Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
10 godzin temu, Tomasz78 napisał:

Ja tu widzę trzy czynniki które z dużym prawdopodobieństwem mogły spowodować masowe zgony ryb.

Pierwszy to wlanie do akwarium jakichś chemikaliów w postaci borasolu, to chyba jest lek dla ludzi a nie specyfik do zwalczania sinic który jednocześnie może wyrządzać szkody rybom i zabijać wszelkie bakterie zarówno te złe jak i dobre. Ktoś w ogóle badał jaki wpływ na ryby ma kwas borowy ? Zaciemnienie na 5 dni też mogło mieć negatywny wpływ na zdrowie ryb.

Drugi czynnik to podmiana co drugi dzień 20% wody czyli wlanie nachlorowanej kranówy co drugi dzień ( nie wiadomo ile razy), ale zakładam że po kilku podmianach w akwarium była czysta nachlorowana kranówa. Nie jest to woda zdrowa dla ryb.

Trzeci czynnik to dopuszczenie 50 kolejnych ryb, razem z poprzednimi 60 sztukami mamy już 110 sztuk. Taka duża ilość ryb mogła tak nabrudzić że nastąpiło zatrucie ryb, co w połączeniu z kwasem borowym a następnie chlorem skutkowało masowymi zgonami.

Z tekstu w 1 poście wynika że wszystko zaczęło się od borasolu. A na zdjęciach nie widzę sinic. Naprawdę było tak dużo sinic że aż trzeba było truć wodę jakimś borasolem ? 

Jest jeszcze taka możliwość że te kolejne 50 sztuk mogło być chore lub kilka sztuk wśród tych 50 i zaraziły wszystkie.

Jeśli wszystkie zdechną będziesz musiał wylać całą wodę, wszystko wyczyścić i założyć akwarium od nowa.

Barasol rozpoczął serię błędów, która później rozwijała się w tempie geometrycznym. Wydaje mi się, że szwankująca biologia w tym wypadku to jest najmniejszy problem. Przy tak częstych podmiankach NH3/4 i NO2 nie wzrosłyby do poziomu zabójczego dla ryb. W tej chwili najlepszym wyjściem jest spuszczenie całej wody i zastosowanie węgla aktywnego wraz z bakteriami startowymi. 

  • Lubię to 2
Opublikowano

Biologia działa, przy takiej obsadzie i produkcji odchodów non stop żadne podmiany wody nie utrzymałyby amoniaku i NO2 w bezpiecznych ryzach, bo co to jest 20% przy takiej liczbie ryb. Nawet gdyby podmieniał co 12 godzin 20%, azotyny i tak spokojnie będą kumulować się.

Skoro testy są prawidłowe, to albo ryby chorują na coś nam nieznanego, albo w wodzie jest coś co im szkodzi i żaden test tego nie wykrywa. Pewnie borasol.

 

Opublikowano

Rada jedna. Wyciągnąć wszystko z akwa. Piasek i kamienie out. Ryby do 2,3 wiaderek. Odkazic akwarium, filtry itd. Nalac nowej wody, kordon lub sera albo nawet tropical bacto i testy. Można codziennie podmienić przez kilka dni wodę i obserwować. Start na wyjalowionym akwa jest lepszy niż z chemią która cały czas tam siedzi. Nie ma co czekać i się zastanawiać. Działaj i nie myśl co się stało. Kombinuj jak ratować to co masz. Ryby będą pływały w totalnie surowych warunkach a nie chemikaliach. 

Opublikowano

Właśnie spuszczam wodę,  zakupiłem środek Sera aqatam który dodam po zalaniu nowej wody, a jutro powinny mi dojść Bio Digest. Czy dodając Sera aquatan i Bio digest węgiel aktywny trzymac w sumpie czy wyciągnąć?  wczoraj włozyłem żeby zatrzymał część chemi

 

Dziękuję Marek

Opublikowano (edytowane)

Nie wiemy ile tego borasolu było własne, później jeszcze inna chemia. W tej chwili ryby mogą być mocno czymś zatrute że nic nie da się zrobić, choć próbować trzeba. Jeśli jednak reszta ryb padnie to jak wyżej sugerowano, dezynfekcja i ponowny start. 

2 minuty temu, FOSS napisał:

Czy dodając Sera aquatan i Bio digest węgiel aktywny trzymac w sumpie czy wyciągnąć?  wczoraj włozyłem żeby zatrzymał część chemi

Wegiel wymij przed samym dodaniem sery i biodigest. Zamow tez kordon amquel plus. Nawet jak go nie uzyjesz teraz to warto go moec w domu.

Edytowane przez SlavekG
  • Lubię to 1
Opublikowano

Przepraszam ale kłopoty w pracy dlatego tam mało pisałem. Po nocy padły 3 szt, Ze 100 zostało chyba 7, ale walczę żeby chociaż te ocalić. Testy posiadam kropelkowe, panowie którzy byli również. Za około godzinę nie będzie już wody, i zacznę nalewać nową. Myśle teraz że sninice tez były przez to cykl azotowy nie był zakończony. Ależ skaszaniłem kurde, ciul z kasą ale ryb szkoda.

 

Opublikowano (edytowane)

Zakladam ze wode bedziesz lał prosto z kranu? Jeśli tak to na bieżąco dolewaj tego aquatanu. 

Edytowane przez SlavekG
Opublikowano (edytowane)

Tak prosto z kranu, filtra jeszcze nie mam, a szkoda mi czasu. 1500 litrów tez nie mam tyle pojemników żeby się odstała

Jeden z hodowców doradził mi, bym jutro zaraz po wlaniu Bio Digest włożył do sumpa mrożony wodzeń jako pożywkę. Zrobić tak?

Dzwoniłem do sanepidu i Pani powiedziała, że wodą jaką mamy jest bardzo dobra i śmiało ją lać, mówi że często hodowcy z okolic prosząc o przebadanie i jest bardzo dobra

Edytowane przez FOSS
Opublikowano
Godzinę temu, FOSS napisał:

Jeden z hodowców doradził mi, bym jutro zaraz po wlaniu Bio Digest włożył do sumpa mrożony wodzeń jako pożywkę. Zrobić tak?

Nie, masz już producentów pożywki czyli ryby (jeszcze :( ).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.