Szczerze napiszę, że nie znalazłem nic ciekawego. Objawy nie wskazują na chorobę. Wydaje się, że trop ze złym karmieniem jest słuszny. Pozostaje pytanie co jest nie tak. Karmienie ryb roślinożernych karmami nazbyt mięsnymi nie jest prawidłowe. Tyle, że wtedy ryby tyją lub mają bloat ale nie chudną. Twoja obsada nie jest ściśle roślinożerna ale peryfitonożerna a maingano uzupełnia ją planktonem. Masz więc dość plastyczne pyski. W tej obsadzie nie dawałbym mrożonek więcej niż 2x w tygodniu. Zapadnięty brzuch to objaw raczej braku części składników odżywczych a więcej ich w karmie suchej. To właśnie ją bym podawał.