Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 399
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. Tak 8 osób :-D to taki skrót myślowy bo pani Monika pyta ilu jedzie oprócz mnie :-D
  2. Jako że nikt się nie dopisał do samochodu rebelde startujemy ze sprecyzowaniem kwestii organizacyjnych w składzie 7 osobowym. Zapytam panią Monikę o plan i wam napiszę
  3. Oczywiście ocena urody ryb jest do bólu subiektywna. Specyfika gisselek polega na tym że trzeba je zobaczyć na żywo. Do ZB podobały mi się one raczej umiarkowanie teraz całkowicie zmieniłem zdanie. Urok tych ryb widać tylko na żywo i to w odpowiednim świetle. Aquastar i narva oceanic nature wyciągnely z nich to co fajne. Jakbyś je widział na żywo mógłbyś zmienić zdanie. Obiektywne jest to że było o nie mnóstwo zapytań ... chyba najwięcej , choć miały godną konkurencję :-). Samce Aulonocara i Protomelas miały piękne barwy. Jedyne co mnie intryguje to kwestia urody dorosłych ryb ... Tomek czy ryby zyskują czy tracą z wiekiem ?
  4. Panowie ale ja chwaliłem gissele ... piękno Mdoka widać na fotkach a gisselek nie do końca :-D
  5. No to czekamy jeszcze do jutra wieczór jeśli ktoś chce wypełnić miejsca w samochodzie Rebelde to piszcie do niego PW. Jeszcze raz piszę ... szybko taka okazja się nie powtórzy.
  6. Czyli 5 osób ... Rebelde i kto jeszcze Stan zapewne jedzie. Czy ktoś jeszcze ma ochotę dołączyć do Rebelde ... warto zobaczyć to miejsce.
  7. Na tą chwilę wiem na pewno, że jadę ja, Rebelde i JarekS. Kto jeszcze ? Jarek co to znaczy komplet 5 czy 6 miejsc ? Jestem namolny ale jutro muszę potwierdzić Pani Monice ileu nas jedzie. -- dołączony post: Na tą chwilę wiem na pewno, że jadę ja, Rebelde i JarekS. Kto jeszcze ? Jarek co to znaczy komplet 5 czy 6 miejsc ? Jestem namolny ale jutro muszę potwierdzić Pani Monice ilu nas jedzie.
  8. Możemy się deklarować wyjazd potwierdzony w terminie 24-25.10 . Kto będzie jechał ? Jeśli ktoś chce jechać to chyba w samochodach jest jeszcze miejsce. Rebelde i Jarek jak to wygląda?
  9. Niedługo odezwie się zapewne sam szczęśliwy posiadacz jednego z gatunków ale trzeba przyznać, że team plackolubów się poszerzył :-D. W zeszłym roku to Mdoka była hitem targów a ZB 2014 dało nam obraz drugiego bohatera wątku. Gissel także zachwycił zarówno oglądających jak i Klubowiczów. Sam osobiście byłem zachwycony subtelną urodą tej niedocenionej przeze mnie ryby. Przyjemność jej oglądania utwierdza mnie w tezie , iż non-mbuna w znacznej części pokaże urodę tylko na żywo. Piękne opalizujace przeblyski, subtelne niebieskości i sympatyczny przyczerniony pysk. Słowem konkurencja nawet dla Mdoka.
  10. No to już rozumiem dlaczego tak bronisz tego żwiru . Ciągnie chłopina żwir z Kamczatki a tu się jeszcze kręcą nosem . A tak poważnie jestem ciekaw jak on wygląda na żywo. Nie wykluczam, ze zmienilbym zdanie jakbym zobaczył go w szkle. Tak jak wcześniej pisałem. Na pewno Mbuniakom nie zaszkodzi.
  11. Wielkimi krokami zbliża się impreza, na której jesteśmy co roku a mianowicie Zoo-Botanica 2014 we Wrocławiu. Jak co roku będziemy tam obecni w dniach od 03.10. do 05.10. W związku ze zmianą formuły tym razem na naszym stoisku ( stoisko 70 ) obejrzycie jedno akwarium o długości 150 cm. Pozostałe dwa akwaria będą brały udział w Konkursie na Najciekawsze Akwarium Targów i będą ustawione w strefie Konkursowej ( stoiska 79 ) . Będą tam dwa zbiorniki o pojemności 240 i 200 litrów. Oczywiście wszystkie wypełnią ryby z jeziora Malawi, które użyczy nam firma Malawian. Jakie ryby dowiecie się na targach . Na samym stoisku spotkacie Klubowiczów, których liczne grono zadeklarowało swoją obecność. Na pewno uzyskacie informacje o Klubie i naszych ukochanych rybach. Oczywiście zapraszamy tak samych Klubowiczów jak i naszych sympatyków. W piątek 03.10.2014 r. w godz. 13:00 – 13:45 w Strefie Wiedzy ( oznaczonej na różowo na załączonej mapce ) przedstawię prelekcję: „ Mbuna, Utaka, non – Mbuna czyli podziały na grupy pyszczaków z jeziora Malawi” Poza tym na samym stoisku w formie zabawy będą odbywały się konkursy wiedzy o Malawi i Klubie Malawi, zarówno dla samych klubowiczów jak i sympatyków. Dla osób, które wykażą się odpowiednim poziomem wiedzy przewidziane są nagrody a dla tych wiedzących mniej upominki. Będzie to miało charakter quizów. Przewidujemy nagrody dla osób, które osiągną odpowiednią ilość punktów i upominki dla tych, którzy będą mieli wiedze, co najmniej dostateczną. Przegranych jednak nie będzie, gdyż to tylko zabawa . Inaczej niż w zeszłym roku będzie to miało formułę dynamiczną. Ktoś, kto będzie miał ochotę spróbować i osiągnie dostateczny wynik wyjdzie uśmiechnięty i obarczony bądź gadżetem, bądź karmą do testowania a nawet czymś lepszym;) … a czym … tego również dowiecie się na targach . W ostateczności dowie się czego nie wiedział wcześniej a wiedza to tez kapitał J. Będzie to się odbywało w godzinach 12 do 16 w sobotę i niedzielę. W imieniu całej ekipy zapraszamy do Nas. W załączniku macie mapkę i plan prelekcji. MAPKA-ZOO-BOTANICA 2014-CA?O??.pdf PROGRAM ZOO-BOTANICA 2014.pdf
      • 7
      • Dziękuję
  12. Ja sadzę, że ten fitoplankton by Konings to również drobne kawałki glonów i cała zielona zawiesina zmywana przez fale i unosząca się w wodzie a raczej wolno opadająca ku niższym partią wody. Czyli tak faktycznie coś tam do żarełka ryby znajdują skoro tak głęboko siedzą. Na pewno jednak planktonożercy nie są rybami tak ściśle wyspecjalizowanymi aby przesiewać duże ilości wody raczej łapią czy co najwyżej kilka cząsteczek tego czegoś zielonego wiec sądzę, że ten pył jest jednak z górnych rozmiarów wielkościowych fitoplanktonu. Podsumowując nadal jestem zwolennikiem subsydiarności w pobieraniu zieleniny a nie czystej specjalizacji każdego z gatunków. Jednak uważam, że sygnał o tym, ze gatunek spożywa przede wszystkim fitoplankton to dla nas ostrzeżenia aby nie dawać rybie zbyt dużo składników zwierzęcych bo może być to dla nich nieodpowiednie. Weryfikacja własna d nam sygnał jak elastyczność u danego gatunku jest daleko posunięta.
  13. Ryby takie jak Copadichromis maja aparat gębowy przystosowany do łapania pojedynczych ofiar. Ciężko mi uwierzyć, ze ewolucja popełniła aż taki błąd gdyby celem tych ryb miał być fitoplankton. Fitoplankton nie ucieka a więc bardziej sensowne byłoby posiadanie wielkiego pyska takiego jak choćby zebra chilumba. Badanie żołądków ryb wskazywało jednak na to, że jest w nich fitoplankton. Jak to pogodzić ? Ano tak, że wg mnie ryby generalnie preferują zooplankton ale jak go nie ma spożywają występujący w większej ilości fitoplankton. Zapewne cześć gatunków przystosowała się do bardziej osiadłego stylu życia i spoożywa ten fitoplankton relatywnie często a cześć wybrało bardziej intensywny tryb życia i podąża za zooplanktonem poszukując go. W zależności od gatunku ryba jest bardziej lub mniej czasowo lub regularnie wegetariańska. Co do Cynotilapii sytuacja wygląda bardzo podobnie. Dlatego te ryby w zależności od gatunku można pielęgnować zawsze z przewaga karm mięsnych a tylko czasami nie szkodzi im dieta bardziej zielona. Co do fitoplanktonu to występuje on w powierzchniowych wodach a że te powierzchniowe to wszystkie w jakich występują nasze pyski to po prostu mają go pod pyskiem i na wiekszych i na mniejszych glebokościach. Odniesienie przypowierzchniowe wcale nie musi oznaczać 2 czy 3 metrów . To jest zależne od przejrzystości wody bo fito musi mieć światło aby żyć. Zresztą nie mam pewności czy jak zawsze nie ma jakiś kontrowersji co do definicji i Konings i inni badacze nie widzą fitoplanktonu w sposób szerszy niż część definicji. Tak dla poczytania opis fitoplanktonu naszego rosjanina: Fitoplankton Fundamentalną rolę w życiu jezior mają glony wchodzące w skład planktonu, czyli fitoplankton. Rozwija on się w tym środowisku w ogromnych ilościach i stanowi główny pokarm dla zooplanktonu i ryb. Głównymi składnikami fitoplanktonu są dwie grupy glonów – okrzemki (Diatomae) i bruzdnice (Dinoflagellata). Okrzemki mogą występować jako pojedyńcze komórki lub kolonie, które przybierają różne formy – nitkowate, łańcuszkowate, czy taśmowate. Prawie wszystkie okrzemki są częścią mikroplanktonu. Ich komórki mają dwie powłoki: wewnętrzną (pektynową) i zewnętrzną (krzemową). Błona krzemowa („pancerzyk”) jest nasączona krzemianem i składa się z dwóch części. Drugą grupę fitoplanktonu przedstawiają bruzdnice, do tej grupy wchodzą peridiniales szeroko rozpowszechnione w jeziorach. Częścią fitoplanktonu są również glony zwane różnowiciowcami i bardzo dobrze znane sinice, często powodujące „kwitnięcie” wody. Sinice na przykład anabaena są chętnie zjadane przez rozwielitki (dafnia), które również uwielbiają chlorellę z jej cięnką celulozową powłoką. Fitoplankton występuje przy samej powierzchni lub w warstwach przypowierzchniowych, a przyczyną tego jest jego zapotrzebowanie na energię słoneczną. W jeziorze Tanganika zostało zidentyfikowane 240 rodzajów fitoplanktonu, w jeziorze Malawi 340 rodzajów. Z tego: zielonych glonów 90 rodzajów (w Malawi – 122), okrzemek 103 rodzaje (w Malawi 178), sinic – 54 rodzaje (w Malawi 29). Jednocześnie nie przeszkadza aby ten sam pan jako ryby fitoplanktonożerne określał Copadichromis. Wiadomo, że te ryby występują na większej głębokości niż 2-3 metry. Cynotilapia występuje na głębokości 15 metrów i głębiej. Dla mnie jasne jest to, że fitoplankton i zooplankton są powiązane i kwestia ich występowaniato wspólna kwestia. Jeśli nie ma fitoplanktonu to nie ma zooplanktonu, który nie ma co jeść. Po prostu przypowierzchniowa zawiera się w większym zakresie głębokości niż w języku potocznym. 20 metrów na 700 brzmi inaczej niż 20 metrów bez punktu odniesienia do głębi Malawi.
  14. Jesteś odkrywcą po tym wątku były jeszcze 2 rankingi .
  15. Michał żwir dla Mbuna nie stanowi problemu, nawet grubszy niż Twój nie przeszkadza w kopaniu w nim. Pyski noszą nawet dość spore kamyczki i nawet jest to zabawne. Nie ma jednak wątpliwości, ze nadal pozostają dwie wady. Pierwsza to brak przesiewania ... mimo, że normalnie to nie działka Mbuna to jednak kopiąc to robią a to fajny efekt. Druga to zaleganie w żwirze mułku, którego nie przejma filtry. oczywiście biorąc klosz i pracując na dnie przy podmianach wyssasz go ale to trochę więcej roboty niż ustawienie odpowiedniej cyrkulacji i eliminowanie zanieczyszczeń automatycznie. Miałem żwir cały czas bo byłem uprzedzony do piasku. W dawnych czasach przy złej cyrkulacji i filtracji zawsze był czarny . Czasy się zmieniły i sprzęt też ... no i ja uwierzyłem w piasek . Nie mówię że od razu ale z czasem o nim pomyśl ... nie pożałujesz . Przy non - Mbuna w ogóle żwir jest złym podłożem ryb nie zabije ale traci się wtedy zbyt wiele. Co do młodych. Naturalne szczeliny za pewne nie będą tak skuteczne jak zwiększy ci się obsada. Jednak póki to jest dla Ciebie priorytetem to miej tak jak lubisz .
  16. Zgodnie z tym co pisze Konings O.tetrastigma to ryba, która zgarnia i filtruje błotnisty osad, zachowując smaczne kąski, takie jak larwy owadów i małych skorupiaków. Spożywa również zooplankton. Ten pierwszy ze sposobów pobierania karmy jest czymś co czyni z tych teoretycznie mięsożernych ryb ryby bardziej elastyczne. Nie ma opcji, żeby ryby przesiewające nawet polując na zwierzątka nie zjadły przy okazji trochę zieleniny. Jeśli wiec układ trawienny im na to pozwala trawią ta zieleninę. Ryby o takiej diecie ( także Lethrinops ) w praktyce można kompromisować z rybami peryfitonozernymi na lepszych zasadach podobnych do yellow niż typowego zooplanktonożerce czy drapieżnika. Tetrastigmę karmiłbym jednak 5 dni karm mięsne i 1 roślinne co wg mojej opinii nie przeszkadza dać ją w bardziej roślinnej diecie. Ciekawy jestem jednak tego skubania glonów jeśli stale uzupełniały by dietę peryfitonem to bardzo zbliżały by się do innych peryfitonożernych Protomelas. Ciekawe jest również to czy nie czyni tego tylko w młodym wieku z czasem z tego rezygnując. To właśnie nazywa się weryfikowanie tego co pod wodą opisał badacz. Dlatego wartościowym jest posiadanie jakiegoś systemu. Mając system możesz bowiem przesuwać akcenty na pewne karmy. Mając chaos nic nie pobadasz bo nie będziesz miał punktu odniesienia . Dużo zmian w podejściu do karmienia poszczególnych gatunków powoduje zmieniająca się paleta karm na rynku ( pamiętam wszak czasy kiedy Ovo - Vit , Bio_Vit czy Tropical to był hit pozwalający na rezygnacje z nieśmiertelnej suszonej rozwielitki ). nowe badania itp. Nie wiem jak Wy ale ja dokładnie pamiętam rady odnośnie pielęgnacji auratusów. Karmiono je kiedyś generalnie kluskami bo na rozwielitce czy żywym pokarmie zdychały. Jednak były grube ... zwłaszcza gdy ktoś miał ciężką rękę . Zawsze względem ryby wychodzę jednak od opinii badacza ... nie ukrywam, że Konings ma u mnie bardzo duży autorytet więc w razie różnic przeważa jego zdanie. Nawet jak się oni mylą to i tak coś wiedzą a ja na starcie nie wiem nic. Akwarium to olbrzymi poligon doświadczalny. Obserwując ryby uzupełniam wiedzę. Patrząc na moje Buccochromis ( mam je od czasu kiedy miały 4 cm ) wiem i nikt mnie nie przekona, ze w bardzo młodym wieku mają tendencje do poszukiwania karmy w piasku. Czynią to metodycznie jak inne "kury-grzebacze", bardzo prawdopodobne jest wiec to, że w młodym wieku spożywają bardziej bezkręgowce. Zielsko które trafia im przy okazji przesiewania nie jest jednak trawione tak skutecznie ( o ile w ogóle zdąży ) ze względu na bardzo krótki przewód pokarmowy. Odkrycie tego ma więc raczej walor poznawczy niż praktyczny. Jednak fajnie widzieć różnice np ze spilostichus, które również będąc drapieżnikami praktycznie nie wtykają dzioba w piasek. Muszą więc jako młode osobniki już polować zapewne w pierwszym okresie na plankton a z czasem na mniejsze ryby. Niby akwarium a jednak mówi nam tak wiele o rybach które pielęgnujemy. Osobiście uwielbiam gdy zachowania z jeziora są w mniejszej skali powielane w akwarium. Tarło Copadichromis odbywane na bocznych czy tylnych ścianach akwarium stanowiących substytut bloków skalnych czy wściekłe ataki samicy Protomelas przed wypuszczeniem młodych nawet na 2x większego samca to obrazki jakby żywcem przeniesione z Malawi. Ryby z akwarium to genetycznie tożsame ryby z tymi z jeziora. One powiedzą nam bardzo dużo. Oczywiście w dłuższym okresie czasu i w odpowiednich warunkach. W akwarium Dworcu nie powiedzą nam nic. Celem tych działań jest dobro ryb. Uczymy się ich i czasem nawet na klęskach rozwijamy swoje doświadczenie. Tracąc 6 młodych Stigmatochromis modestus zyskałem wiedzę, że malutkie drapieżniki to jednak nie młoda Mbuna a ich sposób pobierania karmy to quasi polowanie, nieskuteczne w stadzie dorosłych ryb ławicowych i Protomelas. Dzięki tej wiedzy wiedziałem, ze 4 cm Bucki trzeba przygotować do takiej obsady i miałem zero strat. Tracąc 6 na 8 saulosi szybko nauczyłem się , że żywy pokarm jest świetny jak podstawowy ale jednak tylko dla pewnej liczby gatunków ... dla tego akurat nie. Zacząłem zwracać baczna uwagę na dietę i aby inni uniknęli strat i moich błędów przekazuję swoją wiedzę. Pyszczaki pomimo tego, ze są rybami odpornymi to jednak nie są z żelaza. Zła dieta to chyba po złej wodzie druga przyczyna bądź strat bądź degradacji.
  17. Opis spożywania pokarmu przez lithobates znajdziesz choćby w popularnym BTN. Różnice są jednak w opisach i o ile Konings wskazuje odchody ryb roślinożernych i sumów, to Spreinat podaje bezkręgowce a Arefiew wskazuje podjadanie niezjedzonych resztek pożywienia pozostałych z żerowania dużych ryb oraz odchodów roślinożernych ryb, często spotykanych w warstwach osadów. Jest to do dyskusji i zbadania. Zwłaszcza, że przewód pokarmowy lithobates jest relatywnie krótki ... kał ryb roślinożernych raczej będzie przypominał coś pomiędzy detrytusem a roślinami a wiec wskazany byłby o wiele dłuższy przewód pokarmowy, który pozwoliłby wychwycić odpowiednią ilość składników odżywczych. To jednak uproszczenie bo o trawieniu nie decyduje tylko długość przewodu pokarmowego. Przykładowo skład kwasu żołądkowego czy jego odczyn może przyspieszać procesy trawienne a nawet pozwala trawić rybie rośliny wyższe w jednej porze dnia a w pozostałej części dnia już nie. Najchętniej bym to zaobserwował. Mam w Klubie Plecostomus, które są jakby to nazwać megaosrańcami , przygładziłbym pyszczaki 3 dni i poobserwował zachowanie Othoparynx ... problemem jest to, ze na ta chwilę nie ich nie mam .
  18. Cieszę się z Twojego większego szkiełka ... no cóż daje to dużo większe pole do popisu z obsadą. Twój baniak ma się podobać przede wszystkim tobie jednak uczciwie Ci napisze, ze Twoje kamienie raczej mi się nie podobają ... to jednak kwestia gustu. Poza tym czy masz żwir ?
  19. Żeby zwiększyć szanse na dostrzeżenie samca i jego niebieskich boków możesz przyświecić świetlówkami o białej barwie. Poza tym kierowałem się tymi samymi wskazówkami co Andrzej. Samce są zazwyczaj większe ale skoro rosną u ciebie tak różnie to może okazać się że to ci nie pomoże.
  20. Różnice są spore w wielu rodzajach i dlatego trzeba albo tworzyć nowy elaborat albo odnosić się do konkretnego gatunku. Protomelas fenestratus jest wskazywany jako typowy pyszczak "dmuchający w peryfiton" aby te dmuchnięcie odkryło "mięsko" które się w tym peryfitonie ukrywa ale już taeniolatus to peryfitonożerca zasysający glony ale zarazem uzupełniajacy dietę planktonem. U Copadichromis i innych Utaka jest to bardzo ciężkie bo bez wątpienia są to ryby spożywające plankton ... tylko czasami z całą pewnością wskazuje się, że to zooplankton. Dlatego warto dyskutować o konkretnym gatunku. Sposób karmienie dwa czy trzykrotnie w ciągu dnia jest lepszy ja jednak wyjeżdżam większa cześć roku po ciemku i wracam późno. Nie chcę więc kumulować karmienia w tak krótkim czasie bo w nocy staram się ryb nie karmić. karmiąc co najmniej 2x dziennie lepiej bilansuje się składniki no i ryb relatywnie mniej odpornych na zbyt dużą ilość składników mięsnych nie obciążamy całodniowym mięsnym wypełnieniem bo silą rzeczy karmimy je większą ilością karmy zwierzęcej na raz. Moja robocza teoria co do Othoparynx jest taka, że być może Ad obserwował ryby w jakiejś lokacji które spożywały odchody, które są dla tych ryb karmą awaryjną, trafił więc na czas kiedy rybom się nie przelewało . Wydaje mi się, że brak ciągot do odchodów w akwariach może być tłumaczony własnie tym, że odchody w rodzimym akwenie sa spozywany gdy ryby sa głodne. W akwarium to się zazwyczaj nie zdarza, choć ciekawy jestem jak by było po 2-3 dniowej głodówce. W Klubie gdzie je miałem nie miałem szansy tego poobserwować. Wskazane przez ciebie proporcje pół na pół i jak domniemam dobra kondycja ryb jest na pewno jakaś wskazówką. Napisz jeszcze z czym je pielęgnujesz.
  21. Tutaj się tylko przedstawiamy i witamy. Witam serdecznie . Co do pytań to trzeba zadawać je w odpowiednich działach. ma to tez taki plus że wsród nas sa osoby które lubią wspomagać jakiś wybrany dział i tam szybko znajdą to o co będziesz pytać.
  22. No niestety skłamałem nie dam rady sfocic ani jednego ( vivid się skończył zostały paprochy ) ani drugiego mam oba ale są jeszcze zamknięte ;/. Teraz testuje karmy marine i dla dyskowców jako dodatkowe karmy dla moich ryb więc nie otworze przez jakiś czas .
  23. Samiec http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=11945 http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=11562 a to samica http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=11607 Stan wie co pisze bo te z fotek to jego
  24. Coś wyjątkowego to na pewno Petrotilapia. Wtedy jednak powinieneś przesunąć dietę w kierunku diety roślinnej czyli karm o charakterze mięsnym powinno być około 30%. Jest to dieta kompromisowa. Wydaje mi się że jako o rybę wyjątkową mógłbyś pokusić się zamiast aulonocara niepasujących do Twoich podopiecznych pod względem diety o inną non - Mbuna pasującą idealnie a wiec peryfitonożernych Protomelas ( taeniolatus, steveni taiwan ). Oczywiście jeśli te akwarium 150 cm jest blisko i realne .
  25. Gratulacje ... fajnie to wygląda.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.