Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dokończyłem akwaponikę. Na tym etapie do akcji wkroczyły kobiety: teściowa podarowała mi filodendrona i skrzydłokwiat, a żona oczyściła dokładnie korzenie z ziemi. Rośliny zrazu przeżyły mały szok adaptacyjny, co odbiło się negatywnie na listowiu. Na szczęście szybko doszły do siebie i zaczęły wypuszczać nowe korzenie i listki.

Tym samym akwarium jest prawie gotowe; „prawie”, bo zamierzam jeszcze domontować karmnik, na czarną godzinę, tzn. na czas mojej dłuższej nieobecności w domu. Mam już w głowie karkołomny patent (nauczony doświadczeniem Kolegi @triamond, chcę uniknąć problemu zawilgocenia) pasujący do mojego akwarium. Opiszę go za jakiś czas, w trakcie realizacji.

Przy okazji karmienia doświadczyłem, jak „przyjaznymi” istotami potrafią być pyszczaki. Nie boją się. W ogóle reagują na każdy mój ruch w stronę akwarium. Zbierają się wtedy błyskawicznie w ławicę i podpływają.

Lampą made by @Bartek_De i @aurban6 jestem nieustannie zachwycony. Nie tylko samym światłem, ale również zmyślną konstrukcją – poprzeczne ustawienie prowadnic jest bardzo wygodne, zwłaszcza w moim wąskim akwarium. Rozsuwam dowolnie i mam łatwy dostęp do wnętrza. A także tym, że jest ona częścią mechanizmu sterującego całym akwarium (u mnie cyrkulator i grzałka).

Wspomniałem o grzałce. Odczekałem za radą @Andrzej Głuszyca, ale temperatura wody w akwarium, przy pracującym falowniku i świetlówce, oscylowała stale między 20-21 st. Celsjusza. Tak więc tuż przed odbiorem ryb wpadł upatrzony wcześniej Eheim Jager.

akwaponika finał.jpg

  • Lubię to 6
Opublikowano

@Nath_147, dzięki za komentarz.

1 godzinę temu, Nath_147 napisał:

Może to być philodendron scandens.

Tu serce i tam serce, łatwo stracić głowę, łatwo się pomylić😉.

Rzeczywiście, bardzo podobne, ale u mnie chodzi raczej o Epipremnum:

"Również kształt liścia pomoże odróżnić od siebie obie rośliny – liście filodendrona charakteryzują się płaską, sercowatą blaszką, która często jest wydłużona na końcu, podczas gdy liście epipremnum są często łódeczkowate, a dodatkowo wygięte ku górze wzdłuż głównego nerwu.

Dodatkową wskazówką może być umiejscowienie blaszki liścia w stosunku do ogonka – liście filodendrona są wyraźnie osadzone na ogonku, podczas gdy u epipremnum ogonki przechodzą bezpośrednio w blaszkę liściową".

Cytat ze strony: https://kropkiikwiatki.pl/filodendron-czy-epipremnum-jak-odroznic-rosliny-i-jak-je-pielegnowac/

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.