Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam po dośc długiej pszerwie .

Po nadrobieniu zaległości z forum stwierdziłem że czas napisac mój post i znaleść odpowiedz na moje pytanie .


Tak więc po drobnym remanęcie w akwarium (240l) zostało mi 5 saulosi(2+3) . Chciałbym zrobić akwarium dwu gatunkowe myślałem o dodaniu msobo ale zdania na temat tego gatunku są podzielone i nie wiem czy niebędzie mi się krzyżować z saulosi ?


Czy msobo to pseudotropheus czy maylandia ?


Czy mogę trzymać saulosi razem z msobo ?


Jeżeli nie polecacię mosbo to powiedzcie jaki moge dodać gatunek ?

(odrazu uprzedzam że takie gatunki jak rdzawe,red-red i yellow odpadają)


Pozdrawiam


i czekam na odpowiedzi, mam nadzieję że będą liczne :D

Opublikowano

Raczej odradzam. Oba Pseudotropheusy, bardzo zbliżone ubarwienie... raczej nie :( A jakieś masz sprecyzowane poglądy na temat tego drugiego gatunku?

Opublikowano

Te dwa gatunki nie powinny się krzyżować ale jednak podobieństwo kolorystyczne samic może takie zachowania prowokować przynajmniej przez jakiś czas tzn dopóki msobo nie będą miały pełnej wielkości. przy odpowiednim haremie nie powinno jednak do tego dochodzić jednak ryzyko istnieje.


A może metriaclima sp. msobo ;). Pseudotropheus to stara nazwa wypierana przez nowe ... jednak dwie maylandia ( popierana przez Andreasa Spreinata ) i metriaclima ( popierana przez Ada Koningsa ). Zwolennicy Edka wpisują jego nazwę zwolennicy Andrzejka jego ;). Sprzedawcy często także starą. Poprzedni jednowładca klubu autorytatywnie na podstawie jednego artikla uznał, że prawidłowa jest nazwa Maylandia ale już Marzena Kielan przychyliła sie ku Edkowi. Osobiście czytałem już na ten temat wypowiedzi kilku naukowców i ... jak dla mnie każdy ma racje ;). Czytając zwolennika nazwy Maylandia widzi sie jego argumenty natomiast kontrę Metriaclimowca to wydaje sie ze on ma racje. Nie wtrącam sie w spory wielkich bo a nóż któryś pozwoli mi nosić za sobą płetwy w czasie jednej z podroży i co ja mu wtedy powiem ... powiem źle i wyrzuci mnie krokodylom na pożarcie :mrgreen: Tak poważnie to aby zająć stanowisko należałoby przestudiować historię publikacji naukowych które rozogniły ten spór a także poznać zasady uznawania nazw w światku naukowym. Spór pewnie rozstrzygnie za jakiś czas jakaś komisja a do tego czasu po prostu trzeba pogodzić się z dwu nazewnictwem.

Opublikowano

tak czytam o tych ryzykach krzyżówek... Mam u siebie saulosi 3+9 i jak do tej pory nie uchował się jeszcze nawet jeden maluch :? pewnie gdybym odławiał inkubujące samice to miałbym już pewnie z tysiąc młodych 8) ale po co? i komu? Jak dla mnie jedynymi kryteriami doboru obsady jest dieta i ew. nadmierna agresja która w każdym zbiorniku może byc zupełnie różna...

Opublikowano

Bo nie wychoiwujesz młodych i nie wychowują ci się w sposób naturalny ja miesiąc w miesiac mam w akwa ogólnym 10 - 20 młodzieńców a utylizować 3 cm rybek nie mam sumienia wiec lepiej aby nie były to bastardy ...

Opublikowano

Co do drugiego gatunku to nie mam spycjalnych wymagań praktyczne chodzi tylko o to by rybcie miały ciekawą kolorystykę .


\myślałem o aurorach (pyszczak jutrzenka ) ale te ryby trudno dostać - chyba, że ktoś z was wie gdzie mogę je kupić ?


Jak nie to czekam na inne propozycję :



Pozdrawiam

Opublikowano

Mi na nieszczęście kopuluje wszytsko redy, honi, demasoni, nic nie ubywa, liczba rośnie jak szalona...

Przydalby sie jakis zarlok mlodziezy, bo sam, jej tez nei usune...

Co do Twoich Ps. mozesz miec problem zolte babeczki w czesnym stadium moga prowokowac, wiec.. Raczej rozejrzyj sie za czyms innym w tym akwa..

Opublikowano

Samice Neon Spot-a sa całkowicie odmienne i nie ma ryzyka krzyżówek chyba ze będziesz miał same samce saulosi. Ryba ta bedzie dominowała na d saulosi ale nie sa ta killery wiec powinno być OK.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
    • Po śmierci Jarka firma została sprzedana. Ta spirulina to był chyba jakiś "patent" Jarka, on to porcjował i wysyłał, więc po sprzedaży nikt chyba tego nie ciągnął.
    • Sumpa też da się zbudować z zasysem z dna 😉
    • No właśnie... Też mnie to ciekawi, gdybym miał sumpa to musiałbym ręcznie te kupy odmulaczem usuwać, ewentualnie dobrze zagruzować tak że te kupy będą niewidoczne w gruzach się rozkładały.
    • Cześć, Przesiadam się z dotychczasowego akwarium 180x50x50 na nowe 220x70x50 (zmiana z 450 na 770 litrów) i mam dylemat odnośnie filtracji. Do tej pory korzystam z dwóch kubełków Aquael Ultramax 2000 i jestem zadowolony, bo woda klarowna i brak zalegających odchodów na dnie. Oczywiście wiem, że wydajność sumpa byłaby nieporównywalnie większa, ale jak zakładam, nie ma on szans zaciągać odchody ryb z podłoża, a jak wiadomo w Malawi ich produkcja jest na wysokim poziomie Zastanawia mnie więc jak osoby posiadające sumpa radzą sobie w tym aspekcie, aby widok zalegających zwałów rybich kupek na białym piasku/żwirku nie psuł estetyki zbiornika - czy odmulacie dno niemal codziennie, czy dodatkowo stosujecie jakieś filtry zewnętrzne z wlotem zasysającym wodę blisko dna? Ale przy takiej długości nie ma chyba szans, aby jeden taki filtr załatwił całą sprawę, więc dodatkowo jeszcze cyrkulatory...? Ostatnio w swoim obecnym akwa (180 cm długośći), na próbę wlot zasysający wodę jednego filtra przeniosłem z dołu zbiornika do góry pod samo lustro wody, aby zasymulować działanie sumpa, natomiast wlot drugiego filtra pozostał bez zmian przy dnie. I już po pierwszej nocy zobaczyłem na dnie mnóstwo zalegających na piasku odchodów, widok nieobserwowany przeze mnie od dawna. Co dało mi jeszcze więcej do myślenia, jakby to wyglądało, jeśli w dużo dłuższym zbiorniku postawiłbym tylko na sumpa?  Stąd moje pytanie do użytkowników sumpów, jak sobie radzicie z oczyszczaniem dna? 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.