pulpet Opublikowano 5 Października 2022 #21 Opublikowano 5 Października 2022 (edytowane) Jeśli chodzi o ryby z importu i oznaczenia F1 i dalej to faktycznie mało daje to informacji o pokoleniowosci i spokrewnieniu z rybami z odłowu. Jest spory bałagan, zwłaszcza jeśli chodzi o ryby z Niemiec. Ryba F1 z Niemiec może mieć dzikich przodków daleko w przeszłości. I w naszym rozumieniu może być F10. I to żadne oszustwo, po prostu różne systemy klasyfikacji, stosowane przez różnych hodowców. Wszystko subiektywnie prawidlowo, ale F1 z Niemiec bezmyślnie skopowiane przez sprzedawcę, może być kompletnie źle zinterpretowane przez kupującego w Polsce. Kiedyś o tym pisałem, ale temat nie chwycił, więc porzuciłem sprawę. Edytowane 5 Października 2022 przez pulpet 4
tom77 Opublikowano 6 Października 2022 #22 Opublikowano 6 Października 2022 (edytowane) W dniu 5.10.2022 o 21:42, pulpet napisał: Jeśli chodzi o ryby z importu i oznaczenia F1 i dalej to faktycznie mało daje to informacji o pokoleniowosci i spokrewnieniu z rybami z odłowu. Jest spory bałagan, zwłaszcza jeśli chodzi o ryby z Niemiec. Ryba F1 z Niemiec może mieć dzikich przodków daleko w przeszłości. I w naszym rozumieniu może być F10. I to żadne oszustwo Moim zdaniem oszustwo. Mogą być nieścisłości i różne rozumienia jak nazywać ryby z hodowli przyjeziorowych, ale jeśli ktoś przywozi/zamawia ryby z Afryki i potem nazywa ryby w drugim lub jeszcze późniejszym pokoleniu terminem "F1" to ewidentnie oszukuje. F1 to tylko pierwsze pokolenie, czyli rodzice z odłowu, tarło w akwarium (w niewoli). Zdaję sobie sprawę, że część sprzedawców może oszukiwać, ale jeżeli my malawiści hobbyści zaczniemy to akceptować wtedy błyskawicznie "pieniądz gorszy wyprze lepszy" i przyzwoitej jakości ryb będzie jak na lekarstwo (patrz los saulosi lub oryginalnego S.fryeri) Edytowane 6 Października 2022 przez tom77 6
pulpet Opublikowano 6 Października 2022 #23 Opublikowano 6 Października 2022 26 minut temu, tom77 napisał: Moim zdaniem oszustwo. Mogą być nieścisłości i różne rozumienia jak nazywać ryby z hodowli przyjeziorowych, ale jeśli ktoś przywozi/zamawia ryby z Afryki i potem nazywa ryby w drugim lub jeszcze późniejszym pokoleniu terminem "F1" to ewidentnie oszukuje. F1 to tylko pierwsze pokolenie, czyli rodzice z odłowu, tarło w akwarium (w niewoli). Zdaję sobie sprawę, że część sprzedawców może oszukiwać, ale jeżeli my malawiści hobbyści zaczniemy to akceptować wtedy błyskawicznie "pieniądz gorszy wyprze lepszy" i przyzwoitej jakości ryb będzie jak na lekarstwo (patrz los saulosi lub oryginalnego S.fryeri) To nie do końca tak. Tu jeden z niemieckich kolegów fajnie opisuje, skąd biorą się nieścisłości i nieporozumienia jeśli chodzi o oznaczenie pokoleń. https://www.malawi-germany.de/index.php/wissenswertes/512-f1-vs-wfnz-die-generationenssysteme.html To co robią z tym sprzedawcy może być wynikiem niewiedzy i nieznajomości zagadnienia. Może nie każdy sprzedawca/importer wie o istnieniu dwóch klasyfikacji używających oznaczeń Fx i wtedy w dobrej wierze sprzedaje ryby sklasyfikowane wg stopnia pokrewieństwa jako ryby sklasyfikowane pod względem domieszki "dzikiej krwi". Nie zawsze musi to być oszustwo. 5
pablomas Opublikowano 7 Października 2022 #24 Opublikowano 7 Października 2022 15 godzin temu, pulpet napisał: Tu jeden z niemieckich kolegów Niemcom nie ufaj A tak serio handlowcy na maxa wykorzystują niewiedzę kupującego i wszytko w temacie , coś się dobrze sprzedaje to czemu nie. 1
pulpet Opublikowano 7 Października 2022 #25 Opublikowano 7 Października 2022 Myślę, że 450 litrów relaksu dzwignelo już dość nie na temat. Ja miłościwie panujący wydzieli temat to możemy go pociągnąć 1
Bartek_De Opublikowano 8 Października 2022 #26 Opublikowano 8 Października 2022 9 godzin temu, pulpet napisał: Myślę, że 450 litrów relaksu dzwignelo już dość nie na temat. Ja miłościwie panujący wydzieli temat to możemy go pociągnąć Nie ma sensu wydzielać, mogę jedynie uporządkować na prośbę autora. Było już tyle dyskusji na ten temat, że bez problemu można je odnaleźć i tam dyskutować. 1
KapitanCzysty Opublikowano 9 Października 2022 #27 Opublikowano 9 Października 2022 Ten Twój szerszeń ma coś w sobie intrygującego, przypomina mi taką czarną zamaskowaną Ninje… Kulfonik też urodziwy, przy takim mini haremie kto by nie tryskał formą i wigorem . W przypadku mojej młodziutkiej samicy Saulosi, która jako pierwsza inkubowała, zdążyłem zauważyć przez chwile tylko jednego młodego i też wydał mi się duży jak na 3 tygodniowego brzdąca. Cztery tygodnie głodówki to już na pograniczu życia i śmierci, oddana matka.
jonio Opublikowano 22 Października 2022 #28 Opublikowano 22 Października 2022 ja kszafka Juwela sięspisuje. Nie mają pełnych plecków, czy jakoś wzmacniałeś. Ja kupiem pod akwarium 300 litrów i się zastanawiam jak to z wytzymałością,czy coś wzmacniać bo pleów na całe mdługoścci brak. Ty masz jeszcze większe akwarium i taką szafkę.
Vrzechu Opublikowano 24 Października 2022 Autor #29 Opublikowano 24 Października 2022 @jonio szafka pod względem nośności spisuje się bez zarzutu. Natomiast wg mnie jest za wysoka. Ja przy serwisie sięgam do dna już praktycznie na "styk" a mam długie łapy (2m wzrostu ). Dodatkowo przy obserwacji ze standardowych mebli wypoczynkowych mam wrażenie, że mogłaby być 15 cm niższa. @KapitanCzysty teraz Crabro Alfa jest już totalnym smolarzem bo od tygodnia próbuje namówić samicę na "bara-bara" jako, że nie bardzo mu to wychodzi a przy okazji inne 2 samce czają się na jego skałkę to non stop pływa jak wojownik narybku kulfonów zaobserwowałem już więcej... Z jednej strony zawsze cieszy taki sukces, z drugiej strony wolałbym chyba, żeby populacja mi się nie rozrastała bo przyjdzie taki dzień, że będę musiał je jakoś odłowić, o czym na razie nawet boję się myśleć. W ogóle patrząc na mój zbiornik mam wrażenie, że już przydałoby się odłowić kilka sztuk, ale nie bardzo wiem jak się do tego sensownie zabrać. Natomiast chętnie dołożyłbym mały haremik L. Trewavasae w wersji MC
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Vrzechu Opublikowano 23 Stycznia 2024 Autor Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #30 Opublikowano 23 Stycznia 2024 Ciągła ewolucja baniaka sprawiła, że obecnie wygląda tak. W trakcie przygody z tym baniakiem mam kilka wniosków, które planuję wprowadzić w życie w niedalekiej przyszłości przy korekcie a w zasadzie restarcie zbiornika. 1. 450 litrów to wcale nie tak wiele Z Żoną prowadzę pertraktacje na temat znacznie większego zbiornika. 2. Skoro 450 litrów to wcale nie tak wiele to nie ma co pchać tam więcej niż 3 gatunki. 3. W zbiorniku o takim litrażu ryby pokroju P. Crabro lub P. Acei po czasie nie prezentują się już tak dobrze. Akwarium wydaje się dla nich zbyt krótkie. 4. Aranżacja w stylu wielkiego gruzowiska sprawia masę problemów przy próbie kontrolowania populacji metodą odławiania. W zasadzie jest to niemożliwe. 5. Stanowczo za dużo piachu dowaliłem na dno. 6. Trzeba się przyłożyć do uszczelnienia pokrywy. Inaczej kapie w narożach. 7. Szafka Juwela jest zdecydowanie za wysoka do komfortowej obsługi baniaka. Ja mam prawie 2m wzrostu a i tak ledwo sięgam do dna. To chyba tyle wniosków 10 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się