Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nimbo do mbuny to w sumie nie ważne jaka płeć, bo w przypadku 432l raczej nie będzie tam na zawsze, a w przypadku 576l z non mbuna to może tak być jak Bartku napisałeś, a parka nimbo to by była fajna sprawa w sumie. 

  • Lubię to 2
Opublikowano
1 minutę temu, Bartek_De napisał:

U mnie też nie byłby na zawsze, bo to tylko 160cm długości

No to w sumie nie ważne jaka płeć, bo nawet jak będzie się krzyzowac to i tak wszelki narybek ma być eliminowany. 

  • Lubię to 1
Opublikowano
3 godziny temu, Tomasz78 napisał:

Bez przesady.

Napisałem wyraźnie 10 cm, taki nie zje dorosłej mbuny, a za pół roku wątpię żeby dorósł do 15 cm. A po za tym jak się boisz to weź jeszcze mniejszego, takiego 8 cm.

To chyba tak zrobię,wezmę samiczkę z 8cm. i zobaczymy.... Ostatnio w przejściowym zbiorniku 350l. przez 2 miesiące z moja mbuną trzymałem trzciniaka którego syn przyniósł  od kolegi z akwa 40l. Ten to robił robotę, w ogóle go nie było widać ,a po 2 miesiącach gdy odławiałem ryby do docelowego 540l., z maluchów były tylko 2 maleńkie, góra 1-dwudniowe Maingano. Ale niestety nie ten biotop...

Opublikowano

Tylko teraz tak się zastanawiam czy to aby dobry pomysł? Żeby za chwilę się nie okazało, że stajemy się wzorem do naśladowania dla innych (młodych) kolegów i Livingstoni będzie lądował w 200 litrowych lub mniejszych akwariach, bo przecież tylko na chwilę, a wiadomo jak to jest... Skoro żyje i "ma się dobrze" to niech zostanie. Warto było by wydzielić temat Livingstoni jako pogromcy narybku, żeby tu koledze nie zaśmiecać tematu, bo dyskusja może się jeszcze rozwinąć.

  • Lubię to 1
Opublikowano
1 minutę temu, Bartek_De napisał:

Warto było by wydzielić temat Livingstoni jako pogromcy narybku, żeby tu koledze nie zaśmiecać tematu, bo dyskusja może się jeszcze rozwinąć.

Bartku..ale cały temat dotyczy uporania się z redukcją narybku  dlatego nie widzę sensu wydzielania tematu. Niech tak zostanie. Każdy pomysł w tym temacie jest mile widziany.

  • Lubię to 1
Opublikowano
12 minut temu, AndrzejGłuszyca napisał:

Bartku..ale cały temat dotyczy uporania się z redukcją narybku  dlatego nie widzę sensu wydzielania tematu. Niech tak zostanie. Każdy pomysł w tym temacie jest mile widziany.

Też jestem za, może wymyśli się coś ciekawego... dla mnie idealny był by mały drapieżnik przeszukujący nocą szeliny między kamieniami

  • Lubię to 1
Opublikowano

Jeśli tak to samiec czy samica?   @Bartek_De lepiej brać samca bo samica podczas in kubacji nie poluje, a młodymi opiekuje się jeszcze długo po tym jak je wypuści, jeśli inne ryby nie przeszkadzają, nie zjedzą jej młodych. 

  • Lubię to 3
Opublikowano
4 minuty temu, Tomasz78 napisał:

@Bartek_De ale po co Ci nimbo, przecież masz małego  drapieżnika frejka... 

No właśnie, tym bardziej, że nie mam w ogóle problemu z jakimkolwiek narybkiem. Chyba tylko jako dodatek do obsady, bo ta ryba zawsze wzbudzała u mnie podziw. Jakiś czas temu chyba @eljot albo @tom77 ewentualnie @pozner (nie pamiętam dokładnie) wypowiadał się na temat Fryejkowskiego lenistwa. O ile w naturze dają radę to w akwarium już nie, za pewne za sprawą pokarmu, który leci z nieba;) Chociaż ostatnio mojemu udało się skutecznie zapolować na malucha Synodontis Petricola. Więc może to jest dobry pomysł dla autora tematu? Frejek nie rośnie za duży i może spokojnie pływać z mbuną.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.