Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

Zastanawiam się jak zrobić dodatkowe źródło zasilana w przypadku braku prądu dla pompy obiegowej napędzającej sump.

Planuję to zrobić na akumulatorze samochodowym który byłby podpięty do przetwornicy. Tylko wszystko trzeba zrobić manualnie, tj w przypadku braku prądu ręcznie przepinamy wtyczkę od pompy do przetwornicy i wtedy wykorzystujemy pojemność akumulatora. Ale co w sytuacji gdy nie ma nas w domu, a prądu brak.

Czy jest to w ogóle realne do zrobienia ?

Gra warta świeczki bo na naładowanym aku pompa 100 w pociągnie +/- 5 h

Opublikowano (edytowane)

U mnie wyglada to tak:

Zasilacz awaryjny 300W I akumulator 100Ah

Przy moich potrzebach tj. 2 filtry biologiczne Ekeim 4+ 600 starcza na ok 12h

SDC10174.JPG

Edytowane przez staniu
  • Lubię to 2
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, eljot napisał:

Eljot świetna sprawa. Jaką moc takiego zasilacza awaryjnego dobrać żeby starczył chociaż na 5-6 godzin pracy dla pompy 100 W?

Rozumiem że działa to na zasadzie - wtyczkę zasilającą od pompy wpinam do takiego urządzenia i jak jest prąd to ono "przez siebie" daje prąd do pompy, przy zaniku energi automatycznie przełącza się na tryb akumulatorowy, potem jak prąd wróci to załącza pompę  "na prąd" i doładowywuje sobie akumulator wewnętrzny ?

Edytowane przez Kadango
Opublikowano (edytowane)

Najwazniejsza rzecz to nie moc zasilacza awaryjnego, a  pojemność akumulatora i pełen Sinus zasilacza.

Dla twoich potrzeb, z tej listy polecałbym ten

https://allegro.pl/oferta/zasilacz-ups-przetwornica-pelny-sinus-do-pieca-co-7767041325

lub jak wolisz przenosny to :

https://allegro.pl/oferta/awaryjny-zasilacz-ups-przetwornica-sinus-do-pieca-7718604198

 

i dodatkowo akumulator 100 Ah

Te z wbudowanymi akumulatorami  nadaja się najwyzej dla podtrzymania na parę minut komputera a nie 100 W pompy.na 5-6 h

 

czas-dzialania.png

3 godziny temu, Kadango napisał:

Rozumiem że działa to na zasadzie - wtyczkę zasilającą od pompy wpinam do takiego urządzenia i jak jest prąd to ono "przez siebie" daje prąd do pompy, przy zaniku energi automatycznie przełącza się na tryb akumulatorowy, potem jak prąd wróci to załącza pompę  "na prąd" i doładowywuje sobie akumulator wewnętrzny ?

Dokładnie , tak to działa.

Edytowane przez staniu
  • Dziękuję 2
Opublikowano

Staniu, super dziękuję. Na pewno zainwestuję w ten sprzęt. Jaki to komfort psychiczny jak wiem że w razie "W" sump się nie przeleje, rybki i bakterie nie padną !

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.