Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Alez nie chodzi o to aby przekonywac, ze bocja pasuje do Malawi. Do mnie tez to nie trafia, ja jednak patrze na ten problem z estetycznego punktu widzenia. Sam masz 8 gatunkow w 720 litrach gdzie podloze to 200x60. Kryjowek nie wiele, do warunkow naturalnych daleko.... moze nawet mialbym prawo napisac katorznicze warunki ??


Odnośnie 8 gatunków tak było pół roku temu, jak znajdziesz pierwsze moje posty to i znajdziesz i dyskusje na ten temat, oczywiście jako świeżynka posłuchałem się sprzedawcy i kupiłem 8 gatunków po 7 szt, niestety w miarę obecności tutaj, w miarę obserwacji swojego zbiornika pozmieniałem i wystrój i obsadę, obecnie pływa sama mbuna i jest tylko 5 gatunków po 6 do 7 szt, sam to zrozumiałem gdy pysie troszke podrosły i nie każdemu mogłem zagwarantować rewir, w chwili obecnej mogę obserwwać ciekawsze zachowania ryb, pożegnałem się z dworcem kolejowym a to przekonało mnie tylko do tego ze w moim akwarium nie ma miejsca ani na Bocje ani na welony a tym bardziej na krokodyla nilowego :).

Co do wody wydaję majątek na sól JBL, niestety przy moich parametrach wody z kranu musiałem posiłkować się filtrem RO co do parametrów w sole mineralne i makroelementyufam firmie ja pilnuje tylko podstawowych parametrów.

Widzę że dyskusja na temat tego co hodować z pyszczakami przeszła na słowne utarczki między nami więc pragnę to zakończyć stwierdzeniem że ja nie będę zastanawiał się co można jeszcze włożyc do akwarium a większość i tak zrobi jak zechce.

Opublikowano

Generalnie, piszecie np o tym, ze hodowcy trzymaja ryby z Azji, Ameryki czy Afryki w takiej samej wodzie, ze ryby aklimatyzuja sie, przyzwyczajają itp itd. Ok, VDR sporo w tym racji.

Rozumiem tez do czego zmierza VDR... Widze tez jak hodowcy/sprzedawcy w jednym akwa trzymaja wszystkie gatunki mbuny,non-mbuny,muszlowców,szczelinowcow, ale czy to znaczy ,ze mozna je laczyc w jednym akwa, bo generalnie juz sie do siebei przyzwyczaily?



Wpuszczajac kilka gatunkow pyszczakow dokladnie moze byc tak samo, takie polaczenie raz sie moze udac, raz nie


Wlasnie, moze byc tak ,ze relacje Bocja/Demasoni, beda lepsze niz np demasoni/red-red...Widzialem akwa 300L z jednym ,dwoma gatunkami, gdzie samice byly pociete, jakies ryby bez pletw, mimo ze w sumie warunki optymalne.. MAlawi, pielegnice z Malawi, piasek wapienie, pH 8+ itp itd a jednak oko przecietnego obserwatora nie bedzie zachwycone widokiem kilku szaro-zoltych poobijanych ryb, chowających sie wsrod obrosnietych obrzydliwym glonem skal..


Inaczej ma sie sprawa w akwa bocja+pyszczaki+ najlepiej jakies inne duze kolorowe ryby.

Bog mi swiadkiem, w Gdyni, w jednym z zoologicznych sklepow od lat sto akwa narozne max 150l.

W srodku wielkie wypasione Crabro, saulosi, Hongi, Redy, jakies Aulony, Zbrojniki niebieskie, sumy, opaczki, brzanki rekinie, Yellow, Acei i jeszcze sporo innych pysiow wszytskie w ukaldach 1, czasem 1+1.. Nie wspominajac juz o korzeniach, ubotach, czy sztucznych koralowcach. Brak tam kamieni, piasku..

Dla mnie zal, dla 99% odwiedzajacych super wypas akwa. Ryby duze kolorowe, nieplochliwe, zdrowe, zero uszkodzen poszarpan, az chce sie na nie patrzec...


Do czego zmierzam w skelpowym akwa sie udalo, bo nie widziałem zeby cos kogos goniło, walki, jakies rewiry i inne..

Bocja to stadna ryba ktora lubi zarosniete akwa, spokojna, delikatna, wiec nei widze sensu trzymania jej w akwa Malawi, dla checi trzymania..

jak np w SA otoskow tylko po to, zeby czyscily glony (wiekszoc ludzi uwaza ,ze tak owych nawet dokarmiac nie trzeba), Azji "glonojadow"...


Mimo, ze aklimatyzacja, ze czuja sie dobrze itp..

To z jakis powodow, Bocja plywa w zarosnietych slodkich wodach Azji, pysie w afrykanskich pustynnych wodach np Malawi, Kakadu w "czarnych wodach" Amazonki...

Pewnei ,ze da sie laczyc bocje z pysiami, ale po co? Bo do siebei pasuja? Nie bocje do Malawi nie pasuja i pasowac nei beda :wink: Pomijajac parametry, to sam temperament. U jednego kolegi sie udalo u innego moze byc masakra..




Sam masz 8 gatunkow w 720 litrach gdzie podloze to 200x60. Kryjowek nie wiele, do warunkow naturalnych daleko.... moze nawet mialbym prawo napisac katorznicze warunki ??


Mozna smialo, kazdy kto trzyma jakie zwierze w domu(ktos juz w tym topicu o tym pisal) jest swojego rodzaju egoista... Sam trzymam duza papuge w mieszkaniu, gdzie nie polata sobei tak jak na wolnosci, zolwie, ktore rocznie zjadaja srednio 1000 gatunkow roslin u mnie dostaja moze z 10.. ryby w za malych akwa i psa ktory z pewnoscia pobiegal by ssobei wiecej i czesciej.

Mimo, wszytsko staram sie,dac im optymalne- mieszkaniowe warunki, kupujac dobre pokarmy zapewniajac rozrywke, niejako rekompensując im wyrzadzone krzywdy..


Duzo za duzo napisalem, pewnie w kilku miejscach OT, ale staralem sie jak najdokładniej przepisac moje mysli :lol:

Opublikowano

Do Bocji jeszcze trochę. Mój kolega trzyma je razem z Tropheusami. Początkowo wpuścił je bo chciał się pozbyć plagi ślimaków – udało się w 100% (praktyczna ich zaleta). Potem je polubił, zauważył też, że się zaaklimatyzowały, więc już zostaną. Dodam jeszcze, że jest to „łebski” facet i daleko mu do sadysty zwierzęcego.

Dodam, że sam nie mam zamiaru robić podobnych eksperymentów, choć to toleruję u innych (pod warunkiem, że nie odbywa się to w szklanej kuli itp.). Jeżeli świderki występują w Malawi to hmm… może ja też… :D

Opublikowano

Bez sensu... zdaje sie, ze dyskusja nie jest o gadzecie, ktorego akwarium nazwac nie mozna ???




Po wtóre ile razy na allegro widzieliśmy piękne zestawy gdzie ryby nie mogły sie nawet odwrócić ?

zreszta zawsze jak sie wejdzie na allegro to sie znajdzie jakis kwiatek np.:

http://www.allegro.pl/item274872716_zes ... alawi.html



Gdybym chcial zmieniac kierunek dyskusji to bym przytoczyl sprawe z okolic Radomia, gdzie malzenstwo zabijalo psy i przerabialo je na smalec, ktorym handlowali... Tylko czy to ma jakikolwiek zwiazek z dyskusja ?


I nie chodzi o utarczki slowne... Napisalem w pierwszym poscie, ze to prowokacja, aby pokazac, ze majac nawet i 1000litrowy baniak daleko jest mu do natury. Nasze akwaria czy to biotopowe czy to mieszane, ogolne, towarzyskie czy jak je sobie ktos nazwie to twory sztuczne... Wiedza jest dzis o wiele wieksza niz to bylo w latach np. siedemdziesiatych wiec tez i my mozemy stworzyc najoptymalniejsze warunki dla hodowanych gatunkow, ale nie sa to wciaz warunki naturalne. I o tym nie nalezy zapominac. Zaczeto porownywac rybe do czlowieka -- co IMHO jest mimo wszystko marnym porownaniem ;) Pies, kot to tez marne porownania. My jestesmy ssakami. Nawet w oczach psa mozna zauwazyc smutek, a szczerze mowiac w oczach ryby ktos kiedys widzial ??? I nie mowie tu o oznakach stresu, choroby, pobicia etc. Zreszta nawet biorac psa, kto czytal troche o behawioryzmie zapewne zdaje sobie sprawe, ze przenoszenie naszych ludzkich odruchow i proba pojmowania psiego swiata na nasz ludzki sposob jest czesto bledna. Czy przenoszenie rybiego swiata do ludzkiego tez przypadkiem nie jest bledne ??



Imak napisal jedno bardzo madre zdanie (w sumie nie tylko on o tym pisal, ale cytuje jego bo to on zaczal dyskusje):


Ale może macie rację, należy dążyć w swoich zbiornikach do takiego doboru obsady i wystroju ,aby był on odzwierciedleniem naturalnego środowiska ryb, gdzie powinno być naszym podopiecznym najlepiej.



bo tylko to moze nam dac gwarancje, ze faktycznie naszym podopiecznym moze byc dobrze w tak stworzonych warunkach. Nalezy rowniez wziasc pod uwage, ze nie wszyscy w rownym stopniu te warunki potrafia stworzyc oraz ze akwarystyka to nie taka latwa dziedzina i do pewnych spraw dojrzewa sie z czasem.


To moze pozwoli uniknac cymbalow -- bo nie prowadzimy forum muzycznego ;)


Ot i tyle na zakonczenie ... chyba...

Opublikowano

Pierwszy raz dotknęło cie jakieś stwierdzenie ?

np. cymbał ?

nie było ono skierowane do nikogo konkretnego a wzburzyłeś się jak by dotknęło Ciebie.

Jezeli natomiast chodzi Ci o sam wyraz to dziś padł już Kretyn a w całym forum znajdziesz wiele innych niezbyt pochlebnych określeń.

W sumie to już nie rozumiem o co Ci chodzi i jakie masz zdanie bo raz opowiadasz się za mieszaniem biotopów i zrozumieniem do trzymania mydła i powidła a raz o utrzymaniu jak najbliższych warunków w akwarium do tych w naturze.

Opublikowano

Kurcze.. ale macie dziwne podejście czasami... To ja dołożę swoję 3 groszę.


- Skoro macie jakiekolwiek zwięrzęta i co byście nie zrobili to zawsze będzie niewola. I rozpisywanie się tutaj uważam za bezsensowne.

- Dlaczego używacie tak skrajnych porównań? Himalaje? Kurcze... uśredniajcie to jakoś bo przy takich skrajnych przypadkach wogole traci to sens.

- I teraz zdanie za które strace głowę.... PRZECIEŻ TO SĄ TYLKO RYBY!!! Z całym szacunkiem dla nich, wszyscy je uwielbiamy i sobie od dzioba odkładamy, żeby im zapewnić lepsze warunki... ALE TO SĄ RYBY;) Więc porównanie do ludzi jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.


Nawiązując do dobermana.. to też kwestia sporna. Jeżeli właściciel zabiera go na wielogodzinne spacery, daje mu sie wy

sliczne są akwaria stricto biotopowe. Ale nie zgodzę się, ze rujnujemy rybą życie i "jesteśmy ćwokami" bo dodamy jakąś roślinkę czy NURKA ;D To już jest kwestia gustu czy kokos nam się podoba czy nie... A rybą to titawka ;D


Mam akwa ogólne i sporo sie na nim uczę. Akurat bocje to są moje ulubione ryby. Poprostu są strasznie wesołe, ganiają się, łobuzują.. są świetne. I chętnie zaaodoptuje je do zbiornika z malawii jak mi sie wreszcie uda takowe postawić.


Dlatego Panowie drodzy... Biotop to jedno, zadbane zbiorniki z drobnymi odstępstwami to drugie, a kiczowate paletko pyszczako krewetko czarne wody to zupełnie inna bajka.

Opublikowano
Pierwszy raz dotknęło cie jakieś stwierdzenie ?

np. cymbał ?

nie było ono skierowane do nikogo konkretnego a wzburzyłeś się jak by dotknęło Ciebie.



Smiem twierdzic, ze to Ty jestes poruszony i wzburzony... o czym dobitnie swiadczy Twoj ostatni post. Spokojnosci... po co sie tak gotowac ? :) Ja jestem spokojny, Ty mnie chyba jeszcze wzburzonego nie widziales ;k




W sumie to już nie rozumiem o co Ci chodzi i jakie masz zdanie bo raz opowiadasz się za mieszaniem biotopów i zrozumieniem do trzymania mydła i powidła a raz o utrzymaniu jak najbliższych warunków w akwarium do tych w naturze.



Kiedys zrozumiesz, jak pisalem -- do pewnych spraw sie dojrzewa ;)


Pozdrowionka :)


P.s Przeczytaj ze zrozumieniem kazdy moj post -- pewnie w kazdym znajdziesz stanowcze odciecie sie od mieszania biotopow...ale trzeba czytac dokladnie a nie wyrywkowo -- tak wiec nie imputuj mi tu prosze tez, ktorych nie wypowiedzialem.

Opublikowano

Bardzo się cieszę, iż ten mój z pozoru niewinny temat, podjęło tyle osób.

Wiele z postów było bardzo zabawne a kilka zwaliło mnie z nóg, mam ochotę usciskać Misyo, który napisał

Mam akwa ogólne i sporo sie na nim uczę. Akurat bocje to są moje ulubione ryby. Poprostu są strasznie wesołe, ganiają się, łobuzują.. są świetne. I chętnie zaaodoptuje je do zbiornika z malawii jak mi sie wreszcie uda takowe postawić.


Dlatego Panowie drodzy... Biotop to jedno, zadbane zbiorniki z drobnymi odstępstwami to drugie, a kiczowate paletko pyszczako krewetko czarne wody to zupełnie inna bajka.




Popieram te słowa w 100%. A tym którzy nie mieli nigdy bocji i mają odwagę spróbować - gwarantuję naprawdę ciekawe spostrzeżenia.

Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich , a na koniec dodam, aby uspokoić ortodoksyjnych malawistów iż od dziś moje akwa nazwę "ogólne" lub jak kto woli gościnne.

Opublikowano

Powstrzymujac się przez pewien czas jednak napiszę to:

Jest to forum Malawi a nie Akwarystyki ogólnej, więc jezeli chcesz zrozumienia bądź "malawistą" nie mam nic do zadbanych akwarii ogólnych, ale mam przeciw występowaniu na takim forum "innych akwarystów", w końcu to forum malawi i osoby które tu zagladaja w większości chcą poczytać o możliwościach jakie im może dać ten biotop, a tu Bocje są ok" -pewno że ok ale to nie to forum.

Jako przykład podam pewne forum miłośników jednej marki samochodów a tu gościu wypala ze oprócz tego ma Merca SLK w ciagu dnia pojawiło sie 16 postów po którym zmyto gościa do szamba, i nie dlatego ze merc jest gorszy od ich fiacików tyko że to było forum dla nich a nie miłośników merca.

Mam nadzieję że dobrze zrozumiałeś ten mój post i nie odbierzesz tego jako chęc wykluczenia Ciebie z naszej społeczności.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.