Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
a co do miesozercy a roslinozernej mbuny dac sie da wkoncu dzisiejszy rynek oferuje pokarmy odpowiednie dla wszystkich mbuna np: hikari staple +hikari exel+spirulina super forte i raz w tygodniu oczlik dieta wywazona i bezpieczna zarowno dla roslinozercow jak i miesozercow mbuna

Czy to nie ty miałeś problem z demasoni, wynikający prawdopodobnie z karmienia ich "mięsem" ?


tak samo da sie trzymac bojownika w kuli bez filtracji bo jest rybka labiryntowa

wat? Do czego służy narząd zwany labiryntem? Zapewne koledze coś się pomyliło, lub zbytnio uprościł.W kuli to można trzymać np. cukierki.[/quote:zka696nv]


Z demasoni mialem problem,ale wynikalo to raczej ze zlej jakosci wody(zaswiezego zbiornika) juz nie mam;) nie jestem za trzymaniem miesozercow z roslinozercami ,tak samo bojownika w kuli(ktory jest skrajnym przykladem) ale nie twierdze ze sie nie da i raczej bylo to pisane z lekka ironia pozostawiajac czytelnika kwestje interpretacji...


p.s co do ryb labiryntowych -natura wyposażyła je w specjalny organ, który w mniejszym lub większym stopniu przejmuje od skrzeli funkcję oddychania. Narząd ten labirynt (stąd nazwa ryb), umieszczony jest na przedłużeniu komory skrzelowej w szczytowej części pierwszego łuku skrzelowego.

Każda ryba labiryntowa, co jakiś czas którego okres zależny jest od rodzaju ryby; połyka znad powierzchni wody banieczkę powietrza -taka ryba jest bojownik- najpierw proponuje wyposazyc sie w wiedze a pozniej sie wypowiadac ...

Opublikowano
tak samo da sie trzymac bojownika w kuli bez filtracji bo jest rybka labiryntowa


Elozox, labirynt służy do oddychania, ale czy twierdzisz filtracja służy do napowietrzania?


Co do akwarystów amerykańskich, to nie chcę generalizować, ale generalizując :twisted: często do teraz mają dosyć odmienne podejście do akwarystyki niż my i rzeczy, które u nas budzą oburzenie, u nich budzą zachwyt.


Co do trzymania ryb, agresywnych i terytorialnych ryb z różnych biotopów, to istotną kwestią jest, czy pyszczak z Malawi będzie potrafił prawidłowo odczytać mowę ciała (np. po ubarwieniu) Tropheusa? Czy zrozumie, że jego barwa mówi "ja tu jestem szefem i jak wejdziesz na mój teren to zrobię ci KO"?

Opublikowano
wiedza i moda może się zmieniła ale chodzi nam przecież o samopoczucie i zachowanie ryb w takim zbiorniku a te pewnie się nie zmieniają po 10 latach


Gratuluję logiki.

Tak- wiedza się zmieniła, szczególnie na temat tego jak wygląda samopoczucie (zostańmy przy tym, prawie kolokwialnym określeniu) się zmieniła.


tak i dlatego ich fatalna kondycja pozwala na obdarowanie hodowcy swoim potomstwem


Przyrost naturalny w Szwecji jest niższy niż w Sudanie. Idąc tropem Twojej logiki należy wysnuć wniosek, że w Sudanie są lepsze warunki życia.


Pyszczaki m.in. charakteryzują się małą prokreacją na tle innych ryb, a ma to związek z wychowywaniem młodych i ich dużą, relatywnie przeżywalnością. Tak to już jest, że natura "złe" warunki rekompensuje dużą "rozmnażalnością".


gratuluję znajomych


Nie mylmy pojęć. Znam, w pewnym ograniczonym stopniu, gościa który pragnie całkowicie nonsensownie i bezcelowo łączyć na siłę trofeusy i ryby z Malawi. Prosi o rady, choć ich w ogóle nie potrzebuje bo jest z kasty Wszechwiedzących, którzy uczyć się nie muszą i nie potrzebują. Znam, ale nie jest to mój znajomy. Nie mylmy znajomych, z tymi co poznajemy- oki?


ale pewnie ludzie z CRC też pewnie nie zapinają pasów


Być może. Wiesz, że tak nie robią? W USA jest to nagminne, also nie jest to wykluczone. Wszak przeszkadzają im w tym grube bandziochy i kubki z Maka.


da sie trzymac bojownika w kuli bez filtracji


A czego Twoim zdaniem się nie da?

Przemyśl możliwość wykupienia domeny www.dasie.pl i zrób tam forum o tym co się da. My tu raczej staramy się propagować to "jak się powinno" i "jak nie należy".



Panu który założył ten topik nie zabronimy trzymać rybek tak uważa, bo faktycznie da się. Może dorzucić też kiryski- da się, a w sumie i paletka, taka hodowlana, też się da.


Tylko po co zadawać pytania, nie chcąc słucyhac odpowiedzi? Też dlatego, że się da?

Opublikowano
tak samo da sie trzymac bojownika w kuli bez filtracji bo jest rybka labiryntowa


Elozox, labirynt służy do oddychania, ale czy twierdzisz filtracja służy do napowietrzania?


Co do akwarystów amerykańskich, to nie chcę generalizować, ale generalizując :twisted: często do teraz mają dosyć odmienne podejście do akwarystyki niż my i rzeczy, które u nas budzą oburzenie, u nich budzą zachwyt.


Co do trzymania ryb, agresywnych i terytorialnych ryb z różnych biotopów, to istotną kwestią jest, czy pyszczak z Malawi będzie potrafił prawidłowo odczytać mowę ciała (np. po ubarwieniu) Tropheusa? Czy zrozumie, że jego barwa mówi "ja tu jestem szefem i jak wejdziesz na mój teren to zrobię ci KO"?



Prawidlowo zamontowana mocna filtracja poza oczyszczaniem mechanicznym ,biologicznym czy chemicznym wprowadza takze tafle wody w ruch co za tym idzie napowietrza ja, nie wspominajac juz o deszczowniach ,ktore mozemy zainstalowac, wiec tak sluzy takze do napowietrzania ...

przyklad bojownika w kuli bez filtracji- jest skrajnym przykladem , stosowanym w praktyce - potepiam to, wiec glupie uwagi typu, sie da i zglos sie do klubu sa glupie...

p.s Proponuje nie lapac za slowka a wiecej czytac ze zrozumieniem.

Opublikowano
tak samo da sie trzymac bojownika w kuli bez filtracji bo jest rybka labiryntowa


Elozox, labirynt służy do oddychania, ale czy twierdzisz filtracja służy do napowietrzania?




Prawidlowo zamontowana mocna filtracja poza oczyszczaniem wprowadza tafle wody w ruch co za tym idzie napowietrza ja, nie wspominajac juz o deszczowniach, wiec tak sluzy takze do napowietrzania ...



Widzę, że nie zrozumiałeś o co mi chodziło. Bojownikowi filtr nie jest potrzebny po to, żeby mu napowietrzał wodę, tylko żeby mu ją filtrował. To jest jego główna funkcja i dlatego jest on niezbędny w akwarium z rybami, nawet z bojownikiem.


To tak jakbyś mówił, że komórka służy do robienia zdjęć, dlatego fotograf na moim ślubie wcale nie potrzebował aparatu fotograficznego.

Opublikowano
A czego Twoim zdaniem się nie da?,

Człowieku postaraj się opisywać cytaty bo akurat ten o bojowniku w kuli nie jest mój a wyszło inaczej


Wiecie co, pora zakończyć te durne przepychanki bo niektórzy odwracają kota ogonem i wychodzi na to, że nie czytają dokładnie tego co kto napisał i powoli wychodzi na to, że jestem zwolennikiem trzymania czegokolwiek z czymkolwiek i byle jak, a ja, jak już napisałem prędzej nie jestem zwolennikiem mieszania biotopów ale potrafię zrozumieć wizję innych odnośnie akwarystyki a odnoszę wrażenie, że niektórzy z forum są ponad wszystkimi i tylko ich wizja jest słuszna, modna i idealna dla ryb jakie hodują - chyba potraficie z nimi rozmawiać, że wiecie kiedy mają najlepsze samopoczucie a kiedy nie.

Nie mam pojęcia ile lat zajmujecie się akwarystyką i jakie gatunki przewinęły się przez wasze akwaria ale pewnie to nie ważne bo i tak macie jedyną słuszną rację - pewnie wiele razy porównywaliście zachowania różnych pyszczaków w różnych obsadach łącząc je czasami z rybami z innego podobnego biotopu i ryby wam powiedziały, że było im gorzej.


Nawet w bardzo niesprzyjających waronkach ryby walcza o zachowanie gat, z tad tarlo

ja mam inne doświadczenia ale nie będę wywoływać kolejnej niepotrzebnej burzy


co za tym idzie odwzorowaniu biotopu i obserwacji naturalnych zachowan

jeżeli twoim zdaniem do tarła dochodzi nawet w złych warunkach to ciekawe ile tych naturalnych zachowań do obserwacji pozostało w przypadku akwarium? może to jak ryby kumulują się przy szybie na widok ręki wsypującej jedzenie, albo to jak np. P. sp. "acei"

szukają pożywienia w swój najczęstszy sposób skubiąc glony porastające zatopione drzewa i ich konary - jaki jest komentarz jeżeli ktoś zaprezentuje korzenie w malawi?, albo może zaobserwujesz aulonocarę kiedy w charakterystyczny sposób zawisa kilka metrów nad piaskiem próbując wyczuć ruch bezkręgowców w nim zakopanych.....nie bo zagłuszy jej wszystko turbina pracującej pompy - swoją drogą czy ktoś zastanawiał się jakie jest samopoczucie ryb, które pływają w zbiorniku z kilkoma szumiącymi nieprzerwalnie turbinami? pewnie nie którzy wiedzą bo przecież są wszechwiedzący


Słuchajcie nie ma co się droczyć bo łączy nas wspólna pasja, na szczęście są jeszcze akwaryści z którymi można porozmawiać ale niestety są i tacy, którzy mają swoją jedyną i niezaprzeczalną rację i mogą być modni stawiając baniak niejednokrotnie z plastikowymi skałami poukładanymi tak aby ładnie wypadły na zdjęciu.

Opublikowano
Człowieku postaraj się opisywać cytaty bo akurat ten o bojowniku w kuli nie jest mój a wyszło inaczej


Może naucz się czytać, miast innych pouczać, wtedy zauważ kto z kim rozmawia i problem z głowy.


Wiecie co, pora zakończyć te durne przepychanki


Jeżeli uważasz je za durne to;

primo- po co rozpocząłeś?

secundo- po co kontynuujesz?


zrozumieć wizję


Wizję? Aaa ha. Z wizjami polemiki faktycznie nie należy prowadzić. Wizje umykają technicznym określeniem, prawom fizyki i normatywom.


chyba potraficie z nimi rozmawiać


Nie, ale myślę że po wizjach możesz też już rozmawiać z rybami.


to nie ważne


Owszem, ważne. Jednakże jak mniema i wnioskuje z tego co piszesz, dla Ciebie jest nieważne i rozumiemy również Tą Wizję.


A teraz wróć stronę nazad i przeczytaj mój pierwszy post, zanim zaczniesz snuć durne teorię zamiast wizji.

Opublikowano
i tylko ich wizja jest słuszna, modna i idealna dla ryb jakie hodują - chyba potraficie z nimi rozmawiać, że wiecie kiedy mają najlepsze samopoczucie a kiedy nie

Ależ tu chodzi tylko o zachowanie pewnego wypracowanego przez wspólne doświadczenie wielu akwarystów marginesu bezpieczeństwa, między tym co da się, co można a tym czego robić w akwarium się nie powinno. Nie wnikając w kwestie tego czy i na ile wiemy co na to ryby (a można się domyślać, bo mówią o tym zachowaniem, ubarwieniem, tempem wzrostu..) im ten margines jest większy, tym lepiej. To chyba wystarczająco logiczny powód, żeby chcieć zapewnić lepszą jakość wody, więcej przestrzeni życiowej dla ryb, w końcu gatunki z malawi bez trofeusów i gibicepsów :)

Ale jeśli ktoś chce jechać po bandzie i wyważać otwarte drzwi, to jego problem.


nie bo zagłuszy jej wszystko turbina pracującej pompy - swoją drogą czy ktoś zastanawiał się jakie jest samopoczucie ryb, które pływają w zbiorniku z kilkoma szumiącymi nieprzerwalnie turbinami?

Jasne że zastanawiało mnie to, ale nie doszedłem do żadnych wniosków. Zagadnienie bardzo ciekawe. Ktoś przeprowadzał badania? Trzeba by to sprawdzić doświadczalnie.

Opublikowano

dobra ostatni raz bo nie wytrzymałem


A teraz wróć stronę nazad i przeczytaj mój pierwszy post, zanim zaczniesz snuć durne teorię zamiast wizji.

dokładnie zrób to samo i zobacz moją pierwszą wypowiedź w tej sprawie i zobacz kto pierwszy zaczął głupio pisać złośliwe uwagi - chodzi o te twoje słoiki i koty w butelkach


tak jak wspomniałem mam pewne doświadczenie i obserwacje, z których doszedłem do wniosków o których nikt nawet nie chciał rozmawiać a jedynie stwierdziliście, że wy macie rację i ktoś kto łączy te biotopy jest grzecznie mówiąc nienormalny, padło nawet stwierdzenie, że nie etyczne jest takie zachowanie (zaraz do tego wrócę). Przygodę z malawi zacząłem prawie 11 lat temu, po 2 latach pojawiła się również tanganika (oczywiście w osobnych zbiornikach), niestety po kolejnych 3 latach z przyczyny powiększającej się rodziny i zmian lokalowych pozostała tanganika, aż do początku tego roku kiedy znowu powracam do malawi. Były przypadki, że czasami podczas zmian zbiorników czy likwidacji przy przeprowadzce łączyłem czasowo ryby z tych dwóch jezior i na tyle co zaobserwowałem to przy odpowiedniej konfiguracji czyli obsadzie nic się nie działo negatywnego w zachowaniach ryb.

A wracając do etyki, którą ktoś wywołał to pomyślcie sobie co akwarystyka domowa ma wspólnego z etyką - chyba niewiele. Wyobraźmy sobie takie dwa przypadki:


Akwarysta kupuje np te przytoczone już wcześniej Aulonocary ale z odłowu - uzbierał sianko i zdecydował się. Czyli taka Aulonocara, która na przykład na 30m pod wodą wisi sobie w toni, w zupełnej ciszy, przytłumionym świetle (mam tę przyjemność, że czasami nurkuje i wiem jak jest już na 15 czy 20 metrach) i używając bardzo czułej linii bocznej stara się wychwycić najmniejszy ruch robala w piasku ale nagle pewnego dnia trafia do worka i ląduje u akwarysty w pięknym akwarium. Już nie znajdzie nic przeczesując piasek, nic nie wyczuje z wyjątkiem pracy pomp i wyrzucanej pod ciśnieniem wody, mało tego światło zasilane prądem zmiennym dalece inne niż naturalne (bo nie wiemy jak ryby je postrzegają) już nie tli się w oddali ale daje czadu z wysokości np. 50 cm nad nią (przecież musi ładnie wyglądać), instynktownie nauczona pobierania pokarmu z podłoża nagle musi patrzeć jak spada z góry, gdzie świetlówki porządnie dają czadu. No ale co tam może popłynie w inny rejon, zanurzy się - nie da rady, no to może przed siebie - nie da się (szyba), może jakiś cichy kącik - nie da się. Ale przed szybą szczęśliwy akwarysta, który zbudował piękne akwarium odtwarzające biotop i czeka na jej charakterystyczne, naturalne zachowania.


Inny kolega idzie do sklepu, zaczyna dopiero przygodę z pyszczakami, kupuje np. T. duboisi, L. caeruleus, i tego wspomnianego gibicepsa. Wszystkie zakupione ryby wychowały się u sklepikarza w akwarium bez piasku, skałek, jak miały odrobinę szczęścia to nie zostały wydłubane z pyska matki (nie dotyczy gibicepsa) przy pomocy wykałaczki i umieszczone w inkubatorze. Nabywca urządza akwarium na tyle ile pozwalają mu własna wyobraźnia i znikoma wiedza na ten temat, wkłada dużą ilość skałek, sadzi kilka anubiasów bo dowiedział się, że są odporne na ugryzienia bardziej od innych roślin. Ale pewnego dnia trafia na forum do fachowców znających temat i zamiast uzyskać pomoc od tych co mają trochę doświadczenia dowiaduje się, że jego ryby czują się fatalnie w jego akwarium a on sam wykazuje zachowanie nieetyczne, a jego duboisi to nie pyszczaki.


To, że ktoś w sposób przemyślany (po uzyskaniu pomocy) połączy odpowiednie gatunki z tangi i malawi nie czyni z niego gorszego akwarysty.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.