Ja też dotarłem z powrotem. Tym razem nie przeszkadzałem w rozmontowaniu stoiska i wielkie dzięki dla ludzi pozostałych na posterunku.
No cóż,wydarzenie można zamknąć kto był i widział sam oceni te targi. Niektóre rzeczy mogły pójść lepiej, za to wreszcie udało się zgromadzić więcej klubowiczów w jednym miejscu i dobrze bawić w zacnym gronie.Nowe znajomości i spotkanie was na żywo,pogadanie "pysk w pysk" było wg. mnie najlepszym punktem imprezy