Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Teraz, kuki36 napisał:

W stosunku do pomiarów porannych to NO2 oraz NO3 trochę spadło.

Miejmy nadzieje ze zmiezamy w dobrym kierunku

  • Lubię to 1
Opublikowano
50 minut temu, SlavekG napisał:
52 minuty temu, kuki36 napisał:

W stosunku do pomiarów porannych to NO2 oraz NO3 trochę spadło.

Miejmy nadzieje ze zmiezamy w dobrym kierunku

To efekt działania Prime. Wszystko równo poszło w dół. Przestań lać ten Prime i pozwól popracować bakteriom. Jak będziesz lał ten Prime, to nic nie będzie wiadomo.

Opublikowano
34 minuty temu, pozner napisał:

To efekt działania Prime. Wszystko równo poszło w dół. Przestań lać ten Prime i pozwól popracować bakteriom. Jak będziesz lał ten Prime, to nic nie będzie wiadomo.

Już sam nie wiem co mam robić. Jedni piszą lać Prime aż parametry spadną. Inni robić podmianki, a jeszcze ktoś żeby nic nie ruszać. No i bądź tu mądry :(.

Opublikowano
9 minut temu, kuki36 napisał:

Już sam nie wiem co mam robić. Jedni piszą lać Prime aż parametry spadną. Inni robić podmianki, a jeszcze ktoś żeby nic nie ruszać. No i bądź tu mądry :(.

Dodales wczoraj baterie to teraz obserwuj parametry, jesli no2 i nh3 beda rosnac to rob podmiane, jesli beda się utrzymywac na stalym poziomie to nie ma potrzeby robić podmiany. I nie lej prime-a.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Prime to chemiczny preparat zbijajacy szkodliwe związki amoniaku i azotu. Dopóki będziesz go stosował, nie będziesz wiedział w jakim stanie jest biologia. Powinno się go stosować w skrajnych przypadkach, gdy ryby padają z powodu wysokiego stężenia amoniaku czy/i azotu. U Ciebie takiej sytuacji nie ma. Tak jak Ci wcześniej napisałem i jak Ci pisał @logralok, mierz parametry i gdy zauważysz ich wzrost, rób podmiankę. Nie rób jej bez potrzeby. NO2 na poziomie 0,6ppm to nie jest jeszcze nic strasznego. Amoniak najpewniej masz w formie jonu amonowego NH4, a ten jest szkodliwy w naprawdę wysokim stężeniu. Gdyby to było NH3 na szkodliwym poziomie, to widział byś to po rybach (dusiły by się)

Opublikowano
W dniu 30/03/2018 o 08:40, kuki36 napisał:

W takim razie żadnej chemii, czekamy. Dzisiejsze pomiary:

NH4 - 0,2

N02 - 0,6

NO3 - 5-10

jak tam wyniki kolego?, dziś nh4 powinno być już niewykrywalne 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 31.03.2018 o 19:38, logralok napisał:

jak tam wyniki kolego?, dziś nh4 powinno być już niewykrywalne 

Monitoruję parametry na bieżąco. Przy okazji dziękuję koledze darkon za wczorajszy kontakt telefoniczny i udzielenie kilku cennych rad:). Na tą chwilę sytuacja wygląda następująco:

NH4 - < 0,05 (tak jak przypuszczałeś)

NO2 - 0,3

NO3 - 5

Edytowane przez kuki36
Opublikowano
31 minut temu, kuki36 napisał:

Masakra, wracam po świętach a tu wszystkie ryby padły....

Kurde masakra, tylko czemu? Mozesz podac parametry wody ???

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
    • Jeśli jedynym celem ma być przeżywalność ryb, to sposób jest dobry. Jednak to jest pójście na łatwiznę i trudno w takich okolicznościach obserwować naturalne zachowania ryb. Myślę, że największy problem występuje w mniejszych akwariach. W nich ludzie zmuszeni są radzić sobie w ten sposób. W dużych akwariach, gdzie ryby mają większe przestrzenie do dyspozycji, łatwiej jest utrzymać obsadę. Nie ma potrzeby przerybiania akwarium. Ale i w tych mniejszych można zarządzić tak przestrzenią, żeby nie musieć posuwać się do takiego rozwiązania.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.