No tak miałem i to i to. Jednogatunkowego bym już chyba nie postawił.
Hari jednak po części miał racje mówiąc, że tu wybór jest pomiędzy zachowaniami wewnątrz, a zewnatrzgatunkowymi.
Jednakże te ryby gdy nie są same naprawde inaczej się zachowują. Z czasem nabierają nawet tych samych "manier" co ostatnio obserwuje. Ale ogólnie mimo iż strasznych walk nie ma i dalej najczęstsze i jedyne które widze to wewnątrzgatunkowe to ryby zmieniły się i między gatunkami także ustalają hierarchie.
Ogólnie trzeba przekonać się na własnej skórze i wybrać, ale jak już nie raz mówiłem u mnie jest teraz znacznie ciekawiej. Dla mnie jako poniekąd zaczynającego także w malawi jest jedna fajna rzecz; mianowicie mimo iż trzymam pyszczaki mbuna to dopiero po dorzuceniu drugiego gatunku widać jak bardzo te ryby choć z jednego jeziorka, grupy się między gatunkami różnią.
Nie jestem zwolennikiem masy gatunków, wielu kolorów itp. Lubie jak jest mało ale ze smakiem i dwa gatunki we 240l właśnie to mi dają czego przy samych sauloskach w tylu litrach brakowało. I taki mój morał