rosa1986 Opublikowano 23 Czerwca 2016 #121 Opublikowano 23 Czerwca 2016 Małgosiu masz może jakieś foto ? Bo jak popęka ładnie to będzie wyglądało jak naturalna skała Jak wrócę do domu to spróbuję zrobić jakieś fotki :-) Mnie akurat te pęknięcia denerwują i nie są dla mnie ładne ;-)
JemioloSeba Opublikowano 23 Czerwca 2016 #122 Opublikowano 23 Czerwca 2016 Pamiętam te pęknięcia u Stana w Mbunarium... wyglądały mega naturalnie.
lufa555 Opublikowano 23 Czerwca 2016 #123 Opublikowano 23 Czerwca 2016 Pęknięcia powstają zazwyczaj w momencie wiązania zaprawy. Są niewidoczne do momentu zanurzenia lub zwykłego zmoczenia. Dzieje się tak z jednej prostej przyczyny. Zaprawa czy to klejowa czy betonowa ma pewne zakresy sprężania i rozprężania, zupełnie inne jak pianka, ale tutaj raczej bym się nie dopatrywał przyczyny z racji wytrzymałości obu materiałów. Najważniejsze w trakcie nakładania zaprawy jest niedopuszczenie do jej szybkiego wyschnięcia po nałożeniu czyli wystawianie na wysoką temperaturę bez dostarczenia odpowiedniej wilgotności. Najlepszym sposobem na pielęgnacje jest utrzymanie odpowiedniej wilgotności czyli zwykłe moczenie wodą przez okres wiązania ( tutaj wg zaleceń producenta na opakowaniu ). W wielkim skrócie taki klej czy beton kiedy odparuje przed końcem wiązania, następuje jego bardzo duże osłabienie i rysy. Stanie się kruchy i podatny na uszkodzenia. Dość prostym sposobem jest po wstępnym utwardzeniu wierzchniej warstwy przykryć mokrymi szmatkami i co jakiś czas polewać je wodą albo najlepszym rozwiązaniem jest moczenie w wodzie. Dość dużym błędem jest robienie takiego tła na balkonie w słońcu, ponieważ nakładane cienkie warstwy kleju dla oka niby wiążą ale tak na prawdę wysychają dlatego wszelkie prace lepiej przeprowadzać w miejscu zacienionym. 1
Pleziorro Opublikowano 27 Czerwca 2016 Autor #124 Opublikowano 27 Czerwca 2016 Łatwo nie jest, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Tło leży w cieniu, ale 60km od domu i jest podlewane 3x dziennie. Co 24h jadę i dokładam kolejną warstwę, pierwsza wodnista, druga już bardziej glut a dziś razem z pigmentem czarnym bardzo gęstą. Jutro finał nakładania warstw, pozostanie moczyć do pełnego związania i nawiercenie otworów, które wypełnię pozostałą zaprawą zmieszaną z piaskiem Na dzień dzisiejszy tło wygląda tak:
jaras Opublikowano 27 Czerwca 2016 #125 Opublikowano 27 Czerwca 2016 Fajnie tło wygląda- trochę grube ale coś za coś
egon44 Opublikowano 28 Czerwca 2016 #126 Opublikowano 28 Czerwca 2016 Ładnie tobie to tło wyszło,no i duży + za pomysłowe ukrycie kaseciaka ...
rosa1986 Opublikowano 28 Czerwca 2016 #127 Opublikowano 28 Czerwca 2016 Ekstra :-). Już nie mogę się doczekać efektu po zalaniu w akwa.
pablojogi Opublikowano 28 Czerwca 2016 #128 Opublikowano 28 Czerwca 2016 super ty to masz zdolności kolego- tak trzymaj!!!
Pleziorro Opublikowano 4 Lipca 2016 Autor #130 Opublikowano 4 Lipca 2016 Hej, dawno nie aktualizowałem tematu, ale tło jest czasochłonne i nie było o czym za bardzo skrobnąć, niemniej kolejny etap długiej drogi do startu za mną... tło ma wyporność jak Stefcio Batory, co to poszedł na żyletki do Indii Wziąłem otwornicę i popsułem ile się dało plecy mojego tła, paluchami wyskubałem piankę i zalałem otwory pozostałą zaprawą zmieszaną z piaskiem pożyczonym od syna z piaskownicy, sam sypał do zaprawy więc chyba nie ma żalu . Nie testowałem jak teraz zachowa się pod wodą, ale liczę że reszty dokona klej Soudal i nie pozwoli tłu wypłynąć... jak myślicie ? Przy okazji oderwałem deski prostujące i z zadowoleniem stwierdziłem że tło się wyprostowało na tyle, że nie będzie tam 2cm dziury, co najwyżej kilka mm. Podczas wlewania balastu powstało kilka ubytków, to jest na prawdę mega delikatna konstrukcja. Na szczęście miałem też odrobinę pigmentu, więc obecnie wszystko gotowe czeka na jutrzejszy transport z działki, i to pewnie na dwa razy. Wczoraj też przejechałem się wzdłuż Wisły, od Czerska aż do Gassów, odwiedzając "betonki" Znalazłem kilka fajnych szarogłazów. Będą doskonale się prezentować w nowym baniaku. Wiem, że zaraz znów larum podniesie Decco ale skoro już mam piach z Wisły to i kilka kamieni nie zawadzi. Kamole zawiozłem na myjnię i potraktowałem sowicie karcherem. Dziś jak syn i żona pozwolą zamierzam przeprowadzić kurację tiosiarczanem sodu. A przed startem Perły 2, jeszcze zostaną sparzone w Wannie wrzątkiem. Zamówiłem także 10 sztuk Pseudotropheus sp. Acei Luwala, które planuję wpuścić od razu po przeniesieniu obecnej obsady. W ogólnym rozgardiaszu jaki zapanuje u obecnej obsady, mają szansę się uchować, będą miały tylko 3-4cm.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się