Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeżeli występują takie deformacje u pstrąga, to może temperatura ma wpływ na deformacje naszych ryb, podałem tylko przykład. Jeżeli możemy poprzez ph zmieniać liczebność samców (temat omawiany na forum) to czemu odrzucać tą teorię.;)

Opublikowano

Coś na temat wpływu pokarmu na geny


Przy zastosowaniu pokarmu suchego nieurozmaiconego często ryby tracą apetyt i proces wzrostu zanika. Deformacje powstają gdy w pokarmie brakuje, wapnia, fosforu, magnezu a to znajduje się w jajkach, szpinaku, brokułach.


Znalazłem artykuł na ten temat, oto fragment:


"Tym samym, eksperymenty ujawniają, że roślinne DNA jest w stanie przetrwać proces trawienia i przeniknąć do krwiobiegu, a także, że niewielkie cząsteczki materiału genetycznego zjedzonych roślin oddziałują z DNA człowieka, wpływając na funkcjonowanie jego genów. Przeprowadzone eksperymenty na myszach, wykazały, że niewielkie fragmenty roślinnego RNA są w stanie wpłynąć na poziom cholesterolu we krwi człowieka. Chodzi o 17-24 „literowe” odcinki zwane miRNA, które można znaleźć w każdej komórce ciała, a których zadaniem jest regulacja aktywacji genów. Dotychczas uważano, że są to elementy genetyczne należące do człowieka. Zhangowi wyznakował ludzkie cząstki miRNA i porozdzielał je. Okazało się, że w ludzkich komórkach pośród własnych fragmentów RNA znajdowały się cząsteczki pochodzenia roślinnego. MikroRNA (znane też jako miRNA) to miniaturowe cząsteczki RNA o długości 21-23 nukleotydów. Odpowiadają one za ekspresję – a więc odczytywanie i przepisywanie innych genów na finalne produkty – czyli białka lub różne formy RNA. Wiążą się one z tak zwanym informacyjnym RNA (mRNA; ang. messenger RNA), które przenosi informacje z genów do aparatu translacyjnego. Gdy miRNA zwiąże się z mRNA skutecznie blokuje ono jego produkcję.

Dwa typy „obcego” miRNA znajdowały się w ludzkim organizmie szczególnie wysokim stężeniu. Oznaczono je jako MIR168a i MIR156a i wykryto , że pochodzą z roślin z rodziny kapustowatych, czyli m.in. brukselki, brokułów i kalafiora oraz ryżu, który stanowi podstawę kuchni azjatyckiej. Zadziwiający jest fakt, że kwas nukleinowy nie uległ degradacji podczas gotowania roślin. Jeszcze bardziej szokuje wiadomość, że roślinne RNA jest w organizmie człowieka nadal aktywne i wpływa na działanie jego genów."


I jeszcze link do kolejnego artykułu: http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,400838,roznice-genetyczne-u-wilkow-wiaza-sie-z-ich-dieta.html


Czy pokarm, czy chów wsobny, temperatura, woda, wszystko może mieć jakiś wpływ na to , że Fxxx mogą, ale nie muszą, różnić się od wzorca. Jest zbyt wiele składowych.

Opublikowano

Trzeba by zacząć od tego że wzorzec wyglądu pyszczaka z danego gatunku to rzecz niedookreślona. Ryby z hodowli są generalnie bardzo do siebie podobne gdyż pochodzą z jednego typu reproduktorów czy wręcz celowo wyselekcjonowanych egzemplarzy. W jeziorze już tak łatwo nie jest. Czasem nawet w jednej lokacji są dwa warianty barwne gdzie tak samo wyglądają samce a samice mają już inne barwy np jedne są żółte a drugie perłowe czy też jak u wspomnianych labidochromis caeruleus z okolic Lion's Cove różnice są u obu płci. Ryby migrując mieszają się ze sobą co w kontekście wzmocnienia gatunku jest pozytywem ale już nie zawsze pozytywnie wpływa na urodę ryb. Oczywiście w jeziorze znajdziemy poszczególne osobniki które zabijają urodą gdyż w swoim życiu trafiły na dobre rejony obfitujące w pokarm i do tego mają dobry materiał genetyczny. Nie można zakładać że kupując WF trafisz na piękną rybę i to taką jak na str. 27 w tej a tej książce ... to nierealne. Tak jak u ludzi u ryb w naturze są ładniejsze i brzydsze egzemplarze. Hodowca będzie się starał stworzyć jak najpiękniejsze ryby. Podając im odpowiednie karmy szukając dobranych pod kątem urody reproduktorów. Czym więcej doświadczenia i wiedzy posiada hodowca tym większa szansa na dobrą rybę. Podkreślę słowo szansa bo nie 100% pewność. Jak pokazuje historia naszego forum to każdej hodowli się już dostało po głowie bo czasem coś się zdarzy co budzi odpowiednio złość, niechęć czy wręcz dozgonną nienawiść :-D. Skomplikowane zagadnienia chowu selektywnego wykraczają jednak poza ramy hobby. Zagadnienia te są okryte mgiełką tajemnicy bo nie jest w interesie hodowcy oddawać swoich ciężko wypracowanych metod. Wracając jednak do meritum. WF to tak jak pisałem wcześniej inny świat. Uwzględniał bym jego pielegnacje tylko przez bardziejdoświadczonych malawistów bo to worek potencjalnych problemów a czasem rozpakowanie odlowu może skutkować atakiem serca i wiecznym potępieniem sprzedawcy który nam ryby dostarczył a jest całkiem niewinny. Dostarczył to co klient chciał :-D. Nie będę wchodził w szczegóły jednak musicie brać pod uwagę to, że ryby są dorosłe wrazliwsze i prawie zawsze nie są tymi z 27 strony jakiejś książki ;-). Oczywiście odłów ma plusy ale niekoniecznie jest to uroda. Ryby f1 kontra chów selektywny. Dla mnie istotniejsze jest skąd rybę kupię. Tylko dobra hodowla daje mi szansę na wysoki % pewności ze będę miał w akwarium ładne ryby. Tylko wtedy mam bowiem gwarancję że hodowca ten dbał o wodę, dietę i wysokiej klasy rodziców. I tyle mojego ;-)

Opublikowano

chów selektywny, to przede wszystkim utrwalanie pożądanych cech przez dobór osobników, które te cechy posiadają i najłatwiej to osiągnąć w chowie wsobnym, czyli inaczej w krzyżowaniu osobników bardzo blisko spokrewnionych, przez co dość szybko można utrwalić te pożadane , a mianowicie kolory, długość płetw itp..... trzeba jednak pamiętać, ze poza walorami estetycznymi często utrwalane są też cechy negatywne... jednym słowem , coś za coś :) oczywiście można równolegle utrwalać takie cechy jak odpornośc na choroby, tolerancję na zmienność środowiska etc... , ale to naprawdę trzeba być bardzo obcykanym w genetyce i wyhodowanie takich osobników trwa zazwyczaj latami :) np. większośc ras psów i kotów , to efekty chowu wsobnego.

Opublikowano

I dlatego jest tak niewiele sensownh hodowli bo to nie takie proste. Nie wykluczam jednak że hodowla ryb naturalnie występujących w jeziorze nie idzie aż tak daleko i chów selektywny w istocie też nim nie jest. .;-)

Opublikowano
poznerowicz to co napisałeś jest zgodne z poprzednimi postami. Ale zwróć uwagę,że jest mowa o RNA a nie DNA .


RNA też zawiera pełną informację genetyczną i nie rozpisując się, odgrywa bardzo ważną rolę w funkcjonowaniu organizmu. Każda deformacja RNA ma wpływ na to funkcjonowanie.


Cytat z tekstu o wilkach:

"Co ciekawe, dzięki genetyce potwierdzili to, co dawno wiedzieli Indianie, na terytoriach których prowadzono badania. Indianie Heiltsuk odróżniają oba typy wilków."


Nie odróżniają ich, jak rozumiem, oczami duszy, więc to co jedzą wilki ma wpływ na ich wygląd.

Nie czuję się mocny w tym temacie, przytoczyłem te przykłady, żeby pokazać, że pokarm jaki podajemy naszym rybom, może mieć wpływ na ich genom, na zmiany w nim, a przecież przykłady te dotyczą pokarmów, produktów naturalnych.

Opublikowano

Żeby nie odchodzić od tematu owszem RNA ma wpływ na bieżące funkcjonowanie organizmu. Natomiast DNA, zawierające informacje dziedziczone, zgodnie z tym co wiemy jest niezmienne. I warunki życia nie mają wpływu na jego skład. Gdyby było inaczej identyfikacja ludzi i zwierząt na podstawie DNA byłaby niemożliwa. Upraszczając poszukiwany przestępca żywiący się marchewką po przejściu na dietę mięsną byłby nie do zidentyfikowania na podstawie DNA.

Uzbierało się sporo ciekawych informacji, może warto podyskutować na temat dziedziczenia cech w osobnym temacie.

  • Dziękuję 1
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.