Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam serdecznie,

Jestem z Olsztyna i planuje zakup pyszczków i tu mam mały problem. Myślałem o www.sklepmalawi.pl ale na stronce doczytałem się że sklep jest w Sosnowcu i mam obawę że rybki nie przetrwają takiej długiej podróży :(


Czy ktoś w mojej okolicy miał już okazję korzystać z usług tego sklepu?

Chętnie bym skorzystał z możliwości zakupu rybek od prywatnego hodowcy (gatunki:Labidochromis caeruleus,

Pseudotropheus acei, Pseudotropheus saulosi, seudotropheus socolofi).


Z góry dziękuję...

moj gg 8600063

Opublikowano

a ile one w tej podróży by były :?: ja akurat ryby kupuje gdzie indziej ale czasem są w drodze nawet około 15 godzin i jest spoko

Opublikowano

chciałbym skorzystać z przewozu przez kuriera a z Olsztyna do sosnowca jest jakieś 500 km...nie wiem czy to bezpieczne, ale do sosnowca mi trochę nie po drodze żeby jechać samemu

Opublikowano

Dojadą spoko. Moje rybki jechały 1400 km i dojechały w doskonalej kondycji. Podróż trwałą chyba 22h czy coś takiego. Ryby nie powinny być przed wysłanie ok. 2-3 dni żywione, by w długiej podróży nie zatruły się wlasnymi odchodami, o tymjednak hodowcy wiedzą. Także nic sie nie bój.

Pozdrowienia

Opublikowano
Dojadą spoko. Moje rybki jechały 1400 km i dojechały w doskonalej kondycji. Podróż trwałą chyba 22h czy coś takiego.

Pozdrowienia



A czym jechały Twoje rybki?? kurier??

Opublikowano

A czym jechały Twoje rybki?? kurier??



Mjunszajn juz napisała że i tak kurierem nie wysyłają, co zresztą jest zrozumiałe, kurierem zarówno czas transportu jak i jego warunki są dużo gorsze niż np przesyłka konduktorską w dodatku trzeba wziąść pod uwagę to co napisał snocho, a mianowicie że najczęściej przesyłki wrzucaja na pake gdzie czegos takiego jak ogrzewanie nie ma, osobiście znam jeden przypadek gdzie facet się uparł na transport kurierem własnie zimą i mimo wszelkich zapezpieczeń termicznych i tak otrzymał lodowy pustak z zahibernowanymi rybami.

Opublikowano

na fakt...nie przemyślałem swojego pytania za co wielkie sorry :oops:


dzięki za odpowiedzi. Do kupowania rybek jeszcze mi trochę daleko bo jeszcze muszę wymienić żwirek (najpierw przywiozłem dwa wiadra ze starej żwirowni przesiałem i wrzuciłem na dno same kamyki...no a za jakieś dwa tygodnie założyłem Internet i doczytałem się (na FKM) że pysie bardzo lubią przekopywać podłoże...i teraz planuję wymianę na piasek. Tylko sam nie wiem czy znowu pojechać na żwirownię i przywieźć piasek czy lepiej kupić sobie biały piasek kwarcowy na www.sklepmalawi.pl [chociaż to chyba nie miejsce na takie pytania bo bardziej by było odpowiednie zapytać w dziale o podłożach]).


pozdrawiam :)

Opublikowano

Korzystając z okazji się podłączę z pytaniem. Jak to jest z przesyłką konduktorską, paczkę (ryby) trzeba odebrać bezpośrednio u konduktora w pociągu? Czy paczka jest zostawiana w jakimś konkretnym miejscu na dworcu? Chodzi mi o odbiór ryb we Wrocławiu, a że to miasto często korkiem stoi to martwię się, że nie zdążę odebrać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.