Skocz do zawartości

start 21 XI 2011 300l -parametry


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Prezentacja zawiera istotne przekłamania. Zasadniczo w granicach pH 7- wzrost pH o jednostkę istotnie zmniejsza stężenie około 5x, ale podnosi stężenie NH3 jedynie o ~0,5%. Cytując z prezentacji "Podwyższenie pH o jednostkę podwyższa koncentrację NH3 około dziesięciokrotnie". Nijak ma się to rzeczywistości. Rozważanie wpływu pH na stężenie NH3//NH4+ można zacząć w granicach pH od 5.5 w dół. Dla uściślenia stopień dysocjacji NH3 w pH 5.5 wynosi raptem 15%, z czego wynika, że 85% amoniaku występuje w bardziej toksycznej formie tj. NH3.

Opublikowano
Prezentacja zawiera istotne przekłamania.
Rozumiem że ściągnąłeś ją sobie z netu i oceniłeś całość?

Rozważanie wpływu pH na stężenie NH3//NH4+ można zacząć w granicach pH od 5.5 w dół. Dla uściślenia stopień dysocjacji NH4 w pH 5.5 wynosi raptem 15%, z czego wynika, że 85% amoniaku występuje w bardziej toksycznej formie tj. NH3.

Jeśli dobrze zrozumiałem, to twierdzisz że jest odwrotnie niż w tabeli i im niższe ph tym większe stężenie NH3 ?

Opublikowano

Im niższe pH tym stopień dysocjacji NH3 większy, lub jak kto woli, maleje stopień hydrolizy jonów NH4. wartość dla pH 5.5 to tylko przykład, aby pokazać iż nawet w tak niskim pH większość amoniaku w ośrodku ma formę niezdysocjowaną.

Opublikowano

Tak abyśmy się dobrze zrozumieli ta tabela z postu #108 jest OK czy do d.... (nie chodzi o szczegóły tylko zasadę). Jeśli do d... to proszę podaj jak to powinno wyglądać?

--------

http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=wp%C5%82yw%20ph%20na%20amoniak&source=web&cd=2&ved=0CCMQFjAB&url=http%3A%2F%2Fc.wrzuta.pl%2Fwo7366%2F46de08460026596c4dc979db%2F0%2Famoniak_do%2520wydruku.ppt&ei=AHXzTvnlLMmaOqb0pKsB&usg=AFQjCNHnjyKJtKZbCr-s0_rPPLQQszYpSA&sig2=b3I2D2OQ2rF43Mt_AQSWMw&cad=rja

Przez ten link można pobrać całość prezentacji.

Opublikowano

Jeśli stosujemy wzór z 103. postu, przy warunkach normalnych to tabela z 108 postu mija się z rzeczywistością, oraz wcześniej przyjętymi założeniami.

Opublikowano

Może inaczej :) Czy w warunkach nienormalnych ;) wynik pomiarów standardowym testem na NH3/4 wskazuje obecność związków amonowych, bezpiecznie możemy podnosić Ph (ryby w akwa)? Według mojej wiedzy w naszym biotopie jest to ryzykowne, bodajże Ad Konings w którejś książce ostrzegał przed podnoszeniem Ph bez podmiany wody. Chodziło właśnie o to aby zminimalizować ryzyko zamiany NH4 w toksyczne NH3 (podczas podmiany rozrzedzamy związki amonowe które w sytuacji nienormalnej mogą pojawić się w akwa).

Opublikowano

W nieustabilizowanym zbiorniku stanowi to duże zagrożenie. W dojrzałym akwarium powolne podnoszenie nie powinno stanowić istotnego problemu, przy założeniu stężenia amoniaku ~0. Mimo to problem jest bardzo złożony np: zagrożenie stanowi NH3 w wodzie a ryby truje jon amonowy NH4 w ich organizmach.

Opublikowano

Czyli co do zasady się zgadzamy :). Jakby ci się chciało przystosować tą prezentację do naszych potrzeb, to nie tylko ja byłbym bardzo wdzięczny.

Pozdrawiam i do usłyszenia po świętach, bo wybywam w miejsce bez netu :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.