Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 399
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. Nie pamiętam specyfikacji mojego grundfosa ale pomiędzy pierwszym biegiem a drugim widać w wynikach różnice w pracy sumpa. To na pewno wyższe wartości przepływu. Duża ilość wydzielonych substancji po karmieniu niemałych ryb powodowała to, że potrafił pojawić się zauważalny skok amoniaku. Oczywiscie szybko czyli po kilku godzinach juz go nie było. Po wrzucenie dwójki praktycznie nigdy tego nie namierzyłem ... no i zostało na dwójce. Nie miałem na jedynce takiego zjawiska gdy ryby były młode.
  2. W planach mniejszy rozmiar z walizką do przenoszenia ... gratis.
  3. Chyba nie do końca tak jest. Nie kwestionuje oczywiście większego natlenienia i dostępności. Jednak sump który jest otwarty a woda dodatkowo natleniona o niebo polepsza pracę przy zwiększonym przepływie. Myślę, że ma to znaczenie ze względu bądź na tempo dostarczania karmy bądź wymuszone szybszym przepływem lepsze działanie całego systemu. Leniwe przepływanie przez złoże w komorze sumpa nijak się ma do uporządkowanego przepływu w kuble. Przyznam, że nie wiem jak to wygląda przy hydro ale analogicznie przepływ wg mnie może tylko poprawić cykl nitryfikacyjny . Pytaniem jest jak to wpłynie na eliminacje azotanów przez rośliny. Tu bardziej pomógł ktoś kto zgłębiał temat
  4. Niedługo doprodukują Aulonocara w wersji krótszej i bocznie spłaszczonej.
  5. Zaśmiecamy temat więc podsumuje ... jak już tam będę to zaryzykuję i ze ślimakami i krokodylami ;-)
  6. Nie znalazłem bo jej nie mam jeśli to ta z 1999 roku to nie mogłem dostać wersji anglojęzycznej a później sobie ją odpuściłem ?
  7. Piotriola z ciekawości, gdzie trafiłeś u Edka te nazwy. Zapewne dokładniej szukałeś ale chciałbym wiedzieć gdzie przeoczyłem.
  8. Zbudowana w Twoim akwarium flora jest relatywnie słaba i dopiero się buduje. Nawet gdyby ilość mocznika była mniejsza i nawet szybciej by się to w rozumieniu naszym a doprecyzowanym przez Eljota zamknęło ( niemierzalny amoniak/ jon amonowy oraz azotyny i sensownie niskie azotany to nadal nie można być pewnym jakie wyniki pokażą się po wpuszczeniu ryb. Biologia zbiornika musi być stabilna i mocna co jest jednoznaczne z posiadaniem takiej ilości bakterii, które będą w stanie przyjąć bez skoku amoniaku odpowiednią ilość ryb. Nie mogąc tego zmierzyć w akwarystycznych realiach robimy to co możemy najlepszego. Budujemy naszą ekipę filtracyjną poprzez dłuższy okres czasu namnażąjac bakterie na posiadanych zlożach filtracyjnych. Nie powinniśmy bić przybytek okazji rekordów w zakresie szybkości startu bo chodzi nam o to aby nie było jakiegokolwiek ryzyka skoku poziomu najgroźniejszej trucizny w momencie dla pyszczaków najistotniejszym a więc ich aklimatyzacji. Gdy flora bakteryjna będzie zbyt nikła nastąpi skok i rybom do stresu związanego z transportem, nowym otoczeniem dojdzie walka z toksyną. Przypomnę, że twoje ryby są z dobrych warunków a nie przyciasnych i na maksa przerybionych akwariów w zoologu. Taki skok akceptowalny dla gupików czy danio i za pewne akceptowalnych dla części pysków ze złej wody, dla Twoich ryb może być zabójczy a przynajmniej wywołać bloat. Czas wytworzenia się odpowiednich warunków jest trudny do uchwycenia. Zależy od bardzo wielu zmiennych. Między innymi powierzchni złoża, przepływu, posiadania lub nie posiadania roślin a nawet czystości zakupionego podłoża. Nie jest to do połączenia w warunkach pozalaboratoryjnych. Dlatego też buduje się biologię z górką. Karmiąc te powtórki od filtracji długo i obficie. Pomagamy sobie bakteriami od producentów. Przyspieszając proces i mając pewność, że stanie się na czas. Jednak samo zamknięcie cyklu ( w rozumieniu eljotowym a szerzej klubowym ) w krótkim czasookresie nie gwarantuje gotowości bojowej bakterii. Może być ich po prostu wystarczajaco dlatego co wlewamy ale za mało dla ryb. Dlatego też nie mając realnego miernika, dokładamy nowe dawki karmy obciążając filtry ponownie. Czas działa na korzyść zbiornika. Wzmacnia się jego biologia w filtrach ale i wewnątrz zbiornika. Ryby lądują zaś w o wiele bardziej przyjaznych warunkach. Tu słowa Alexa o pośpiechu są mega trafne. Twoje przedawkowanie moczu może paradoksalnie wpłynąć na Twoje akwarium bardzo pozytywnie. Musi się stworzyć niezła ekipa zanim ci to wyeliminuje. Ważne, jest to żeby zdążyły przed przyjazdem ryb wyzerować amoniak i azotyny oraz nie wywindowaly za wysoko azotanów. Czas pokaże ale wg mnie zdążą ☺.
  9. Panowie wyedytowałem posty i usunąłem wszystkie osobiste wycieczki. Jak gdzieś pominąłem to proszę o PW. Robiłem to ostatni raz. Następne jatki będą lądowały w koszu. Nie będę tu ważył ani rozstrzygał ale zrobiło się bardzo niesmacznie i niesympatycznie. Pozostawione zostaną tylko posty merytoryczne. Te w których merytorycznie będzie mieszane z osobistymi wycieczkami będą lądowały również w czyśćcu.
  10. Mocz wlewany do akwarium był do niedawna dość popularny i opisywany chcby na tym forum. Osobiście nigdy tego nie stosowałem ze względów estetycznych i psychologicznych ☺ wolałem mrożonki. Nigdy tez go niedoradzałem. Jednak nie sądzę, że było w jego wlaniu coś złego, to stara i znana metoda. Daleko nie szukając : http://forum.klub-malawi.pl/start-450-t17995.html Może faktycznie moczu troszkę za wiele bo co wynika z przynajmniej tego wątku dawka powinna być 2x mniejsza ale nie jestem ekspertem ... mam za wysoko brzeg akwarium i nigdy nie mogłem trafić do środka ;-) . Z drugiej strony jakby te 800 ml nie zostało w tym akwarium zneutralizowane to by była klęska filtracji. U mnie w czasie urlopu zdechł w klubie Plecostomus ( 35 cm ) i po 10 dniach mojej nieobecności ryby, ślimaki nie zostawiły po nim śladu a filtr nawet zapachu. Urana to dla bakterii pikuś a dawca aby zaszkodziło musiałby pić radioaktywne herbatki.
  11. Non - mbuna to nadal pyszczaki, są wśród nich łagodniejsze np, Placidochromis czy Lethrinops ale i ryby, które nie odbiegają temperamentem od łagodniej i średnioargresywnej Mbuna np część rodzaju Protomelas. nie ma jednak wątpliwości, ze najłagodniejszy z najłagodniejszych pyszczaków nadal jest rybą relatywnie agresywną w stosunku do większości ryb z akwariów towarzyskich.
  12. Każdy pyszczak to pyszczak , dlatego też pisze o relatywnej łagodności. Gdy zobaczyłem zachowanie jednych z najłagodniejszych z pyszczaków z grupy Mbuna czyli yellow, gdy okrzepły już w akwarium to bałem się, że na drugi dzień zbiorę kilka trupów. Byłem przyzwyczajony do ryb z innych biotopów. Mdoki które miałem okazję oglądać były relatywnie łagodną rybą. Dowodem na to jest chociaż to, ze macie po kilka samców. U większości Mbuna to wręcz niemożliwe, gdyż dominant utłukł by przeciwników bardzo szybko.
  13. Wydaje się to sensownym pomysłem. Ja mam suchy bo musiałem wyizolować przejściówki dnem. Ty otworów nie masz więc możesz mieć spokojnie mokry.
  14. To nie musi być komin chyba że chcesz tak jak ja zrobić ukryty wlot i wylot. Wtedy suchy. Jeśli nie, bo możesz zakryć te rury na kilka sposobów.
  15. No to też już ostatnie OT . Ponoć bez marzeń człowiek przestaje istnieć ☺. Jako że jeden z moich kolegów nurków ma w tym roku 70kę a robił kurs 2 lata temu. To sobie tak myślę, że na realizację mojego marzenia jeszcze mam szmat czasu .
  16. No to faktycznie taki bufor musisz mieć.
  17. Dobrze to wydedukowałeś a ja po prostu o tym zapomniałem bo mam duzego sumpa i ten zapas co w nim mam w zupełności starczy na wodę. Choć może się mylę bo mając przelew z grubej rury a sumpa zamkniętego w quasi szafce nie wiem czy coś tam jednak nie ścieka.
  18. Pierwsze zdania pisałem przed a drugie po przeczytaniu tego drugiego ☺. Też jednak walczę na fonie więc skupię się na tym jak będę w domciu ... wygląda jednak na to, że to konkretne gatunki z Malawi.
  19. Nadal więc nie doprecyzowanie ale katalog się powiększa. Sp. sugeruje , że naukowcy od roślin nie do końca się tym akwenem interesują. -- dołączony post: To drugie zaś sobie obejrzę ale już w domu na kompie ☺. Dzięki spiochu za pomoc.
  20. Drapieżniki występują generalnie w calym jeziorze , w związku z tym i w różnych siedliskach. Po prostu nie wszędzie są rośliny a drapieżniki mają o niebo wyższe możliwości kolonizacyjne. Takie filmiki mogą być często mylące. Przykładowo Dimidio mógł wyruszyć na polowanie z pobliskiego miejsca bytowania. Bo to wyraźnie strefa przejściowa. Załączone filmiki jednoznacznie wskazują, że w jeziorze obojętnie czy są tam rosliny czy ich nie ma jest brzydko, szaro i pod względem wystroju rodzime "szkiełko" naszych pysków na 5 gwiazdek liczyć by nie mogło ☺. Jedynym pięknem są tam pyski ... tak więc do dzieła Panowie. Każdy 2 wiaderka i po muł do jeziora ☺. Tak swoją drogą, jak chciałabym tam ponurkować ... nie dziwię się Edkowi, że całe życie oddał tym bajorom ☺.
  21. Generalnie takie rzeczy jak gwałtowny przybór wody nie występują ale jednak dlatego niespodziewane wypadki są niespodziewanymi, że występują mimo tego , ze się ich nie spodziewamy . Dlatego jeśli masz taki odpływ komora o której wspomniałeś jest wg mnie koniecznością.
  22. Większość pyszczaków-drapiezników poluje bądź w strefie piasków bądź w strefie przejściowej ( styk piasku i skał ). Jednak Dimidiochromis compressiceps i Dimidiochromis strigatus są związane z obszarami porośniętymi Valisnerią. Ten drugi mniej niż ten pierwszy. To czy więcej roślin jest u "karpi" ;)czy w świecie pyszczaków nie wiem, bo o tych pierwszych wiem, że są
  23. Ty akurat będziesz miał dużo do polubienia. Jakoś tak zawsze to wrocławskie powietrze na mnie działa, że opowiadam o rybach. Jak zacznę ci wymieniać co mi się podoba, co z czym bym chciał mieć i jak i poco i dlaczego tak a nie inaczej, to zostanie Ci tylko laikowanie Uff ... no nareszcie jakaś dobra wiadomość z linii frontu :lol:
  24. Ja nie mam elektrozaworu. Mam bardzo prosta konstrukcje. Woda kropkuje wężykiem do sumpa przez zaworek używany przy filtrze RO. Bardzo precyzyjne i niezawodne maleństwo. Pomysł snocho, który się mega sprawdził no i w ściance sumpa przelew do kanaliz odwiert, przejściówka rurka ). Teraz bym wiercił jednak 2 dziury. Bo ta co wywierciłem jest za wysoko. Lepiej mieć 2. Gdyby był nagły znaczny zrzut wody.
  25. Strigatusy czy inne drapieżniki jednak lepiej kupować właśnie takiej wielkości jak kupiłeś bo jak ja kupiłem 4 cm Buccki, to wiedz, że oczekiwanie na ich wybarwienie to koszmar. -- dołączony post: Nie będę już poprawiał zagalopowałem się bo większość moich pyszczaków w paszporcie ma miejsce urodzenia Niemcy a nie Polska -- dołączony post: Co Ty Adrian, nie będziemy się rzucać, raz nie byłem w wojsku, mogę nie trafić, dwa jak nie trafię to później jestem optymalnym celem ... duży i szeroki . Zresztą jak dobrze pójdzie to pod koniec spotkania integracyjnego, mogę pod wpływem specyficznego klimatu wrocławskiego polubić nawet Hygrophile :mrgreen:.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.