Jacek M. Opublikowano 21 Maja 2019 #1 Opublikowano 21 Maja 2019 Cześć, Pływa u mnie 7 szt. Metriaclima estherae - red-red, w układzie, jak sądziłem do wczoraj 1+6. Rybki młode 6-7 cm, pomarańczowe, tylko jedna wyraźnie większa 8 cm, o bardzo jasnym ubarwieniu, typowym jak sądziłem dla samców. Jest to ryba lubiąca dominować w zbiorniku, na razie tylko nieco większe samce acei są w stanie się jej przeciwstawić. I właśnie, ten "samiec" jak myślałem do wczoraj, dziś ma pełen pysk... Moje pytanie do osób, które miały te rybcie, jak to jest z tą kolorystykę samców i samic red-red?
Robson79 Opublikowano 21 Maja 2019 #2 Opublikowano 21 Maja 2019 (edytowane) Czy wszystkie red redy kupowałeś od jednego hodowcy i czy wszystkie były tak samo pomarańczowe...? Gdy hodowałem ten gatunek przez kilka lat to nigdy nie zauważyłem tak odmiennego ubarwienia u samic. Nawet dominująca samica była bardzo pomarańczowa, z tym że miałem ryby od dr. Pawlaka. Oczywiście widziałem takie blade samice jak ta u Ciebie ale były to ryby niewiadomego pochodzenia i możliwe że była to jakaś krzyżówka 2 odmian Metriaclimy... Edytowane 21 Maja 2019 przez Robson79
SlavekG Opublikowano 21 Maja 2019 #3 Opublikowano 21 Maja 2019 Ja podobnie jak kolega napisał w poście wyżej, nie zaobserwowałem takiej kolorystyki u samic. Zazwyczaj to samce przybierają barwy od blado różowej do pomarańczowej. Może doszło do jakiejś pomyłki u hodowcy i nie jest to M Estherae ?
pozner Opublikowano 21 Maja 2019 #4 Opublikowano 21 Maja 2019 Może też być tak, że nie masz ani jednego samca i samica nosi niezapłodnioną ikrę. Jej kolor też nie jest samcowy. Samce są blado różowe. Może dominująca samica stara się upodobnić do samca.
Tomasz78 Opublikowano 21 Maja 2019 #5 Opublikowano 21 Maja 2019 Możesz pokazać więcej zdjęć? Wszystkich redów najlepiej na ciemnym tle - będzie dokładnie widać kształt ryb. Tak na pierwszy rzut oka to samica tylko taka jasna-blada.
Jacek M. Opublikowano 21 Maja 2019 Autor #6 Opublikowano 21 Maja 2019 Robson79 - wszystkie kupowałem od jednego sprzedawcy ze Świętochłowic (MALAWI Śląsk). Ta jedna była inna od początku. Skłaniam się ku Twojej tezie, że to może być jakaś jakaś krzyżówka... Pozner - całkiem możliwe, że wytarła się sama. Wczoraj chowała się za jedną skałką i przepędzała stamtąd wszystkie inne ryby. W pewnej chwili zauważyłem, że przejechała brzuchem po tej skałce (tak jak inne pielęgnice składające ikrę na kamieniu). Nie wiedziałem, że pysie mogą tak robić.
pozner Opublikowano 21 Maja 2019 #7 Opublikowano 21 Maja 2019 (edytowane) U ludzi jest coś takiego, jak ciąża urojona. Powód jest podobny i efekt tak samo zerowy. Więc nie jest to nic niespotykanego. Z braku samic samce u pyszczaków też udają tarło między sobą. Edytowane 21 Maja 2019 przez pozner
Jacek M. Opublikowano 21 Maja 2019 Autor #8 Opublikowano 21 Maja 2019 Skoro okazało się. że to nie samiec, pojawia się pytanie, czy wśród 6-7 cm ryb jest jeszcze szansa na ujawnienie się samca spośród pozostałych ryb? Czy raczej w tej wielkości wszystkie ryby mają już barwy charakterystyczne dla płci? Nie zależy mi na potomstwie, ale samiczki teź muszą mieć coś z życia
Tomasz78 Opublikowano 21 Maja 2019 #9 Opublikowano 21 Maja 2019 Jakaś szansa jest ale u mnie u ryb takiej wielkości a nawet mniejszych już było widać że to samiec.
przemo-h Opublikowano 21 Maja 2019 #10 Opublikowano 21 Maja 2019 Wygląda to rzeczywiście na tarło, które sobie sama urządziła. Upodabnia się też do samca i dla tego jest jaśniejsza. Przerabiałem ten temat i sugeruję szukać czym prędzej odpowiedniego lub większego kandydata. Takie samice zazwyczaj wyrastają ponad normę i ciężko je zdominować. 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się