Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. O czym piszesz bo nie do końca rozumiem o co ci chodzi ? 30% składników zwierzecych uważasz za dietę mięsną ? Jeśli o to ci chodzi to co proponuje to dieta kompromisowa. Naturalni i ściśli roślinożercy spożywają w karmach suchych co najmniej 10 - 20 % składników zwierzęcych ( poczytaj to co sam podajesz rybom a jak znajdziesz 100% preparowaną karmę roślinną to nam ją tu podaj ). Powtarzam ci po raz któryś, że mięsko to przenośnia wynikająca ze skrótu myślowego i braku czasu na pisanie za kazdym razem " nie więcej niż 30% karm o przewadze składników zwierzęcych ". Tak więc nic tu nie burzę. Jeśli ktoś tu próbuję stworzyć burzę w szklance wody to raczej nie ja . Ty akurat powinieneś wiedziec o czym pisze bo tłumaczyłem ci to już w kilku wątkach .
  2. Trudno jednoznacznie stwierdzić czy pasują, gdyż dieta Mbamby jest kontrowersyjna ( ostatnio dominuje pogląd że są tożsame w tym względzie z yellow ) . 2 gatunki raczej pasują do siebie. Trzeba się zastanowić jak w to się wpasuje demasoni. Flavus spożywa plankton ale także fitoplankton jak i peryfiton wiec pociągnie na diecie relatywnie roślinnej. Natomiast co do mbamby to jeśli jednak jest mięsożercą to lipka. Miałem jednak mbamby i traktowałem je jak wszystkożerce i było Ok ale jednak żyły z rybami peryfitonożernymi a nie ścisłymi roślinożercami. Drogi są dwie albo ryzykujesz i dajesz te 3 gatunki ale dietę góra 30% mięcha i wtedy jako 4 gatunek dałbym coś roślinno lub peryfitonożernego np. Metriaclima sp. membe deep lub Pseudotropheus ( Melanochromis ) interruptus Druga droga to eliminacja demasoni i do składu mbamba + flavus dodajemy coś miesożernego lub wszystkożernego a dietę trzymamy na poziomie nawet 80% mięska. Według mnie to lepsze rozwiązanie. Ja dodałbym Cynotilapia sp. hara i labidochromis caeruleus yellow.
  3. U młodych ryb atrapy generalnie są mało wyraźne jednak u ryby z mojego zdjecia było atrapy widać gołym okiem. Przy młodych egzemplarzach jest to rozmyte u wszystkich ryb je posiadających. Oczywiście w pełni wybarwiony dorosły samiec ma atrapiska ale wtedy już nie ma wątpliwości kim jest nie tylko z tego względu. Piszemy tutaj chyba o stadku młodych nie wybarwionych ryb. Piszę wiec że jeśli miałbym wybierać ryby pod względem płci na podstawie atrap to nie byłbym pewny czy dobrze wybrałem. Tak młoda samica może je posiadać jak i młody samiec mieć je bądź szczątkowe bądź ich nie posiadać. Kupiłbym więc większe stadko celując raczej w ryby najmniejsze i największe co przy jednym miocie daje szanse na trafienie przynajmniej części chcianych ryb. oczywiście metoda wielkościowa jest też ułomna .
  4. Długo nie szukać oto samica jednego z omawianych gatunków Strigatus mojego kolegi powiększcie sobie fotkę i obejrzyjcie odbytówkę: http://forum.klub-malawi.pl/galeria/images/6516/album-49033.jpg Ta ryba w przeciągu kilka lat miewałapraktyczne zaniki atrap ale czasem miała je wyraźniejsze. U młodych ryb jest to równiez zmienne. Nie kwestionuje oczywiście ze w waszym miocie było tak jak piszecie ale jednak atrapy zdominowanych samców również się zacieraja i wtedy trudno na tej podstawie określić płeć. Zresztą jest to powszechne nie tylko u Dimidio. Obecnie moje 2 spilostichus praktycznie utraciły atrapy a na początku wszystkie sztuki je miały. Piwek a z tego wyrósł jednak samiec ? http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=12399
  5. He he a już myślałem, że te moje takie wydalacze .
  6. W Klubie mam Plecostomusy ( większy około 30-35 cm ) i choć uwielbiam zbroiniki wszędzie poza Malawkami i będąc ich umiarkowanym przeciwnikiem nawet w zbiornikach dekoracyjnych z pyszczakami to musiałem je mieć. Poprosiła mnie o to moja Pani stomatolog . Jak tu odmówić z wiertłem w zębie . Muszę przyznać, że te imponujące ryby zaczynają mnie irytować i to nie tylko dlatego, że są upierdliwe i włażą w groty pyskom . Tylko dlatego, ze mają również imponujące odchody wala się to po dnie i nawet cyrkulator tylko mało efektownie je przesuwa. czy masz też z tym problem ? -- dołączony post: Aha no i najważniejsze ... gratulacje z powodu zostania dziadkiem w wieku 11 lat
  7. Startujesz z godnym szkiełkiem ... życzę udanego i owocnego powrotu.
  8. Czas pokaże czy dobrze wybrałeś Atrapy potrafią pojawiać się i znikać. Nie ma natomiast wątpliwości, że atrapy nie przekreślają tego, ze moze to być samica.
  9. Samiczka również może posiadać atrapy jajowe lecz są one mniejsze i mniej wyraźne niż u samca.
  10. Wychodzi na to że i tak mała grupa jeszcze się by uszczupliła. Lepsze byłoby pozostanie przy pierwotnym terminie. Tak będę wnioskował do pani Wisz.
  11. Moim zdaniem super że zdecydowałeś się na zostawienie Hara
  12. To nie jest miejsce w którym uzyskasz odpowiedź
  13. Chętnie Ci pomożemy w wyborze będzie nas tam cała banda
  14. Ja bym to ujął raczej jako wykluczenie nimbo. Peryfitonozerna mbuna również jest złym połączeniem z drapieżnikiem. Raz dieta a zupełnie druga sprawa to wielkość tej ryby koegzystencji 8 cm samic z 20 cm klockiem nie da się pogodzić gdyż ryzykujesz śmiercią mbuna. Jeśli chcesz mieć coś z non mbuna to kup albo protomelas taeniolatus albo innego peryfitonozernego protomelas. Ewentualnie otoparynx lub placidochromis
  15. Brak mięska może u nimbo powodować wady rozwojowe a za dużo mięska u demasoni bloat. Zastąpienie nimbo czymś wszystko lub roslinozernym jest co najmniej wskazane
  16. A co na to inni ? Zarówno ci co się już zadeklarowali jak i nowi chętni
  17. Na razie za pewne nie ma bo to nimbusiątko .
  18. Trochę jeszcze Forum poczytać by się przydało
  19. Pani Monika zapytała mnie czy tydzień wcześniej coś by nam zmieniało. Miejsc maksymalnie możemy mieć 13 więc niech wszyscy co chcą jechać potwierdzą to i wypowiedzą się co do weekendu o tydzień wcześniejszego.
  20. Zostaje też stara jak świat metoda ... wylot filtra w dzioba i zassać dzisiaj tak musiałem z tetrą-ex choć też jest przycisk. Gorzej jak nie ma dostępu do wylotu ... wtedy zostaje zalać węże szczególnie ten wlotowy i próbować aż do skutku. Chyba że coś sknociłeś przy montażu np źle połączyłeś węże do wylotowego i wlotowego.
  21. Dobrze czytałes :-D. Sprawa z cynotilapia jest jednak troszkę złożona i określenie tej ryby jako miesozernej jest sporym uproszczeniem a te wynika ze złożoności problematyki . Każdy przedstawiciel mbuna jest w pewnym sensie wszystkozerca Nawet te wybierające organizmy żywe z peryfitonu . Chwytając larwe pobierają często glony. Trawią je bo mają odpowiednią długość jelit. Dlatego możliwy jest kompromis pomiędzy rybami peryfitonozernymi gdzie udział składników zwierzęcych jest mały z takimi rybami jak perllmut gdzie udział części roślinnej jest nikły. Dla bezpieczeństwa idziemy w kierunku karm bardziej roślinnych bo nadmiar mięska zabija a roślin co najwyżej upośledza. To temat na artykuł więc się skupie na cynotilapia. Otóż do niedawna zarówno afry jak i wyodrębnione z n ich hara były uznawane za planktonozerne. Z czasem dodano że samce jedzą w czasie gdy są terytorialne peryfiton . Dlatego uznano w wielu źródłach że są wszystkozerne. Na koniec Konings dodał że ten plankton to często fitoplankton więc cynotilapia zaczęła być w dużej mierze utożsamiana z rybą co najmniej wszystkozer ną. Czy slusznie ? Raczej tak. Jednak pozostaje wiele pytań . Czy fitoplankton to stała karma ... tylko poco ryby migruja pionowo w toni wszak fitoplankton nie migruje a zooplankton i owszem. No i dlaczego skoro peryfiton jest ok to nie żerują na nim stale ... czy determinuje to brak peryfitonu czy też samiec wraca do planktonu bo peryfiton to jednak zło konieczne. Dlatego mając doświadczenia z pielęgnacyją tego rodzaju na przewadze karm mięsnych. wiem że to jest ok więc to polecam. Nie mam bowiem pewności czy dieta optymalna dla peryfitonozercow tj 20 czy 30 % mięska będzie ok dla cynotilapia. Żeby nie pisać tyle upraszczam ;-) bo i tak polecam kompromis na poziomie 50 czy 60% na rzecz karm zwierzęcych. Podobnie jak przy łączeniu saulosi z perllmut .
  22. W sumie wybór pozostaje pełny bo i tak już będziesz musiał kompromisować ryby, masz wszak mięsożerną Hara z peryfitonozernym saulosi, choć w coralu nie wiadomo co się jeszcze znalazło stawiam, ze membe deep ale nie wykluczam, że jeszcze bardziej elastyczny pod względem diety msobo magunga. Co do daktari ... samce bajka a samice ładne inaczej fotki stare wiec i jakość umiarkowana ale samiec wygląda tak: http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=6846 lub tak w zależności od światła http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=11333 samica foty denne ale kolor oddają http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=6676 http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=9521
  23. Jeśli dobrze rozumiem to chciałbyś łączyć te ryby z saulosi coral. Ta ryba to peryfitonożerca czyli tak naprawdę wszystkożerca który powinien posiadać w diecie przewagę karm roślinnych. Na diecie kompromisowej możesz połączyć wszystkie te gatunki z saulosi coral ( dieta 50 na 50 góra 60 na 40 na rzecz "mięska" ). Jednak kompromis choć ta akurat nie zgniły to nadal kompromis dlaytego pod względem diety najlepiej pasują wszystkożerne Pseudotropheus livingstonii, sp. daktari i sprengerae, gorzej mięsożerne sp. perlmutt i caeruleus. Chyba że chcesz coś wystrugać z tej 5ki to napisz .
  24. Michał zacytuje siebie samego: "Woda jest tu raczej drugorzędna bo tylko odłów z Malawi ( łączonych biotopów ) ma wyższe wymagania względem jej parametrów, zasadowa i dobrej jakości dałaby szczęście rybom ze wszystkich 3 jezior." Tak więc w tym punkcie się raczej zgadzamy niż nie zgadzamy Punkt pierwszy jednak musi istnieć bo niektórzy mają pomysły które i w tym zakresie już padają, chcąc łączyć z Malawi rybami preferującymi wodę kwaśną.
  25. Dzierlatka na prawdę wydaje mi się, że postanowiłeś zburzyć wszelkie stereotypy jakie tutaj niesłusznie wg ciebie są głoszone ale zadam takie pytanie. Czy ty pielęgnowałeś kiedykolwiek muszlowce ? Te rybki są bardzo terytorialne, do tego stopnia, że atakują nawet rękę opiekuna. Akwarium to nie teren walki gdzie zestresowane muszlaki skutecznie czy nie skutecznie walczyłyby z saulosi. Walki trwałyby inaczej niż w przypadku ryb z Malawi aż do szczęśliwego lub nieszczęśliwego końca. Co do mieszania tych ryb to nie doceniasz a wręcz w pewnym poście nabijałeś się z wyuczonych zachowań ryb gdy odpowiednią mową ciała sygnalizują innym rybom aby sie po prostu wynosiły. Akurat z Tanganiką się to nie zazębia i ryby wzajemnie nie rozumieją różnych subtelnych sygnałów pozwalających na uniknięcie lub ograniczenie walk. Inaczej jest z Wiktorią i dlatego łaczenie tych 2 biotopów udaje się ponoć lepiej. Woda jest tu raczej drugorzędna bo tylko odłów z Malawi ( łączonych biotopów ) ma wyższe wymagania względem jej parametrów, zasadowa i dobrej jakości dałaby szczęście rybom ze wszystkich 3 jezior. Łączenie ryb z różnych jezior jest jeszcze z kilku względów bez sensu. Nie porównuj łączenia Mbuna z non - Mbuna bo te ryby żyją obok siebie i często występują obok siebie a strefa przejściowa to jedna wielka przeplatanka. Oczywiście robimy to w mniejszym wymiarze i dlatego staramy się nie odtwarzać biotopów geograficznie ale opierajac sie na zachowaniach i potrzebach ryb wcisnąć je sensownie do tego co posiadamy. Kazdy z nas rozumie, że je wciskamy i każdy wie, ze wciskanie z innymi biotopami to strata powierzchni dla ryb z Malawi czyli tych które Malawiści chca mieć. Klub Malawi zrzesza Malawistów czyli osoby dążące do tego aby stworzyć swoim podopiecznym jak najlepsze warunki w połączeniu z ich zbliżeniem do tych w naturze. Pewnie że na Forum pojawiają się ludzie którzy Malawistami nie są i nie chcą być ale nie powinni wymagać aby Malawista doradzał coś co z Malawistyką nie ma nic wspólnego. Akurat inicjator tego wątku nie trafił bo ryby z Malawi nie nadają się z rybami z Tanganiki przede wszystkim ze względu na zupełnie odmienne zachowania ale nawet gdyby zdecydował się na bliższa im Wiktorie i tak byłaby to antymalawistyka. Żeby przedstawić to obrazowo. Milośnicy golfa są specyficznie ubrani podobnie jak tenisiści. Czy aby na pewno gdyby gościu śmigał na zawodach na polu golfowym lub korcie w dresach lub stringach ( samych ) coś by na tym tracił ... no raczej nie a czemu tego nie robi ? Tak więc po kolei nie łączymy Malawi z innymi biotopami bo: 1) ryby nie pasują do siebie pod względem parametrów fizykochemicznych wody a jeśli pasują to: 2) nie pasują do siebie pod względem potrzeb żywieniowych a jeśli pasują to: 3) nie pasują do siebie pod wzlędem zachowań i nie rozumiejąc się wzajemnie są dla siebie groźne lub po prostu jedne zbyt silne i dynamiczne dla drugich a jeśli pasują to: 4) nie wpisuje się to w idee malawistyki dla których stworzono ten Klub a więc próby odwzorowywania tego biotopu a jeśli kogoś to nie przekonuje to po pierwsze: 5a) nie nosi się szpilek będąc ubranym w dresy a po drugie 5b ) jest to klub zrzeszający miłośników ryb z jeziora Malawi tzw Malawistów więc nie malawista nie powinien oczekiwać rad godzących w fundament istnienia Klubu. Wyjątki od tych reguł są nieliczne i akceptowane w mniejszym lub większym stopniu a sam KM dzieli się na skrzydło konserwatywne zwane dawniej Zakonem i bardziej liberalne jednak opisywany tu przypadek kończy się już na punkcie 3 a czasami i na 2.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.