barian Opublikowano 22 Sierpnia 2007 #1 Opublikowano 22 Sierpnia 2007 Witam Do końca roku mam zamiar założyć kolejny baniak, wielkość jak w tytule. Wymiary mogą się jeszcze minimalnie zmienić, ( rozpocząłem II etap zagospodarowania poddasza w domu i akwa będzie pod wymiar jaki wyjdzie ) Chciałbym się podzielić z wami na bieżąco zaawansowaniem prac, jak i przedyskutować nurtujące mnie tematy. Jako że temat jest ogólnie bardzo szeroki chciałbym moje zapytania podzielić na kilka tematów, które zamieszczę w poszczególnych działach W poniższej dyskusji chciałbym poruszyć sprawę obsady. Biorąc pod uwagę wymiary nowego akwa chciałbym połączyć mbuma z non mbuma, Planowana obsada Aulonokara firefish A. Red Orchidee A. stuarganti A. Jacobfreibergi A. Lwanda Otopharynx lithobates C. morii Protomelas sp. steveni Tajwan Plus Mbuna Od 3 do 5 gatunków Prosiłbym doświadczonych kolegów o uwagi oraz o propozycje jak sami zagospodarowalibyście 1500 l , obsada jak i ilość. Chciałbym aby obsada była jak najbardziej zróżnicowana, lecz oczywiście z uwzględnieniem potrzeb poszczególnych gatunków. ( drapieżniki odpadają, może w następnym akwa ). [/b]
Łonio Opublikowano 23 Sierpnia 2007 #2 Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Po pierwsze gratuluje pomysłu na świetny baniak. Zapowiada się piękny kawałek Malawi. Co do obsady, to w sumie wiem, że o gustach się nie dyskutuje, ale czy naprawdę chcesz "oszpecić" swoją obsadę wynalazkami bodajże z Tajlandii? Mówię tu o A. firefish i A. red orchidee. Jeśli koniecznie chcesz jeszcze jakąś Aulonocarę, to polecałbym baenschi. Do tego bym dorzucił Placidochromis phenochilus, lub Copadichromis borley. Reszta non mbuna będzie się prezentowała pięknie Co do mbuny, to się nie wypowiadam, bo się nie znam No ale wiadomo, że przydałoby się dobrać obsadę, której nie szkodzą mrożonki A co do zagospodarowania i wystroju, to proponowałbym jakieś duże kamienie i obowiązkowo piasek. Aulonki i moorii uwielbiaja kopać. Protomelasy za to chętnie skubią glony z kamieni, a moje lithobatesy również lubią przekopać trochę piasku.
barian Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Autor #3 Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Co do A. firefish i A. red orchidee. Może wynalazki ale przepiękne. Szczerze mówiąc nawet nie wiedziałem że są to wynalazki Może za A. firefish A. red-rubin. Nie bedę uktywał że zależy mi na dużej kolorystyce. Ale na pewno bedę preferował naturę w akwa. Zastanawiam się tylko jak dużo gatunków aulonocar mogę dobrać do zbiornika,nie nastawiam się na hodowle ale nie chciałbym krzyżówek. Twoje propozycje także są godne uwagi.
Łonio Opublikowano 23 Sierpnia 2007 #4 Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Nie pamiętam gdzie, ale kiedyś widziałem rozpiskę, jak można połączyć Aulonki, aby się nie krzyżowały. Biorąc pod uwagę, że planujesz duże akwa, to jeśli dobrze dobierzesz Aulonocary, to się nie będą krzyżowały. Aulonocara rubin red też nie występuje w naturze, tylko jest wynikiem krzyżówki chyba maleri z eureka. Jeśli zależy Ci na czerwieni, to właśnie bym preferował Copadichromis borley Kadango. Co do A. jacobfreibergi, to też masz kilka odmian barwnych. http://www.cichlid-forum.com/profiles/category.php?cat=3<-- tutaj możesz sobie obejrzeć kilka z nich. W sumie motywem przewodnim u samców non mbuna jest głównie kolor niebieski. Lithobatesa masz niebieskiego, ale jemu dojdzie piękny żółty irokez (oczywiście w odmianie Zimbabwe Rocks). Moorii również są niebieskie. Plusem jest, że tu samice prezentują taką barwę. Ale uprzedzam, że to dość agresywny gatunek, zwłaszcza w czasie tarła. Protomelas steveni taiwan taiwan reef to połączenie żółtego, niebieskiego i czerwonej płetwy odbytowej. IMHO jedna z najładniej ubarwionych ryb w Malawi. Placidochromis, o którym pisałem wcześniej niby też jest niebieski, ale dorosłemu samcowi dochodzą ciekawe plamy i też wygląda to fascynująco Pomyślałbym również, nad zamianą moorii na Copadichromis azerus. Widziałem oba gatunki na żywo i IMHO kolorystyką azerus przebija moorii.
barian Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Autor #5 Opublikowano 23 Sierpnia 2007 łonio puść wodze fantazji, zaproponuj jakbyś widział obsadę po swojemu. Najbardziej obawiam się złego doboru pod względem diety. w wielu przypadkach opis żywienia danego gatunku jest zbyt ogólny, a w trzymaniu non mbuma mam małe doświadczenie.
Łonio Opublikowano 23 Sierpnia 2007 #6 Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Jeśli chodzi o dietę, to w sumie najbardziej odbiega od wszystkich chyba Protomelas steveni taiwan. Preferuje on raczej glony. Jednak gdy kamienie Ci zarosną glonami, to będzie sobie jakoś dawał radę No niby w takim baniaku można już sobie popuścić wodze fantazji Osobiście bym preferował z non mbuna: Aulonocara baenschi http://www.cichlid-forum.com/profiles/species.php?id=632 Aulonocara jacobfreibergi (Otter Pt.) http://www.cichlid-forum.com/profiles/species.php?id=1383 Copadichromis azerus http://www.cichlid-forum.com/profiles/species.php?id=1008 Copadichromis borleyi Kadango (odmiana barwna czerwona) http://www.um-um.pl/malawi/details.php?image_id=4518&mode=search Placidochromis sp. "Phenochilus Tanzania"http://www.cichlid-forum.com/profiles/species.php?id=1218 Protomelas sp. "Steveni Taiwan" (Taiwan Reef)http://www.cichlid-forum.com/profiles/species.php?id=1235 Otopharynx lithobates (Zimbawe)http://www.cichlid-forum.com/profiles/species.php?id=2292 to by była moja obsada, ale w sumie nie jestem żadnym autorytetem Osobiście bym pozostał tylko przy non mbunie.
milc Opublikowano 23 Sierpnia 2007 #7 Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Może to i odmiana hodowlana, nawet nie znalazłem na ten temat informacji, ale z niecierpliwością czekam, aż moja się wybarwi. Zresztą, jak ktoś widział te zdjęcia... http://www.pbase.com/plantella/malawistgt Zresztą, co do bycia w zgodzie z naturą... Labidochromis caeruleus - może nie wszyscy wiedzą, że "caereleus" znaczy mniej więcej "ciemnoniebieski", a ten popularny yellow, który macie w swoich zbiornikach, to odmiana kolorystyczna bardzo rzadka w jeziorze, w porównaniu z niebieską! W jakimś sensie to też mutacja... Czy ktoś z Was ma "prawdziwego" L. caereleus, takiego jak ten: http://www.mbuna.dk/til_salg.htm http://www.akvariumas.lt/galerija/labidochromis/images/labidochromis_caeruleus.jpg Hę? milc
Łonio Opublikowano 23 Sierpnia 2007 #8 Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Zresztą, co do bycia w zgodzie z naturą... Labidochromis caeruleus - może nie wszyscy wiedzą, że "caereleus" znaczy mniej więcej "ciemnoniebieski", a ten popularny yellow, który macie w swoich zbiornikach, to odmiana kolorystyczna bardzo rzadka w jeziorze, w porównaniu z niebieską! W jakimś sensie to też mutacja... Czy ktoś z Was ma "prawdziwego" L. caereleus, takiego jak ten: http://www.mbuna.dk/til_salg.htm http://www.akvariumas.lt/galerija/labidochromis/images/labidochromis_caeruleus.jpg Hę? milc hmm, a czy przypadkiem nie mylisz faktów w tym przypadku? Bo IMHO co innego jest "stworzenie" w laboratorium jakiegoś wynalazku via A. firefisch, a co innego występowanie w Niassa odmiany kolorystycznej. Bo niebieskie "yellowki" występują w jeziorze, podobnie jak i żółte. Tyle, że w innych rejonach. Weź spójrz, że choćby Aulonki występują w różnych odmianach barwnych nie tylko jeśli chodzi o miejsce, ale i głębokość. Jedna odmana potrafi mieć różne barwy w zależności od głębokości występowania. Zresztą, chyba nie to jest przedmiotem dyskusji w tym topiku
nimbo Opublikowano 25 Sierpnia 2007 #9 Opublikowano 25 Sierpnia 2007 ( drapieżniki odpadają, może w następnym akwa ). nie popieram takiego postępowania jak dla mnie w takim akwa muszą być drapieżniki w kwestii o post wyżej zgadzam się z Łonio, są zarówno niebieskie jak i żółte "yellowki" a ich barwy są zależne od miejsca występowania w jeziorze. Zresztą, co do bycia w zgodzie z naturą... Labidochromis caeruleus - może nie wszyscy wiedzą, że "caereleus" znaczy mniej więcej "ciemnoniebieski", a ten popularny yellow, który macie w swoich zbiornikach, to odmiana kolorystyczna bardzo rzadka w jeziorze, w porównaniu z niebieską! W jakimś sensie to też mutacja... W związku z tym radze także uwzględnić Champsochromis Caeurelus są dwie odmiany tych ryb jest niebieska oraz czerwono-pomarańczowo-czarna... oczywiście chodzi o kolorystyke samców, samice tych pierwszych mają trochę jaśniejszy odcień szarości Co do obsady akwa nie rozpędzałbym się aż tak bardzo z gatunkami... niestety chcesz non mbune i mbune 8) ja bym dał maksymalnie 10gatunków mbuny pomieszanej z non mbuną, osobiście uważam także iż nie warto mieszać delfinka z mbuną, może się to źle skończyć dla delfinka jak będą młode ale jak będą już duże problem może mieć mbuna... zastanów się dobrze jakie konkretnie ryby chcesz: mbune, haplochromis, drapieżniki, aulonacary...
barian Opublikowano 25 Sierpnia 2007 Autor #10 Opublikowano 25 Sierpnia 2007 nie popieram takiego postępowania jak dla mnie w takim akwa muszą być drapieżniki Chyba do nich nie dorosłem jeszcze No chyba że w obsadzie z non mbuma widziałbyś jakiegoś drapieżnika do redukcji narybku ( nie planuje hodowli, a wiem po aktualnym akwa ile potrafi się wychować rybek pomiędzy dużej ilości skałek. Nimbo Z chęcią poznałbym twoją obsadę na takie akwa. Biorąc pod uwagę obsadę chciałbym połączenia gatunków między innymi pod względem ich naturalnych stanowisk, tj. od skały/groty do toń jeziora. Aktualnie mając samą mbunę mam sytuacje że jeśli mam gości to akwa jest jakby całkiem bez ryb bo wszystkie pochowane. Dlatego marzy mi się malawi mix. Niemniej nie mam zamiaru zrobić mixu kosztem pysiów. tak jak to widziałem na wielu ewropejskich stronach poświęconych malawi, same samce bo ładniutkie. Co do połączenia mbumy z non mbuma to zastanawiam się nad jednym gat mbuma ale za to w dużym stadzie. Mam małe stadko saulosi 2+4 + z czterech miotów po kilka małych i obserwacja zachowań wewnątrz ich gatunku jest naprawdę ciekawa. Może znacie inny gatunek który jest może jeszcze ciekawszy do połączenia z non mbumą w dużym stadzie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się