Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. harisimi

    Spotkanie na Śląsku

    Normalnie aż żałuje, że nie będę mógł z Wami być, dozbierała się niezła ekipa a jak przeczytałem, że Leeri zmartwychwstał to normalnie uwierzyłem w potężną moc Klubu Malawi ( i imprez śląskich ). Mam nadzieję, że będziecie stosowali dietę kompromisową co by Bloat wam głowy nie rozerwał Swoją drogą jako typowy roślinożerca żyto, jęczmień, kartofelki mógłbym spożywać a i Perezowi jako drapieżnikowi zapewne jako substancje balastowe nie zaszkodzą . Bawcie się dobrze i choć kielich spiruliny za moje zdrowie spożyjcie Swoją drogą troszkę szkoda że nie spotykacie się w tym wcześniejszym terminie zawsze fajnie by było się porzucać śnieżkami
  2. Demasoni powinny być do oddania co najmniej z przyczyny diety o Nimbo już nie wspomnę toć ty teraz pielęgnujesz krokodyle w wannie
  3. Ale tylko u nas z NA
  4. Ale z obsadą to kolega się ukrywa widzę tam demasoni i yellow a poza tym dlaczego malawi/tanganika, zapewne i z tangi tam coś masz bo i w tandze są pyszczaki
  5. Dać radę da. ale w przypadku części moich znajomych musiałby im to zrobić hydraulik lub ja sam, a to odpada bo też umiarkowanie to lubię. dlatego opcja FX dla leniwych chyba jest jak najbardziej do zaproponowania .
  6. A choćby po to, żeby mieć czym filtrować ... sam mam takie cóś w starej wersji w akwarium Klubowym. Bardzo wygodne i bez problematyczne urządzenie, kolega również to kupił bo miał 850-ke i brak miejsca i chęci na tworzenie sumpa. Chciał mieć akwa dekoracyjne i miał zerowe pociągi do tworzenia czegoś własnego. W swoim baniaku mam sumpa ale jakby mi stykał jeden kubełek to bym to rozważył FX-a... po prostu są na świecie ludzie którym się nie chce bawić w sumpy, sztuczne skały itp . Chylę czapkę przez pozytywnie zakręconymi ... swoją drogą ciekawe co tam u Makoka ciekawe czy dostał już tego nobla za pomysły racjonalizatorskie . Zainteresowałeś mnie jednak ... jaką miałbyś propozycję dla osoby, która chce mieć 850 litrowy baniak w salonie w którym nie ma dostępu do wody i nie ma najmniejszej chęci w tym celu remontować domu a akwa stoi na standardowej drewnianej szafce ? Ja wymyśliłem FX-a ale na przyszłość moze zostawie zasobniejszy portfel kolegów
  7. W ten świąteczny czas niech wiec pokój nastanie, nowe wybory niech dadzą Nam nowe szanse a trudno mi nie podziękować za tą decyzję która skończyła wojnę na paru warknięciach a nie na totalnej rozwałce.
  8. Mój sp. red osiągnął faktycznie około 12-13 cm ale należy pamiętać że to ryby mieszane genetycznie wiec niech ponad 20 cm sp. calico który tłuk nimbo livingstonii będzie ostrzeżeniem.
  9. Marcinie i Sławku nie twórzcie wizji atakujących pieniaczy po stronie waszych oponentów nie ja tego chciałem i jeśli nie pojawił by się post Msobo nie byłoby i moich. Jeśli macie ochotę możecie je nawet zaraz pokasować aby nie psuć atmosfery ... MI również nie jest miło i nie chciałbym aby ktoś po tym sporze z KM się wycofał. Jednak mleko się rozlało a moje zabiegi poza otwartą przyłbicą sprowadziły mnie do roli przedszkolaka ... otworzyłem więc przyłbice.
  10. Nie wolno ci trzymać w takiej łezce ryb zbyt długo bo to za małe akwarium. Tzn możesz trzymać nawet Nimbochromisa w kuli jak ci wejdzie ale nie powinieneś tego robić. Przykro mi ale w tym akwarium nie powinny mieszkać pyszczaki co najwyżej tanganikańskie muszlowce
  11. Spokojnie stada 7 czy 8 sztukowe się zmieszczą ale zapewne samce dominujące w grupach będą starały się wyprzeć rywali więc jeśli ci zostanie jeden samiec Aulonocara to zostaw mu 4 samice i podobnie u yellow.
  12. Oczywiście jeśli to co napisałem uważasz za brednie to przyjmuje do wiadomości Twój osąd choć się z nim nie zgadzam. Pozostawiam to ocenie innych bo my ... no cóż jesteśmy mało obiektywni. Pisałem to co myślałem ... a Twoją niechec do zaogniania konfliktu dość dziwnie wyraziłeś w pierwszym poście po powrocie. Myślę, ze nie tylko ja poczułem się lekko skonsternowany. Co do mojego kilkuletniego zniknięcia z KM to chyba lekko przesadziłeś bo ja w bardzo ogólnym tonie napisałem, że zniknąłem na sporo czasu, te sporo czasu to przerwy maksymalnie 4 miesięczne na Forum i aktywności raczej skokowe niż zupełne wycofanie się. Jednak nie działałem w Zarządzie to fakt ale jak może pamiętasz to ja podałem się do dymisji i nie chciałem uczestniczyć w życiu KM między innymi własnie z powodu braku czasu i tego że nie miałbym czasu czynić w KM tego co winien czynić członek zarządu. Historia z Tan - Malem była dziwna i faktycznie mnie podrażniła ale wybacz gdy wiedziałem, ze ja jestem zasłużonym członkiem bez zniżek a u wszystkich pozostałych którzy wg mnie nie płacili składek widniały statusy Klubowicz i jeszcze ktoś z zarządu wyjawił mi że Tan - Mal ma po tym weryfikować kto jest uprawniony to faktycznie mnie zabolało. Wasze wskazanie stanu faktycznego i poprawa statusów wszystko uporządkowała i z pokorą przyjąłem to co jednak było sprawiedliwe ... również uważam, ze nie powinno być jakichkolwiek ulg dla wszystkich członków zasłużonych. AJkbyś zmarnował czas na czytanie postów w których wyrażałem swoją opinię o obniżeniu składek to byś wiedział czym się kieruje ale nie sądzę abyś to przeczytał. Nadal nie widze przeczkola w filozofii dotyczącej finansowania KM i nadal nie dam się pociąć że mam rację w kwestii wzrostu przychodów po obniżeniu składek. Ja nie chciałem aby choć jedno słowo które tu padło pojawiło się publicznie jednak na Twój post musiałem odpowiedzieć bo było on z tych które nie powinny zostać bez odpowiedzi. Kwestii mojej Prezesury raczej bym jeszcze nie rozstrzygał bo po pierwsze jeszcze nikt mnie nie wybrał na członka zarządu a po drugie ci członkowie zarządu jeszcze mnie nie wybrali na pierwszego spośród nich. Nie będę jednak chował głowy w piasek i powiem szczerze, że jeśli mnie ktoś wskaże i uzyskam odpowiednią ilość głosów to zdecydowałem się uczestniczyć w pracach zarządu dla jego dobra a nie własnego. Po prostu wierzę w tą grupę ludzi i szanse na rozwój. Czekam więc na decyzję Zarządu i jeśli uzna, ze powinno zostać tak jak jest to po prostu poczekam i nawet pomogę tam gdzie uznam, ze warto dla dobra KM.
  13. Dobrze skoro już wywołałeś temat i chciałeś otwartej przyłbicy to ją otwieram. Nie chciałem tego bo wiem że strata kogokolwiek w tym maleńkim obecnie klubiku to duża strata. Nie chcę jednak abyś mnie traktował jako dziecko wiec napisze to co próbowałem przekazać drogą półoficjalną aby nie kalać gniazda które współtworzyłem i z którego się wywodzę. Dziękuje przy tym Krzyśkowi - Nabe, że zechciał przekazać moją propozycję, która jak widać poskutkowała chociaż tym, że się obudziłeś i pokazałeś na Forum. Najpierw poruszę wszystko to co napisałem wcześniej i o czym wcześniej rozmawiałem poza Forum. Nie byłem w klubie sporo czasu ... nazwijmy to syndromem wypalenia. Nie, nie opuściłem go całkowicie gdyż to co mogłem dać np artykuły dałem i dopóki współpracowałem z periodykiem NA każdorazowo wstawiałem logo KM przy artach i w treści znaleźlibyście sporo odniesień do Forum itp. Nie miałem za bardzo czasu bo się budowałem i nie miałem z bardzo siły na angażowanie się. Zapewne byłoby tak nadal gdyby nie przypadek. Chciałem kupić ryby w Tan - Malu i odmówiono mi zniżki. Byłem na 100 % pewny, ze jako zasłużony członek mam zniżki. Okazało się że tak nie jest. Zabolało mnie troszkę, ze Zarząd stanął po stronie sprzedawcy a nie zasłużonego członka ale dałem sobie siana bo i tak uzyskałem zniżki które finalnie dały mi tą samą cenę. Uważam zresztą to za słuszne tylko płacący powinni mieć zniżki ale domniemałem, ze inni zasłużeni byli potraktowani inaczej. Żal wyrzuciłem na Ciebie bo to co napisałem zatruwało mi duszę. Przedstawiliście rozliczenie zrównaliście w prawach wszystkich zasłużonych i OK. Wszedłem jednak na Forum i szczególnie Galerie i delikatnie mówiąc panowała w KM lekka apatia. Pamiętałem inny klub i przepraszam, ze się tak wyrażę ale zrobiło mi się smutno. Wiesz dobrze że miałem propozycje zostania Prezesem ale ze względu na to, ze jestem krytyczny względem siebie podobnie jak względem innych, nie mogąc dać z siebie wszystkiego po prostu się odsuwałem dając innym mającym więcej czasu palmę pierwszeństwa. Nie interesował mnie zupełnie nick Prezes który przynosiłby mi wstyd gdybym nie działał tylko był Prezesem. Poczytałem zobaczyłem aktywność użytkowników z przerażeniem stwierdzić, że jestem jedyną osobą z pierwszego sortu i pomyślałem, że dobrze byłoby podjąć próbę ratowania KM ... tak RATOWANIA bo to co z niego zostało jest namiastką tego co było. Zobaczyłem posty klubowiczów które lekceważyłeś obojętnie czy z braku czasu czy z braku chęci. Sytuację ratowali inni członkowie Zarządu ale dla mnie to PREZES powinien być kreatorem życia w klubie a nie siedząc na tronie przyzwalać bądź nie na rozwiązania które zaproponują Klubowicze. To PREZES powinien pilnować aby ciekawe propozycje nie uciekały a nie klubowicze. PREZES jest głową a z ręką na sercu policz w ilu inicjatywach się ostatnio wypowiedziałeś. Widywałem PEREZA, NABE, SŁAWKA nawet najmniej aktywny AARSET był aktywniejszy od Ciebie. Zaproponowałem więc NABE aby zaproponował Wam podanie się do dymisji i zrobienie wyborów przed nowym okresem składkowym. Miałem zamiar w nich wystartować i pracować w odnowionym składzie zarządu. Uważam, że starzy aktywni członkowie zarządu jak najbardziej powinni wystartować. Pozwoliłoby to uniknąć kwasów które pojawia się teraz po Twoim poście a sadziłem, ze akurat Ty który w ogóle nie pojawiałeś się na Forum nie będziesz miał obiekcji. Zresztą skoro nie masz sobie nic do zarzucenia jak najbardziej po męsku powinieneś bez jakiegokolwiek problemu wystartować zwyciężyć i ośmieszyć oponentów zbierając zasłużone oklaski za dobre Prezesowanie. Rozmawiałem z kilkoma ludźmi i mieli podobne zdanie jak ja o braku Twojej aktywności. Myliłem się obudziliśmy w Tobie jak na razie uczucie potrzeby walki o co walki nie wiem ale może po moim powrocie brak Twojej aktywności to wyjątek. Nie twierdze, że nic nie zrobiliście ale akurat wbiłem się w moment kiedy jeden z klubowiczów nie mógł się doprosić o to co mnie osobiście też zniechęcało do uczestnictwa w życiu klubowym. Za moich czasów gdy traciło się chęci lub brakowało czasu z automatu rezygnowało się z bycia w Zarządzie. Zycie jest życiem a dla dobra KM taki nieaktywny członek powinien kierować się dobrem KM a nie trzymać sobie NICK. Odniosę się do Twoich uwag wklejając je na czerwono i dając normalną czcionką odpowiedź, żeby utrzymać jakiś porządek dyskusji. Zachowujecie się jak dzieci w przedszkolu, chętnie spotkał bym się z Wami wszystkimi i powiedział kilka słów osobiście. Skąd taki delikatnie mówiąc niedyplomatyczny ton i co byś powiedział takim osobą rzuciłbyś kilka razy mięchem i przelęknieni skuliliby się i uciekli . Mów Marcin nie hamuj się, wyrzuć to z siebie, nie wiem o czym mówisz a chętnie bym to usłyszał bo czym dziecinnym jest próba pobudzenia do aktywności Klubu. Co złego kto zrobił i co jest w Twojej opinii tak dziecinne posłucham i się odniosę tu nie mam za bardzo do czego bo nie zgłębiłem twoich myśli. Wracając do tematu, pretensji macie sporo, ale pytam, gdzie są klubowicze? Czy padła jakaś jedna propozycja lub został zrealizowany choć jeden pomysł przez klubowiczów, nie przypominam sobie, każdy tylko potrafi mówić i zwalać winę na innych, zresztą to nic nowego, można sięgać pamięcią kilka lat wstecz. Przeczytaj posty z okresu kiedy cię nie było ... widzę dużo chęci ochoty pomysłów a pomyślałeś kiedyś krytycznie, że może pomysły są tylko nie ma kogoś kto by to pociągnął. Ja w toku tego okresu kiedy wróciłem zdążyłem zachęcić do publikacji opisu gatunku jedna osobą, jedną do udostępnia w tym celu pięknych fotek, jedna zechciała popracować nad tłumaczeniem arta. To tylko miesiąc i tylko ja skromny członek . Próbowałem sondować przyglądałem sie aktywności ludzi i myślę, ze potencjał jest tylko brakuje lidera. Niestety moim zdaniem w ostatnim czasie takim liderem nie był PREZES Klubu. Dlaczego zostałem prezesem? Bo nie było chętnej osoby, zapomnieliście, wiele osób się odwróciło, zapomniało, że jest KM. Dlaczego się zgodziłem na to stanowisko? Bo nie był mi obojętny klub, co by było gdyby nie zebrało się 5 osób chcących to pociągnąć? Zostałeś i chwała Ci za to ale nie uważasz, ze na dalszą misje brakuje ci czegoś, sam nie wiem czy czasu czy chęci. Ludzie zapominali i będą zapominali o KM ale wierz mi że są ludzie którzy po kilku latach nieobecności w KM zdeklarowali się pomóc gdy spróbowałem ich o to poprosić. To hasło jeszcze budzi uczucia ... ciepłe uczucia zbudowane przez wiele lat wspólnej przygody. Pojawiają sie nowi których nie potrafiłeś zagospodarować a to błąd. Nie można zamknąć się w konserwie ... wielkim liderem KM był K.Kaźmierczak ale zamknął się bo odechciało mu się cokolwiek robić. Wyglądało to tak, ze chłopacy coś wymyślili od A do Z zrealizowali a szeryf napisał potem "my to zrobiliśmy" lub wręcz "ja to zrobiłem". Tak nie może to wyglądać bo ci który to wypracowli czują sie do D ... , Marcin Prezes musi być koordynatorem i pomysłodawcą i realizatorem inaczej wiezie sie na innych. Czy taka jest wg Ciebie rola Prezesa ... jaka Marcin ona jest ? Nie zabieram ci tego co zrobiłeś wcześniej ale ostatnio zniknąłeś totalnie a IMHO taki stan rzeczy do następnych wyborów tylko osłabi KM. Teraz gdy klub się podnosi z kolan, znów robi się kwas. Przy całym szacunku ... napisz mi Marcin czy te podnoszenie się KM z kolan jest w jakieś mierze Twoim udziałem bo IMHO to inne nicki troszkę unoszą te kolana. Odnośnie składek, po to zostały podniesione, by właśnie trochę podnieść klub, by było z czego działać, jeśli ktoś uważa, że 70zł na rok to dużo, to niech nie przystępuje, bo po co? Przecież klub nic nie daje, a klubowicz nie dostaje wspaniałych gadzetów, nie ma wycieczki nad Malawi, więc po co płacić? Taka postawa i takie postępowanie na pewno nie doprowadzi do niczego dobrego. Po podniesieniu składek w zeszłym roku nie byliśmy stratni, a widać było komu zależy na klubie. Obniżenie składki w tym momencie przyniesie stratę, mimo, że jest kilka osób, wspaniałych sympatyków, którzy mówią, że przystąpią do klubu jak obniżymy składkę. O czym to świadczy? nie będę już komentował. A jak faktycznie ten ktoś nie przystąpi to co 350 zeta członków zarządu + 700 ludzi z sentymentem podniesie KM ... pomysł obniżenia składki jest jednym z pomysłów na podniesienie jego dochodów. Więcej członków więcej kasy a nie wymagaj od nowo wchodzących sentymentu oni dopiero go nabędą. Aby go nabyli muszą wejśc a nie wejdą gdy składka wydaje sie dla nich za wysoka może wiec ją obniżyć aby do KM weszli. Nie mówię, ze to strzał w dziesiątkę ale jeden z pomysłów. Nie upieram sie ze mam racje ale jednak wszelkie ankiety raczej wskazują ze nowe osoby troszkę żałują kasy a jako, ze nie maja jeszce z czym się związać może warto dać im tą promocje. Jeśli drodzy klubowicze uważają, że zarząd jest kiepski i nic nie robi, nic nie organizuje, a jest wśród was 5 osób, które sądzą, że zmienią oblicze klubu to macie przecież możliwość odwołania zarządu, wystarczy zwołać walne, jak dla mnie może być za tydzień w niedzielę o 21. Tak wynika z regulaminu, ale pewnie nie czytacie takich pierdół. Jeśli Klubowicze nie maja chęci walczyć tylko reformować to nie chcą zwoływać walnego bo podanie się zarządu do dymisji nowe wybory i nowy skład bez kwasów mógł wydawać im się lepszym rozwiązaniem. Osobiście bardzo nie chciałem jakiejkolwiek wojny bo i bez niej nie jest zbyt dużo osób które chcą działać . W nowym zarządzie widziałem na pewno część obecnych członków zarządu KM ... niestety Ty do nich nie należałeś ze względu na samowykluczenie którego dokonałeś. Sory, ale emocje wzięły górę, niemniej jednak prawda jest brutalna. Jeśli atakowany jest zarząd lub choćby jeden z członków to także atakowany jestem ja, a ja nie lubię niedomówień i kwasów, więc mówmy otwarcie. Marcin zejdź na ziemie i przyjmij że głównie atakowany jesteś właśnie Ty jako najmniej aktywny. Nie musisz brać kogokolwiek w swoją obronę część Zarządu obroniła się sama swoją aktywnością a część nie ma ochoty się bronić gdyż sama wie, ze nie do końca ma chęć być aktywną. Piszę to wbrew sobie ale skoro ma być bez niedomówień to jest. Kwasu nie da się jednak uniknąć ... Sądzicie, że zarząd jest w stanie zaspokoić wszystkich? Zmusić do napisania artykułów lub innej działalności? A może to my mamy to robić, a reszta szacownego grona będzie krytykować? Niestety od tego jesteście także Wy klubowicze, jeśli jest inaczej, to sam zarząd jest niepotrzebny. Od Was zależy czy napiszecie coś fajnego, przyjedziecie na spotkanie lub zorganizujecie je gdzieś u siebie, ale tak się nie dzieje. dlaczego? Było z naszej strony kilka propozycji, ale nie było odzewu, ani jeden klubowicz się nie odezwał. Ten zarząd to IMHO 3 osoby, które być może mają chęć ale niestety są pozbawione głowy i potrzebują wsparcia LIDERA czyli PREZESA. Dlatego nic sie nie dzieje bo nie wystarczy nakrzyczeć na Klubowiczów trzeba ich zachcieć a ja nadal uważam, ze są chętni. Dlatego chciałem wyborów i to wyborów pozytywnych gdzie moglibyśmy rzucić swoje pozytywne propozycje a nie pluć na siebie tak jak robimy to tutaj. Może do większego działania potrzebujecie innego stanowiska w klubie, drobnego napisu nad nickiem? Wtedy ewentualnie coś tam postaracie się zrobić? Niestety takie sceny mają miejsce, jest to dla mnie, co najmniej obłudne. Całkiem szczerze powiem Ci, że w tym momencie nie do końca Cię rozumiem. Uważasz, że ludzie którzy widzą bezczynność Prezesa i nie wierzą w to, ze on sam cokolwiek wykreuje nie mają prawa chcieć być decydentami lub wysunąć takiego decydenta. Moim skromnym zdaniem nikt nie próbuje cie rozstrzelać ty sam to uczyniłeś wcześniej i nie chodzi tu o podpis pod nickiem tylko o to, żeby każdy miał nick na jaki zasługuje. Marcin wiem, że nasza długoletnia znajomość przeżywa cięzkie chwile ... jednak ja na prawdę uważam, ze jako Prezes powinieneś zakończyć swoją misje albo zintensyfikować ją ale jednak już po nowym rozdaniu w wyborach w których dostaniesz ponowny mandat od Klubowiczów. Nie robię tego pod siebie bo moi rozmówcy z KM wiedzą jakie miałem opory przed byciem w Zarządzie jednak skoro kogoś krytykuje musiałbym udowodnić że jestem w stanie zrobić to lepiej ... uważam, ze przy pomocy ludzi aktywnych w tym części obecnego zarządu mogę pomóc i zrobić to lepiej niż gdy pozostaniesz prezesem ... mogę się mylić jednak moim zdaniem te kilka miesięcy, które przedłużysz byt tego zarządu nie zmieni niczego poza samopoczuciem chyba jednak głównie Twoim.
  14. Pawiookie to już by było za dużo ... pełnowymiarowe są wielkości wielkich pysków.
  15. W związku z tym, że mamy w naszym gronie kilka osób, które na stałe lub bardzo często bywają poza granicami Polski, mam taką prośbę aby podzielili się z nami kilkoma uwagami na temat rynku ryb z Malawi w tych krajach. U nas sprawa jest dość prosta sklepy akwarystyczne gdzie czasem można dostać pyszczaka a czasem zazwyczaj na zamówienie dostać dość fajne ryby Fxx, internetowe sklepy akwarystyczne gdzie dominuje obecnie raczej import i ryby F1 i WF, hodowle różnej maści gdzie można kupić świetne ryby ale czasem skrzywione na zawsze tragicznej jakości rybsko. Allegro gdzie są ci internetowi + wszyscy inni . Jak jest u naszych bliższych i dalszych sąsiadów a może się znajdzie ktoś kto miał okazje poznać trochę rynki pozaeuropejskie ?
  16. No i ostatnie wezwanie do uczestnictwa ... po świętach jakoś to podsumuje .
  17. Odp. 3 Mam wysuwanego sumpa i u mnie nie było innej opcji. Sump pełni rolę tylko i wyłącznie biologa a znajdujące się w nim gąbki wyjmę dopiero gdy będę go czyścił bo mam narurowego mechanika i to on czyści mechanicznie. Określ się dlaczego miałby być wysuwany ?
  18. Ja mam działkę i warzywa z niej w formie mrożonej i zakopcowane zimą i świeżynkę wiosną latem i jesienią ... tyle ze już nie mam Mbuna
  19. Czarne przebarwienie to dość powszechna przypadłość tego gatunku związana z długoletnim chowem wsobnym. Nie jest to choroba i nie ma sensu tego leczyć. Ryba podrasta i zmienia ubarwienie co niestety może oznaczać że będzie brzydsza niż jej protoplasta.
  20. Może musiałbyś nauczyć swoje ryby jeść płatki. Kupując odłów miałem takie dziwne sytuację, że ryby nie umiały czegoś jeść. Pseudotropheus sp. elongatus luhuchi odwrotnie niż u ciebie umiał jeść tylko płatki ( czego zapewne nauczyli go u Niemca ) a granulatu nawet nie oglądał. Po pewnym czasie jednak zaczął się najpierw interesować przegryzionymi wstępnie i wyplutymi resztkami granulatu które osiadły na skałkach a po pewnym czasie zaczął wsuwać granulat ucząc się tego od innych ryb. Labidochromis sp. Gigas Mamba Bay nie jadł mrożonek i produktów typu kasza manna i tym razem poszło automatycznie i nauczyły się je jeść od innych ryb. Widok obgryzanej jak peryfiton grudki kaszy mannej o średnicy niecałego centymetra był jednym z komiczniejszych widoków. Aulonocara steveni nie jadły nic i to był problem. W akwarium zaczęły jeść z głodu ale chyba jednak przypłaciły to pogorszeniem kondycji bo po jakimś czasie samiec zdechł. Myślę że u ciebie skoro nie ma kto ich nauczyć to jedyna metodą jest je przegłodzić. Myślę, że jak zasmakują to już będą jadły całe życie a to jednak urozmaicenie.
  21. Sparzoną czyli pokrojoną na maleńkie frytki i zalana na chwilę wrzątkiem ... wtedy powinna zmięknąć ale nie na tyle, żeby stać się ciapką brudzącą wodę.
  22. Tak swoja drogą wracając do tematu ... czy ktoś próbował karmić hongi marchewką, kiedyś pamiętam, że chcąc wzmocnić kolor czerwony ludzie podawali marchewkę. Było to tak dawno, że w sumie nie pamiętam czy aby na pewno było to u pysków. Sparzona marchewka za pewne mogłaby smakować hongi bo z surową sobie nie poradzą. marchewka bliższa jest diecie Hongi niż artemia czy inne mięcho.
  23. Myślę, że u Aulonek masz duże szanse na wielosamcowość więc jeśli kupisz ryby młode to chyba lepiej nawet więcej 8-10 szt. Chyba ze rybki są na tyle duże, że już widać płeć to możesz się ograniczyć. Zazwyczaj u sztucznych aulonek płeć widać już w momencie sprzedaży kupił bym więc albo 3 na 5, albo 2 na 4-5
  24. Fajne szkiełko na początek ... witam
  25. Witamy i liczymy że jednak będzie ta Malawka ... pooglądaj w galerii fotki rybek i zbiorników na prawdę jest na co popatrzeć .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.