do tego co w kranie, w akwarium nawet sama pompa nie da rady aby coś te manometry pokazały
  23. Czester wiele odpowiedzi na pytania zanalazłem tutaj : http://www.klub-malawi.pl/artykuly_klub ... tonii.html niestety w tym opisie autor stwierdza ze to charakterystyczne zachowanie w akwarium "ryba nie przejawia tego typu zachowań w akwarium lub zdarza się to bardzo rzadko."
  24. niestety mówiłem że wszystkie z wyjątkiem rozmiaru numer 5.
  25. Nie powiem jak u rdzawego, czy do rozróżnienia w takim wzroście jest płeć, w maingano problem jest odróżnić nawet u dorosłych a Saulosi juz może być lekko wybarwione (chociaż niekoniecznie) ale pozostałe samce mogą być identyczne jak samice.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.