Jak w temacie,okazuje się że nie święci garnki lepią i urząrzenie jest bardzo proste.Po kalibrowaniu (teoretycznie) nie będzie trzeba wołać kobiety do oceny koloru próbki,wystarczy odczytać wynik.
http://www.home.zonnet.nl/rsetteur/aquarium/karel/colorie/coloriemeter_eng.htm
Coś tak prostego aż prosi się o zrobienie na jakimś mikrokonlrolerze z przeliczeniem pomiaru prądu na ppm.