Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Alez nie chodzi o to aby przekonywac, ze bocja pasuje do Malawi. Do mnie tez to nie trafia, ja jednak patrze na ten problem z estetycznego punktu widzenia. Sam masz 8 gatunkow w 720 litrach gdzie podloze to 200x60. Kryjowek nie wiele, do warunkow naturalnych daleko.... moze nawet mialbym prawo napisac katorznicze warunki ??


Odnośnie 8 gatunków tak było pół roku temu, jak znajdziesz pierwsze moje posty to i znajdziesz i dyskusje na ten temat, oczywiście jako świeżynka posłuchałem się sprzedawcy i kupiłem 8 gatunków po 7 szt, niestety w miarę obecności tutaj, w miarę obserwacji swojego zbiornika pozmieniałem i wystrój i obsadę, obecnie pływa sama mbuna i jest tylko 5 gatunków po 6 do 7 szt, sam to zrozumiałem gdy pysie troszke podrosły i nie każdemu mogłem zagwarantować rewir, w chwili obecnej mogę obserwwać ciekawsze zachowania ryb, pożegnałem się z dworcem kolejowym a to przekonało mnie tylko do tego ze w moim akwarium nie ma miejsca ani na Bocje ani na welony a tym bardziej na krokodyla nilowego :).

Co do wody wydaję majątek na sól JBL, niestety przy moich parametrach wody z kranu musiałem posiłkować się filtrem RO co do parametrów w sole mineralne i makroelementyufam firmie ja pilnuje tylko podstawowych parametrów.

Widzę że dyskusja na temat tego co hodować z pyszczakami przeszła na słowne utarczki między nami więc pragnę to zakończyć stwierdzeniem że ja nie będę zastanawiał się co można jeszcze włożyc do akwarium a większość i tak zrobi jak zechce.

Opublikowano

Generalnie, piszecie np o tym, ze hodowcy trzymaja ryby z Azji, Ameryki czy Afryki w takiej samej wodzie, ze ryby aklimatyzuja sie, przyzwyczajają itp itd. Ok, VDR sporo w tym racji.

Rozumiem tez do czego zmierza VDR... Widze tez jak hodowcy/sprzedawcy w jednym akwa trzymaja wszystkie gatunki mbuny,non-mbuny,muszlowców,szczelinowcow, ale czy to znaczy ,ze mozna je laczyc w jednym akwa, bo generalnie juz sie do siebei przyzwyczaily?



Wpuszczajac kilka gatunkow pyszczakow dokladnie moze byc tak samo, takie polaczenie raz sie moze udac, raz nie


Wlasnie, moze byc tak ,ze relacje Bocja/Demasoni, beda lepsze niz np demasoni/red-red...Widzialem akwa 300L z jednym ,dwoma gatunkami, gdzie samice byly pociete, jakies ryby bez pletw, mimo ze w sumie warunki optymalne.. MAlawi, pielegnice z Malawi, piasek wapienie, pH 8+ itp itd a jednak oko przecietnego obserwatora nie bedzie zachwycone widokiem kilku szaro-zoltych poobijanych ryb, chowających sie wsrod obrosnietych obrzydliwym glonem skal..


Inaczej ma sie sprawa w akwa bocja+pyszczaki+ najlepiej jakies inne duze kolorowe ryby.

Bog mi swiadkiem, w Gdyni, w jednym z zoologicznych sklepow od lat sto akwa narozne max 150l.

W srodku wielkie wypasione Crabro, saulosi, Hongi, Redy, jakies Aulony, Zbrojniki niebieskie, sumy, opaczki, brzanki rekinie, Yellow, Acei i jeszcze sporo innych pysiow wszytskie w ukaldach 1, czasem 1+1.. Nie wspominajac juz o korzeniach, ubotach, czy sztucznych koralowcach. Brak tam kamieni, piasku..

Dla mnie zal, dla 99% odwiedzajacych super wypas akwa. Ryby duze kolorowe, nieplochliwe, zdrowe, zero uszkodzen poszarpan, az chce sie na nie patrzec...


Do czego zmierzam w skelpowym akwa sie udalo, bo nie widziałem zeby cos kogos goniło, walki, jakies rewiry i inne..

Bocja to stadna ryba ktora lubi zarosniete akwa, spokojna, delikatna, wiec nei widze sensu trzymania jej w akwa Malawi, dla checi trzymania..

jak np w SA otoskow tylko po to, zeby czyscily glony (wiekszoc ludzi uwaza ,ze tak owych nawet dokarmiac nie trzeba), Azji "glonojadow"...


Mimo, ze aklimatyzacja, ze czuja sie dobrze itp..

To z jakis powodow, Bocja plywa w zarosnietych slodkich wodach Azji, pysie w afrykanskich pustynnych wodach np Malawi, Kakadu w "czarnych wodach" Amazonki...

Pewnei ,ze da sie laczyc bocje z pysiami, ale po co? Bo do siebei pasuja? Nie bocje do Malawi nie pasuja i pasowac nei beda :wink: Pomijajac parametry, to sam temperament. U jednego kolegi sie udalo u innego moze byc masakra..




Sam masz 8 gatunkow w 720 litrach gdzie podloze to 200x60. Kryjowek nie wiele, do warunkow naturalnych daleko.... moze nawet mialbym prawo napisac katorznicze warunki ??


Mozna smialo, kazdy kto trzyma jakie zwierze w domu(ktos juz w tym topicu o tym pisal) jest swojego rodzaju egoista... Sam trzymam duza papuge w mieszkaniu, gdzie nie polata sobei tak jak na wolnosci, zolwie, ktore rocznie zjadaja srednio 1000 gatunkow roslin u mnie dostaja moze z 10.. ryby w za malych akwa i psa ktory z pewnoscia pobiegal by ssobei wiecej i czesciej.

Mimo, wszytsko staram sie,dac im optymalne- mieszkaniowe warunki, kupujac dobre pokarmy zapewniajac rozrywke, niejako rekompensując im wyrzadzone krzywdy..


Duzo za duzo napisalem, pewnie w kilku miejscach OT, ale staralem sie jak najdokładniej przepisac moje mysli :lol:

Opublikowano

Do Bocji jeszcze trochę. Mój kolega trzyma je razem z Tropheusami. Początkowo wpuścił je bo chciał się pozbyć plagi ślimaków – udało się w 100% (praktyczna ich zaleta). Potem je polubił, zauważył też, że się zaaklimatyzowały, więc już zostaną. Dodam jeszcze, że jest to „łebski” facet i daleko mu do sadysty zwierzęcego.

Dodam, że sam nie mam zamiaru robić podobnych eksperymentów, choć to toleruję u innych (pod warunkiem, że nie odbywa się to w szklanej kuli itp.). Jeżeli świderki występują w Malawi to hmm… może ja też… :D

Opublikowano

Bez sensu... zdaje sie, ze dyskusja nie jest o gadzecie, ktorego akwarium nazwac nie mozna ???




Po wtóre ile razy na allegro widzieliśmy piękne zestawy gdzie ryby nie mogły sie nawet odwrócić ?

zreszta zawsze jak sie wejdzie na allegro to sie znajdzie jakis kwiatek np.:

http://www.allegro.pl/item274872716_zes ... alawi.html



Gdybym chcial zmieniac kierunek dyskusji to bym przytoczyl sprawe z okolic Radomia, gdzie malzenstwo zabijalo psy i przerabialo je na smalec, ktorym handlowali... Tylko czy to ma jakikolwiek zwiazek z dyskusja ?


I nie chodzi o utarczki slowne... Napisalem w pierwszym poscie, ze to prowokacja, aby pokazac, ze majac nawet i 1000litrowy baniak daleko jest mu do natury. Nasze akwaria czy to biotopowe czy to mieszane, ogolne, towarzyskie czy jak je sobie ktos nazwie to twory sztuczne... Wiedza jest dzis o wiele wieksza niz to bylo w latach np. siedemdziesiatych wiec tez i my mozemy stworzyc najoptymalniejsze warunki dla hodowanych gatunkow, ale nie sa to wciaz warunki naturalne. I o tym nie nalezy zapominac. Zaczeto porownywac rybe do czlowieka -- co IMHO jest mimo wszystko marnym porownaniem ;) Pies, kot to tez marne porownania. My jestesmy ssakami. Nawet w oczach psa mozna zauwazyc smutek, a szczerze mowiac w oczach ryby ktos kiedys widzial ??? I nie mowie tu o oznakach stresu, choroby, pobicia etc. Zreszta nawet biorac psa, kto czytal troche o behawioryzmie zapewne zdaje sobie sprawe, ze przenoszenie naszych ludzkich odruchow i proba pojmowania psiego swiata na nasz ludzki sposob jest czesto bledna. Czy przenoszenie rybiego swiata do ludzkiego tez przypadkiem nie jest bledne ??



Imak napisal jedno bardzo madre zdanie (w sumie nie tylko on o tym pisal, ale cytuje jego bo to on zaczal dyskusje):


Ale może macie rację, należy dążyć w swoich zbiornikach do takiego doboru obsady i wystroju ,aby był on odzwierciedleniem naturalnego środowiska ryb, gdzie powinno być naszym podopiecznym najlepiej.



bo tylko to moze nam dac gwarancje, ze faktycznie naszym podopiecznym moze byc dobrze w tak stworzonych warunkach. Nalezy rowniez wziasc pod uwage, ze nie wszyscy w rownym stopniu te warunki potrafia stworzyc oraz ze akwarystyka to nie taka latwa dziedzina i do pewnych spraw dojrzewa sie z czasem.


To moze pozwoli uniknac cymbalow -- bo nie prowadzimy forum muzycznego ;)


Ot i tyle na zakonczenie ... chyba...

Opublikowano

Pierwszy raz dotknęło cie jakieś stwierdzenie ?

np. cymbał ?

nie było ono skierowane do nikogo konkretnego a wzburzyłeś się jak by dotknęło Ciebie.

Jezeli natomiast chodzi Ci o sam wyraz to dziś padł już Kretyn a w całym forum znajdziesz wiele innych niezbyt pochlebnych określeń.

W sumie to już nie rozumiem o co Ci chodzi i jakie masz zdanie bo raz opowiadasz się za mieszaniem biotopów i zrozumieniem do trzymania mydła i powidła a raz o utrzymaniu jak najbliższych warunków w akwarium do tych w naturze.

Opublikowano

Kurcze.. ale macie dziwne podejście czasami... To ja dołożę swoję 3 groszę.


- Skoro macie jakiekolwiek zwięrzęta i co byście nie zrobili to zawsze będzie niewola. I rozpisywanie się tutaj uważam za bezsensowne.

- Dlaczego używacie tak skrajnych porównań? Himalaje? Kurcze... uśredniajcie to jakoś bo przy takich skrajnych przypadkach wogole traci to sens.

- I teraz zdanie za które strace głowę.... PRZECIEŻ TO SĄ TYLKO RYBY!!! Z całym szacunkiem dla nich, wszyscy je uwielbiamy i sobie od dzioba odkładamy, żeby im zapewnić lepsze warunki... ALE TO SĄ RYBY;) Więc porównanie do ludzi jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.


Nawiązując do dobermana.. to też kwestia sporna. Jeżeli właściciel zabiera go na wielogodzinne spacery, daje mu sie wy

sliczne są akwaria stricto biotopowe. Ale nie zgodzę się, ze rujnujemy rybą życie i "jesteśmy ćwokami" bo dodamy jakąś roślinkę czy NURKA ;D To już jest kwestia gustu czy kokos nam się podoba czy nie... A rybą to titawka ;D


Mam akwa ogólne i sporo sie na nim uczę. Akurat bocje to są moje ulubione ryby. Poprostu są strasznie wesołe, ganiają się, łobuzują.. są świetne. I chętnie zaaodoptuje je do zbiornika z malawii jak mi sie wreszcie uda takowe postawić.


Dlatego Panowie drodzy... Biotop to jedno, zadbane zbiorniki z drobnymi odstępstwami to drugie, a kiczowate paletko pyszczako krewetko czarne wody to zupełnie inna bajka.

Opublikowano
Pierwszy raz dotknęło cie jakieś stwierdzenie ?

np. cymbał ?

nie było ono skierowane do nikogo konkretnego a wzburzyłeś się jak by dotknęło Ciebie.



Smiem twierdzic, ze to Ty jestes poruszony i wzburzony... o czym dobitnie swiadczy Twoj ostatni post. Spokojnosci... po co sie tak gotowac ? :) Ja jestem spokojny, Ty mnie chyba jeszcze wzburzonego nie widziales ;k




W sumie to już nie rozumiem o co Ci chodzi i jakie masz zdanie bo raz opowiadasz się za mieszaniem biotopów i zrozumieniem do trzymania mydła i powidła a raz o utrzymaniu jak najbliższych warunków w akwarium do tych w naturze.



Kiedys zrozumiesz, jak pisalem -- do pewnych spraw sie dojrzewa ;)


Pozdrowionka :)


P.s Przeczytaj ze zrozumieniem kazdy moj post -- pewnie w kazdym znajdziesz stanowcze odciecie sie od mieszania biotopow...ale trzeba czytac dokladnie a nie wyrywkowo -- tak wiec nie imputuj mi tu prosze tez, ktorych nie wypowiedzialem.

Opublikowano

Bardzo się cieszę, iż ten mój z pozoru niewinny temat, podjęło tyle osób.

Wiele z postów było bardzo zabawne a kilka zwaliło mnie z nóg, mam ochotę usciskać Misyo, który napisał

Mam akwa ogólne i sporo sie na nim uczę. Akurat bocje to są moje ulubione ryby. Poprostu są strasznie wesołe, ganiają się, łobuzują.. są świetne. I chętnie zaaodoptuje je do zbiornika z malawii jak mi sie wreszcie uda takowe postawić.


Dlatego Panowie drodzy... Biotop to jedno, zadbane zbiorniki z drobnymi odstępstwami to drugie, a kiczowate paletko pyszczako krewetko czarne wody to zupełnie inna bajka.




Popieram te słowa w 100%. A tym którzy nie mieli nigdy bocji i mają odwagę spróbować - gwarantuję naprawdę ciekawe spostrzeżenia.

Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich , a na koniec dodam, aby uspokoić ortodoksyjnych malawistów iż od dziś moje akwa nazwę "ogólne" lub jak kto woli gościnne.

Opublikowano

Powstrzymujac się przez pewien czas jednak napiszę to:

Jest to forum Malawi a nie Akwarystyki ogólnej, więc jezeli chcesz zrozumienia bądź "malawistą" nie mam nic do zadbanych akwarii ogólnych, ale mam przeciw występowaniu na takim forum "innych akwarystów", w końcu to forum malawi i osoby które tu zagladaja w większości chcą poczytać o możliwościach jakie im może dać ten biotop, a tu Bocje są ok" -pewno że ok ale to nie to forum.

Jako przykład podam pewne forum miłośników jednej marki samochodów a tu gościu wypala ze oprócz tego ma Merca SLK w ciagu dnia pojawiło sie 16 postów po którym zmyto gościa do szamba, i nie dlatego ze merc jest gorszy od ich fiacików tyko że to było forum dla nich a nie miłośników merca.

Mam nadzieję że dobrze zrozumiałeś ten mój post i nie odbierzesz tego jako chęc wykluczenia Ciebie z naszej społeczności.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Wygląda na fachową robotę, ktoś się postarał 😎
    • Ryby w marcu... teraz brzmi to jak dobry dowcip 😆 Ostatecznie wczoraj akwarium wylądowało u mnie, także powoli ruszam z tematem. Bardzo mi pomogliście w doborze obsady, nic od tamtego czasu się nie zmieniło i nadal celuje w te same gatunki. Czy dalsze wiadomości w temacie zakładania zbiornika wrzucać tutaj, czy może ktoś byłby tak dobry i wydzielił nowy temat? 😉 Zdążyłem już kilka dni temu kupić 700 kg serpentynitu, teraz czas na hydraulikę, a potem nie ma na co czekać, aranżacja i zalewamy.
    • U mnie piwnica jest   pod akwarium więc dużo robi grawitacja, jednak kiedyś robiłem tak jak ty możesz przez ścianę i też funkcjonowało, wygoda  jest niewyobrażalna, więc się zastanów, samo to, że nigdy nie zalejesz podłogi w salonie przy podmianie, w garażu już to nie jest takie straszne. To była moja karta przetargowa z kobietą, by w salonie nie było syfu.
    • Jest normalnie garaż ogrzewany 😉 Tak czy siak grzałka jakaś by musiała być plus pompa z izolacją która tam niby trzyma temperaturę i pianki na rury. Będziemy myśleć 😁
    • Pytanie czy garaż masz ocieplony/ogrzewany. Jeżeli nie to weź pod uwagę fakt, że temperatura powietrza w garażu może wpływać na temperaturę wody w filtracji i tym samym w akwarium. Musisz wtedy przewidzieć dodatkową zabudowę filtracji od strony garażu z izolacją np. styropianem 🙂 
    • @yaro rozumiem co masz na myśli. Ja kończę w maju dopiero 40 lat, aktywny fizycznie jestem w miarę więc nie będzie chyba problemów Wiadomo że wszystko wyjdzie w praniu podczas składania rurek, korpusów, kolanek na sucho bez klejenia, więc zawsze będzie można zrobić jakieś korekty  To akwarium planuje mieć najdłużej do 4-5 lat ponieważ za około tyle, będę robił remont całego salonu, kuchni, jadalni i zbiornik będzie budowany na cala ścianę. Już mam to zaplanowane i dogadane z moją kobietą. Zbiornik ma mieć wymiary 384 x 100 x100 (3840 litrów brutto) Dwiema szybami, frontowa i jedna boczna. Możliwe że będzie głębsze i wyższe ale to zależy ile miejsca będzie po usunięciu kawałka ściany w kuchni  Moja kobieta mnie kocha ale ma mnie już dość czasami xD I tak się dziwie że jeszcze ze mną jest   Właśnie wpadłem na pomysł taki że jak nie będzie miejsca i źle by się odkręcało korpusy podczas wymiany waty to jest opcja przewiercenia się przez ścianę do garażu i tam zrobić filtracje   Czemu ja na to wcześniej nie wpadłem ???  Ale ogólnie rozwiązanie tego narurowca jest ok ? Pozdrawiam i miłego dnia    
    • To dorzucę tylko jedno, Dlaczego zrezygnowałem z narurowców pod akwarium na rzecz kubełków? Szlak trafiał mnie gdy musiałem leżeć ba podłodze by odkręcać co tydzień korpusy. Sprawdź sobie ile miejsca będziesz miał jeśli chodzi o dostęp do korpusów, bo o ile wymiana raz na jakiś czas jak w przypadku kubełków jest do akceptacji, to cotygodniowe ćwiczenia gimnastyczne w szafce mnie osłabiały. Wróciłem do narurowca gdy mogłem go zamontować w piwnicy i wymieniać wkłady na stojąco.
    • Witam. Przespałem się z tym tematem i zrobiłem dzisiaj w pracy mały test. Mianowicie, zastosowanie kolanek 45 stopni spowoduje ze sam narurowiec będzie bardzo ale to bardzo długi. Mówię tu o zastosowaniu kolanek 45 stopni w zasadzie wszędzie, przed korpusami i za nimi. Tak jak na pierwszym i drugim rysunku. Gdzie nie było by praktycznie nigdzie rurek prostopadle, tylko po skosie ewentualnie równolegle. Test zrobiony ale niestety nie mogłem tego nagrać bo nie mogę używać telefonu w pracy za bardzo. Sprawdziliśmy jak woda grawitacyjnie przepływała przez kilka rurek i kolanek 45 stopni, co prawda bez korpusów do pojemnika i to samo zrobiliśmy na kolankach 90 stopni. Zbudowaliśmy podobne do siebie konstrukcje. Tak więc woda lepiej przepływa na kolankach 45 stopni, pojemnik 50 litrów napełnił się szybciej o około 2-3 sekundy. Czy to rzetelny test? Ciężko stwierdzić ponieważ nic nie robiło oporu dla tej wody. Tak czy siak jest jeden problem i to nie mały, zbudowanie całego narurowca w ten sposób, to braknie mi salonu na niego. Niestety wyszedłby dosyć długi. Po takiej krótkiej aranżacji tych rurek ten na kolankach 45 stopni już odstawał o kilka dobrych centymetrów a co dopiero na całym systemie.  Dodam tylko że rurki były stalowe średnica wewnętrzna 25mm, bo pcv nie mamy u mnie w pracy ale zawory kolanka itp. wszystko było.  Wiec pozostaje zbudowanie narurowca tradycyjną metodą.  Chociaż w pewnych miejscach zastosowałbym kolanka 45 stopni. To mój najnowszy prototyp narurowca z dwoma wlotami, z jednej strony rzecz jasna. Sugerowałem się tematami od @rekawiczka @stan @aurban6 i oczywiście nie ujmując nikomu innemu bo każdy dołożył przysłowiowego grosza swojej wiedzy W najbliższym czasie trzeba pospawać stelaż pod akwarium i później zbudować filtracje Jakby ktoś miał jeszcze jakieś sugestie co do ostatecznego myślę już rysunku to wysłucham z chęcią Pozdrawiam.
    • @rafalniski  O ten temat chodziło? Post 40  i dalej   
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.