Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tylko, że w dobrych pudełkach przelewowych znajduje się tzw. 'odpowietrznik' - mały otworek, do którego najlepiej podłączyć rurkę do napowietrzania z jakiegoś powerheada (większość takie coś ma). pompa pracując cały czas usuwa bąble powietrza, które mogłyby się odkładać w pudełku przelewowym zmniejszając jego wydajność. Fakt, że 'odpowietrznik' może się z czasem zabrudzić, ale to już musiałby być wynik ewidentnego braku uwagi właściciela ;]

Opublikowano

faktycznie - tam na zdjęciu widać ten odpowietrznik - zastanawiałem się co to jest...


i teraz pytanie bo z fizyki jestem kiepski! :P


Na jakiej zasadzie zostaje odpowietrzony ten układ?

Wężyk nie jest z drugiej strony do niczego podłączony? Tylko po prostu przez niego wylatuje powietrze?

To jak w takim razie po awarii zasilania układ z czymś takim startuje tylko w wyniku działania pomy w sumpie?


Wyjaśnienie tego we własnym zakresie mnie przerosło. :oops:

Opublikowano

Wężyk podłączony powinien być do pompy pracującej w akwarium, nie w sumpie, bo w przypadku braku prądu tym wężykiem poszłaby cała woda z akwarium do sumpa. Woda na wylocie tej pompy wytwarza ciśnienie, które zasysa cały czas wodę i powietrze znajdujące się w pudełku przelewowym.

Opublikowano

snocho dzięki...


tym właśnie wyjaśnieniem rzuciłeś nowe światło na moje dotychczasowe pomysły konstrukcji...


dużo osób wie, a niektórzy mają ubaw z moich pomysłów budowy filtra zraszanego w pokrywie akwa, o wadze przeszło 40kg...


po ostatnich obliczeniach - zarówno tych wytrzymałościowych, jak i finansowo-praktycznych - zacząłem rozważać alternatywy


i tak myślałem o kubełku z beczki (trochę zmodyfikowanym tak aby 30l złoże nie było w niej zatopione, tylko zraszane), ale umieszczenie całości w szafce pod akwa znacząco zwiększałoby budżet na zabezpieczenia (czujniki poziomu wody, wydajna pompa od CO, itd)


od czytania o rozwiązaniach już mnie glowa rozbolała i pomyślałem jadnak o sumpie, ale nie chciałem wiercić dziur w akwa, bo jest do tego za małe - 240l traci realnie wartość w handlu wtórnym w przypadku zainstalowania w nim komina oraz spotyka się z "pukaniem w czoło" ewentualnych późniejszych nabywców :lol:


jeszcze się nie zdecydowałem, ale sump znacznie upraszczałby sprawę...

wszystko rozbija się teraz o zbudowanie "wiernej kopii" tego pojemnika przelewowego - bo 1000zł za niego nie położę - nie ma bata!

w takim wypadku mógłbym postawić sumpa z własnymi udziwnieniami i spokój i nie truję więcej doopy o filtrację na forum :twisted::twisted:


czy ktoś miał/ma to w rękach i mógłby mi zwymiarować? to z przelewem 3500l/h

Opublikowano

Ja bym nie kombinowal z przelewem gora. Akwarium w obiegu wtornym Imho tylko zyska na wartosci z dziura w dnie, a to rozwiazanie ciwczylem i jego wlasciwe dzialanie bylo obiektem mojej wiecznej troski... KOmin jest prosty skuteczny i bezawaryjny i jakkolwiek w akwariach do pewnej objetosci (powiedzmy 375l) jestem zwolennikiem kubelkow, to jednak do duzych akwariow - Imho nie ma jak porzadny sump i komin (z rewizja). W ogole nie lubie polsrodkow :evil:

P.S>

Moj kolega z gdyni jendak sprawe mial zalatwiona jeszcze prosciej - na parapecie za zaslonka mial wysoki i waski sump polaczony z akwa po prostu rura PCV w ksztalcie odwroconej litery U. Po prostu sump stal na wysokosci akw i dzialalo to na zasadzie naczyn polaczonych ( w sumpie poziom wody byl oczywiscie troche nizszy). TWierdzil, ze dziala mu to od lat i odpowietrza toto tylko keidy rure wyciaga bo np czysci sump i potem ponownie zaklada. Widzialem tez rzad kotnikow rozwiazanych tak samo - obslugiwane przez jeden fitr, postawione jak schodki na kawalkach styropianu od najwyszego do najnizsego i polaczone ururkami. Dzialalo.

Opublikowano

ja uporałem się jak dotąd jedynie z szafką, znaczy elementy są gotowe, przycięte i czekają na bejcowanie i skręcenie...

i na tym etapie już zacząlem kombinować, bo mam szafkę tak zaprojektowaną, że wystarczy ją w przyszłości wydłużyć poprzez wymianę tylniej płyty i blatu i dostawienie czwartej pary nóg gdzieś w środku (taki segment półmetrowy wstawiony w środek)...


a w przyszlości (duga połowa 2008) po przeprowadzce i tak mialem stawiac duże akwa, więc i rozwiązania mogłyby być przyszłościowe, żebym tylko wydłużył szafkę, wymienił akwa i heja, pojechał na już gotowym sumpie - bez dodatkowych kosztów praktycznie


i teraz wywiercenie dziur i w w akwa i blacie, a późniejsza sprzedaż tych elementów... hmm no nie wiem, jakbym sprzedawał całość to pewnie ok, ale tylko te dwa elementy - trudniej mi będzie znaleźć "fanatyka", który kupi takie akwa, żeby sobie samemu zaprojektować, posklejać i odpalić sumpa...


nie ukrywam, że mi taki "przyszlościowy" sump znacznie poprawiłby ekonomikę całości przy załozeniu nnie tak odległej wymiany baniaka - ale jeszcze się nie zdecywowałem - a tu już w środę przychodzi szkło :(

Opublikowano

Sprawa jasna - będzie SUMP!!! :twisted:


Co sądzicie o takim rozwiązaniu?

http://www.nano-reef.pl/pfs.php?m=view&v=608-sump%20007.jpg


W Świnoujściu szklarze niechętnie wiercą dziury w akwa, a jak już wiercą to za chorendalną opłatą rzędu 150-200zł (ponad pół ceny akwa wrrr) - a jeździć do nich z akwa nie będę...


Zobaczyłem też dodatkową zaletę powyższego rozwiązania - doklejone wokół akwa "progi" pozwolą mi zwiększyć poziom wody. Już po zamówieniu akwa 120x50x40h obliczyłem, że wody będzie jakieś 32cm, a to już jakby troche plytko... ale to błędy początkującego. (chyba że wkleję kołnierz, z kominem zewnętrznym i wtedy będzie to na korzyść ;)) :oops:


BTW rozwiązanie chyba bezpieczniejsze od typowej komory przelewowej ("ponad krawędź"), bez wiercenia i nie zabiera miejsca w akwa...

co o tym sądzicie i z jakiej szyby najlepiej zrobić próg??


czy są jakieś ryzyka z tym związane?


============================================

a dla tych, którzy jednak wolą komory przelewowe i akurat nie mają tysiąca złotych w drobnych daję linka do kogoś kto takie komory klei i sprzedaje na zamówienie (może komuś się przyda):

http://www.akwariadwa.webpark.pl/przelewy.html

============================================

Opublikowano

haha Jasio Szesny - pracowalem z nim kiedys, inteligentny i konsekwentny koles - w sumie to on je chyba wtedy wymyslil, well done.

KOmin zewnetrzny to dosc czesty patent, w sumie ryzyko zadne chociaz z tym wierceniem to zaskoczony jestem, ze to taki problem. Minusy komina doklejanego to niestety estetyka - pamietam, ze mowiles o potencjalnej cenie akwa na rynku wtornym, sadze ze podwyzszane akwa ze sztukowanymi scianami i tym kominem hmmm bedzie Ci to Rzeczywiscie Trudno Sprzedac. ALe poza tym pomysl ok, wole to niz pudelka Jasia, ktore sa rozwiazaniem w mojej opinii "na chwile" - do zastosowania raczej w razie potrzeby, doraznie. Jesli ktos stosuje je jednak permanentnie niech sie wypowie czy mu sie to sprawdza, jestem ciekaw, byc moze sie myle.

Opublikowano

chyba pogodziłem się z tym "trudno sprzedać" i wstawię maluszkowi do pokoju jak trochę podrośnie :)

z resztą to co teraz zyskam na niekupowaniu kubełka później mogę stracić na sprzedaży akwa - będzie na zero, ale odłożone w czasie - chociaż jak już się żona przekona to może trzy akwa w domu? :twisted:


OT: mam od 3 tyg. harem bojownika 25l akwa - tyle o tym gadałem od miesiąca, że rodzina mi podarowała... na nieszczęście niedojrzały baniak z obsadą - poprostu poszli do sklepu kupili i podarowali - ale się musiałem nawalczyć o poprawę bytu ryb, ale już jest stabilnie...


a wiercenie - hmm z tel rozmów z Panami fachowcami można było usłyszeć łaskę, że wogóle mogą przyjechać i wywiercić... a tego nie znoszę...


a taki komin zewnętrzny potrafiłbym sam wkleić razem z kołnierzem - a zaleta z podwyższenia poziomu wody nie do przecenienia... no i akwa stoi i tak raczej blisko rogu, więc nie byłoby go widać - od wewnątrz tło DIY i luz...



Chętnie też usłyszę coś od ewentualnych użytkowników takiej komory...

Opublikowano

hyh, tak Jasiu umie zrobi przelew ;]


Kasz, nie są na chwilę! Pamiętasz dwa akwaria w semeko na piętrze miękka rafa i to z błazenkami? Z obu woda schodzi takim ustrojstwem już dwa lata, nie miały otworów, Marian nie chciał ruszać akwariów, więc daliśmy te pudełka i działa już dwa lata. Raz na miesiąc Duży czyści odpowietrzniki i jest OK. Więc da się na dłużej niż chwilę ;]


Co do tego komina zewnętrznego to mam takie coś w 4 akwariach, tylko że trochę prostsze niż pokazujesz u gościa z nano-reefu. Mianowicie dlaczego robić ten komin połowę węższy niż samo akwarium, dawać go pośrodku i sztukować małymi szybkami po bokach. To rzeźbienie w gównie, a że ten komin nie zabiera miejsca w zbiorniku, to moje są na całą szerokość akwarium. Dodatkowym plusem jest to, że woda schodzi do komina 'całą powierzchnią' i nie ma mowy powstawaniu jakiegokolwiek kożucha, nawet przy silnej cyrkulacji wewnątrz. No i jeśli ktoś nie ma rafy, to plusem jest większe złoże zraszane. Komin przykryty maskownicą i po sprawie.


Tylko makok powiedz mi jedno:

Rozumiem, że masz już gotowe akwarium, więc jak chcesz 'zniżyć' jeden bok akwarium o te choćby 3cm?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
    • Walczyłem i ja z filmem na powierzchni ale w moim przypadku nie chciał zniknąć nawet gdy tafla wody była mocno wzburzona. Sprawę załatwił dopiero dołożony skimmer. Kupiłem używanego Eheima i sprawę rozwiązał w zasadzie po godzinie. Wracając jeszcze do falownika to obieg wody masz dookoła ale z tego co mi się wydaje to woda z falownika pchana po tylnej ścianie w lewo i woda z wylotu filtra pchana po przedniej ścianie w lewo zderzają się właśnie na lewej stronie zbiornika i wg mnie hamuje to dobrą cyrkulację. Jeśli chodzi o filtr to ja mając jeden kubełek kulki JBL Micromec zastąpiłbym kształtkami K1 a gąbki zostawił te które były w filtrze i to wszystko. Ewentualnie można byłoby kulki zastąpić gąbką ppi15. Można też nie robić nic 🙂 Tzn. jeśli biologia "hula" to nie ma podstaw żeby martwić się złożami filtracyjnymi.  Czy to co nie podoba Ci się w wodzie zbiornika to tylko ten film na powierzchni?
    • Dzięki za podpowiedź, ryb nie wiem dokładnie ile jest ale ok. 20 i mi się już wydawało, że za dużo, w sumie fajnie by było nie dokładać drugiego kubełka ale tyle się naczytałam, że stwierdziłam, że trzeba. Poprzestawiam wylot wody i falownik i zobaczę, woda nie jest zła - odchody tylko pojedyńcze większe gdzieś stoją natomiast na powierzchni jest jakby to nazwać biofilm ? ale delikatny dlatego wylot porusza taflą i falownik jest z drugiej strony aby był obieg wkoło ale zobaczę jak będzie jak poprzestawiam, natomiast nurtuje mnie zawartość kubełka, jeśli zostanę przy jednym czy zostawić tak jak jest oryginalnie czyli na dole kamyczki jbl micromec a reszta gąbki czy jednak coś zmienić a jeśli coś zmienić to bardzo proszę o łopatologiczne wskazówki co do którego kosza , będę wdzięczna bo im więcej czytam tym mniej wiem.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.