Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od jakiegoś czasu mamy ten periodyk i powiem szczerze, że pismo jest za...ste. Wyjątkowo obszerne, ładnie wydane i bardzo fachowe.

W sesnie handlowym sprzedaje się nienajgorzej, a przy tym widać sporo reklam.


No tak... ale co niby ma wspólnego z Malawi?


Bardzo fajnie, że w NA ukazuja się artykuły sygnowane logiem Klubu Malawi. Sama nie należę, Jacek zrezygnował z przyczyn pewnie znanych osobom z Zarządu i byc może brak mi troszkę mandatu do wypowiedzi ale... czuc niedosyt.

Tanganika, tak handlowo patrząc sprzedaje się gorzej niz Malawi- zawsze tak było poza krótkim okresem ''bumu'' na Tangę kilka lat temu.


Tu rodzi się pytanie- jeżeli koledzy od Tanganiki potrafią- dlaczego KM nie dałby rady. Przecież sa autorzy, jest pewien dorobek, a i sukces komercyjny raczej gwarantowany.


Więc...

a/dlaczego nie?

b/jeżeli tak to kiedy?

Opublikowano

Ja widze jedna wazna roznice miedzy nami a nimi - za Magazynem Tanganika stoi firma, Klub Malawi jest stowarzyszeniem non profit. To chyba jest wystarczajaca odpowiedz.

Opublikowano

To fakt.... gdyby nawet znalazla sie wystarczajaca ilosc chetnych do pisania artukulow, to i tak wszystko padloby przez koszty.

Opublikowano

w dodatku pisanie artykułów to tez nie wszystko, potrzebny cały zespół redakcyjny, zrobic cały skład i inne czynności przygotowania do druku, wreszcie sam druk i kolportarz, to jest po prostu cała machina i na hobbystów jest to imho za wiele tym bardziej jeśli nikt zawodowo nie jest związany z takim rodzajem pracy

Opublikowano

A wystarczyło by coś na kształt gazetki stworzyć na naszym portaliku.

Koszt nieporównywalny do wersji drukowanej, a w ten sposób można zobaczyć ile osób miało by chęć, czas i pewnie wiele innych rzeczy na to aby pisać artykuły.

Gdyby się udało to można myśleć o sponsorach itp.

Opublikowano
A wystarczyło by coś na kształt gazetki stworzyć na naszym portaliku.

Koszt nieporównywalny do wersji drukowanej, a w ten sposób można zobaczyć ile osób miało by chęć, czas i pewnie wiele innych rzeczy na to aby pisać artykuły.

Gdyby się udało to można myśleć o sponsorach itp.


Yaro chodzi ci o coś w stylu e-zine? Pomysł fajny tylko chętnych do pisania w czasopiśmie papierowym, „profesjonalnie wydawanym” zawsze będzie więcej , myślę, że z materiałami do czasopisma nie było by problemów, gorzej z tym co pisał mars. Ale chętnie widziałbym stertę takiego KM czasopisma u siebie na biurku nawet jeśli prenumerata byłaby kosztowna a artykuły dublowały by się z serwisowymi (mam słabość do słowa papierowego :wink: ).

Opublikowano
Ale chętnie widziałbym stertę takiego KM czasopisma u siebie na biurku nawet jeśli prenumerata byłaby kosztowna a artykuły dublowały by się z serwisowymi.


Taaa, dla takiej prenumeraty, to nawet z chęcią bym do pracy poszedł :wink:

Pomysł mi się bardzo podoba i popieram go całym sercem, ale umysł potwierdza już napisane wcześniej słowa-łatwo nie będzie :cry:

Opublikowano
Yaro chodzi ci o coś w stylu e-zine?


Taa

zgadzam się że każdy wolał by mieć wersję papierową, ale ...

może dlatego warto zacząć od czegoś tańszego, czegoś na co możemy się porwać i spróbować ?

Koszty są nieporównywalne i gdyby zaczął funkcjonować e-zine to można by było powolutku mysleć o wersji papierowej, gdy zaczniemy myśleć od razu o papierowej wersji od razu, może coś na kształt magazynu nigdy nie powstać.

Opublikowano

juz w jednym watku poruszalem temat...


Jesli faktycznie cos chcemy zrobic -- prosze bardzo ustalmy -- kto sie deklaruje pisac - i go -- siadamy i piszemy, sklad - powiedzmy - ze ewentualnie moglbym zalatwic -- drukarnie moze tez... Ale usiadzmy i zbierzmy najpierw materialu na 2 numery -- tak aby przy wydawaniu pierwszego -- miec juz zapas na kolejny numer i moc pracowac nad artiklami do trzeciego...


Ja wbrew wszystkiemu -- obawiam sie, ze utkniemy na materialach...


P.s A co z Cichlids News czy cos -- bylo cos tam takiego po polsku ale chyba sie skonczylo ?

Opublikowano

....... Ale usiadzmy i zbierzmy najpierw materialu na 2 numery -- tak aby przy wydawaniu pierwszego -- miec juz zapas na kolejny numer i moc pracowac nad artiklami do trzeciego...

Ja wbrew wszystkiemu -- obawiam sie, ze utkniemy na materialach...


P.s A co z Cichlids News czy cos -- bylo cos tam takiego po polsku ale chyba sie skonczylo ?



Dokładnie tak jest jak VDR napisał,

owszem w zeszłym roku udało się nam zaistnieć w każdym numerze NA i mam nadzieję że w tym roku też się da ale to jest tylko nadzieja a nie pewność, bo ile osób napisało artykuły - dokładnie 4 z czego i tak tylko Hari i Mateusz więcej niż dwa, tymczasem w takim przedwsięzięciu jak wspomniane powyżej, takich materiałów potrzeba by było duzo więcej i to dobrej jakości tymczasem nawet na naszym serwisie jest problem aby klubowicze chocby np zapełnili dział prezentacje zbiorników co wymaga minimalnego nakłady pracy - czyli zrobienia paru fot i opisu technicznego + obsady a jednak dział ten świeci pustkami więc nie zgadzam się z methem że z materiałami nie byłoby problemu bo imho byłby kolosalny, obecnie nawet NA czyli magazym jak by nie patrzec z wieloletnia tradycją ostatnio przysłał nam emilka z pytaniem o materiały itd a z tonu tego pisma wynikało że maja z tym problem.


Dobrym przykładem tez jest wspomnainy przez VDRa Cichlids News które ukazało się w polskiej wersji tylko cztery razy mimo że było super profesjonalne, mimo że redaktorem naczelnym wydania polskiego była Pani Marzenna Kielan jedna z czołowych posatci w świecie akwarystyki autorka wielu publikacji i opracowań, mimo że w tworzeniu tego magazynu udział brał również Ad Konings którego chyba przedstawiać nie trzeba a i tak im się nie udało wiec w naszym wydaniujest to porywanie się z motyką na słońce,

to moje zniechęcenie wynika z tego iz jestem chyba wystarczająco długo w klubie - wliczając w to poprzedni serwis, forum itd - aby wyrazić opinię ze pojawia się dużo super pomysłów tylko zawsze jakoś wykonawców brak a nie może byc tak że ktoś ma pomysł a zarząd klubu niech to robi bo tak się nie da. Prosty przykład z z koszulkami klubowymi ile było marudzenia ile było pisania że fajnie by było że wszyscy by kupisli i super pomysł i super sprawa, w końcu VDR wziął sprawę we własne ręce zorganizował wszystko i cooooo był problem aby znaleść 30 chetnych na nabycie koszuli, wręcz były osoby co na siłe brały po dwie aby choć minimalna ilosć potrzbna do zamówienia sie nazbierała.


Tak ze imho o wersji papierowej mozemy zapomnieć co najwyżej stac nas na opracowanie jakiegos pdfa rozsyłanego emilkami a i to pewnie w cyklu raz na kwartał.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.