Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 godziny temu, przemo-h napisał:

Co dokładniej masz na myśli Darku z tym tłumaczeniem?

Często informacje że ryba odżywia się planktonem są tłumaczone jako odżywianie fitoplanktonem (może dlatego że jest go w całej masie planktonowej najwięcej). 

3 godziny temu, przemo-h napisał:

moje aurifronsy odkurzają non-stop pomimo czystej wody

Jedzą czy tylko oddychają ;)

3 godziny temu, przemo-h napisał:

Chętnie też skubią glony. 

To robią nawet niektóre drapieżniki :) 

Ryby morskie odżywiające się fitoplanktonem mają odpowiednie "narządy/sita" nie pamiętam jak to się fachowo nazywa ;) które pozwalają im wyłapywać te drobiny i wykorzystywać jako pokarm (muszą bardzo dużo wody odsiać stąd wielkie pyski), nie wiem czy coś takiego posiadają pyszczaki ? Właśnie dlatego uważam że, nasi planktonożercy głównie wykorzystują do odżywiania zooplankton a fito chcąc nie chcąc też wpada ale jest go znacznie mniej z przyczyn o których wspomniałem.

Opublikowano
14 minut temu, eljot napisał:

Często informacje że ryba odżywia się planktonem są tłumaczone jako odżywianie fitoplanktonem (może dlatego że jest go w całej masie planktonowej najwięcej). 

Tutaj nie ma mowy o pomyłce. Korzystam również z bardziej szczegółowych materiałów, poświęconych tym zagadnieniom. 

To, że fitoplanktonu w całej biomasie jest najwięcej właśnie świadczy o tym, że jest to podstawa ich diety. To różni Cynotilapie od Utaki, która wędruje w poszukiwaniu zooplanktonu i wie, gdzie go znaleźć. Miejscowi rybacy też o tym wiedzą😉. Te miejsca zwane są "chirundu", lub "virundu". 

Cynotilapia nigdzie nie wędruje. Odkurza nad skałami, w toni wodnej. To też uzależnione jest od stref i lokacji. Niektóre odkurzają nad swoją norą. 

33 minuty temu, eljot napisał:

 

Jedzą czy tylko oddychają ;)

 

Zwał, jak zwał. Coś w tej wodzie widzą i to wyłapują. O to pytałeś, a ja potwierdzam, co widzę. 

36 minut temu, eljot napisał:

 

To robią nawet niektóre drapieżniki :) 

 

Ryby @BombeLsą z tego słynne😉

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, przemo-h napisał:

To, że fitoplanktonu w całej biomasie jest najwięcej właśnie świadczy o tym, że jest to podstawa ich diety.

Tylko tu mam obiekcje czym ten fitoplankton filtrują? bo muszą tego przefiltrować sporo aby się najeść wszak to organizmy mikroskopijne. 

Pytanie czy Cynotilapie posiadają aparat filtracyjny ?

"tołpyga biała, która odcedza fitoplankton z toni wodnej. M a ona dobrze rozwinięty aparat filtracyjny, którgo wyrostki rozmieszczone są niezwykle gęsto. Ustalono, że tołpyga o masie 250 g filtruje średnio 321 wody na godzinę."

cytat zaczerpnięty z http://kosmos.icm.edu.pl/PDF/1992/235.pdf

Edytowane przez eljot
Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, eljot napisał:

Tylko tu mam obiekcje czym ten fitoplankton filtrują? bo muszą tego przefiltrować sporo aby się najeść wszak to organizmy mikroskopijne. 

Pytanie czy Cynotilapie posiadają aparat filtracyjny ?

 

Tego nie wiem, przynajmniej nie ma o czymś takim mowy. Technika o jakiej mowa to po prostu wyłapywanie z wody tych drobin. Pokazane jest to w zwolnionym tępie. Jeśli ktokolwiek miał, lub ma doczynienia z Cynotilapiami powinien to zauważyć. Nie wiem, czy ma na to wpływ na pokolenie, ale moje F1 tak się zachowują. 

Edytowane przez przemo-h
Opublikowano
5 minut temu, przemo-h napisał:

Technika o jakiej mowa to po prostu wyłapywanie z wody tych drobin. Pokazane jest to w zwolnionym tępie

Tylko te drobiny to zooplankton bo fito praktycznie nie widać no chyba że jest zakwit to wtedy mamy zieloną wodę.

 

Opublikowano
Godzinę temu, eljot napisał:

Tylko te drobiny to zooplankton bo fito praktycznie nie widać no chyba że jest zakwit to wtedy mamy zieloną wodę.

 

To zależy jakich glonów mamy zakwit. A to też zależy od pory roku. 

 

Opublikowano
35 minut temu, przemo-h napisał:

To zależy jakich glonów mamy zakwit. A to też zależy od pory roku.

Fito to chyba zawsze zielone ?

Opublikowano (edytowane)

A co to za inne kolorki ?

A, zapomniałem że w skład fito wchodzą sinice i stąd te kolorki :) .

Edytowane przez eljot

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.