Kurcze nie potrafie tego znaleźć. TAk czy inaczej jednak jak ospa to i białę punkciki, brak apetytu, ocieranie się. Samo ocieranie się nie możę być powodem do "walenia z grubej rury".
Co do wiciowców. Najpowszechniejszym objawem jest to że mimo karmienia ryby gwałtownie chudną i ukrywają sie w skałach. Raczej nie ma ona nic wspólnego z ocieraniem.
Ja bym zrobił jeszcze z innej beczki mianowicie (dopiero teraz sobie to uświadomiłem) podczas leczenia mojej samiczki saulosi która jest już teraz w krainie spiruliny zakupiłem spureal+protection. Ochrania on tkanke ryb, śluzówke, szybciej goją się rany i pare tam jeszcze tego...
Ale do czego zmierzam, moje ryby także się ocierały, może nie non stop ale często było to widać. Odkąd leje go do wody znacznie żadziej widze ocierającą sie rybe.
Może więc zamiast na ślepo podawać leki spróbować lać do wody coś takiego? Ja z tego preparatu jestem ogromnie zadowolony i widze u swoich ryb poprawe, a najważniejsze rany goją się naprawde dużo szybciej.
Kupił bym więc na próbe mały flakonik, lał po podmianie i obserwował.
Pyszczaki mają to do siebie IMO że się ocierają i nawet w super ekstra prowadzonym akwarium tak jest. Po dłuższej chwili ślęczenia nad takowym znajdzie sie pare ryb które się otrą. Ale to chyba nic złego. Natomiast to o czym piszesz to częste ocieranie. Więc jeśli nie ma innych objawów to tym preparatem ochronisz choć śluzówke ryb podczas ich ocierania. Napewno nie zaszkodzi, a tylko pomoże.