Skocz do zawartości

Matka "polka" socolofi - czy ma szansę donosić!


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich,

Wczoraj zakupiłem siedem sztuk młodych socolofi. Mają około 8cm i osoba, która je sprzedawała rozpoznawała płeć po otworach urogenitalnych. Łapała kilkanaście sztuk w kasak, brała każdą w rękę i buch do pojemnika z wybranymi dla mnie rybami lub z powrotem do kasaka. Wybrała w ten sposób 1 samca i 6 samic. Przelała potem zawartość pojemnika do worka i nastąpiła finalizacja transakcji. Jako szczęśliwy młody malawista (wcześniej zajmowałem się innymi rybami) zabrałem worek z rybami, wytrząsłem go w samochodzie w drodze do domu a w domu wpuściłem ryby do baniaka na zgaszonym w baniaku świetle (oczywiście zgodnie ze sztuką - wyrównywanie temperatur, parametrów wody itp.). Po ostrożnym podglądzie zorientowałem się, że mimo wielu przejść jedna samica "nosi" :shock: !! Nie mam pojęcia czy donosi i nie wiem ile już nosi ale twarda z niej sztuka jak myślę. Czy to jej noszenie ma szansę powodzenia? Czy ją odławiać i jeśli tak to kiedy?

Opublikowano

Jeżeli już przecierpiała podróż i nie wypluła ikry/narybku , to podejrzewam duże prawdopodobieństwo iż donosi.

Odławiaj kiedy w pysku widać już młode ;)

a jak nie jesteś pewny , to odłów już teraz i tak będzie musiała nastąpić jej aklimatyzacja w nowym zbiorniku .

Opublikowano

A ja bym sobie darował jej odławianie.Nie masz pewności czy nie będą to bastardy(z jakimi innymi rybami wcześniej pływała?).Już masz "dobrany" harem więc po co Ci kolejne sztuki?Jak wypuści to większość zostanie pożarta a zostaną tylko nieliczne.

Opublikowano

łeeee ;p twardziel z niej :) ja bym na Twoim miejscu odłowił... choćby po to żeby obserwować jak maluchy dorastają nie ważne czy bastardy czy czyste rasowo...przecież o to chodzi w akwarystyce :) nie jest sztuką trzymanie akwa dla ozdoby, żeby znajomi widzieli jaki to ja nie jestem fajny bo mam przezroczystą "wannę" z kolorowymi uklejami o których i tak przeważnie nie mają zielonego pojęcia ;p ... Akwa to małe laboratorium, w którym w możliwie najlepszych warunkach akwarysta stara się powiększyć swoje doświadczenie... to jest w tym hobby najpiękniejsze!!! a jak malce podrosną to przecież można je oddać komuś ... nie ma z tym problemu... każdy sklep przyjmie nawet gupiki... oddać oczywiście w dobre ręce i warunki :) pozdrawiam i życzę sukcesów :)

Opublikowano
ja bym na Twoim miejscu odłowił... choćby po to żeby obserwować jak maluchy dorastają nie ważne czy bastardy czy czyste rasowo...przecież o to chodzi w akwarystyce :)


No raczej o to nie chodzi,przez takich hodowców dochodzi do "zaśmiecenia"naszych baniaków.Ja bym nie chciał mieć w baniaku bastardów pieron wie po kim.Jeśli już mamy rozmnażać pysie to róbmy to z głową.Zastanów się Boroch co napisałeś bo jak to ktoś ładnie napisał jest to forum ortodoksów :wink:

Opublikowano

odpowiedzialnośc nakazuje romznażac nasze ryby tak aby narybek był wysokiej jakości, Zostaw tę samice w ogólnym- natura zajmie się resztą.

Boroch: w akwarystyce chodzi o wiedzę, obserwacje i odpowiedzialność a nie o dzikie eksperymenty i strategie "jakoś to będzie"


każdy sklep przyjmie nawet gupiki... oddać oczywiście w dobre ręce i warunki

oczywiście każdy sklep sprzeda Twoje ryby tylko po wcześniejszym upewnieniu się co do kwalifikacji i warunków jakie oferuje przyszły właściciel....

Opublikowano

Panowie nie róbcie OT :wink:

Jezeli masz co zrobić z rybami - to odłów. J :wink: Jeżeli nie, to nie odławiaj. To chyba głupie uczucie, gdy odchowany narybek musisz spuścić w kiblu :? O czystości gatunku już nie wspomnę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.