Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. Filtracja - tu liczę na waszą pomoc, jaki system zastosować? czy iść w kubełki czy sump? jakie pompy cyrkulacyjne ? co jeszcze powinno się znaleźć w takim akwarium? Wg mnie przy takim szkle w przypadku filtracji biologicznej idź jednak w sumpa i stałą podmianę wody ... szytą na miarę . Co do filtracji mechanicznej idź w filtracje narurową. Cyrkulatory wstawiaj dopiero gdy stwierdzisz ze układ sump + narurowiec ci nie wystarczą ... mi wystarczyły. Za akwarium będę miał pomieszczenie gospodarcze przeznaczone do zamontowania całego osprzętu co poza wodą, kanalizacją i prądem powinienem do niego doprowadzić? jak powinienem przygotować posadzkę pod taki ciężar? Obciążenie rozkłada się na dużą powierzchnie. Ja jednak nie ryzykowałem i zrobiłem sobie fundament na zasadzie stopy fundamentowej uzbrojonej i większej niż planowany zbiornik. Zrezygnowałem przy tym z izolacji termicznej ( styropian ). Poza wodą, kanalizą i prądem nie mam tam niczego. Obsada - chciałbym iść w mbuna roślinożerne, chciałbym aby w akwarium się działo jaką obsadę ilościową i gatunkową byście mi polecali do takiego zbiornika? Tak wstępnie to połączyłbym w akwarium 6-7 gatunków większych roślinożerców łączonych z peryfitonożercami. Obsad może być 50 więc to ty musisz wykreować jakiś kręgosłup obsady u mnie na pewno zawitałyby w takiej obsadzie: Metriaclima sp. zebra chilumba Tropheops sp. chilumba Petrotilapia ( odmiany jaka uda ci się kupić ) Pseudotropheus acei pomyślał bym też o Labeotropheusach ( obojętnie czy trewkach czy fuelach ). Co do spraw technicznych to poczytaj o moich męczarniach : http://forum.klub-malawi.pl/stalo-sie-start-mojej-wanienki-t16964.html?&highlight=wanienki
  2. Nie musisz karmić osobno bo to trudne u takich ryb jak perllmut są one małe i nawet karmienie z ręki dodatkowym mięskiem sie nie uda. Musisz więc wypośrodkować dietę. Mięsożerna mbuna w przeciwieństwie do np. drapieżników nie musi mieć prawie 100% diety mięsnej. Wystarczy dawać w okolicach 80% składników zwierzęcych aby było to dla nich optymalne. Technika pozyskiwania karmy u labidochromisów z peryfitonu powoduje że niejako przy okazji pochłaniają znaczne ilości roślinnej części peryfitonu. Problemem jest więc gdy dostają zbyt mało skladnikow zwierzęcych. Na drugim biegunie masz mphange która jest rybą peryfitonozerną. Ta ryba powinna dostawać co najwyzej 1/3 karm zwierzęcych aby było idealnie. Gdy dasz pół na pół to będzie ok. Możesz też czasem dając 2/3 zwierzęcych. Jeśli mphangi zaczną tyć dawaj pół na pół. Oczywiście mięso to przenosnia ni wolno pyszczaków podawać czegokolwiek ze zwierząt cieplokrwistych tylko bezkręgowce ( pomijając ochotke i tubifex ).
  3. Wycieczka którą proponujemy ma formę zorganizowanej wycieczki, mamy wtedy opiekę ( załatwienie hotelu ) oraz zniżki sprzedawcy na zakup ryb, łączymy ją dodatkowo z KT. Organizujemy ją z Tan Malem i tylko wtedy możemy liczyć na ich pomoc. Zorganizowanie własnego wyjazdu to oczywiście inna bajka, prywatną bajka ;-) . Kwestia kosztów jest orientacyjna może znajdzie się coś tańszego ale najpierw musimy sprawdzić ilość chętnych czy warto ruszać temat .
  4. Firma Tan - Mal rzuciła propozycje wyjazdu do Niemiec do hodowli Cichlidenstadl. W związku z tym, że wyjazd wychodzi taniej gdy jest więcej osób zaproponowali połączenie tego wyjazdy z Klubem Tanganika. Termin proponujemy ustalić na wrzesień. Wyjazd wyglądałby tak, że startujemy w piątek, śpimy jedną noc w hotelu ( bardziej agroturystyce ) i z rana udajemy się do Cichlidenstadl. Oglądamy, wybieramy ryby, pakujemy się i wracamy do Polski jesteśmy w sobotę w nocy. Ryby byłyby kupowane od Tan Malu ale z 20% zniżką ... cena detaliczna w Niemczech byłaby o wiele mniej korzystna. Bus startowałby z okolic Krakowa, zabierałby ludzi z Krakowa, jechał przez Katowice, Wrocław i dalej do Niemiec ( Bawaria ). No i teraz gwoźdź programu a mianowicie koszty: droga wyniesie od 330 zł ( 17 chętnych ) do 500 zł ( 8 chętnych ) ; nocleg 13 euro; W przypadku dużej ilości chętnych pierwszeństwo będą mieli Klubowicze. Zależne to jest od ilości chętnych u nas i w Klubie Tanganika Czy ktoś by się na takie coś pisał ? To takie połączenie wycieczki z czymś pożytecznym czyli zakupem ryb po niższej cenie.
  5. Metriaclima sp."membe deep" to taki mały klon magunga więc z niego zrezygnowałbym w pierwszym rzędzie, Labidochromis sp. perlmutt, Cynotilapia afra Cobwe i Melanochromis joanjohnsonae, Pseudotropheus flavus oraz Labidochromis caeruleus to akurat ryby celujące w karmę bardziej mięsną niż mphanga. Da się je połączyć na diecie kompromisowej czyli układ pół na pół karm mięsnych w stosunku do karm roślinnych. Mięsożercy to jeszcze pociągną a mphanga jeszcze podoła. Jednak osobiście celowałbym w bardziej zbieżną dietę ... kompromis to zawsze kompromis . Z tego co zostało tu wymienione proponowałbym jeszcze zrezygnować z ryb w pionowe paski czyli afry ( potencjalne konflikty między pasiakami ) i żółtych czyli yellow ( zbyt wiele żółtych ryb ) . Resztę możesz posiadać. Bez diety kompromisowej z przewagą karm roślinnych można by im dorzucić np. Metriaclima ( Pseudotropheus ) sp. perspicax orange cap czy Iodotropheus sprengerae.
  6. Obecnie mam już stałą podmianę jednak miałem przykrą przygodę związaną z kranówką. Po wielu latach bezproblemowego wlewania wody prosto z węża, wodociągi najprawdopodobniej dodały zbyt dużo ozonu i podusiłem ryby ( objawy tzw. choroby gazowej ). Nie rozumiejąc co się właściwie stało, na wężu zamontowałem rurę/mufe pcv, zaślepilem korkami, wyprowadzając końcówki pozwalające na włączenie tego w środek węża. Opaski na wężach i klamry które spinały konstrukcje dopełniały patentu, zresztą kolegi budowlańca :-D . W środek mufy dałem węgiel. Akurat na to co mi groziło to nie działa ale na syfiastą wodę zadziała.
  7. Wielkość ryby na oko często rozmija się z tą realną. Przykładowo zmierzone martwe ( zabite przez dorosłe czy przygniecione ) młode mbuna miały czasem i ponad centymetr. 2 cm osiagają bardzo szybko. Jest to długość z ogonem. 2 cm rybcie są stanowczo za małe. Większe będą mogły je zabić. W akwarium nieraz naturalny chów bywa już w miarę pewny siebie jednak wpuszczane rybki są zagubione. 3 cm to absolutne minimum.
  8. Wydaje mi się że tak. Przydałoby się ich troszkę więcej choć na razie póki to saulosi będzie szefem moze nie będzie to konieczne.
  9. Maingano w jeziorze nie jest rybą terytorialną. Jest to samotnik wędrujący w skałach. W akwarium za swoje uważa nie wybrany rejon ale całe skały. Jeśli zapewnimy mu sporą ilość kryjowek i skał jego wladztwo staje się zbyt rozległe aby je ściśle kontrolował. Saulosi ma więc przy nim spore szansę na rewir choćby u podstawy skałek . Różnica jest dość istotna bo taki sam jak saulosi terytorialista często nie pozwala słabszej rybie zająć jakiegokolwiek terytorium a saulosi bez terytorium jest po prostu ubogim krewnym samego siebie :-D
  10. Socolofi to ryba terytorialna w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jego zachowanie jest takie samo jak saulosi a więc konflikt gwarantowany lepszy byłby mniej terytorialny callainos lub inaczej terytorialny maingano.
  11. Wszystkie karmy które masz stosuj. Akurat masz z tropicala te które stosuje osobiście i najwyżej cenie. Spiruline przestałem używać w domu gdy przeszedłem na osi jednak w klubie nadal nią karmię. Każdy tropicalowski pokarm kriil obojętnie czy w postaci płatków czy granulatowy jest dobrym pokarmem. Jak je zużyjesz to kupisz w zależności od zasobności portfela tańszą lub droższą markę. Wyrzucanie jednak tych 2 karm byłoby bez sensu bo to akurat 2 chyba najlepsze karmy tropicala. Może nie na poziomie osi czy nf ale karmy które kupuję a pyski wręcz się o nie zabijają i spożywają chętniej niż wiele innych karm.
  12. Na razie brak uwag jednak pytaj gdy pojawią sie u Ciebie a za pewne pojawią
  13. Osobiscie za idealne uważam karmiene 2 dni mięsna, 4 dni roślinna. Jednak 3 na 3 też będzie ok. Łączenie z roslinozercami jest wg mnie możliwe trzeba minimalnie zwiększyć udział suchych kark mięsnych i dobrać ryby które nie będą groźne dla protków. Ja z roslinożercami dawały jeden tydzień 5x roślinne, 1 x mięsne a drugi 4 na 2. Nie dawał bym mrożonki ewentualnie raz na pewien czas tylko oczlika i szklarke.
  14. 375 to już fajne szkło. Jak będzie spawarka to jak mąż się rozkręci to Ci taki podest wyspawa, że 3750 się zmieści .
  15. Protomelas to rozległy rodzaj i sposoby jego odżywiania nie są jednorodne. Taeniolatus czy taiwan żywią się peryfitonem a już hertrae czy fenestratus bezkręgowcami. Nie ma wątpliwości że dzieje się tak w każdym rodzaju mamy przykładowo Melanochromis rybożerne (chipokae) czy peryfitonożerne ( cyaneorhabdos ) choć i ten drugi lubi dietę uzupełnić czymś zwierzęcym. Dlatego stwierdzenią Stasia Bodaka naszego dawnego klubowicza "sss" w niczym się nie rozmijają w kwestii tego, że obok protków bezkregowcozernych są i te peryfitonożerne. Co do Edka to on cały czas bada ryby i czasem zmienia zdanie jednak nie ma wątpliwości, że przy części ryb jest bardzo konsekwentny. Do tych ryb należy taeniolatus i taiwan. Oczywiście to nie jest jedyny badacz i tak jak wyżej napisałem w tym przypadku zgadzam się akurat z nim. Jak wrócę do domu i będę miał chwilę wrzucę ciekawy fragment z jego książki. -- dołączony post: "P. taeniolatus i P. Sp. steveni Imperial zajmują specjalne miejsce w społeczności skalistych siedlisk. Są to głównie roślinożerne pielęgnice, które wysysają algi z małych kieszonek( zagłębień ) w skale. W taki sam sposób, jak Labidochromis i Chilotilapia euchilus, ryby wizualnie lokalizują miejsce przed "uderzeniem". Gdy wargi uderzą i są ​​dociskane mocno do podłoża, pokrywy skrzelowe są zamykane w celu uszczelnienia jamy ustnej, co skutkuje tym, że powstaje niskie ciśnienie zasysające nici glonów do jamy ustnej. Dwupłatkowe zęby w górnej szczęce ciasno naciskają na te niższe co powoduje odcięcie pasma. Takie uderzenia zdarzają się w szybkim tempie i może to wyglądać tak, jakby ryby żywiły się losowo z aufwusch. Jest to dość typowe dla larw owadów, które należy zebrać w ten sam sposób, ale głównym celem jest zbiór glonów. Gdy jest dużo planktonu P. taeniolatus widać żywiące się w otwartych wodach." To cytat z Edka. Wahałbym się być może gdyby ryby zachowywały się inaczej w akwarium. Protomelasy "jeżdżą po skałach" z apetytem zajadając się czystym od larw glonem. W czasie jednodniowych głodówek jedzą jako jedyne w zbiorniku. Ich tolerancja jest spora. Nie dość że zjadają peryfiton to jeszcze dojadają planktonem. Żywią się więc w sposób zbliżony do zebra chilumba czy maingano. Tyją podobnie jak one na mięsnej karmie. Steveni taiwan formuje ławice i żeruje na peryfitonie nie dmuchając w skały jak mięsożerny fenestratus.
  16. Startując z projektem Zarząd miał plany i podział ról. Projekt ZB przynależał do Meszka. Meszek jest w chwili obecnej poza Klubem i jest jego najbardziej zagorzałym krytykiem. Współpraca jest więc mało prawdopodobna, zwłaszcza, ze ja będę koordynował działania. Jest jeszcze Andrzej Wroc i zapewne jak znajdzie czas to pomoże. Jednak cała organizacja tego przedsięwzięcia spada na ludzi spoza Wrocławia. Jednak nie mam wątpliwości że damy radę. Będzie po prostu troszkę trudniej
  17. Robert jeśli sądzisz, że Prezes nie powinien zajmować się sprawami finansowymi KM to kto niby miałby to robić ? Podmioty takie jak My nie są hitem dla biur rachunkowych i za stałą opiekę zawołali by sporą ilość pieniędzy a krezusami nie jesteśmy i jako Zarząd staramy sie dbać o finanse. Oczywiście gdy wszystko jest uporządkowane robi się to raz na rok i faktur jest niedużo zabieram to i wcześniej dbam aby było ułożone i niosę do księgowego. Robię to jednak teraz, gdy dostałem dokumentację na początku miałem chęć uciec. Brakowało faktur, brakowała pieniędzy. Piszesz że forum moze istnieć bez pieniędzy. Nie masz racji, wszystko na tym świecie kosztuje. Kosztuje czasem mniej a czasem więcej ale kosztuje i dlatego składki są niezbędne. Nikt z Zarządu nie bierze za swoją pracę pieniędzy. W poniższym linku masz rozliczenie klubowych wydatków od początku kadencji. Będzie Ci trudno znaleźć wydatki poza statusowe. Koszty takiego organizmu jak KM muszą istnieć. http://forum.klub-malawi.pl/rozliczenie-finansowe-t21381.html?&highlight=rozliczenie Oczywiście można taniej, zostawiając samo Forum za pewne można by zminimalizować składkę. Zoobotanika to jednak tradycja Klubu, wydatki na nią były nikłe. To nasze jedyne publiczne odkrycie. Dla mnie w sumie niewygodne bo nie mam we Wrocławiu pomocy ale mimo to zrobimy je aby się spotkać, stworzyć baniaki, jak bedzie trzeba poprowadzić prelekcje. Celem było jest i będzie propagowanie "malawistyki". Nagrody w konkursach, dyplomy to uatrakcyjnienie działalności Klubowej. Tego nie było to Zarząd wdrożył. Sama wysyłka nagród kosztuje, kosztuje wszystko a pieniądze są niezbędne. Wydajemy je bardzo ostrożnie bo nie są nasze. Nikt nie pieje za to wódki, nikt nie kupuje za to ryb. To bardzo jawny finansowo Zarząd. Wcześniej różnie z tym bywało. Staram się dać jak najszerszy wgląd. Zdecydowaliśmy się na pełną otwartość. Album i Baza ryb to cele o których pisaliśmy na starcie. Uatrakcyjnia i umerytorycznią nasz Klub. Serwis to miejsce publikacji artykułów ... raczej przydatnych wiec to też coś dobrego. Czat luźna forma integracji. Nie wiem co tak strasznie złego robimy, że spadły na nas gromy. Ja nie mam nic przeciwko zdrowej rozmowie o celach czy czymkolwiek. Wytyczyliśmy je na początku. W programie wyborczym gdy startowaliśmy no i je realizujemy. Czy uważasz, ze ten rok to aż tak dużo czasu. Przejrzenie całej Galerii przenoszenie fotek do przyszłego Albumu to kawał roboty. Wierz mi, że trzeba to wybrać, opisać, zadecydować, przenieść. My to robimy po południu czasem w weekendy. Mamy żony, dzieci no i rybki . Gdyby nie pomoc Stana czy Toma jeszcze byśmy się nie wygrzebali. Jesteśmy na końcówce pierwszego projektu a zrobimy drugi czyli Bazę ryb. W międzyczasie coś zawsze się dzieje konkursy, Akcja charytatywna, ZB. Nie gardzimy opiniami innych ale tak jak ktoś z moich przedmówców zauważył łatwiej jest wskazać cel niż go zrealizować. Realizacja to żmudna praca tak dla merytoryków jak i informatyków. Chcemy to robić ale nie chcemy by ktoś nas lżył tylko za to, że coś mu się w naszej pracy nie spodoba. Tez jesteśmy ludźmi też może nas coś zaboleć a że robi to np. osoba, która z KM jest związana krótko a w sumie zupełnie się z Klubem nie identyfikuje to pojawiają się emocje. Jest cały dział w którym można coś zgłaszać i staramy sie takie rzeczy omawiać. Mi też się nie podoba kilka rzeczy w KM ale mam szacunek dla osób które z nami współpracują bo zdarza się, ze nie mają czasu. Oczywiście można powiedziec, to weźcie sobie jeszcze kogoś ... to jednak nie jest takie jednoznaczne. Dopuszczenie do wnętrz KM osoby spoza zarządu czy kręgu osób mu bliskich jest ryzykowne. Nie znając kogoś po prostu obawiamy się powierzyć takiej osobie dostęp do wszystkiego. Musimy komuś zaufać bo to jest odpowiedzialność. Rośnie grono osób zaufanych ale nie ma to nic wspólnego z adoracją czy czymś w tym stylu. Chodzi po prostu o zwykłe ludzkie zaufanie. Powiem całkiem szczerze, że wolę aby wyszukiwarka troszkę kulała niż powierzyć jej naprawę osobie której zupełnie nie znam. Takiej osobie może się tylko wydawać, że się na tym zna. Musi zostać sprawdzona. Nasi informatycy od lat związani z Klubem to zrobią może troszkę później ale zrobią. To co się tu wydarzyło jest po prostu przykre z czysto ludzkiego powodu. Chciałem pożegnać ludzi i zapytałem co im się nie podobało. Odpowiedziało kilka osób i dobrze że odpowiedziało ... przyjęliśmy to do wiadomości. Postaramy sie poprawić i jeszce lepiej robić pewne rzeczy, jednak wybacz forma w której zdanie zostało wyrażone jest po prostu nie do zaakceptowania. Wszelkie uwagi i owszem. Przyznasz chyba, że nie musimy się ze wszystkimi zarzutami zgadzać.
  18. Przyczyny płochliwości mogę być różne. Najczęściej ma to miejsce z Mbuna dlatego świetnym sposobem do tego aby w akwariach dekoracyjnych w miejscach gdzie panuje ruch, ryby z tej grupy wyciągnąc ze skał przez wpuszczenie non - Mbuna. Jednak twoje szkło jest małe wieć na Malawi Mix na pewno nie możesz się zdecydować. Ruch, drgająca podłoga, stukania różnej masci są dla ryb stresogenne. Jednak gdy pyski poczują się pewnie to na prawdę cieżko je spłoszyć. Moje akwarium w Klubie stoi przy sali w której jest kółko plastyczne dla dzieci. Szyby są zajechane dzieciaki pukają przykładają twarze smarują te szyby chyba kanapkami takie są usyfione . Jednak jedzą mi z ręki wpływają w dłoń. I odprowadzają przechodniów. Czaem cieżko jest zdiagnozowac co moze być przyczyną jednak po pierwsze światło. Zdarza się bardzo często, że w zbyt jaskrawo oświetlonym baniaku ryby się płoszą i wystarczy zmienić im bądź podłoże bądź nawet skały i już jest super. Sam wystrój też odgrywa rolę, Nie raz zwaliska skalne nazbyt zajmujące przestrzeń mogą prowokowac ryby lubiace skały do przebywania w nich ale jeśli pozostałe elementy grają to ryby i tak pływają. Dlatego ktoś już słusznie podjął temat karmienia. Ryby najedzone czy przejedzone mające do tego sporo kryjówek nie maja motywacji do pływania. Pyszczak powinien być umiarkowanie karmiony. Szukając karmy przyzwyczaja się do Ciebie a czasem i Twojej ręki zwłaszcza gdy próbujesz je karmić z ręki np rozpuszczającą się kostką mrożonki. Oczywiście parametry masz dobre wiec ten temat tylko sygnalizuje ... ryby czujące się źle będą się ukrywały a w złej wodzie zawsze czuja się źle. Hmm ważne jest jeszce to aby regularnie włączało ci sie światło. Ryby oświetlane "z ręki", gdy włącza im się światło tylko doraźnie często pewnie czuja sie tylko w mroku te 6-7 godzin dziennie to wg mnie minimum i oczywiście warto mieć elektroniczny włącznik. Jakie wiec propozycje> najpierw przeczytaj i pomyśl czy coś z tych uwag mogłoby się przydać. Zmień wystrój gdy masz za jaskrawe światło. Wystabilizuj szafkę gdy ci się lekko buja ... wyrzuć członków rodziny z mieszkania ... oczywiście tego nie da się zrobić . Przebudowa czarny serpentynit ... pomysłów jest dużo. 3 miesiące to jednak sporo. Czas coś działać ... IMHO of kors .
  19. Shiroki jesteś jak plaster miodu na mą zbolałą duszę . Powiem szczerze, że mam jeszcze wiele w sobie ale tego nie wyrzucę bo Irek ma rację, że wątpi i trudno się nie zgodzić z opinią rawa a i inne głosy rozsądku w tej debacie są, że tak to ujmę rozsądne . Szkoda, że się to pojawiło ale może człowiek czasem musi inaczej się udusi. Szkoda atmosfery i na tym kończę.
  20. Waszek na serio teraz mają około 12-13 cm ;)
  21. Chciałbym ponurkować w tym akwenie ale raz nie umiem dwa trudno tam dojechać :)
  22. Moje samice są względem siebie bardzo łagodne ... no ale one mają stały problem ... ucieczka przed wspólnym wrogiem a więc cięgle dążącym do prokreacji samcem. Nie mają czasu na pierdołki.
  23. Edd ludzie od drapieżników wyrażają swoje zdanie, bo je wielbią i może nawet ich urok troszkę ich zaślepia . Nie jest to jednak regułą i na Forum znajdziesz sporo rad mówiących o innych rybach. Zobaczysz też sporo różnic zdań pomiędzy samymi członkami Zarządu. Forum to miejsce dyskusji. Nie zabierajmy prawa radzenia komuś wg własnego uznania tylko dlatego, że jest w Zarządzie. Trudno nazwać stosunki między Perezem a mną w kwestii obsad adoracją bo może z raz się zgodziliśmy w tej sprawie . Nie głaskaliśmy się w dyskusjach po główce . Co nie przeszkadza nam już ponad rok funkcjonować i współpracować w Zarządzie. Myślę, że Twoja decyzja o opuszczeniu KM jest Twoją decyzją ... szkoda, że tak się stało ale szanuje to, że się wyraziłeś i jakoś nie znalazłem w tym zapiekłości, nienawiści i chyba tak powinno to wyglądać. Mam nadzieję ze kiedyś zmienisz zdanie ... obojętnie czy będę jeszcze w KM -- dołączony post: Rzadko się to zdarza ale pozwolę się zgodzić z tą oceną i faktycznie na podłość zareagowałem podle. Nikt nie jest doskonały i po prostu emocje zwyciężyły. Cieszę się jednak, że nasza rozmowa choć na Privie tak na prawdę była jakby księgą skarg i zażaleń. Praktycznie cały temat dotyczył funkcjonowania Klubu.
  24. Pomyśl jeszcze o Pseudotropheus sp. elongatus ornatus lub Pseudotropheus sp. elongatus ornatus tanzania. Ryby podobne w sumie do saulosi a nie tak częste.
  25. Pemer nie jestem kłamcą. Ty natomiast jesteś dziwnym człowiekiem. Tylko tyle i aż tyle. Nie pozwoliliśmy Ci zrobić czegoś co chciałeś i wpadłeś w furie. Najpierw wyrysowałeś w moich oczach Czat jako siedlisko węży, gdzie moi modowie i moi członkowie zarządu mordują Świeżaków. Liczyłeś zapewne na włożenie klinu pomiędzy Nas. Nie powiodło się więc następna próba ... stwierdziłeś i pokazałeś światu, jakim jestem bufonem i jak kradnę sukcesy innym ... jakie to dziecinne. Wiadomo, że pisząc prywatnie z jakąś osobą czasem zapominam używać formy mnogiej i piszę w pojedynczej formie ale to typowe. Na Forum bardzo uważam aby docenić każdego a to chyba ważniejsze bo blask chwały spływa na tych co trzeba. Gdybym chciał coś na tym ugrać pisałbym akurat odwrotnie. Działasz jak Rosjanie na Ukrainie, destabilizacja, ostry atak propagandowy i jak domniemam są za tobą jakieś zielone ludki. Budujesz jednak coś złego. Nie dlatego, że atakujesz mnie czy innych ludzi z Zarządu. Nie zgodzę się z Tomkiem ( przy całej wdzięczności za jego wiarę we mnie ), że jestem niezastąpiony ... jestem do zastąpienia jak każdy. Uważam jednak, że potrzeba Prezesa, który będzie dobrym organizatorem, będzie dbał o prawne aspekty działania Klubu no i uczciwego człowieka mającego dużo czasu. Ty na pewno nim nie jesteś. Czy ja nim jestem ... hmm nie mi oceniać samego siebie kilka osób jest na nie kilka na tak reszta milczy. Być może żyję w krainie ułudy a Ty masz pełną rację. OK idzie to chyba sprawdzić. Proszę więc osoby które uważają że moja misja już powinna się skończyć w tym wątku. Jeśli będzie to poważna siła zrezygnuje. Na razie policzyłem 4 osoby, które mają dość mnie lub zarządu. Rzucasz błotem w celu który znasz. Jątrzysz w celu który znasz. Zbudowała się opozycja względem tego Zarządu i jak w każdym miejscu na świecie zawsze tak będzie. Nie znajduję jednak platformy porozumienia z tą opozycją. Nie ma na to szans bo chyba bym musiał czynić to czego chce ta opozycja i jeszcze przepraszać za to że śmiałem cokolwiek zaproponować ba, że w ogóle istnieje. Gdzieś na końcu jest bowiem urażona ambicja i nienawiść przyziemna i ludzka. Co do dalszego wklejania korespondencji ... jeśli sobie życzysz dalej to ciągnąc to proszę bardzo tylko podaj mi czy wklejać to gdzie jeszcze słodziłeś czy tam gdzie już po mnie jechałeś ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.