Skocz do zawartości

Hikari pokarm a ocieranie się pyszczaków


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja sypie sobie rano przed wyjsciem do pracy na wzmocnienie poprzeczne.Pod pokrywa jest zawsze wilgoc wiec pokarm mieknie.Wracam wieczorem i jest ok.Tylko wgarniam do baniaka.

Opublikowano

W takim razie ja namaczam zbyt krótko, ok.10 min., podejrzewam, że granulat im puchnie w układzie pokarmowym.

Zaobserwowałem, ze po karmieniu sama spiruliną, po posiłku sa bardziej aktywne, szukaja dalej pokarmu, zajmuja całe akwarium. Po karmieniu hikari stawały się spowolnione, osiadały blizej dna.

Dzisiaj ciąg dalszy spiruliny i obserwacje.

Opublikowano
sam nie jestem pewien, zobaczę przez 2 dni będą dostawały spirulinę i zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.


Nie wiem, może za krótko ten granulat namaczam,jak długo namaczacie hikari??



wcale, podaje bez namaczania.



ale uważasz to za poprawne działanie?

bo dla mnie widząc jak wzrasta jego objętość przy namaczaniu obawiał bym się go nie namaczać.

Opublikowano
sam nie jestem pewien, zobaczę przez 2 dni będą dostawały spirulinę i zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.


Nie wiem, może za krótko ten granulat namaczam,jak długo namaczacie hikari??



wcale, podaje bez namaczania.



ale uważasz to za poprawne działanie?

bo dla mnie widząc jak wzrasta jego objętość przy namaczaniu obawiał bym się go nie namaczać.



Uwazasz ze nie? Nie zamierzam niczego tutaj negowac i jezeli ktos uwaza ze namaczanie jest potrzebne to przeciez moze namaczac.Ja osobiscie uwazam ze nie jest to potrzebne.Karmie ryby bez namaczanie praktycznie od zawsze i nie zaobserwowalem negatwnych zachowan czy tez co gorsze zachorowan/zejsc ryb z tego powodu.

Po drugie uwazam ze producent pokarmow, przeprowadzil odpowiednie badania przed wypuszczeniem pokarmu na rynek i jezeli byloby potrzebne jego namaczenie, to mysle ze zaznaczylby to na opakowaniu lub w instrukcji karmienia.

Opublikowano

Ja uważam ze nie jest to dobra praktyka.

Większość naszych ryb nie pobiera pokarmu z powierzchni wody, w wypadku namaczania połyka twardą granulkę wraz z powietrzem, nawet nie chce sobie gdybać co się dzieje z żołądkiem ryby, która połknęła dużo jedzenia a następnie te granulki zaczynają jeszcze pęcznieć.

Mogę to tylko porównać do takiego naszego obżarstwa gdy szkoda zostawić ostatni kawałek pizzy, zjadamy go, ale niezbyt dobrze się po tym czujemy, podejrzewam że i podobnie tak czuje się ryba.

Jest to jednak moja indywidualna opinia, więc ja zawsze będę namaczał pokarmy granulowane, chyba, że będzie na nich pisało, że nie trzeba ich namaczać - tak jak to jest napisane na Dainichi. Gdy nie ma tej uwagi, to namaczam. Gdy karmiłem pysie z karmnika granulkami nienamoczonymi ryby właśnie mi się ocierały - namaczanie pokarmu spowodowało że nie występowało to już potem.

Opublikowano

A używa ktoś pokarmu hikari excell sinking lub gold sinking? Są to pokarmy tonące. Czy trzeba je namaczać? Zauważyłem że nie pęcznieją w wodzie, więc myślę że chyba nie.

Opublikowano

W kwestii namaczania hikari: excela nie namaczałem i nie namaczam. Problemów nie zaobserwowałem. Inna sprawa, że stosuję drobny granulat a moje ryby są spore.

Opublikowano

Po kilku dniach obserwacji przyszło na wnioski.

Moje ryby uwielbiają spirulinę z tropicala, hikari to dla nich bleee konieczność, która trzeba zjeść.

Myślę, że wpływ na ocieranie się moich ryb miało złe namaczanie (ryby małe i hikari puchnął w ich brzuchach) oraz nieprawidłowa, zbyt dużo dawka pokarmu ( obżerały się a wiecie jakie są ryby, zjedzą ile im się nasypie).

Teraz dostają mniejsze dawki jedzenia 3 razy w ciągu dnia i zauważam tylko minimalne, bardzo rzadkie ocieranie się.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.