Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Alez nie chodzi o to aby przekonywac, ze bocja pasuje do Malawi. Do mnie tez to nie trafia, ja jednak patrze na ten problem z estetycznego punktu widzenia. Sam masz 8 gatunkow w 720 litrach gdzie podloze to 200x60. Kryjowek nie wiele, do warunkow naturalnych daleko.... moze nawet mialbym prawo napisac katorznicze warunki ??


Odnośnie 8 gatunków tak było pół roku temu, jak znajdziesz pierwsze moje posty to i znajdziesz i dyskusje na ten temat, oczywiście jako świeżynka posłuchałem się sprzedawcy i kupiłem 8 gatunków po 7 szt, niestety w miarę obecności tutaj, w miarę obserwacji swojego zbiornika pozmieniałem i wystrój i obsadę, obecnie pływa sama mbuna i jest tylko 5 gatunków po 6 do 7 szt, sam to zrozumiałem gdy pysie troszke podrosły i nie każdemu mogłem zagwarantować rewir, w chwili obecnej mogę obserwwać ciekawsze zachowania ryb, pożegnałem się z dworcem kolejowym a to przekonało mnie tylko do tego ze w moim akwarium nie ma miejsca ani na Bocje ani na welony a tym bardziej na krokodyla nilowego :).

Co do wody wydaję majątek na sól JBL, niestety przy moich parametrach wody z kranu musiałem posiłkować się filtrem RO co do parametrów w sole mineralne i makroelementyufam firmie ja pilnuje tylko podstawowych parametrów.

Widzę że dyskusja na temat tego co hodować z pyszczakami przeszła na słowne utarczki między nami więc pragnę to zakończyć stwierdzeniem że ja nie będę zastanawiał się co można jeszcze włożyc do akwarium a większość i tak zrobi jak zechce.

Opublikowano

Generalnie, piszecie np o tym, ze hodowcy trzymaja ryby z Azji, Ameryki czy Afryki w takiej samej wodzie, ze ryby aklimatyzuja sie, przyzwyczajają itp itd. Ok, VDR sporo w tym racji.

Rozumiem tez do czego zmierza VDR... Widze tez jak hodowcy/sprzedawcy w jednym akwa trzymaja wszystkie gatunki mbuny,non-mbuny,muszlowców,szczelinowcow, ale czy to znaczy ,ze mozna je laczyc w jednym akwa, bo generalnie juz sie do siebei przyzwyczaily?



Wpuszczajac kilka gatunkow pyszczakow dokladnie moze byc tak samo, takie polaczenie raz sie moze udac, raz nie


Wlasnie, moze byc tak ,ze relacje Bocja/Demasoni, beda lepsze niz np demasoni/red-red...Widzialem akwa 300L z jednym ,dwoma gatunkami, gdzie samice byly pociete, jakies ryby bez pletw, mimo ze w sumie warunki optymalne.. MAlawi, pielegnice z Malawi, piasek wapienie, pH 8+ itp itd a jednak oko przecietnego obserwatora nie bedzie zachwycone widokiem kilku szaro-zoltych poobijanych ryb, chowających sie wsrod obrosnietych obrzydliwym glonem skal..


Inaczej ma sie sprawa w akwa bocja+pyszczaki+ najlepiej jakies inne duze kolorowe ryby.

Bog mi swiadkiem, w Gdyni, w jednym z zoologicznych sklepow od lat sto akwa narozne max 150l.

W srodku wielkie wypasione Crabro, saulosi, Hongi, Redy, jakies Aulony, Zbrojniki niebieskie, sumy, opaczki, brzanki rekinie, Yellow, Acei i jeszcze sporo innych pysiow wszytskie w ukaldach 1, czasem 1+1.. Nie wspominajac juz o korzeniach, ubotach, czy sztucznych koralowcach. Brak tam kamieni, piasku..

Dla mnie zal, dla 99% odwiedzajacych super wypas akwa. Ryby duze kolorowe, nieplochliwe, zdrowe, zero uszkodzen poszarpan, az chce sie na nie patrzec...


Do czego zmierzam w skelpowym akwa sie udalo, bo nie widziałem zeby cos kogos goniło, walki, jakies rewiry i inne..

Bocja to stadna ryba ktora lubi zarosniete akwa, spokojna, delikatna, wiec nei widze sensu trzymania jej w akwa Malawi, dla checi trzymania..

jak np w SA otoskow tylko po to, zeby czyscily glony (wiekszoc ludzi uwaza ,ze tak owych nawet dokarmiac nie trzeba), Azji "glonojadow"...


Mimo, ze aklimatyzacja, ze czuja sie dobrze itp..

To z jakis powodow, Bocja plywa w zarosnietych slodkich wodach Azji, pysie w afrykanskich pustynnych wodach np Malawi, Kakadu w "czarnych wodach" Amazonki...

Pewnei ,ze da sie laczyc bocje z pysiami, ale po co? Bo do siebei pasuja? Nie bocje do Malawi nie pasuja i pasowac nei beda :wink: Pomijajac parametry, to sam temperament. U jednego kolegi sie udalo u innego moze byc masakra..




Sam masz 8 gatunkow w 720 litrach gdzie podloze to 200x60. Kryjowek nie wiele, do warunkow naturalnych daleko.... moze nawet mialbym prawo napisac katorznicze warunki ??


Mozna smialo, kazdy kto trzyma jakie zwierze w domu(ktos juz w tym topicu o tym pisal) jest swojego rodzaju egoista... Sam trzymam duza papuge w mieszkaniu, gdzie nie polata sobei tak jak na wolnosci, zolwie, ktore rocznie zjadaja srednio 1000 gatunkow roslin u mnie dostaja moze z 10.. ryby w za malych akwa i psa ktory z pewnoscia pobiegal by ssobei wiecej i czesciej.

Mimo, wszytsko staram sie,dac im optymalne- mieszkaniowe warunki, kupujac dobre pokarmy zapewniajac rozrywke, niejako rekompensując im wyrzadzone krzywdy..


Duzo za duzo napisalem, pewnie w kilku miejscach OT, ale staralem sie jak najdokładniej przepisac moje mysli :lol:

Opublikowano

Do Bocji jeszcze trochę. Mój kolega trzyma je razem z Tropheusami. Początkowo wpuścił je bo chciał się pozbyć plagi ślimaków – udało się w 100% (praktyczna ich zaleta). Potem je polubił, zauważył też, że się zaaklimatyzowały, więc już zostaną. Dodam jeszcze, że jest to „łebski” facet i daleko mu do sadysty zwierzęcego.

Dodam, że sam nie mam zamiaru robić podobnych eksperymentów, choć to toleruję u innych (pod warunkiem, że nie odbywa się to w szklanej kuli itp.). Jeżeli świderki występują w Malawi to hmm… może ja też… :D

Opublikowano

Bez sensu... zdaje sie, ze dyskusja nie jest o gadzecie, ktorego akwarium nazwac nie mozna ???




Po wtóre ile razy na allegro widzieliśmy piękne zestawy gdzie ryby nie mogły sie nawet odwrócić ?

zreszta zawsze jak sie wejdzie na allegro to sie znajdzie jakis kwiatek np.:

http://www.allegro.pl/item274872716_zes ... alawi.html



Gdybym chcial zmieniac kierunek dyskusji to bym przytoczyl sprawe z okolic Radomia, gdzie malzenstwo zabijalo psy i przerabialo je na smalec, ktorym handlowali... Tylko czy to ma jakikolwiek zwiazek z dyskusja ?


I nie chodzi o utarczki slowne... Napisalem w pierwszym poscie, ze to prowokacja, aby pokazac, ze majac nawet i 1000litrowy baniak daleko jest mu do natury. Nasze akwaria czy to biotopowe czy to mieszane, ogolne, towarzyskie czy jak je sobie ktos nazwie to twory sztuczne... Wiedza jest dzis o wiele wieksza niz to bylo w latach np. siedemdziesiatych wiec tez i my mozemy stworzyc najoptymalniejsze warunki dla hodowanych gatunkow, ale nie sa to wciaz warunki naturalne. I o tym nie nalezy zapominac. Zaczeto porownywac rybe do czlowieka -- co IMHO jest mimo wszystko marnym porownaniem ;) Pies, kot to tez marne porownania. My jestesmy ssakami. Nawet w oczach psa mozna zauwazyc smutek, a szczerze mowiac w oczach ryby ktos kiedys widzial ??? I nie mowie tu o oznakach stresu, choroby, pobicia etc. Zreszta nawet biorac psa, kto czytal troche o behawioryzmie zapewne zdaje sobie sprawe, ze przenoszenie naszych ludzkich odruchow i proba pojmowania psiego swiata na nasz ludzki sposob jest czesto bledna. Czy przenoszenie rybiego swiata do ludzkiego tez przypadkiem nie jest bledne ??



Imak napisal jedno bardzo madre zdanie (w sumie nie tylko on o tym pisal, ale cytuje jego bo to on zaczal dyskusje):


Ale może macie rację, należy dążyć w swoich zbiornikach do takiego doboru obsady i wystroju ,aby był on odzwierciedleniem naturalnego środowiska ryb, gdzie powinno być naszym podopiecznym najlepiej.



bo tylko to moze nam dac gwarancje, ze faktycznie naszym podopiecznym moze byc dobrze w tak stworzonych warunkach. Nalezy rowniez wziasc pod uwage, ze nie wszyscy w rownym stopniu te warunki potrafia stworzyc oraz ze akwarystyka to nie taka latwa dziedzina i do pewnych spraw dojrzewa sie z czasem.


To moze pozwoli uniknac cymbalow -- bo nie prowadzimy forum muzycznego ;)


Ot i tyle na zakonczenie ... chyba...

Opublikowano

Pierwszy raz dotknęło cie jakieś stwierdzenie ?

np. cymbał ?

nie było ono skierowane do nikogo konkretnego a wzburzyłeś się jak by dotknęło Ciebie.

Jezeli natomiast chodzi Ci o sam wyraz to dziś padł już Kretyn a w całym forum znajdziesz wiele innych niezbyt pochlebnych określeń.

W sumie to już nie rozumiem o co Ci chodzi i jakie masz zdanie bo raz opowiadasz się za mieszaniem biotopów i zrozumieniem do trzymania mydła i powidła a raz o utrzymaniu jak najbliższych warunków w akwarium do tych w naturze.

Opublikowano

Kurcze.. ale macie dziwne podejście czasami... To ja dołożę swoję 3 groszę.


- Skoro macie jakiekolwiek zwięrzęta i co byście nie zrobili to zawsze będzie niewola. I rozpisywanie się tutaj uważam za bezsensowne.

- Dlaczego używacie tak skrajnych porównań? Himalaje? Kurcze... uśredniajcie to jakoś bo przy takich skrajnych przypadkach wogole traci to sens.

- I teraz zdanie za które strace głowę.... PRZECIEŻ TO SĄ TYLKO RYBY!!! Z całym szacunkiem dla nich, wszyscy je uwielbiamy i sobie od dzioba odkładamy, żeby im zapewnić lepsze warunki... ALE TO SĄ RYBY;) Więc porównanie do ludzi jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.


Nawiązując do dobermana.. to też kwestia sporna. Jeżeli właściciel zabiera go na wielogodzinne spacery, daje mu sie wy

sliczne są akwaria stricto biotopowe. Ale nie zgodzę się, ze rujnujemy rybą życie i "jesteśmy ćwokami" bo dodamy jakąś roślinkę czy NURKA ;D To już jest kwestia gustu czy kokos nam się podoba czy nie... A rybą to titawka ;D


Mam akwa ogólne i sporo sie na nim uczę. Akurat bocje to są moje ulubione ryby. Poprostu są strasznie wesołe, ganiają się, łobuzują.. są świetne. I chętnie zaaodoptuje je do zbiornika z malawii jak mi sie wreszcie uda takowe postawić.


Dlatego Panowie drodzy... Biotop to jedno, zadbane zbiorniki z drobnymi odstępstwami to drugie, a kiczowate paletko pyszczako krewetko czarne wody to zupełnie inna bajka.

Opublikowano
Pierwszy raz dotknęło cie jakieś stwierdzenie ?

np. cymbał ?

nie było ono skierowane do nikogo konkretnego a wzburzyłeś się jak by dotknęło Ciebie.



Smiem twierdzic, ze to Ty jestes poruszony i wzburzony... o czym dobitnie swiadczy Twoj ostatni post. Spokojnosci... po co sie tak gotowac ? :) Ja jestem spokojny, Ty mnie chyba jeszcze wzburzonego nie widziales ;k




W sumie to już nie rozumiem o co Ci chodzi i jakie masz zdanie bo raz opowiadasz się za mieszaniem biotopów i zrozumieniem do trzymania mydła i powidła a raz o utrzymaniu jak najbliższych warunków w akwarium do tych w naturze.



Kiedys zrozumiesz, jak pisalem -- do pewnych spraw sie dojrzewa ;)


Pozdrowionka :)


P.s Przeczytaj ze zrozumieniem kazdy moj post -- pewnie w kazdym znajdziesz stanowcze odciecie sie od mieszania biotopow...ale trzeba czytac dokladnie a nie wyrywkowo -- tak wiec nie imputuj mi tu prosze tez, ktorych nie wypowiedzialem.

Opublikowano

Bardzo się cieszę, iż ten mój z pozoru niewinny temat, podjęło tyle osób.

Wiele z postów było bardzo zabawne a kilka zwaliło mnie z nóg, mam ochotę usciskać Misyo, który napisał

Mam akwa ogólne i sporo sie na nim uczę. Akurat bocje to są moje ulubione ryby. Poprostu są strasznie wesołe, ganiają się, łobuzują.. są świetne. I chętnie zaaodoptuje je do zbiornika z malawii jak mi sie wreszcie uda takowe postawić.


Dlatego Panowie drodzy... Biotop to jedno, zadbane zbiorniki z drobnymi odstępstwami to drugie, a kiczowate paletko pyszczako krewetko czarne wody to zupełnie inna bajka.




Popieram te słowa w 100%. A tym którzy nie mieli nigdy bocji i mają odwagę spróbować - gwarantuję naprawdę ciekawe spostrzeżenia.

Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich , a na koniec dodam, aby uspokoić ortodoksyjnych malawistów iż od dziś moje akwa nazwę "ogólne" lub jak kto woli gościnne.

Opublikowano

Powstrzymujac się przez pewien czas jednak napiszę to:

Jest to forum Malawi a nie Akwarystyki ogólnej, więc jezeli chcesz zrozumienia bądź "malawistą" nie mam nic do zadbanych akwarii ogólnych, ale mam przeciw występowaniu na takim forum "innych akwarystów", w końcu to forum malawi i osoby które tu zagladaja w większości chcą poczytać o możliwościach jakie im może dać ten biotop, a tu Bocje są ok" -pewno że ok ale to nie to forum.

Jako przykład podam pewne forum miłośników jednej marki samochodów a tu gościu wypala ze oprócz tego ma Merca SLK w ciagu dnia pojawiło sie 16 postów po którym zmyto gościa do szamba, i nie dlatego ze merc jest gorszy od ich fiacików tyko że to było forum dla nich a nie miłośników merca.

Mam nadzieję że dobrze zrozumiałeś ten mój post i nie odbierzesz tego jako chęc wykluczenia Ciebie z naszej społeczności.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.